Nowe fakty (mamy nadzieję, że nie tylko medialne!) w sprawie uznawania kwalifikacji polskich pielęgniarek w UE. Wiele osób zainteresowanych obecnie studiami pomostowymi powinno poważnie rozważyć za i przeciw ich odbywaniu.

Uznawanie kwalifikacji zawodowych polskich pielęgniarek i położnych w krajach UE.

 

..

Poniżej, na wstępie przedstawiam skrótowe kalendarium faktów w zakresie uznawania kwalifikacji zawodowych polskich pielęgniarek i położnych. Jego lektura ukazuje niekompetencje polskiego rządu, ministerstwa zdrowia w przedmiotowej sprawie. Na początku ze środków unijnych refundowano studia pomostowe dla absolwentów wszystkich typów szkół tylko nie . . . liceów. Był czas kiedy uznawano automatycznie kwalifikacje absolwentów studiów pomostowych a nie studiów licencjackich. Parę lat trwało odkręcanie tego stanu rzeczy. I studia licencjackie są automatycznie uznawane ale tylko te rozpoczęte po 1 maja 2004 roku. Potem skrócono czas trwania studiów pomostowych dla absolwentów liceów medycznych. Nie skrócono natomiast czasu trwania studiów pomostowych dla absolwentów dwuletnich, dwuipółletnich oraz trzyletnich medycznych szkół zawodowych. To czyste kuriozum. Takie jak argumentacja urzędnika zdrowia za takim stanem rzeczy. Urzędnik nie neguje takiego stanu rzeczy ale go usprawiedliwia! Szczegóły poniżej. Teraz okazuje się, że jest perspektywa na uznanie kwalifikacji zawodowych absolwentów liceów medycznych. To dobra wiadomość. Tylko po co ta cała zabawa? W studia pomostowe? Skracanie ich czasu trwania? Nie trzeba było przypilnować sprawy od początku? Do tego dochodzą nieprawidłowości przy przetargach na środki unijne na dofinansowane studia pomostowe, które spowodowały brak wiosennego naboru na przedmiotowe studia w tym roku. I fakt, że część pielęgniarek i położnych studia pomostowe opłacała z własnej kieszeni a część nie ponosiła żadnych kosztów z tytułu ich odbywania.

2002 rok - premier Leszek Miller w Kopenhadze mówił: "udało się stronie polskiej wynegocjować, że kwalifikacje polskich pielęgniarek przy spełnieniu łatwych warunków będą uznane".
2003 rok - podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia p. Aleksander Neuman, informuje Sejm, że kwalifikacje absolwentek liceów medycznych zostaną uznane przez Unię na zasadzie praw nabytych.
2003 rok - sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia p. Ewa Kralkowska informuje Sejm, że "uznane będą zarówno dyplomy magisterskie, licencjacie, jak i dyplomy ukończenia liceum medycznego i studium pomaturalnego".
2003 rok - minister Zdrowia Leszek Sikorki informował nasze środowisko zawodowe, że po podpisaniu w dniu 16.04.2003r. przez Polskę Traktatu Akcesyjnego kwalifikacje pielęgniarek, które ukończyły liceum medyczne zostały przez Unię Europejską uznane. Pisał dalej, że ograniczenia dotyczące wymaganego stażu zawodowego "nie będą de facto dotyczyć dużej grupy zawodowej ... gdyż medyczne szkoły średnie (licea) nie funkcjonują od 1997r., co oznacza, że absolwentki tych szkół są w stanie wykazać się pięcioletnim stażem pracy w zawodzie".
2003 rok - Ministerstwo Zdrowia doprowadziło do nowelizacji ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej. Nowelizacja wprowadziła możliwość uruchomienia przez wyższe szkoły tzw. "studiów pomostowych".
2004 rok -  minister Jarosław Pietras z Urzędu Komitetu Urzędu Integracji Europejskiej stwierdza przed rozmowami, że polskie pielęgniarki nie mają co liczyć, że ich kwalifikacje będą uznane bez dodatkowego dokształcenia. 
2004 rok - sekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia na interpelację poselską Nr 7021, informuje, że traktat akcesyjny nie wymienia dyplomów liceum medycznego !  Ministerstwo tłumaczyło, że się starało, ale zapisy Traktatu Akcesyjnego spowodowały problemy interpretacyjne dotyczące uznawania dyplomów liceów medycznych. Pani Ewa Kralkowska przyznaje, że kwalifikacje po liceum medycznym nie będą po 1 maja w Unii uznawane.
2004 rok – minister zdrowia wydaje rozporządzenie o studiach pomostowych. Ostatni nabór na te studia ma odbyć się w 2011 roku.
2006 rok – ministerstwo zdrowia występuje do UE o automatyczne uznawanie kwalifikacji polskich pielęgniarek i położnych, które rozpoczęły studia licencjackie po 1 maja 2004 roku. Automatyczne uznawanie dotyczy bowiem tylko pielęgniarek i położnych z tytułem zawodowym magistra oraz absolwentów studiów . . .  pomostowych.
2006 rok - minister zdrowia Zbigniew Religa zadeklarował,że rząd wystąpi do Komisji Europejskiej o zmianę dyrektywy powodującej, że w krajach UE nie są uznawane kwalifikacje polskich pielęgniarek
2007 rok - Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w związku ze skargą złożoną przez rząd polski uznał, że kraje europejskie nie muszą uznawać zawodowych kwalifikacji polskich pielęgniarek, a tym samym respektować uprawnień z nimi związanych.
2007 rok – wykreślono z regulacji prawnych zapis, że ostatni nabór na studia pomostowe odbędzie się w 2011 roku. Nabór będzie prowadzony aż do wyczerpania zainteresowania tymi studiami.
2008 rok – dyrektywę o uznawaniu kwalifikacji zawodowych uzupełniono o automatyczne uznawanie kwalifikacji polskich pielęgniarek i położnych, które rozpoczęły kształcenie na studiach licencjackich po 1 maja 2004 roku.
2008 rok i 2009 rok – polska prowadzi negocjacje techniczne z UE w sprawie uznawania kwalifikacji absolwentów liceów medycznych w Unii Europejskiej
2009 rok – strona polska informuje, że uzyskała zgodę na skrócenie czasu kształcenia na studiach pomostowych. Teraz te studia dla absolwentów liceów medycznych będą trwać maksymalnie dwa semestry. Natomiast absolwenci: dwuletnich,  dwuipółletnich oraz trzyletnich medycznych szkół zawodowych nie będą mieli skróconego trwania kształcenia na studiach pomostowych. Kuriozalna wydaj się odpowiedź ministerstwa zdrowia w tym zakresie - "Jednocześnie informuję, że przedmiotowe  negocjacje nie dotyczyły pielęgniarek i położnych, będących absolwentkami dwuletnich, dwuipółletnich oraz trzyletnich medycznych szkół zawodowych. Należy zauważyć, że te grupy zawodowe, w odróżnieniu od licealistek, zostały uwzględnione w dyrektywie 2005/36/WE i uzyskały możliwość uznania ich kwalifikacji za zasadzie praw nabytych (art. 33 i art. 43). Studia pomostowe, w tym przypadku, stanowią wartość dodaną w postaci możliwości uzyskania tytułu licencjata".
2010 rok – minister  zdrowia wydaje rozporządzenie w sprawie skróconych studiach pomostowych. 202 dni po zgodzie UE na ich skrócenie.

12 września 2011 roku - ministerstwo zdrowia w komunikacie z dnia 8 września 2011 roku informuje, że "podczas rozmów poruszono również ważną kwestię możliwości uznania w krajach UE kwalifikacji polskich pielęgniarek, będących absolwentkami liceów medycznych. Propozycje dotyczą uznania kwalifikacji pielęgniarek będących absolwentkami liceów medycznych, na zasadzie praw nabytych. Rozmowy będą kontynuowane". W depeszy PAP z dnia 8 września czytamy: minister zdrowia powiedziała: "Jest polska prezydencja, dyrektywa o uznawaniu kwalifikacji ma być nowelizowana, w związku z tym zaczęliśmy ten temat. Został on przyjęty przez pana komisarza z wielkim zrozumieniem" - podkreśliła Kopacz. Dodała, że Dali zapewnił, iż będzie rekomendował polską propozycję komisarzowi ds. gospodarki, który jest odpowiedzialny za nowelę dyrektywy. Jak mówiła Kopacz, chodzi o to, by kwalifikacje pielęgniarek, które skończyły licea medyczne i posiadają pięcioletnie doświadczenie zawodowe, były uznawane w krajach UE. "Byłby to sukces polskiej prezydencji" - podkreśliła. Tyle depesza PAP.

Z informacji medialnych wynika także, że do 31 marca br. trwały konsultacje publiczne Komisji Europejskiej dotyczące dyrektywy w zakresie uznawania kwalifikacji zawodowych. Nowelizacja jest przewidziana na 2012 rok.  

Mariusz Mielcarek

Komentarze użytkowników

#1  2011.09.13 07:52:51 ~oby

To nie takie proste zachęcam jednak do studiowania, obietnicę Pani Minister złożył Minister ds Zdrowia UE a nie DG SANCO, który ma w swojej kompetencji takie działania; fundusze natomiast są do wykorzystania w konkretnych latach czy będzie można otrzymać kolejną transzę? do UE wchodzą kolejne kraje np Chorwacja, którą też czekają studia pomostowe, poza tym koleżanki zmieniają się po studiach i o to także powinno nam chodzić.

#2  2011.09.13 09:06:44 ~do oby

Studia pomostowe są studiami zawodowymi.N.I.P.i P, Polskie Towarzystwo Pielęgniarskie ,M.Z. w rozporządzeniu dotyczącym KWALIFIKACJI WYMAGANYCH OD PRACOWNIKÓW NA POSZCZEGÓLNYCH RODZAJACH STANOWISK PRACY W PODMIOTACH LECZNICZYCH NIEBĘDĄCYCH PRZEDSIĘBIORCAMI, poparła aby w pozycji "pielęgniarka" BYŁ/JEST zapis inne wyższe mające zastosowanie w ochronie zdrowia+ szkoła pielęgniarska(na poziomie szkolnictwa średniego).Jest to dowód o braku definicji pielęgniarki/pielęgniarza jako zawodu, przez kluczowe organizacje pielęgniarskie i M.Z.( organ państwowy).JAK W TAKI RAZIE MOŻNA POPRAWNIE UŁOŻYĆ PROGRAM KSZTAŁCENIA NA STUDIACH POMOSTOWYCH CZY OKREŚLIĆ KOMPETENCJE NAUCZYCIELI WYKŁADAJĄCYCH NA NICH ITD?

#3  2011.09.13 10:55:48 ~baba

W Niemczech bez problemu zatrudniają w szpitalu pielęgniarki bez studiów. Po liceum medycznym.

#4  2011.09.13 13:20:59 ~kasia

Szkoda,że dopiero teraz ktoś mądry mówi o tym otwarcie.Niestety większość koleżanek ślepym owczym pędem pognała do szkół,bo Panie pielęgniarki niepraktykujące w zawodzie a mające w tym swój prywatny interes wmówiły,tym biednym kobietom,że nie są w pełni pielęgniarkami.Wielka szkoda,bo poróżniło to środowisko.Doszło do absurdów,dziewczyny które naprawde się dokształcają nie dostają od pracodawcy grosza podwyżki ponosząc wysiłek kończenia wszelakich kursów,a pomostówkę uznaje sie za wielki wyczyn,a przecież to tylko podstawowe wykształcenie pielęgniarskie.

#5  2011.09.13 14:53:33 ~piel

Kasia :))) wmawiaj tym biednym kobietom zeby sie nie ksztalcily bo po co :))) Mniej nas bedzie z wyzszym wyksztalceniem tym dla nas lepiej :)))) Do takich absurdow tu dochodzi :)))))))))))))))

#6  2011.09.13 17:30:38 ~Lidia

Nie bójcie się koleżanki studiowania, skoro są takie możliwości- za darmo! Ja należę do osób, które wydawały naprawdę spore pieniądze przez pięć lat, aby uzyskać tytuł mgr.Teraz można to osiągnąć w ciągu lat 3. Pielęgniarka to przecież samodzielny zawód, podnośmy jego rangę. Tylko najpierw zacznijmy nawzajem szanować siebie. Wybrałyśmy zawód w którym przez cały czas trzeba uaktualniać wiedzę, bo medycyna idzie do przodu.Skąd tyle zazdrości? najpierw trzeba spróbować studiować, a potem stwierdzić, czy to TYLKO podstawowe wykształcenie pielęgniarskie_ Pani Kasiu- może to jednak jest jakiś wyczyn naszych koleżanek- mają jednak - nie średnie , a wyższe wykształcenie, a przede wszystkim jednak uaktualniają wiedzę sprzed 20 często lat, a nawet więcej:-) Mgr pielęgniarstwa- po jednolitych V-letnich studiach mgr na Akademii Medycznej

#7  2011.09.13 19:39:14 ~super!!!

Teraz te wszystkie mądrale, które tak szalały na tym portalu i poniżały koleżanki pielęgniarki - trafi przysłowiowy szlag! Tak to już jest w życiu. Sprawiedliwość przychodzi, czasem po latach, ale jednak. Koleżanki, głowa do góry! Teraz można wyśmiać te frustratki i frajerki. Brawo. Zawsze twierdziłam, że tylko jednolite studia magisterskie mają jakieś znaczenie, a reszta to szmelc.

#8  2011.09.13 20:07:09 ~kasia

Wystarczyło ze zrozumieniem przeczytać dyrektywę unijną, która jasno mówi o prawach nabytych w stosunku do absolwentek SM i automatycznym uznaniu kwalifikacji. Szkoda,że za granicą potrafią to zrozumieć a w Polsce wykorzystać dla własnych celów. Pozdrawiam

#9  2011.09.13 22:49:51 ~ja

Od dnia wprowadzenia pomostówek było jasno powiedziane,ze dotycza one tylko i wyłacznie absolwentek Liceum Pielęgniarskiego,które wyjeżdżają do pracy za granice.Ale w UE cenią każdą polską pielęgniarke(i po LP i po SM),która ma długi staz i wszelkiej maści kursy,szkolenia, kursiki.I w UE prędzej awansuje w/w pielęgniarka niz niedościadczona licencjatka czy mgr. Chwila moment i ogłoszą,ze absolwentka SM ma automatycznie nadany tytuł licencjata bo to teraz najniższe zawodowe wykształcenie pielęgniarskie.

#10  2011.09.14 08:42:05 ~kasia

Słusznie,było to od dawna wiadome,niestety świadczy jak niski poziom wiedzy ogólnej prezentują po studiach pomostowych,że nie potrafią interpretować dokumentów prawnych.Brak solidarności zawodowej,szacunku dla koleżanek, które nie dały się ogłupić- czy Wam nie jest koleżanki teraz wstyd.Same nakręcałyście tą apirale strachu i niepewności przy dużym wsparciu wykładowczyń z niedzielnych szółek.

#11  2011.09.14 09:26:15 ~piel

Haaaaaaahahhaaaaaaaaaaaaaaaa Tak po SM nadadza ci automatycznie tytul licencjata, bez napisania pracy licencjackiej i jej obrony :))))) To wszyscy po Studium mnieliby nadany ten tytul jakos nauczyciele musieli zrobic studia :))))) ojjjjj. Do Kasia prosze sie zastanowic co pani pisze . naprawde tylko posmiac sie tu mozna:))))

#12  2011.09.14 09:27:31 ~do ja

Zgadzam się,na ,własnej skórze,tego doświadczyłam za grancą,gdzie byłam ceniona za doświadczenie, jak również za pracę,mówiono ,jesteś najlepsza, A jestem po studium , również uczestniczyłam w wielu ich szkoleniach./żadne powielanie szkół/ Tam np. pielęgniarka położna, może zdobyć tytuł pielęgniarki ogólnej zaliczając tylko określoną liczbę godzin praktyk na wyznaczonych oddziałach,nikt nie kopiuje szkół. W Polsce naśladuje się UE tam gdzie decydenci odnoszą korzyści,nie pielęgniarka.Tu panuje ucisk pielęgniarki,niczym chłopa pańszczyźnianego.

#13  2011.09.14 09:33:58 ~piel

Nie wiem nie bylam za granica w pracy. Mam pytanie to dlaczego do pracy np: w Norwegii pielegniarki z Mgr maja mozliwosc zostania przelozonymi a piel po LM jako pomoce przyjmuja? To sa normy kotre przeczytalam przy rektutacji do tego kraju.

#14  2011.09.14 09:40:08 ~piel

Dodam jeszcze ze pewna dziewczyna starala sie o prace w Hiszpanii i tam uznaja tylko dyplomy uniwersytetu resza mam mozliwosc pracy ale jako pomoce i to tez wiem napewno bo to byla moja znajoma.

#15  2011.09.14 10:06:30 ~pielę

Rozmowy tutaj to strata czasu,Róbta co chceta,Jedności nie ma ,nie było i nie będzie.Wolę posłuchać pięknej muzyki.

#16  2011.09.14 10:39:24 ~kasia

No właśnie,cała prawda bo ja jestem lepsza, a z koleżanki zrobię swoją pomocnicę- powiem krótko, ta praca licencjacka, to umiejętnie zebrane wiadomości z in. żródeł i nie ma się czym szczycić.Sama widzę jak to wygląda u mnie w pracy kserówki przepisywanie cudzych prac i prezenciki dla Pań.A jak przyjdzie co do czego ,to wiedzy fachowej brak ,takie są realia.Wiem co pisze, bo na co dzień obserwuje te zmagania koleżanek, które tak ciężko studiują.Pośmiać, to można się z niektórych wypowiedzi osób ty wypowiadających się.A pięknej muzyki też słucham.Pozdrawiam

#17  2011.09.14 10:52:44 ~piel

Zazdrosc zazdrosc zazdrosc. A nie pomyslal nikt ze kazdy chce co zrobic dla siebie czegos nowego sie nauczyc, cos sobie przypomniec itp. Chce byc pelnowartosciowa pielegniarka a nie spasc do roli pomocy, przeciez tyle lat sie uczylam, caly czas doksztalcam, teraz zrobili bezplatne studia licencjackie dla dyplomowanych pielegniarek chetnie zdobede cos dla siebie podniose swoja poprzeczke. Czy nie mozna spojrzec na to tak pani Kasiu, a nie w ten sposob ze kolezanka zrobi ze mnie pomoc i ja sie mam z tego cieszyc. Owszem jesli nie dam rady nie nie zalicze to trudno zostanie mi to ale dlaczego mam nie sprobowac.

#18  2011.09.14 10:53:09 ~piel

Cd. Owszem teraz w naszym kraju moge pracowac jako pielegniarka po LM kazdy to wie ale co bedzie pozniej, kazdy znas wie jak rzad dba o nas pilegniarki nie wiemy czego tak naprawde mozemy sie spodziewac w przyszlosci owszem dyplamu nam nie zabiora ale moga podzielic zakres obowiazkow co do ukonczonego wyksztalcenia nikt nie wie jak bedzie w przyszlosci i tak naprawde mysle ze to pcha wszystkie do podnoszenia swoich kwalifikacji oraz to zeby byc zawsze na czasie i uzupelniac wiedze bo w medycynie tak szybko wszystko sie zmnienia i ciagle do przodu .

#19  2011.09.14 13:09:42 ~Lidia

Słuszne podejście ( post 17 i 18) Napewno nikt z nikogo pomocy nie zrobi. W końcu licea medyczne bardzo dobrze przygotowywały do zawodu. Tyle, że tę cenną wiedze należy uzupełniać. W chwili obecnej nasi pacjenci mają często znacznie większa niż kiedyś wiedzę medyczną- poprostu jako profesjonalistki musimy mieć wiedzę na takim poziomie, aby nasza praca była wykonywana profesjonalnie.

#20  2011.09.14 14:57:39 ~p. Lidio

Słusznie stwierdziłaś, że "jako profesjonalistki musimy mieć wiedzę na takim poziomie, aby nasza praca była wykonywana profesjonalnie".Czy możesz sprecyzować, o jaką Ci wiedzę chodzi?

#21  2011.09.14 15:32:36 ~Lidia

Odp. na post 20 . Chodzi o wiedzę z zakresu nauk medycznych, a także dziedzin pokrewnych: psychologii, socjologii, pedagogiki, również z zakresu aktów prawnych dotyczących wykonywania zawodu pielęgniarki, odpowiedzialności zawodowej oraz ustaw np. ustawy o prawach pacjenta. Jednym słowem taką wiedzę która pozwoli jej spełniać wszystkie funkcje zawodowe:-)pozdrawiam

#22  2011.09.14 15:52:07 ~#20

P. Lidio,Pani podała bardzo, ale to bardzo szerokie obszary wiedzy:nauki medyczne, socjologia, psychologia, pedagogika.Każda z nich posiada od kilkunastu do kilkudziesięciu różnych działów.Podtrzymuję swoją prośbę o sprecyzowanie wypowiedzi.

#23  2011.09.14 19:28:27 ~do #20!!!!

Kobieto, jakiego jeszcze doprecyzowania oczekujesz od P. Lidii? Idź proszę na studia to może zapomnisz wreszcie o metodach ,rysowania krzyżyków na pośladkach" - wyjdź z kokonu bezmyślności i zacznij w końcu samodzielnie MYŚLEĆ! Uwierz - nauka nie boli a może uchroni Cię w przyszłości przed takimi, kompromitującymi Cię wypowiedziami a zapewne i działaniami w praktyce zawodowej! Tak, jak na tym forum - tak również w codziennej naszej pracy nie da się nie zauważyć kto jest uczącą się ,frustratką i frajerką" - cyt. #7(? ) a kto ,wartościową, odporną na wiedzę wszelką - pielęgniarką z krwi i kości (? .)!

#24  2011.09.14 20:00:38 ~@

Do wszystkich NIE,frustratek" i NIE,frajerek" cyt.#7 - gdy nie było pomostówek - nie uczyłyście się bo (podobno) nie było Was na to stać (? ), są darmowe pomostówki też Wam nie pasuje! A może po prostu nie jesteście w stanie zrobić nic, co wymagałoby od Was wysiłku intelektualnego? Może rzeczywiście powinnyście pozostać przy ,podsuwaniu basenów" zgodnie z umiejętnościami nabytymi po krótkim instruktażu? Słanie łóżka z zasadami jest dla Was szczytem profesjonalizmu, którym się szczycicie? Jakież to żałosne! Uczymy się dla siebie - nie dla Unii a te, które mogły wspomóc się pieniędzmi unijnymi po prostu mają szczęście. Jesteście jak stare panny, których nikt nie chciał a one sobie i wszystkim wmawiają, że taki był ich wybór!

#25  2011.09.14 20:33:59 ~do @

Twój komentarz WYGLĄDA NA BARDZO TRAFNY.@ opisała rozwój nowoczesnego, naukowego pielęgniarstwa w naszym kraju.Dla @ najtrafniejsze jego zdobycze obrazuje cytat: "przy ,podsuwaniu basenów" zgodnie z umiejętnościami nabytymi po krótkim instruktażu? Słanie łóżka z zasadami jest dla Was szczytem profesjonalizmu, którym się szczycicie? ".A co nas dopiero będzie czekać na pomostówkach, czy innych propozycjach edukacyjnych!

#26  2011.09.14 21:06:54 ~normalny

Co za głupia dyskusja.Po co ma pielagniarka dyplomowana po szkole średniej która ma 50 lat podnosic kwalifikacje? Przeciez nie bedzie przez to zarabiała wiecej, tylko natyra się jeszcze bardziej za tą samą kase.Zresztą po co studia magisterskie pielęgniarce która musi przewijać obsrane dupska chorych.Bo w robieniu zastrzyków i wkuwaniu się do żyły ma aż nadto doswiadczenia a tego na studiach nie uczą.Jaka ma dac kroplówkę to wie bo i czytac potrafi.Zrozumcie ludzie, jak się nie dostaje zapłaty za to ze jest się bardziej wykształconym to po co studiować? W tym kraju nikt nie ceni ludzi z wyzszym wykształceniem pielegniarskim albo fizjoterapeutycznym.Taki kraj dupiaty i tyle Pozdrawiam pielegniarki, które zawsze podziwiam za poswiecenie w zawodzie.

#27  2011.09.14 21:33:11 ~20 do 23

Uczony #23 sprecyzuj za p.Lidię wiedzę o którą jej chodzi.Bardzo Cię proszę.Przy braku tych informacji, jak można ułożyć sensowny, logiczny, program kształcenia zawodowego? Nie rozumiem problemu z jasnym i precyzyjnym określeniem wiedzy należącej do obszaru pielęgniarstwa ( kilkaset lat tradycji w Polsce).

#28  2011.09.14 22:40:14 ~@ do #27

Jak możesz w ogóle oczekiwać ,jasnego i precyzyjnego" określenia rodzaju i zakresu wiedzy o której wspomniała Lidia a która bezdyskusyjnie jest niezbędna dla profesjonalnego realizowania zawodu pielęgniarki? Czy jesteś w stanie ,jasno i precyzyjnie" określić czym dla Ciebie jest pacjent - człowiek? Jakie kryteria zastosujesz? W jakim wymiarze go opiszesz - tylko materialnym, czy tylko duchowym, a może tylko intelektualnym? Czy według Ciebie jest tylko ,materią", czy poza ciałem ma może jeszcze COŚ? Czy sprecyzujesz jego indywidualny byt, czy może dostrzeżesz socjologiczne aspekty, które go ukształtowały? Jakie zadania stoją przed Tobą względem takiej konstrukcji człowieka, dodam jeszcze, że człowiek ten jest chory? Jak myślisz - jakiej pielęgniarki ten człowiek oczekuje? Czy możesz mi ,jasno i precyzyjnie" odpowiedzieć?

#29  2011.09.14 23:21:46 ~do 11

My,na zako ńczenie SM tez pisałysmy prace,zdawałysmy egzaminy teoretyczne i praktyczne.I naprawde było ciężko.

#30  2011.09.14 23:24:58 ~!?! DO 28

Nic się nie zmieniło od setek lat w gustach pacjentów i pielęgniarzy/rek.Pacjent/chory JEST/BYŁ istotą cielesno-duchową dla pielęgniarzy/rek.Co do pytania"Jak myślisz - jakiej pielęgniarki ten człowiek oczekuje? "-też się nic nie zmieniło od setek lat-oczekuje profesjonalnej pielęgniarki/rza i profesjonalnych pielęgniarskich świadczeń zdrowotnych.

#31  2011.09.14 23:35:28 ~do 23

Bez rysowania tego,jak ty to nazwałaś krzyżyka(żeby wyznaczyc miejsce wkłucia)na posladku mozesz sie wkłuć w nerw kulszowy i po uniwersytecku z pacjenta zrobisz kalekę.I pacjenta ani jego rodziny nie zauroczysz swoimi studiami. Co do wyjazdów do Norwegii czy innych krajów.Z mojej pracy były z tą firma pielegniarki na kontraktach,także po LP czy SM.Na samym poczatku kazda pielęgniarka(czy po studiach czy bez nich) jest pomoca dopóki nie zda egzaminu z jezyka i nie nostryfikuje dyplomu.

#32  2011.09.15 07:56:23 ~do 31

Przeciez to oczywiste ze musi znac jezyk i zdac egzamin bez tego nie jest w stanie pracowac jako pielegniarka nie o tym mowilam :))))

#33  2011.09.15 07:59:41 ~piel

Niech kazdy robi jak uwaza, to jest moje zdanie. Nie uczac sie nowych rzeczy, nie przyswajajac nowych informacyji COFAMY SIE i to kazdy niezaleznie czy mamy 20, 30 czy 50 lat dotyczy to kazdego. I niech kazdy wyciagnie wlasne wnioski, bo widze ze dochodzi tu do absurdow. Pozdrawiam i zycze milego zycia dla tych co studiuja i nie studiuja.

#34  2011.09.15 14:51:54 ~kasia

Pomostówka napewno nie nauczy fachowej wiedzy,nowych metod,obsługi nowego sprzętu-takich rzeczy najczęściej uczymy się w pracy .Radzę tym wszystkim koleżankom niespełnionym i niedowartościowanym zabrać się za naukę języków obcych i życzę im tam szybkiego awansu. Studiować może każdy ,bo to jego własny wybór ale proszę nie dorabiać do tego wszelkiej maści ideologii.Też kiedyś studiowałam i to był mój wybór i moja sprawa .Nie dręczyłam i drażniłam moich koleżanek i tak jest najlepiej.

#35  2011.09.15 15:06:26 ~kasia

Europa czeka , więc radzę uczcie się koleżanki języków obcych. Tu jesteście wyszczekane,zarozumiałe i złośliwe poniżacie in.pielęgniarki.Tylko za granicą prędzej docenią absolwentke LM,SM z odpowiednim stażem i kursami niż wszystkie razem wzięte licencjatki. Pozdrawiam

#36  2011.09.19 19:21:06 ~123456789

Zgadzam się z - kasia - pomostówki to sztuczny wytwór, a profity czerpią z niego rządzący. ważne jest podnoszenie kwalifikacji ale przez DUŻE "K" - kursy, szkolenia, podnoszenie kwalifukacji specjalistycznych, a nie podstawowych bo podstawowe już mamy a na jego podstawie prawo wykonywania zawodu. Pozdrawiam.

#37  2011.09.20 16:31:20 ~xyz

U mnie właśnie będzie specjaliacja dla pielęgniarek / nie podam szczegółów/ pielęgniarki mgr i inne / komentują:", idę , a tam, nie będę się przejmować nauką,na pewno będę to zlewać, a jak zawsze, przecież potrafię, kopiuj wklej." Firma którą prowadzi ich koleżanka już poinformowała, nie przejmujcie się: wszystkie zdadzą egzamin.A liczy się papierek.

#38  2011.09.21 17:24:16 ~kasia

Jeszcze raz potwierdza się,robienie wielkiego halo z akcji "pomostówka", jakie to żenujące.Niestety, świadczy ,że tak naprawde większośc, kładzie nacisk na wiedze ogólną pomijając kwalifikacje specjalistyczne.

#39  2011.09.25 10:56:28 ~infermiera

O czym wy piszecie własnie wrócilam z tej lepszej czesci europy mama wyksztalcene wyzsze pielegniaskie nie dosc ze nas oszukuja na kase to jestesmy tam nawet nie pomocami ale popychadłami;nie potrzebują nas w zadnej czesci europy.Jedz i sie przekonaj kierunek Belgia.

#40  2011.09.25 11:12:49 ~werplegste

Jaka europa czeka o czym wy piszecie tam nas oszukuja na kase jestesmy popychadlami a nie zadnymi pielegniarkami tania sila robocza mam wyzsze pielegniarskie uczylam sie jezyka nie dano zadnej pracy pielegniarskiej staszono minnymi krajem .Jak nie wiezysz jedna z druga jedz i przekonaj się kierunek belgia.

#41  2011.10.28 23:04:07 ~gość

Przestańcie sie spierać i krytykowac sobie nawzajem poziom wiedzy. jakaś chora rywalizacja.

#42  2011.12.30 23:32:03 ~gość

Mam pytanie,może nawet trudne,mam nadzieje że dostane odpowiedź skończyła technikum zawodowe(4 letnie) ze średnim wykształceniem,ale bez matury,potem skończyłam 2 -letnie studuim zawodowe dla pielęgniarek,otrzymałam dyplom pielęgniarski.i chce wyjechać za granicę do pracy jako pielęgniarka.i jak mam skonczyc studia? czy to możliwe w moim przypadku? szkołę skończyłam 20 lat temu

#43  2012.01.06 21:34:05 ~do 42

Po SM,z 20 letnim doświadczeniem(mniemam,ze masz za sobą 20 letnią pracę),znając język obcy,majac kursy i szkolenia możesz spokojnie wyjechać do pracy za granicę jako pielęgniarka,nie musisz mieć studiów(jeśli jednak chciałabys zrobic studia to najpierw musisz zdać maturę).Jeśli jednak swoją karierę pielęgniarską zaczęłaś i jednocześnie skończyłaś 20 lat temu na dyplomie i przez ten czas nie pracowałaś w zawodzie to musisz w Polsce najpierw odbyc kilkumiesięczny darmowy staż w szpitalu.

#44  2012.04.17 16:17:02 ~anka

Jestem pielegniarka po Liceum Medycznym z 22 letnia praktyka z kursem pielegniarstwa operacyjnego i praktyka na bloku operacyjnym Ukonczylam studia pedagogiczne (terapia i rehabilitacja)mam tytul magistra dobra znajomosc niemieckiego i problemy w Niemczech z nostryfikacja.Pracuje w niemieckim szpitalu i wyksztalcenie tutejszych pielegniarek jest rowne zeru ! Zakres ich umiejetnosci zawodowych naprawde mnie poraza.Zeby podreperowac swoje ego robia wszystko abym tej nostryfikacji nie otrzymała .Mam ciaglosc w zawodzie od 89r do 2010r.kwalifikacje wszystko i kierowniczka z oddzialu powiedziala mi ,ze nie podpisze mi "papierka" do nostryfikacji.Przepisy dla nich nic nie znacza maja swoje wewnetrzne i koniec.

#45  2012.09.12 10:21:38 ~Marzana

Jak i gdzie mogę załatwić uznanie prawa wykonywania zawodu pielęgniarki w Niemczech? / Błagam o pomoc w tej sprawie.Mieszkam w Niemczech i chcę tu pracować w swoim zawodzie.

#46  2013.01.04 22:29:51 ~elly

Jestem w Irlandii czekalam na uznanie kwalifikacji 9 miesiecy i dostalam odmowna bo jestem po LM a to jest za malo zeby pracowac ,brakuje godzin i nie wazne ze mam wypracowane lata to ich nie obchodzi wg praw nabytych jak mowi Dyrektywa powinnam miec 5 lat pracy w ciagu 7 ostatnich przed rejestracja ,udokumentowalam to i nic z tego.Nie wiem jakimi zasadami sie tu kieruja ale mam kolezanke tez po LM i ona dostala rejestracje bez problemow,jak to dziala? nie wiem moze poprostu trafila na jakas urzedniczke ktora jej to przyznala ja mam pecha ale czy to zalezy od humoru urzednikow? Moze nazwisko albo zdjecie im sie nie podobalo? Bede pisala odwolane ale nie wiem czy to cos da,Miala byc Nowelizacja ustawy w 2012 i nigdzie nie moge znalezc zadnej informacji czy doszla do skutku.Moze ktos ma aktualne wiadomosci,bardzo prosze o kontakt.

#47  2015.06.16 19:47:08 ~Anna

Witam wlasnie dzisiaj otrzymalam odmowe rejestracji jako pielegniarka w UK z powodu braku godzin jestem po LM Musze przejsc jakies szkolenie ktore trwa ok 9 mies wiec ciekawa jestem jak zostala znowelizowana ta derektywa jak zadzwonilam do mioch izb w kraju to mnie zbywaja Czy jest ktos kto moze mi pomoc mieszkam w UK i chcialabym pracowac w swoim zawodzie ale mam juz zalamanie po co ja konczylam to szkole w Polsce Dziekuje Ania

Dodaj komentarz