List otwarty, Szanowni użytkownicy Portalu, Szanowni związkowcy z OZZPiP.

Związkowy zakaz kontraktów pielęgniarek i położnych 2011.

.

.

List otwarty

Szanowni użytkownicy portalu
Szanowni związkowcy z OZZPiP

Od lipca 2005r. nie uczestniczę czynnie w działaniach związku, którego jestem założycielką i którym dane mi było przewodniczyć w latach 1995-2005. Nadal jednak „żyję” problematyką związkową i zawodową, obserwuję i oceniam wszelkie działania związkowe, czytam też komentarze użytkowników Portalu Pielęgniarskiego. Uważam, że każdy ma prawo komentować politykę zdrowotną obecnego Rządu RP oraz oceniać działania naszych reprezentantów ze związku bądź samorządu zawodowego. Dobrze byłoby, aby nasza krytyka była merytoryczna i nie obrażała nikogo. Ja krytycznie oceniam politykę Rządu w zakresie ochrony zdrowia. Przegłosowana 18.03.2011 przez Sejm RP (posłów PO, PSL i innych zgodnie z listą głosowania sejmu) ustawa o działalności leczniczej już na wstępie „rękoma” działaczy związkowych z OZZPiP skonfliktowała środowisko pielęgniarek i położnych. Nasuwa się pytanie „czy działacze związkowi z OZZPiP nie wiedzieli co złego dla pielęgniarek i położnych przyniesie przekształcenie publicznych szpitali w spółki prawa handlowego lub ich sprywatyzowanie. Gdzie było Prezydium OZZPiP, zespół negocjacyjny oraz pozostali członkowie Zarządu Krajowego, gdy był czas na oprotestowanie działań Rządu, dlaczego akceptowali Przewodniczącą Związku, która nieustannie w wypowiedziach medialnych mówiła o determinacji Minister Zdrowia, podpisywała kwestionowane przez środowisko porozumienia, była lojalna i podporządkowana woli Minister Zdrowia, a teraz stwierdza, że została oszukana. Czy dlatego opinia związku OZZPiP dotycząca ustawy (umieszczona na stronie internetowej) była tak skromna i nie uwzględniała zagrożeń dla środowiska. Czy zespół tzw. negocjacyjny znał ustawę o spółkach prawa handlowego. Czy koleżanki z zespołu wiedziały, że już niedługo w szpitalach – spółkach nie tylko formy zatrudnienia będą konfliktem między pracownikiem a prezesem spółki. Koleżanki, co stało się z ruchem związkowym, że nie umiał wspólnie z innymi organizacjami związkowymi działać na rzecz pracowników i pacjentów. Ja też uważam, że praca na umowie cywilno-prawnej w szpitalach nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale nigdy publicznie nie konfliktowałabym środowiska zawodowego. Wszyscy wiemy, że przedstawiciele Rządu, Minister Zdrowia świadomie akceptuje łamanie dyrektywy unijnej w zakresie czasu pracy pracowników medycznych pracujących na kontraktach. Czy dlatego m.in. Rząd uznał, że może być pionierski w Europie i aby nie łamać prawa niezbędne są spółki, umowy cywilno-prawne, brak norm obsady stanowisk pracy, nowe taryfikatory płac ustalone przez Prezesów, Rady Nadzorcze itp.
Tymczasem w mojej ocenie Rząd RP odpowiedzialnością za politykę zdrowotną obarczy samorządy lokalne, które my – pracownicy medyczni, związkowcy, będziemy obwiniać za przekształcenia szpitali. Jeżeli związkowcy obarczą też odpowiedzialnością władze związku to zapewne doprowadzą do nadzwyczajnych Zjazdów regionalnych i krajowych i wybiorą takie władze, które nie będą widziały swoich własnych interesów, tylko cel nadrzędny, jakim jest pracownik – pielęgniarka, położna w systemie zdrowia. Bardzo dobrze, że Przewodnicząca zrozumiała swoje błędy i medialnie zapowiedziała swoją dymisję z funkcji przewodniczącej.
Ja mam osobistą satysfakcję, że udało się wspólnie z koleżankami związkowymi i innymi organizacjami związkowymi nie dopuścić do przekształceń szpitali w spółki u schyłku Rządu SLD w 2004r i to dzięki Posłom Pis, PSL oraz PO na czele z byłą Panią Poseł E. Kopacz.

Bożena Banachowicz

.

Komentarze użytkowników

#1  2011.03.28 08:41:10 ~AGA

DO Pani Banachowicz. Niech Pani nie wypowiada się więcej publicznie, bo nie wie o czym mówi. Zawsze związek był przeciwny spółkom, mówił o zagrożeniach po przekształceniu. Trzeba się dokształcić proszę Pani! A co Pani zrobiła? Wstyd mi było przyznawać się, że jestem pielęgniarką za Pani rządów!

#2  2011.03.28 09:41:19 aufnal@op.pl

Drogie koleżanki Długo nie zabierałam głosu lecz cały czas śledziłam co się dzieje w naszym środowisku. Dziękuję Pani Bożeno ,że zabrała Pani głos ,bardzo mądre słowa.Myślę ,że trochę refleksji koleżanko AGO,bez obrażania.Gdyby Pani Bożena nie założyła związku nie byłoby nas dzisiaj tu i teraz.Nikt z kulawą nogą nie brałby pod uwagę naszych zawodów.Mimo braku woli politycznej,arogancji i ignorancji władzy względem naszego środowiska dzięki właśnie determinacji związku pod zarządem Pani Bożeny udało się małymi krokami przeforsować trochę zmian dla naszego środowiska.Może dla wielu to nie wiele ale przy tak trudnych okolicznościach,wiecznych transformacjach ,reformach reform udało się wiele.To co stało się za kadencji Pani Gardias to tylko ośmieszenie środowiska.Nie wiem komu tak bardzo zależało na upolitycznienie związku,jawna manipulacja,skłócanie środowiska.Muszę przyznać ,że to szczególnie obecnie panującej Pani Gardias udało się.Za jej kadencji sytuacja naszej grupy jeszcze bardziej skomplikowała się. To na co zwraca uwagę Pani Bożena świadome łamanie dyrektywy unijnej to jest to o co chodziło obecnej Pani minister i rządzącym.Nikomu nie wyjdzie to na dobre. Dlatego zamiast opluwać należy usiąść przemyśleć co nie udało się i jak to można próbować naprawić.Nie rozpaczajmy nad rozlanym mlekiem tylko wyciągnijmy wnioski z bolesnej po raz kolejny lekcji i zacznijmy się w końcu jednoczyć i iść do boju ramię w ramię i te co w szpitalach publicznych pracują i te co na kontraktach,w NZOZ-ach by w końcu ucywilizować wykonywanie naszego zawodu

#3  2011.03.28 09:49:40 ~mgr p-arz

`~Do Aga ~ Całkowicie się z Tobą zgadzam . Dodam tylko , że Pani Bożena Banachowicz razem ze swoją świtą ( kółkiem różańcowym ! ) nie zrobiły kompletnie nic na rzecz zbliżenia do pielęgniarstwa europejskiego . magister pielęgniarz .

#4  2011.03.28 09:54:29 aufnal@op.pl

Teraz jest czas by zawalczyć o normy zatrudnienia, minimalną stawkę godzinową na kontraktach ,czy minimalną płacę -jeśli to jest umowa o pracę,czas pracy maksymalny jaki może bezpiecznie pracować pielęgniarka czy położna,zagwarantowanie urlopu na umowach cywilno- prawnych czy kontraktach,sprzęt do pracy typu podnośniki ,łóżka regulowane,ślizgi,zaczniemy egzekwować przepisy BHP do bólu ,inne zabezpieczenia socjalne.To wszystko istnieje w cywilizowanej Unii a skoro w niej jesteśmy to tak samo nam winno przysługiwać to nic nowego. O te sprawy bezwzględnie trzeba zawalczyć. Pracowałam rok w Anglii i wiem doskonale jak wygląda praca i warunki pracy naszych zawodów.Nie ma żadnego usprawiedliwiania ani wykręcania ,że nas nie stać na takie czy inne rozwiązania bo kraj na dorobku.To nas nie powinno obchodzić. Czas również zmienić myślenie .Nie zastawiajmy się pacjentami i nie próbujmy walczyć o ich dobro bo to nikogo z decydentów nie ochodzi. Jeśli zawalczymy o siebie, o swoje prawa to i pacjentom rzecz jasna się poprawi. Na całym świecie pracownicy walczą o SWOJE prawa a nie cudze.

#5  2011.03.28 10:07:36 ~iwa

Wszystko pięknie wygląda - propaganda sukcesu PO jest wielka prawie można uwierzyć Pani Minister.Droga koleżanko, pani Bożeno ja też działam od 2001r w Zwiazkach ale takiego braku poszanowania dialogu społecznego jak teraz nie było za rządów zarówno SLD jak i PIS. Zgłoszone uwagi nie tylko przez Związek OZZPiP nie zostały uwzględnione przez Rząd. Ogólnopolska nagonka na Związkowców ośmieszanie ich to domena rządów PO.

#6  2011.03.28 10:11:57 ~Ada

Proszę się zdecydować, normy zatrudnienia czy kontrakt! Minimalna płaca na kontrakcie? Mówiłam dokształcić się i takich głupot nie pisać! Kontrakt podpisują dwie strony i wara wszystkim, którzy chcieliby ingerować! Przypominam KODEKS PRACY czytajcie! Art 22 par. 1 - par. 1,2

#7  2011.03.28 10:23:00 ~iwa

Cd. Obecnie prezesi spółek zatrudniają pielegniarki tylko na kontrakty. Za chwilę nie będzie Związku OZZPiP i nie bedzie znaczenia czy na czele stoi pani Gardias czy pani Banachowicz.Rolę związku pewnie przejmie Stowarzyszenie Pielegniarek Kontraktowych na czele z panią Wroną. Pewnie będziemy walczyć jako pielęgniarki kontraktowe o swoje przywileje. Z tym że wtedy też nas osmieszą, bo powiedzą, że same chciałyśmy pracować na kontrakty, a teraz nam się coś nie podoba. ha ha jakie jesteśmy same widzimy.

#8  2011.03.28 10:53:41 aufnal@op.pl

Droga ADO czytaj dokładnie komentarze i nie emocjonuj się tak.Ja wyraźnie napisałam o co trzeba zawalczyć.W UE istnieje albo minimalna stawka w danym zawodzie albo minimalna płaca w danym zawodzie i o tym mówię ,czyli jeśli kontrakt to niech będzie ustalona minimalna stawka ,poniżej której pracodawca nie mógłby zaoferować i tak samo ma się do umowy o pracę minimalna -płaca dla danej grupy zawodowej.Jeśli chodzi o przyszłość związków zawodowych to najlepsza forma jeśli związki wyszłyby z zakładów pracy i zaczęły być autonomiczne i wówczas mają realną formę nacisku ,tak to funkcjonuje w UE. Jestem przekonana jeśli powstaną spółki pracodawcy za wszelką cenę będą utrudniać tworzenie związków zawodowych i one nie będą miały racji bytu ale to niechybna przyszłość

#9  2011.03.28 11:21:44 aufnal@op.pl

Jeśli chodzi o normy zatrudnienia to ma obowiązywać wszystkich pracodawców -czy spółki czy publiczne zakłady.Takie zasady obowiązują w UE.I o to należy zawalczyć,bo to będzie miało przełożenie na naszą pracę.Pracodawcy będą musieli czy im się podoba czy nie przestrzegać tych norm i przestana wykorzystywać dziki rynek usług ,który obecnie panuje.Tym należy się zająć- warunkami pracy,przestrzeganiem zasad BHP,wypracowaniem minimalnych norm zatrudnienia,minimalnej płacy czy stawki godzinowej ( w zależności od formy zatrudnienia),pakietów socjalnych.To powinno przyświecać teraz wszystkim organizacjom związkowym,stowarzyszeniom,czy samorządowi zawodowemu. Nasz zawód to nie epoka kamienia łupanego to bardzo ważny odpowiedzialny zawód ,tak bardzo ceniony i szanowany na świecie i tak mamy się szanować i walczyć o takie same prawa jak są w UE

#10  2011.03.28 11:31:56 ~ewa

Podoba mi się list Pani Banachowicz to co się teraz dzieje to jest porażka dla związku .jesteśmy podzielone a to nie wróży nic dobrego . Związek jest uwikłany w politykę. Pani Bożena prowadziła związek w mojej ocenie dobrze . Była to osoba lojalna wobec związku nie układała się politycznie . Zrobiła dużo dobrego o nas się mówiło i z nami się liczono w przeciwieństwie do obecnej sytuacji.W chwili obecnej nie mamy poparcia nawet wśród pacjentów ponieważ to oni są również wykorzystywani do naszej walki, czego nie akceptują.

#11  2011.03.28 11:33:36 ~anes

DO aufnal@op.pl Czy zwiazek zawodowy ma negocjowac minimalne stawki czy urlop na kontrakcie? to juz z twojej strony przesada.Jesli ktos jest na kontrakcie czyli jest firmą to niech sam negocjuje swoj kontrakt.jesli chce pracowac na kontrakcie to albo sie godzi albo negocjuje albo szuka dalej. Najlepiej zrobic za kogos wszystko a ten ktos palcem nie kiwnie.Idac na kontrakt dobrze wiadomo ze trzeba radzic sobie samemu.Kodeks pracy obowiazuje tylko na umowie o prace i tu rola zwiazkow zawodowych a rowniez i samego zatrudnionego.Jest nas mało w zawodzie wiec stawiajmy warunki,a nie tylko liczmy na zwiazki.Ponadto praca zwiazkowa w zakladach to czysto spoleczna funkcja.dodatkowo jest ciezki czas, duzo problemow pracowniczych, czasami trudno wszystkiego przypilnowac,a taka nagonka na czlowieka powoduje ze ma on dosc i odchodzi.Przyjdzie ktos inny tylko oby znał sie od razu na wszystkim.Pozdrawiam- dzialaczka zwiazkowa w zakladzie.

#12  2011.03.28 12:10:15 ~kiedyś

Byłam uczestnikiem kilkunastotysięcznej demonstracji w Warszawie, na której nie raczyła Pani się pojawić zostawiając pielęgniarki na samosterowaniu. Za Pani czasów z ministrami, prezesami rozmawiałyśmy bez barier i kordonów policji, każda, jak poczekała trochę mogła nawet rozmawiać indywidualnie.

#13  2011.03.28 12:34:09 erka7

Zawsze czytam wiadomości na portalu i komentarze, dziś swój komentarz dodaję po raz pierwszy. Pani Bożeno zgadzam się z panią całkowicie, przecież nie od dziś wiemy co szykuje się w służbie zdrowia. Okupowanie trybun sejmowych w dniu głosowania to trochę za późno, co Pani Gardias zrobiła w sprawie ustalenia norm zatrudnienia w naszym zawodzie. Gdyby te normy, korzystne dla nas zostałyby wywalczone to i kontrakty nie byłyby takie straszne. Ale takie sprawy są mało medialne, więc dla "Pań w czepkach nietrakcyjne.

#14  2011.03.28 12:41:44 ~koza

Z ogromnym żalem przeczytałam list Pani B. Banachowicz. Była Pani charyzmatyczna osoba, jak na tamte czasy. Dzisiaj jest inaczej i bardzo mnie boli, że to właśnie Pani podważa działania Związku. myślę, że tak daleko odeszła Pani od realiów, że nie potrafi Pani ocenic w rzetelny sposób obecnej sytuacji. Delegaci Związku w odpowiednim czasie podziękowali Pani za dalszą reprezentację. Proszę przyjąc tę decyzję z godnością i nie próbowac na naszych problemach rozgrywac swoich prywatnych wojenek! Sama Pani psuje sobie wizerunek. ŻAL!

#15  2011.03.28 12:54:11 aufnal@op.pl

Tak drogie koleżanki związek zawodowy właśnie po to jest by wynegocjować dla nas wszystkich takie zapisy by dawały gwarancję że nikt nie będzie manipulował i wykorzystywał .Takie minimum jest niezbędne ,i daje poczucie bezpieczeństwa pracy i płacy .Czy to jest kontrakt czy umowa o pracę nie ma znaczenia.Kiedy pójdziesz podpisywać kontrakt to będziesz wiedziała że poniżej minimum pracodawca nie może Ci zaproponować,nie będzie mógł wykorzystywać swojej pozycji dominującej.O ile jest możliwość negocjacji tam gdzie jest co najmniej kilka szpitali czy innych jednostek a co innego jak jeden szpital czy dom pomocy i nie masz możliwości negocjacji ,jesteś stawiana pod mur albo bierzesz co Ci daje albo na trawkę.Takie są realia .Takie same sytuacje miały miejsce wcześniej w krajach unijnych gdzie była wolna amerykanka i wykorzystywanie pozycji dominującej jako pracodawca i dlatego doprowadzono wspólnie związki z samorządem zawodowym do zapisów ,które gwarantują minimum i od tego dopiero można negocjować ale wzwyż. Jeszcze długo nikt nie będzie nas traktował jak współpartnera dopóki nie będzie zapisów ustawowych,takie są realia polskiego piekiełka.I nie obrażajcie się tylko tylko jednoczmy się dla wspólnego NASZEGO dobra

#16  2011.03.28 13:15:49 aufnal@op.pl

Moje koleżanki Pani Bożena jak najbardziej wie co mówi,ma też moralne prawo zabierać głos bo jest matką tego związku,to dzięki je4j prostocie i skromności a jednocześnie determinacji mogłyśmy wspólnie przepchnąć wiele zmian dla nas,o wielu sprawach powiedzieć głośno i wiele upublicznić. Nam na prawdę nie potrzeba politykierów ani gwiazd jak to ma obecnie miejsce tylko takich liderów bezwzględnych,którzy nie będą bali się powiedzieć NIE,nie będą próbowali układać się z nikim i twardo obstawać przy swoim .To ,że została odsunięta to tylko zasługa koleżanek politykierek,które myślały że brylowanie na salonach pozwoli załatwić wiele.Wiele to one napsuły a dodatkowo ośmieszyły nas.Teraz wierzcie mi będzie bardzo trudno odbudować i wizerunek i wigor do działania jaki był na początku.

#17  2011.03.28 13:29:56 ~Aga

Bzdury i samochwalstwo Pani Banachowicz! Jeszcze raz powtarzam, chcesz kontraktu - negocjuj sam wszystko! Czy inny przedsiębiorca ma zapewnioną minimalną płacę - stawkę? NIE! Bankructwa firm są na porządku dziennym! Więc i WY PANIE KONTRAKTOWE jesteście taką firmą! Powodzenia i nie wykorzystujcie tu uprawnień pracowniczych, bo nie chciałyście być pracownikami! A może tu troszkę i tam troszkę!

#18  2011.03.28 13:33:03 ~graż

Do ąnes, droga "działaczko związkowa" z twoich słów wypływa to co niestety czesto obserwuję na tym portalu: interesuje cie tylko własny interes- inni niech radzą sobie sami, z takim podejsciem nie powinaś się nazywac działaczką. Informuję, chociaz to też już tu podkreslano, że są pielęgniarki na kontrakcie nie z własnej chęci a z musu, ja tak pracuję od 11 lat- nie ma u nas inej formy zatrudnnienia w higienie .Negocjacje to tylko piękna nazwa, i sama mogę naptawdę niewiele.Meszkam w małej miejscowosci i od lat liczę na działaczki, ale niestety w naszym kraju każdy widzi tylko swój czubek nosa,nawet izby też tak nas traktują, bylebyśmy płaciły składki.

#19  2011.03.28 13:41:04 ~do erka 7

Ty chyba nie jesteś na bieżąco z informacjami? Do czasu drugiego czytania w sejmie stanowisko ustalone ze stroną społeczną w tym zakresie było jednolite. to właśnie na II czytaniu PO wniosła poprawkę, o którą toczył się bój! Dołożono zapis"jednoosobowa działalność gospodarcza jako.indywidualna praktyka pielęgniarki wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego na podstawie umowy z tym podmiotem lub indywidualna specjalistyczna praktyka pielęgniarki wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego na podstawie umowy z tym podmiotem" . To PO w swoim fortelu ostatniej chwili zmienia zdanie i dopisuje takie rzeczy z nadzieją, że pielęgniarki z OZZPiP się nie zorientują!

#20  2011.03.28 14:00:57 ~do 6

A co to za słownictwo "WARA"?

#21  2011.03.28 14:23:56 ~gaga

Dorota G reprezentuje 40% pielęgniarek z czego 30% to osoby które za chwile odejdą na emeryturę i tak naprawdę przez całe swoje życie zawodowe nic dobrego nie zrobiły dla pielęgniarstwa , które obecnie znajduje się na dnie pod każdym względem , a jedyne co potrafia robic to 9% to działaczki związkowe które od lat nie pracują czynnie w zawodzie, a 1% to czynne zawodowo pielęgniarki = mądre światłe i chcące cos zmienić w tym zawodzie i uczynić z niego elitarną profesję

#22  2011.03.28 14:25:54 ~Hm

Coś nie tak jest z tą naszą służbą/ochroną zdrowia.W swoich rozważaniach kręcimy się wokół własnego ogona.Aby doszło do dalszych zmian, wcześniejsze etapy planu powinny być prawidłowo zrealizowane i prawidłowa realizacja utrwalona w środowisku ( temat wymaga tego warunku-to nie już teoria)Nieżyjąca minister Cegielska zostawiła Rozporządzenie o normach zatrudnienia (21XII 1999 r.)-ważny sygnał, że brak danych (prawidłowych)do wyliczeń procedur medycznych, kosztorysów.Do tej pory 2011 r. sprawa nie rozwiązana, a życie pokazuje, że wyniki uzyskane w Polsce znacznie odbiegają od europejskich ( hipotetyczne przyczyny:1)brak umiejętności osób prawnie wskazanych przez ustawodawcę;2)manipulacja danymi.DODATKOWE ZJAWISKO-BIERNOŚĆ ORGANÓW PAŃSTWOWYCH.BRAK OFICJALNYCH DANYCH CO DO KONSEKWENCJI TEGO ZJAWISKA! Dalsze wydarzenia po 2000r. wskazały na niejasności,nieprawidłowości gospodarki lekami, sprzętem (afery, wpływy firm na politykę itd.)

#23  2011.03.28 14:27:48 ~Hm cd.

SZPITALE-(BUDYNKI)wiedza na temat norm w budownictwie szpitalnym funkcjonuje w polskich medycznych podręcznikach akademickich od kilkudziesięciu lat, jest zbliżona do norm europejskich.Problem jest inne natury, dlaczego nie była realizowana? Ciągle mówimy o dostosowaniu.Obecnie jesteśmy w okresie próby następnych przekształceń, ale komu powierzamy to zadanie? Świadomi wcześniejszych osiągnięć, co teraz zrobią?

#24  2011.03.28 15:33:17 ~gaga

Do gagi- nie podzielam tej opinii, choć piszesz pod moim nick-em!

#25  2011.03.28 15:58:51 ~gaga

Szanowna Pani B. Banachowicz-to nie jest dobry czas na Pani wypowiedź!

#26  2011.03.28 17:57:29 ~gość

Pani Banachowicz- chwali się, ile to ona i politycy zrobili dla pielęgniarek.nie dopuścili do przekształceń w spółki, krytykuje panią GARDIAS, zamiast się wymądrzać jak masz dobrą wolę to pracuj, wspieraj, bądź szarą eminencją, bądź z nami w walce o normowany dzień pracy, o normy ograniczające ilość podopiecznych, o BHP dla pielęgniarek, współpracuj z panią Gardias, walcz w ramie, w ramie z koleżankami pielęgniarkami, a nie bądź drugą wroną która tylko kracze, kracze, kracze.

#27  2011.03.28 18:01:40 ~gość

Proszę panią artykuł nie na czasie- a rządowi nic nie zawdzięczamy, na wszystko zapracowałyśmy same, za darmo nic nie dostałyśmy, a rząd jeszcze nas chce oskubać z KODEKSU PRACY.

#28  2011.03.28 18:02:50 ~gość

Oczywiście pani minister na pewno.

#29  2011.03.28 18:07:39 ~gość

Aufnal- to co piszesz to meritum sprawy, naszej sprawy pielęgniarskiej, to sama prawda i tylko prawda o to walczmy, to są nasze sprawy. ukłony położna

#30  2011.03.28 18:16:29 ~do gagi 20

Ten 1% mądrych ratuje życie polskich pacjentów i chroni przed tymi głupimi? Oj dziecko, takie mądrości wyniesione z uczelni, propagowane przez instruktorki, które szpitala nie widziały 20 lat szybko weryfikuje rzeczywistość. Na stronie NRPiP jest sonda i 90% poparcie.

#31  2011.03.28 18:32:05 ~gaga

Właśnie mam zamiar, dziś obroniłam się i biorę kontrakt, w Szwajcarii za 4500 euro, pa.

#32  2011.03.28 18:40:34 ~kontr.

Poparcie na stronie NRPiP w opublikowanej sondzie jest zasadne, ponieważ 95% Pielęgniarek zatrudnionych jest na umowie o pracę.Byłoby więc dziwne,że poparcie dla kontraktów zdobyłoby dużą liczbę głosów. Wystarczy 5% .A to już 100% pielęgniarek zatrudnionych na umowie cywilno-prawnej . Chociażby dla Nich, zapis w ustawie powinien pozostać. Co do zmiany zapisu w Ustawie i zmiany decyzji PO ? . Może nie warto robić takich ustaleń za plecami koleżanek kontraktowych, czy to nie miało wyglądać tak , że to właśnie my miałyśmy zostać"wykolegowane"za naszymi plecami.Cóż , jest stara zasada, los płata figle i niczego nie można być pewnym do końca.

#33  2011.03.28 18:49:07 ~kontr.

Wyrazy szacunku i uznania dla Pani Banachowicz. Bez jej pracy nie byłoby Związków.Dzielenie natomiast Naszego środowiska uważam za nieuczciwe. Wymieniamy poglady, ale tak naprawdę to nadal Panie w większości piętnują Pielęgniarki Kontraktowe.Dziękuję również za mądre opinie Pani aufnaj@op.pl

#34  2011.03.28 18:54:10 ~gość

Jeśli mi zaproponują kontrakt - to wezmę nawet za 4 tys, jestem zdrowa, dzieci już na swoim, mam czas, duże doświadczenie, jestem dyspozycyjna, a ponadto lubię to co robię, biorę kontrakt bo mam już wypracowaną emeryturę.trochę grosza się mi przyda.

#35  2011.03.28 19:03:56 ~emerytka

Dobry pomysł, również zdrowa emerytka.

#36  2011.03.28 19:08:41 ~kontr.

A ja mam jedno marzenie,niech ta cała słowna "szarpanina " się już skończy. Niech każda pielęgniarka będzie zatrudniona, w takiej formie jaka będzie dla Niej korzystna.Może czas skupić się na samej pracy.Może wystarczy wresczcie jedno miejsce , jeden etat ,ale za godziwe wynagrodzenie.Czy Panie naprawdę nie są zmęczone?

#37  2011.03.28 19:35:17 ~Cezar

Jak długo będzie kontraktowe eldorado jak zdrowiem zarządzają osoby nie kompetentne-nie potrafiące wdrożyć wiedzy funkcjonującej w tym kraju od kilkudziesięciu lat, zapewne realizacja Praw Człowieka nie stwarzała by problemu wstydliwego.Groteskowe jest też w tyhm kontekście powoływanie się na demokrację.

#38  2011.03.28 20:06:06 ~mgr piel

A czy etaty nie zazdroszcza zarobków kontraktom a Związek boi sie ze upadnie bo kontrakt nie może do niego należeć.chyba o to chodzi a nie o obrone zawodu.WALCZMY O 1,5 SREDNIEJ KRAJOWEJ DLA PIELĘGNIARKI

#39  2011.03.28 20:35:02 ~gość

To co zrobiła Banachowicz teraz schodzi na psy aż ręce opadają.

#40  2011.03.28 20:35:46 ~gość5

Mój oddział zdecydował,jeśli mamy wykonywać zadania lekarzy na kontraktach,też będziemy kontraktowe i za nich wielu czynności nie wykonamy.Zobaczymy kolegów w prawdziwej pracy;zaczynamy działać!

#41  2011.03.28 20:36:23 ~kontr.

Do mgr piel.Zgadzam sie z tą opinią.Zresztą , podobną opinię wyrażałam we wcześniejszych wypowiedziach. Realna podstawa wynagrodzenia i ustalenie maksymalnej liczby godzin dla Pielęgniarek to podstawa. Jeśliby to było np. 180 godzin maksymalnie miesięcznie, to tylko do tej liczby można by brać dodatkowe godziny na umowie o pracę i tylko tyle godzin można by wypracować na knotraktcie. Jest to chyba bezpieczna i realna propozycja. Ale mądre głowy niech myślą.

#42  2011.03.28 20:43:00 ~kontr.

Do gość5. My już tak pracujemy .Gwarantuję ,że można.Na początku był to szok dla Naszych partnerów dyżurowych, ale taka jest kontraktowa rzeczywistość.Pozdrawiam i życzę sukcesów.

#43  2011.03.28 20:46:21 ~kontr.

Poprawa tekstu #41.Przepraszam za błąd / zła literówka/ ma być wypracować na kontrakcie, a wyszło jakieś śmieszne słowo.

#44  2011.03.28 22:56:07 ~rena

Wiecie co, weźcie wy się wszyscy do pracy, uszanujcie cierpienie pacjenta, spójrzcie na niego - szarpał całe życie w PRL-u a teraz liczy pieniądze w aptece, do szpitala boi się iść bo nie wie czy dadzą mu zastrzyk- siostry regularnie wyjeżdżają do stolicy na pikiety a lekarzom trudno zaufać, skoro mniej się będą musieli uczyć - ciekawe jest życie staruszka. No cóż, gdyby kiedyś tego zawodu nie uplasowano na poziomie sióstr zakonnych, dzisiaj nie byłoby takiej dyskusji - to wszystko , pozdrawiam

#45  2011.03.28 23:06:36 ~kukuła

Szkoda,ze pani B.nie była taka cacy bedac oddziałową

#46  2011.03.28 23:19:59 ~beata

Moja firma to własnie spółka cywilno-prawna,od 7 lat.nikt nas nie zmusił do przejscia na kontrakty.cały czas pracujemy na etatach,mamy gwarancję zatrudnienia,pracowników nie ubywa ale przybywa.tylko w 1 prezes nas oszukał,w płacach.przed przekształceniem zarabiałysmy naprawdę ładnie.były wysługi,comiesieczne premie, 13 itp.w momencie przekształcenia prezes zabrał nam wszystko,zostawił grupy pomniejszone o jakies 30%.mówił(nawet przed kamerami ogólnopolskiej TV,ze to tylko najwyzej na kwartał.a tu mineło 7 lat i dalej mamy tylko gołe grupy.w żadnej placówce nie ma tak załosnie niskich płac jak u nas.ale mamy gwarancje zatrudnienia czego nie ma tam gdzie zarabiaja wiecej.

#47  2011.03.29 08:18:27 ~do kontr.

O czym ty mówisz? Jakie 180 godz/mies. na umowie o pracę JUŻ SĄ limity godzin miesięcznych. 5dni X 7,35godz. tygodniowo - TO ZAPEWNIA USTAWA O ZOZ + max. 150godz/rocznie nadgodzin - A TO KODEKS PRACY. Odnoszę nieodparte wrażenie, że nie wiecie z czego rezygnujecie dobrowolnie, a potem domagacie się tego samego! Mamona przysłania oczy!

#48  2011.03.29 09:30:13 ~ola.

Zastanawiam się skąd tyle jadu w was panie ,które reprezentujecie tak piękny zawód,boję się jako pacjentka,że jeżeli w stosunku do siebie tak się zachowujecie, to nie wierzę w przemianę w stosunku do pacjenta.Widać gołym okiem ludzi, którzy mają za zadanie przed komputerem opluć jednych sławić drugich,to tak jak młodzieżówka w partii.Przypominam sobie działalność Pani Banachowicz jako zwykły obywatel tego kraju skromna, dobra i widać było oddanie dla Was pani pielęgniarki.

#49  2011.03.29 15:18:21 ~edi

Olu! Po pewnym czasie takiego "szarpania się" i niepewności niestety wkrada się desperacja.Proszę sobie przypomnieć czy będąc pacjentką lekarz nigdy nie był zniecierpliwiony czy nieprzyjemny? Pewnie był tylko nie chce Pani o tym pamiętać.Każdy kto pracuje wierzy, że z tej pracy będzie w stanie się utrzymać-niestety nie przy tych zarobkach.A rachunki trzeba płacić i kredyty spłacać,bynajmniej nie na mercedesy a na przykład na mieszkania-to podstawa."Gołym okiem", jak Pani pisze widać wszystko i . nic.Jest takie powiedzenie, że pozory często mylą.Dobrze, że wypowiadają się również osoby postronne ale też właśnie dlatego że są postronne trudno im zrozumieć niektóre sprawy.Mam nadzieję, że Pani w swojej pracy jest perfekcyjna , zawsze uśmiechnięta i zadowolona bez względu na sytuację.W końcu jeśli się czegoś wymaga od innych to z pewnością od siebie wymaga się co najmniej tyle samo, jak nie więcej. Pozdrawiam!

#50  2011.03.29 17:02:27 ~WaWa

Odp. dla #45 ~kukuła gdzie ty koleżanko pracowałaś? B. Banachowicz była moją nauczycielką w studium medycznym, a później oddziałową. była wymagającą ale nie była "cacy" dla leniuchów. narażała się dla nas, dla związku poświęciła zawód, w 2005 żadna z tzw. "koleżanek" nie podała jej ręki. została na lodzie bez niczego

#51  2011.03.29 18:50:35 ~?

Wybory sfałszowane -pisanie jakiś bzdurnych odwołań i wywieranie presji na członkach- delegatach zjazdu aby powtórzyć głosowanie bo wygrała pani Jeleń a nie Borchulska co jej nie było w smak bo już leserka ostrzyła sobie ząbki na ciepły stołeczek. W całym życiu zawodowym opier###ała się i wspięła się na stanowisko po plecach koleżanek, to jak ma być dobrze w tym chorym OZZPiP.

#52  2011.03.29 21:16:51 ~kontr.

Do #47. Nie jest żadną tajemnicą, że pielęgniarki na umowie o pracę często łączą dyżury w dwóch różnych placówkach. Chodzi o zwykły limit godzin dla każdej pielegniarki, która będzie chciała mieć dodatkowe zatrudnienie/ przykładowo podałam 180 godzin możliwe dla pielegniarki do wypracowania w danym miesiącu, po łączeniu etatów na umowie o pracę, lub pracy na kontrakcie.

#53  2011.03.29 23:05:57 ~piel

Nie piszmy,niepotrzebny już nam ten portal to niepotrzebne ogniwo zawiści.

#54  2011.03.29 23:20:51 ~kukuła

WaWa,pracowałam na chirurgii do 1993.Nie byłam leniem ani obibokiem ale jakos nie zauważyłam zeby była dla nas cacy(jedynie była cacy dla 2-3 osób ale to były te co trzymały palec w jej.),niejedna płakała przez nią.Znam ja od najmłodszych lat,była wcześniej tylko asystentka pielegniarską.Nie przecze,ze moze cos chciała robic dobrego dla Zwiazku.

#55  2011.03.30 06:17:34 ~gosc

Ok zmiana tematu. Przestancie sie na wzajem szargac. Polecam wyjazd na konferencje.Bardzo ciekawe wyklady dla zainteresowanych kardiologio inwazyjo i wszystkim co jest z tym zwiozane. Uczestniczylam w jednym takin kompozjum w Melbourne. Dadaje link internetowy http://www.csanz2011.com/ Mozna sie zajestrowac i starac o sponsorstwo. Ja tam bede , za wszystko placi moj pracodawca. powodzenia

#56  2011.03.30 10:42:45 ~anes

Kolezanki kontraktowe same tu mowia ze sa zmuszane w wielu miejscach do kontraktow.Wiec po co te kontrakty zwlaszcza w szpitalach.Moze faktycznie lepiej zeby ich nie bylo. Czy nie lepiej walczyc o godne place, urlopy,socjalne bedac pracownikiem? Jesli jest sie na kontrakcie to nie ma KODEKSU PRACY niestety.

#57  2011.04.01 21:23:56 ~mmm

I to ja decyduję o mojej pracy a nie wszystkie pielęgniarki/

#58  2011.04.10 20:23:30 ~ona

TY? Wydaje ci się! Ty o niczym nie decydujesz.

#59  2014.02.20 23:36:41 ~Dumna

Jak można łamać dyrektywę której nigdy Polska nie ratyfikowała? To bzdura jakaś. A kontrakty pozwalają nam więcej zarobić i wreszcie czujemy się wolne gospodarczo i profesjonalne! Mam własną działalność, jestem firmą i jestem dumna!

Dodaj komentarz