Sąd badał kwestię "porównywalności" pracy pielęgniarek, wykonujących zawód w różnych szpitalach. Zapytał o zdanie przedstawiciela związku zawodowego. Co powiedział przed sądem?

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.

Z uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego: 

Ze stanowiskiem powódek nie sposób się zgodzić. Zeznający w sprawie świadkowie - pielęgniarki ze szpitala przy ul. (...) - potwierdzili, że w szpitalu nie funkcjonuje Centralna Izba Przyjęć, przez co każdy z Oddziałów Szpitala (w tym Oddział Dziecięcy Obserwacyjno- Zakaźny) obsługuje swoją Izbę Przyjęć. Powyższe niejednokrotnie skutkuje tym, że „w czasie dyżuru” pielęgniarka zmuszona jest odejść od łóżka pacjenta na Oddziale i świadczyć pracę na Izbie Przyjęć. Pielęgniarki podnosiły przy tym, że praca na Dziecięcym Oddziale Zakaźnym jest wyjątkowo uciążliwa, absorbująca oraz wiąże się z dużym narażeniem na czynniki zakaźne (por. zeznania świadków: J. S., k. 149v., godz. 00:05:29 in. oraz E. K., k. 227, godz. 00:51:20 in.). Sąd dał wiarę zeznaniom świadków uznając je za spójne i rzetelne. Tym niemniej zdaniem Sądu, okoliczności o których traktowały w swoich zeznaniach w/w pielęgniarki, w kontekście pozostałego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w żadnym razie nie przesadzają o podnoszonej przez powódki „nieporównywalności” pracy pielęgniarek na Oddziałach Szpitala przy ul. (...) (w tym w Oddziale Dziecięcym Obserwacyjno- Zakaźnym) z pracą pielęgniarek w Szpitalu przy ul. (...). Istotne w tym kontekście okazały się zeznania świadek B. P. Związku Zawodowego (...) działającego przy USK w B.. Świadek zeznała, że praca pielęgniarek w każdym z tych Szpitali jest pracą wysoko specjalistyczną, odpowiedzialną i bardzo trudną, wobec czego nie można wskazać, że gdzieś jest łatwiej albo trudniej. Według świadka praca każdej z pielęgniarek USK w B. wiąże się z ogromnym wysiłkiem zarówno fizycznym jak i psychicznym. Pielęgniarki pozostają bowiem w pogotowiu przez pełne 12 godzin dyżuru, a ze względu na małe obsady kadrowe na tym stanowisku, wykonują swoje obowiązki niemal bez przerwy. Świadek w swoich zeznaniach zaprzeczyła również jakoby w Szpitalu przy ul. (...) było większe narażenie personelu medycznego na czynniki chorobotwórcze niż w Szpitalu przy ul. (...). Wręcz przeciwnie wskazała, że w szpitalu zakaźnym pielęgniarki potencjalnie mogą się domyślać z jakiego rodzaju czynnikami chorobotwórczymi mają do czynienia, podczas gdy w Szpitalu przy ul. (...) pacjent może być „prątkujący”, a pielęgniarki mogą o tym nie wiedzieć (por. zeznania świadka k. 225v.-227, godz. 00:08:14 in.). Również zeznająca w sprawie pielęgniarka ze Szpitala przy ul. (...)- H. P. wskazywała, że nie jest w stanie określić, czy praca pielęgniarek ze szpitala przy ul. (...) jest lżejsza od pracy pielęgniarek przy ul. (...) i odwrotnie. Według świadka praca przy dorosłym, unieruchomionym pacjencie z pewnością wymaga większego wysiłku fizycznego (por. k. 248, godz. 00:02:39 in.). Dodatkowo jak wskazywała w swoich zeznaniach świadek A. K. każdy z w/w szpitali ma swoją odrębną specyfikę pracy zależną od wielu czynników: rodzaju i ilości udzielanych świadczeń, organizacji pracy itp. Różnice te jednak w żaden sposób nie przekładają się bardziej lub mniej uciążliwą pracę pielęgniarek na poszczególnych Oddziałach i Klinikach. Każda z pielęgniarek USK w B. wykonuje swoje obowiązki, a odczuwany przez nie poziom obciążenia jest rzeczą subiektywną i różni się w zależności od indywidualnej odporności na stres, intensywności i rodzaju udzielanych świadczeń, rodzaju sprzętu medycznego na których pracują itp. (por. k. 150, godz. 00:17:40 in.).

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

Komentarze użytkowników

Dodaj komentarz