Uwaga! Panie w czepkach wracają! Ogólnopolski Związek Zawodowy PiP ogłosił na konferencji prasowej, że "złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją 4 artykułów ustawy o dziłalności leczniczej". Chodzi o tzw. "samozatrudnienie" czyli umowy kontraktowe pielęgniarek i położnych w szpitalach.

Działalność Ogólnopolskiego Związku Zawodowego PiP.

                                     

Portal Pielęgniarek i Położnych w 2011 roku to:

3 mln odsłon,

milion odwiedzin,

430 000 unikalnych użytkowników.

 

 

Związkowcy podczas konferencji przedstawiali argumenty jakie legły u podstaw wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Trudno się odnieść do treści wniosku, gdyż nie jestem w jego posiadaniu. Natomiast argumentacja padająca na konferencji ... no cóż? Na poziomie argumentów z zeszłego roku, kiedy panie w czepkach okupowały sejmową galerię protestując przeciwko możliwości zawierania przez pielęgniarki i położne kontraktów w szpitalach. Ponownie pojawia sie absurdalny argument pt. ZMĘCZENIE (164 KOMENTARZE)! O sprawie będę na bieżąco informował na Portalu, po zapoznaniu się z treścią wniosku.

A ja myślałem, że panie w czepkach już nie wrócą.

Mariusz Mielcarek

.

Zobacz także:

Jakże nadal aktualny tekst. W związku z licznymi głosami krytyki pod moim adresem informuję, że .... Ten artykuł czytano ponad 7 500 razy. Skomentowano 796 razy.

Komentarze użytkowników

#1  2012.03.02 07:46:07 ~Anka

Związki wiedzą co robią ! - Kontrakty to: porażka, pomyłka- wykorzystywanie naiwnych- pozbycie się problemu- ciągle upominających się pielegniarek o podwyżki! SAMODZIELNY ZAWÓWD - TAK ale w przemyślanej formie. Koleżanki jeszcze się przekonają - jaką ma wartość stała umowa o pracę. wykształcona czterdziestosiedmiolatka - trochę chorująca. A gdzie tam do 67 w takim tępie.

#2  2012.03.02 08:54:49 ~Jola

Ja podsiałam umowę cywilno-prawną nie dlatego że tak bardzo chciałam, ale dlatego że zostałam do tego przymuszona kończyła mi się umowa o pracę(innym pielęgniarkom w moim szpitalu również).Ale nie jest tak słodko jak wcześniej było to przedstawiane w mass mediach(również portal).Ja żeby godnie zarobić(mam tu na myśli opłaty zus ubezpieczenia składki chorobowe i podatek i żeby odłożyć na urlop)to muszę brać 20 dyżurów i jestem wstanie tak pracować miesiąc dwa trzy i teraz zastanawiam się ile jeszcze żeby nie skrzywdzić chorych.

#3  2012.03.02 09:02:04 ~Jola

Cd. Ja żałuje ze podpisałam taką umowę, ale nie miałam związków, które by broniły nas jako pielęgniarki, po mimo braków kadrowych. Nie ma w naszym zawodzie jedności i poczucia wspólnoty. A szkoda bo strach pisać ale pielęgniarki zaczynają być na wagę złota. Z resztą wiedzą o tym władze i umowami cywilno- prawnymi tę dziurę łatają.

#4  2012.03.02 09:53:34 ~ela

Podstawą zatrudnienia powinna być umowa o pracę, nikt nie zmusza nikogo do jej zawarcia, kto chce może pracowac na umowę zlecenie, pracodawcy chętnie ją podpiszą. Kontrakt w prawdziwym znaczeniu to jest w innych krajach europy, zwł. tej zach, z godną stawką, ilością godzin pracy i gwarancją urlopu.

#5  2012.03.02 11:27:48 ~Majka

Miałam podpisany kontrakt na 13zł/h (brutto! )W moim mieście najwyższa stawka to 17 zł.Szans na stały etat obecnie nie ma.Jak słyszę o wolności wyboru formy zatrudnienia to nie wiem czy śmiać się czy płakać.

#6  2012.03.02 12:30:32 ~ela

Mam 27 lat stażu,pracę zaczynałam mając piękne idealne wyobrażenia o tym zawodzie.Dziś mój świat wygląda nieco inaczej,a z perspektywy czasu brak mi słów.Pielęgniarki to grupa,która się absolutnie nie szanuje,kopie pod sobą dołki w imię -sama nie wiem czego-może kasy he,he? A te kontrakty-jeszcze trochę wszystkim wyjdą bokiem-a najważniejszy miał być ponoć pacjent.Pracując w takim biegu i rozgardiaszu niedługo nikt Go nie zauważy.Nikt nie potrafi się nami solidnie zająć jako grupą zawodową.Obecnie po tylu latach pracy wysiadł mi kompletnie kręgosłup,oczy i .Nie wiem czy i kiedy wrócę do zawodu.Dobrze że nie mam kontraktu.Pozdrawiam wszystkie koleżanki.

#7  2012.03.02 13:23:45 ~Anka

Grupa ludzi pracująca na kontraktach[ z własnego wyboru, anie z przymusowych okoliczności] to osoby, najczęściej mało znające się, które nie tworzą zbyt zgranego zespołu, które pędzą za każdą platną godziną, które przychodzą z różnych miejsc pracy. Łatwo się Dyrekcji szpitali czy przychodni manipuluje takim zespołem, i wprowadza różne dziwne zasady. Wspierajmy Związki w ich intencjach . Stała umowa o pracę to podstawa, godna zasadnicza pensja to nasze warunki - jest nas coraz mniej to nasz argument.

#8  2012.03.02 13:47:04 ~R.

Pracuję na kontrakcie od ponad 2 lat i jestem zachwycona. Jestem świadoma jego plusów i minusów. I nie podoba mi się, że ktoś chce ograniczać moją swobodę do wybierania formy zatrudnienia. Zamiast ograniczać pielęgniarki niech się władze wezmą za dyrekcje szpitali które stosują "dobrowolny przymus" pracy na koontrakcie.

#9  2012.03.02 14:05:22 ~nie

Zgadzam się PRECZ Z KONTRAKTAMI

#10  2012.03.02 15:44:29 ~jok

Jestem na kontrakcie i jestem zachwycona.Nie moge isc na zwolnienie,nie mam urlopu,oprocz pracy pilegniarskiej(250 godzin mies)musze rozliczac i uzupełniac prace biurowe.HHHAAAA jestem panią ,jestem zachwycona.Zachwycają sie tez mną .

#11  2012.03.02 16:33:21 ~do jok

No tak nie ma jak popaść w samouwielbienie o zgrozo ty chyba zamiast pracować zachwycasz się sobą a na pracę pielęgniarki już nie masz czasu bo albo zajmujesz się sobą albo słaniasz się ze zmęczenia i nie mów mi że nie jesteś zmęczona bo to hipokryzja a o błąd bardzo łatwo w takim stanie

#12  2012.03.02 17:38:38 ~ Marzena

Pracuję na kontrakcie już 11 lat i jest coraz gorzej. Z każdym rokiem coraz bardziej podnoszą nam poprzeczkę, nie wiem jak długo uda nam się przeskakiwać tę poprzeczkę. Myślę że z wiekiem będzie coraz gorzej, bo kondycja jest już nie taka. Emerytury pielęgniarki kontraktowe nie doczekają.

#13  2012.03.02 17:53:14 ~gość

Gdzie normy zatrudnienia! , gdzie warunki zatrudnienia! gdzie siatka płac! za dopuszczenie do takiego stanu rzeczy głowy w Naczelnej Izbie PiP powinny nie polecieć ale gnić w kryminale.

#14  2012.03.02 17:55:46 ~stara piel

Co Robiły związki i IZBY parę lat temu? Przed 10-laty byłam zmuszona przejść na kontrakt.Wszystkie instytucje pielęgniarskie robiły ogromne HALO-TYLKO KONTRAKTY-TO DA WOLNOŚĆ PIELĘGNIARCE! I związki i IZBY przekonywały do kontraktów.Pracuję w Ośrodku Wiejskim,tu wcale nie jest tak słodko i cieplutko.Przeżyłam jak do tąd tylko dzięki temu,że mamy świetnych lekarskich dyrektorów.Ale jestem poza wszelkimi prawami pracownika,a to jest największy problem.

#15  2012.03.02 18:50:06 ~@

Drogie Koleżanki kontraktowe. Nie wierzę, że 10-11 lat temu ktoś Was ,PRZYMUSIŁ" do rozwiązania umowy o pracę na rzecz umowy cywilno-prawnej! Zachowałyście się tak, jak małolaty, które nie znając zbiornika skaczą doń ,na główkę" pomimo, że nie wiedzą, jakie ,skarby" i niespodzianki na głębokim dnie kryje jego spokojna tafla wody! Zero wiedzy z zakresu gospodarki rynkowej, ekonomi i biznesu ale za to wielki pęd do bycia przedsiębiorcą? Nie ma ryzyka, nie ma zabawy - tak może mówić ktoś, kto ma zaplecze gwarantujące pokrycie ewentualnych strat przy nieudanej inwestycji! Miałyście takie gwarancje? Miałyście w odwodzie trampolinę, z której zawsze można byłoby się odbić? Jeśli nie, to po jakiego (? ) . brałyście się za coś, czego nie rozumiałyście?

#16  2012.03.02 22:17:57 ~też piel

Pracuję już24-lata i widzę,że coraz bardziej w tym zawodzie odbiera mam się godność.Pielęgniarki,najwyższa pora zaprotestować.Obudzić się wreszcie.

#17  2012.03.02 23:04:31 ~Anna

Rok temu zostałam zmuszona do kontraktu,gdzie były izby ,ktore opłacam juz 26 lat.Owszem wyynegocjowałam stawke dość satysfakcjonująca , ale obawa co w przypadku np.choroby jest nieadekwatna do tej chorej formy pracy.Nie mam żadnych praw , a obowiązków przybywa mi z dnia na dzień.Oddziałowe czy naczelne to śmierdzaca fikcja ,dbająca o własne gniazda i stołki. A szkoda słow!

#18  2012.03.03 00:23:44 ~Martyna30

Bardzo mi przykro jak czytam Wasze komentarze,szczególnie te dotyczące kadry zarządzającej.Pełnię funkcję naczelnej i nie wyobrażam sobie, abym mogła pozwolić skrzywdzić moje koleżanki.Owszem, także i u nas wprowadzono możliwość pracy na"kontrakcie", ale na prośbę moich koleżanek. Stawki godzinowe są na bardzo dobrym poziomie, a Panie dobrowolnie dokonują wyboru formy zatrudnienia. Być może nie uwierzycie, ale nie dbam o "własne gniazdko i stołek", ale przede wszystkim o bezpieczeństwo pacjenta i zadowolenie moich koleżanek. Życzę wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim dobrej kadry zarządzającej.

#19  2012.03.03 11:17:01 ~do Martyny

Rozumiem że twoje pielęgniarki nie pracują po 24 godz a nawet dłużej wszystkie są wypoczęte i mają siłę aby jak najlepiej spełniać zadania które je obowiązują - czyste kłamstwo nie jesteś na dyżurach i nie wiesz jak słaniają się na nogach i czekają jak tu przymknąć oko na minutę najlepiej oceniać z perspektywy będącego na dyżurze z kontraktową

#20  2012.03.03 13:12:17 ~@

Do Martyny - Szanowna Pani Naczelna. Miło, że Pani korzysta z różnych źródeł informacji – nawet forum (choć często pojawiają się tu wpisy na poziomie poniżej tzw. geograficznej depresji) nie jest Pani obce. Takie zachowanie rokuje pozytywnie na Pani karierę zawodową i daje nadzieję na możliwość wspólnego budowania lepszego bytu. Największym błędem, którego dopuszczono się w naszych ,elitach” jest ich odejście od czynnej praktyki zawodowej na rzecz iluzyjnego nauczania i zarządzania ,na odległość&rdquo! Tak długo będzie u nas źle, jak długo pozwolimy na to, by dydaktykami byli teoretycy, by koleżanki ,IZBOWE’ swoje funkcje tam pełniły na pełnym etacie – w oderwaniu od realnych problemów grupy, którą reprezentują, by osoby desygnowane z naszego środowiska na stanowiska ministerialne podejmowały decyzje, wpływały na kształt aktów prawnych na podstawie przekazów np. medialnych bez możliwości samodzielnej ich oceny.

#21  2012.03.03 13:13:01 ~@

Do Martyny - c.d. Analogicznie do w/w stało się z pielęgniarkami Naczelnymi a za ich udziałem Oddziałowe też zatraciły poczucie własnej tożsamości z grupą, do której przynależą. Stosowany dotychczas system weryfikacji na nasze kierownicze stanowiska stał się powodem do kpin przedstawicieli innych zawodów wchodzących w skład zespołów terapeutycznych, którzy szukając profesjonalnego fachowca do wykonania skomplikowanych działań medycznych z założenia omijają wtedy panie Oddziałowe, które są ,dobre” tylko do pełnienia roli kuchenkowo – magazynowego ,ekonoma&rdquo. Proszę z dystansu ocenić naszą strukturę organizacyjną i porównać ją ze strukturą grupy zawodowej lekarzy. Nie ma wśród nich takich liderów, którzy choć na chwilę odeszli od zawodu na rzecz urzędniczych czynności, które są w ich wydaniu tylko uzupełnieniem tego, co jest priorytetem.

#22  2012.03.03 13:16:08 ~@

Do Martyny c.d. Prezesi Izb Lekarskich są praktykującymi czynnie lekarzami. Profesorska kadra lekarska doskonali się klinicznie w ramach codziennej pracy w swoich oddziałach. Każdy dyrektor do spraw lecznictwa jest przede wszystkim pracownikiem określonej komórki organizacyjnej w której dyżuruje, operuje, leczy … a za dyrektorskim biurkiem zasiada wtedy, gdy jest potrzeba. Pielęgniarska kadra kierownicza natomiast przyjęła zasadę, że dla realizacji powierzonych zadań wystarczy im wiedza teoretyczna. Pojawia się więc w związku z tym uzasadnione podejrzenie, że uznały, iż IM DALEJ BĘDĄ OD RZECZYWISTOŚCI TYM BĘDZIE DLA NICH BEZPIECZNIEJ? CZYŻBY OBAWA O KOMPROMITACJĘ W OBLICZU SWOICH PODWŁADNYCH?

#23  2012.03.03 13:17:00 ~@

Do Martyny c.d. Proszę pamiętać o podstawowej zasadzie, że aby dobrze zarządzać wcale nie trzeba ludzi gnać przed sobą – należy postępować tak aby sami za liderem poszli w uznaniu jego autorytetu zbudowanego na namacalnych dowodach weryfikujących jego niezawodność i skuteczność w rzeczywistych, widzianych na co dzień działaniach. Mam nadzieję, ze akurat Pani jest inna, że nie rządzi Pani zza biurka, że nie wstydzi się Pani zawinąć rękawów i iść na dyżur, gdy pojawiła się ku temu okazja, że na takim 12-godzinnym dyżurze z jeszcze jedną (tylko! ) pielęgniarką będzie Pani w stanie zapewnić 45 pacjentom np. oddziału wewnętrznego PROFESJONALNĄ, HOLISTYCZNĄ opiekę.

#24  2012.03.03 13:17:49 ~@

Do Martyny c.d. Pracując 12 godzin (czyli 720 minut) 50 % swojej ,dniówki&rdquo, czyli 360 minut poświęci Pani na wykonanie czynności pośrednich. Pozostaje Pani wobec powyższego jeszcze 360 minut do podziału na 45 pacjentów na czynności bezpośrednie. Ma Pani AŻ 8 minut (! ) dla każdego pacjenta w ciągu całego dyżuru 12-godzinnego, a więc będzie mogła Pani osobiście ,być” przy nim nie częściej niż raz na półtorej godziny przez 1 (słownie: jedną) minutę! Co mu Pani wtedy da, by czuł się usatysfakcjonowany? Będzie Pani wykonywała czynności instrumentalne, czy też przeprowadzi Pani BŁYSKAWICZNIE EDUKACJĘ?

#25  2012.03.03 13:18:30 ~@

Do Martyny c.d. Życzę Pani powodzenia i samozadowolenia z dyżurowania w warunkach, które dzięki inwencji własnej Pani nam zapewniła! Pozdrawiam i w imieniu większości naszego środowiska na Pani ręce składam WSZYSTKIM NACZELNYM GORĄCE PODZIĘKOWANIA ZA STWORZENIE NAM MOŻLIWOŚCI KREATYWNEGO MYŚLENIA I PRACY TWÓRCZEJ W REALIACH ZAFUNDOWANYCH NAM ZA PRZYCZYNĄ I PRZY UDZIALE NASZYCH – MIŁOŚCIWIE NAM PANUJĄCYCH! Gdyby było łatwo, to zapewne nie byłoby tak ciekawie – prawda?

#26  2012.03.03 15:44:10 ~do -@

Droga koleżanko @ sądzę,że ma pani złą wiedzę odnośnie kontraktów.Wiedzę odnośnie ekonomi może Pani @,W bardzo wielu instytucjach do dziś jest właściwie możliwość pracy TYLKO na kontrakt. Proszę zweryfikować swą wiedzę. Ja i wiele moich koleżanek i znajomych miałyśmy wybór: kontrakt albo kontrakt. WYBORY SĄ ,TYLKO DO IZB !

#27  2012.03.03 16:12:04 ~protest

GIENIALNE--PO ma pomysł na korporcje,ja POPIERAM WALKĘ Z KORPORACJAMI,MOJE MAŻENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ. IZBY piel. i poł.-to w świetle KONSTYTUCJI-KORPORACJA !

#28  2012.03.03 17:55:59 ~do@

No cóż mnie dano 12 lat temu wybór Kontrakt, albo bezrobocie.Mój SPZOZ szedł do likwidacji. I do dziś dziękuję Grajcarkowej z Izb Krakowskich , że nas przez to przeprowadziła i służyła nam razem z innymi pracownikami ówczesnych Izb pomocą.Wiecie jakich składek wówczas od nas żądano : po odliczeniu wszystkich kosztów 1% .Nikt nie naliczał kwoty składki od średnich krajowych,nie straszył i nie inwigilował.Obecnie idea Samorządu została wypaczona, a wartości moralne odeszły do lamusa.

#29  2012.03.03 20:58:04 ~szkolna

To miałaś dużo szczęścia w nieszczęściu bo swoją stawkę sama sobie negocjowałaś , a nie robiły tego za ciebie Izby. Na pewno wówczas byś takich warunków pracy nie miała. Nam Izby odebrały możliwość negocjacji i tylko wybrani przedstawiciele Izb negocjują nasze stawki , toteż stopniowo bankrutujemy , stając się niewypłacalne.Kwoty na podwyżkę dla pielęgniarek pracujących w POZ miały być dzielone wg parytetu. Przez 8 ostaniach lat przepis ten był wielokrotnie nieprzestrzegany i pieniądze rozdzielano tylko pomiędzy pielęgniarki środowiskowe i położne POZ z pominięciem naszego zakresu świadczeń.Nie pomogły żadne apele do IZB, teraz nasze praktyki stają się niewypłacalne. Masz więc dużo szczęścia.

#30  2012.03.04 18:51:20 ~angela

O ile mi wiadomo,to parytet już nie obowiązuje. Z powodu przepaści między przychodami pielęgniarek POZ i położnych POZ a pielęgniarkami szkolnymi a także innych problemów w naszej pracy wysyłamy pisma do NIPIP z prośbą o zwołanie ogólnopolskiego zjazdu pielęgniarek szkolnych. Takie pisma wyślijcie proszę we wszystkich województwach.Ponadto KSPMS wystosawało dwa pisma : do NFZ i MZ.Mamy zamiar zwrócić się o pomoc posłów. Musimy się podjąć działania, by poprawić nasz los.

#31  2012.03.04 19:15:52 ~angela

Przychód pielęgniarki szkolnej jest mniejszy o 48 % od przychodu położnej i 37 % - od pielęgniarki POZ. Taka przepaść w finansowaniu świadczeń w POZ między poszczególnymi świadczeniodawcami tworzy poczucie krzywdy i niesprawiedliwości.Jestem na kontrakcie od kilku lat.Po opłaceniu podstawowych kosztów jak :ZUS, podatek, wynajem gabinetu, odpady medyczne, benzyna, środki czystości, materiały biurowe, składka na izby - pozostaje mi 1400 zł. Wstyd się przyznać, że jestem przedsiębiorcą i prowadzę biznes.

#32  2012.03.04 22:18:51 ~-info

INSYTUCJA izb,jak zwykle do bani,współpracowały i nadal to robią,robiąc pod namo dołeczki.Kontrakty to wlaśnie panie z izb propagowały,ponoć miały duży wkład do prac NFZ. Stawki z NFZ są podzielone na poszczególne działy min.POZ,a tam na piel.POZ,położną,piel.szkolną wg ilości osób/dzieci. Wystarczy poczytać projekt POZ,aby widzieć jak dbają IZBY ,chcą nam dołożyć obowiązków z utrzymmaniem ilości podopiecznych i dzieci w szkołach.itp,itd.

#33  2012.03.05 08:57:46 ~do red.

Panie Mariuszu, o kim Pan pisze, pisząc " Panie w czepkach"? Proszę się zdecydować? Raz opisując konferencję zorganizowaną przez NIP raz opisując działania OZZPiP, a to różne instytucje! Czyżby PAN nie wiedział? Pozdrawiam

#34  2012.03.05 09:12:21 ~Anka

CHCĘ ZARABIAĆ 5 TYŚ ZŁ NA UMOWĘ O PRACĘ W JEDNYM ZAKŁADZIE PRACY ŚREDNIO w CZASIE 168 GODZIN MIESIĘCZNIE Czy to pobożne życzenie? Marzenie ? , a może mam za dużą wyobraźnię, jestem za mało skromna i za dobrze wykształcona na płatnych kursach kwalifikacyjnych, specjalizacjach dwóch, licencjacie? A tu niedługo skończę 50 lat życia . A muszę pracować do 63 roku życia. Jeszcze MGR. Doktorat- i napiszą mi na nagrobku " ZŁOTY CZEPEK" a w domu mnie ciagle nie ma.Dzieci urosły. Może wnuki docenią wykształconą nie przeciętną babcię!

#35  2012.03.05 18:16:18 ~RM ...

Witam pracuje na kontrakcie od 7 lat i powiem że jest coraz gorzej perspektyw żadnych tylko straszenie o obniżaniu stawki, do tego przetargi itp. jeżeli ktoś pisze że kontrakt jest taki fajny to dla mnie nie pracuje w polsce albo coś jest z nim nie tak, generalnie jestem bardzo dużym przeciwnikiem kontraktów możliwości przejścia na etat nie ma żadnej a emerytura mi nie grozi bo do niej nie dożyję. pozdrawiam naczelne . to jest dopiero ściema ;)

#36  2012.03.05 19:49:34 ~do An ki

Przy tym Samorządzie Pielęgniarskim , Twoje pragnienie pozostanie niestety nadal w sferze marzeń

#37  2012.03.08 11:54:20 ~margo

Pan mielcarek dalej kpiąco nawija"panie w czepkach" ale zapomniał że tylko one od początku były przeciwko kontraktom.Rzucane na nie kalumnie piorunem publikował na forum.Jestem związkowcem od 12 lat i mam złośliwą satysfakcję mówiąc "kontraktowym"-A NIE MÓWIŁAM !

#38  2012.03.09 15:12:47 ~do Anki

Ale smęty "w domu mnie nie ma, dzieci urosły".co to ma do rzeczy? kobiety w innych zawodach to nie pracują po 168godzin? w domu siedzą a 5tysięcy im pracowawca do domu wysyła? a jak się pielęgniarką nie chce dokształcać, to trzeba było piekarzem zostać a nie jęczeć, że zdobycie dyplomu to już szczyt wiedzy

#39  2012.03.09 15:19:27 ~do RM

W Polsce również można pracować na kontrakcie i dobrze zarabiać - stawka Warszawska 40zł/h nie jest taka znów niedostępna np.Szpital Praski, MSWiA. Oczywiście trzeba mieć kurs anestezjologiczny itd, ale w końcu nic za darmo. A wtedy przy 160godz na czysto wychodzi 4,4tys. i nikt mi nie powie, ze to jest mało. Za etat w Wawie jest poniżej 3tys.więc rachunek wydaje się prosty. A 160godz przy pracy na 12 czy też 24-bo nie każdy się "słania" przy poracy na doby, to nie jest wcale dużo.

#40  2012.03.09 18:29:30 ~do margo

Jestem z pomorskiego,od 1999 są kontrakty namowy do ich zawierania były ze strony IZB.TO IZBY PRZEKONYWAŁY DO KONTRAKTÓW! Miało to być wspaniałe dla pielęgniarek.To IZBY podsycały wrogość wobec lekarzy,itp,itd MARGO coś mało wiesz o kontraktach.

#41  2012.03.11 12:04:51 ~do 39

Mam wrażenie, że nadal nie dostrzegasz zagrożeń płynących z umów cywilno-prawnych? Płacąc najniższe z możliwych składki na ubezpieczenia społeczne rzeczywiście pozostawisz sobie ,na rękę" więcej, aniżeli otrzymałabyś z umowy o pracę, ale ? Ale, czy z tej ,górki&rdquo, która Ci została odkładasz Cash na jakieś aktywne konto, które pomnoży Twoje oszczędności i da Ci gwarancję, że jeżeli ,złapiesz” np. WZW lub HIV lub uszkodzisz kręgosłup i nie będziesz mogła przez dłuuuuuugi okres pracować to wystarczy Ci kasy na pokrycie kosztów leczenia, na rehabilitację i jeszcze na codzienne wydatki? A jak zajdziesz w ciążę i zaistnieje zagrożenie poronienia to co wtedy? Przecież oczywiste jest, że wynagrodzenia wówczas nie będziesz pobierała a żyć trzeba?

#42  2012.03.11 12:06:33 ~do 39

C.d. No właśnie, co będzie, gdy za miesiąc powiedzą Ci, że już Ci dziękują bo na Twoje miejsce mają ofertę koleżanki lepiej wykształconej, z wyższymi kwalifikacjami, młodszej a tym samym bardziej dyspozycyjnej, sprawnej fizycznie i do tego jeszcze ZA DUŻO NIŻSZĄ STAWKĘ, niż tobie płacono? Biznes, to biznes i nie ma sentymentów a więc to oczywiste, że właściciel firmy będzie podejmował takie działania, które pozwolą mu osiągnąć zysk na swojej działalności. Nie będzie więc nic niezgodnego z prawem w jego posunięciu - prawo bowiem jest stanowione zapisami zawartych umów - kodeks cywilny. Co wówczas zrobisz? Obniżysz cenę za siebie, czy odejdziesz obrażona? A jeśli odejdziesz, to z nadzieją, że gdzieś indziej coś jeszcze lepszego znajdziesz? Życzę wobec tego powodzenia i sukcesów w pracy najemniczej oraz zdrowia aż do starości!

#43  2012.03.14 23:20:33 ~do 41,42

Owszem, składkę płacę minimalną, bo nie mam zamiaru "odkładać na emeryturę" w Zusie, bo i tak tych pieniędzy nie zobaczę na starość. Dla Twojej ciekawości:mam oprocentowane konto z oszczędnościami właśnie na te wszystkie czarne godziny które wymieniłaś, z kontraktu odłożyłam tyle, że spokojnie mogę zajść w ciążę i kilka lat siedzieć w domu z dzieckiem. Z WZW można pracować w zawodzie, więc to nie jest dla mnie żaden argument. A co wykształcenia i kwalifikacji:mam mgr i sukcesywnie robię kursy-które wrzucam sobie w koszty (ot kolejny plus działalności-nie trzeba się w izbach prosić), więc na lepszą mnie nie wymienią, bo ja jestem "ta lepsza". nie czekam aż mnie zmuszą do rozwoju tylko sama do niego dążę.

#44  2012.03.14 23:21:44 ~do 41,42

2lata pracuję na kontrakcie u tego samego pracodawcy i wiem, że mógłby mieć taniej pielęgniarkę na moje miejsce, ale skoro mnie nie wymienił"na młodszą"przez ten okres czasu, to znaczy, że mój tok rozumowania jest słuszny. A o swoją starość wolę się sama zatroszczyć inwestując niż liczyć na zus i wylewać swoje żale na innych portalach jak to 1200zł emerytury się dostało, a składek przecież zabierali 3razy tyle.

#45  2012.03.14 23:31:25 ~do 41,42

A, i jeszcze jedno, będąc na kontrakcie płacę składki, więc jak zachoruję to należy mi się i leczenie i rehabilitacja, bo płacę chorobowe. Zwolnienie wyliczane jest od kwoty 2500brutto, więc na zwolnieniu dostanę porównywalnie z pielęgniarką pracującą na etacie. Strach przed kontraktem jest moim zdaniem trochę strachem przed nieznanym. Sama nie od razu na niego się zdecydowałam, ale teraz nie wyobrażam sobie innej formy zarobkowania. I będę protestowała jeśli ktoś będzie mi blokował swobodę wyboru formy zatrudnienia. Nie słyszałam żeby lekarze protestowali przeciwko kontraktom czy jakakolwiek inna grupa zawodowa (niekoniecznie medyczna). Prosta prawda-nie ma ryzyka,nie ma większych pieniędzy!

#46  2012.03.15 16:44:44 ~do 45

LEKARZE ZARABIAJĄ ZA DYŻUR 1000 ZŁ/ 24 GODZINY . A TY MASZ TEŻ TYLE!

#47  2012.03.19 11:01:39 ~do 45

24h x 45zł = 1080. Oczywiście to jest kwota brutto. Podatek liniowy 18% i oczywiście raz w miesiącu zus, ale można go opłacić już za pieniądze zarobione za pierwszą dobę. zus wrzuca się zresztą potem w koszty, więc się część zwraca, a składka zdrowotna również prawie w całości odlicza się od podatku. również przy stawce 40zł x 24h = 960zł. a jak już pisałam, stawka taka w Warszawie jest w wielu miejscach. oczywiście kurs anestezjologiczny i doświadczenie pop/oiom wskazane. W końcu nic za darmo, nie jestem za płaceniem dobrych pieniędzy pielęgniarce tylko dlatego, że jest pielęgniarką. trzeba dać coś od siebie, wolna konkurencja. po to są kontrakty.

#48  2012.03.20 05:17:27 ~#43

Czytam to, co piszecie na temat kontraktów. Sama na nim jestem od 3 lat. Jestem zadowolona. Tak jak napisała moja koleżanka, pracuję i zarabiam. Stać mnie na wakacje, stać mnie na dokształcanie. Emerytura? Na pewno nie państwowa. Pracując na etacie nigdy nie dałabym rady odłożyć tego, co teraz. Barwo koleżanko! Ja też uważam, że jestem ta "lepsza" i dlatego ciągle podnoszę kwalifikacje. A tych marudzeń, jak to źle na kontrakcie już czytać mi się nie chce. Tak jęczą tylko osoby, którym brakuje odwagi i wiary w siebie. Nawet jeśli nie przedłużą mi umowy. Trudno. Jest tyle innych miejsc pracy. Czy ja do końca życia muszę pracować tylko w tym zawodzie? Jak nie tu, to gdzie indziej.Po co męczyć się za grosze koleżanki z umowy o pracę? Powołanie? Fajnie, ale mało prawdopodobne. Pozdrawiam.

#49  2012.07.20 09:56:17 ~mala

No właśnie, mało która pielęgniarka na kontrakcie narzeka. One zarabiają sporo kasy nawet 200 h x 35 zł = 7 000 a są takie co mają inne stawkę ale wiecej godzin i na to samo wyjdzie. One aż kipią ze złości jak chce się im zabrać kontrakty. Teraz to stać piguły na wakacje na wszystko. A dla nas nie ma kasy na leczenie. To jest porażka.

#50  2013.01.31 23:50:44 ~obserwator

Stawka 18 zł szpital powiatowy w dawnym sieradzkim zapraszamy i co są chętne ?

#51  2013.05.30 21:58:48 ~Skawa

W Warszawie może i macie na kontraktach lepsze stawki ,ALE NIE W INNYCH MIEJSCACH ! Nie wypisujcie pierdół o zaletach kontraktów bo własna działalność w Polsce to nie zyski a opłaty ! Jesli mój pracodawca mnie zmusza na kontrakt a jednocześnie mówi ,z ezostają stare stawki czyli 7-10 zł za godz. a tu jeszcze opłać ZUS ,OCP ,na paliwo bo jestem w środowisku ! Co wy na to ? Kariera aż strach do diabła ! Wkurzaja mnie wpisy typu :''jestem zachwycona ,jestem wystarczalna "czy wy macie innych za debili ? Pielęgniarka zarobi ,prędzej zdechnie a zanałam taką co jeszcze szkoliła innych i obstawiała gale sportu a później padała na pysk bo nogi jak balony w buty sie nie mieściły !

Dodaj komentarz