Jaką to minister Józefa Szczurek-Żelazko pielęgniarkom i położnym bez specjalizacji najniższą pensję zasadniczą wyliczyła... na dzień 31 grudnia 2019 roku.

Nowa ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych.


Jak to minister Józefa Szczurek-Żelazko

pielęgniarkom i położnym pensję zasadniczą wyliczyła...

W ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych zapisano, że najniższe wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarki bez specjalizacji na dzień 31 grudnia 2019 roku ma wynieść 2 496 złotych

Czyli za dwa lata...

Warto w kontekście powyższej kwoty spojrzeć na przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2017 roku, czyli tzw. średnią krajową.

Średnia ta wyniosła w grudni 2017 roku - 4 973 złote.

Wnioski:

Zapisana przez ministra Radziwiłła oraz Józefę Szczurek-Żelazko  w przedmiotowej ustawie "podwyżka wynagrodzeń pielęgniarek i położnych" sprowadza się do tego, że pielęgniarka i położna bez specjalizacji ma mieć zagwarantowane wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 50% obecnej średniej krajowej.

A średnia krajowa do 31 grudnia 2019 roku zapewne wzrośnie... 

Mariusz Mielcarek 

                                                     Kliknij tutaj aby powiększyć...

Komentarze użytkowników

#1  2018.01.20 08:55:43 ~Pielęgniar

I te wyliczenia i podwyżki pokazują jaki szacunek i prestiż ma w Polsce zawód pielęgniarki.

#2  2018.01.20 08:59:31 ~Piel m

A to jeszcze nic bo za kolejne lata juz 3200 ,tak to bedziemy zarabiac. W takim tempie jak dostajemy podwyzki rzedu 30 zl brutto to nawet 2490 nie osiagniemy.W tym zawodzie zarabiamy tyle co studenta do opieki nad 3- latkiem.Zawod jak pracownik niewykwalifikowany.

#3  2018.01.20 09:42:15 ~:)

Wszystko przez kretynki, które pracują na 3 etatach.

#4  2018.01.20 09:42:52 ~mgr spec.

Chyba każdy myślący człowiek wie dlaczego nie cenią pielęgniarek :) Patrzę teraz na zdecydowane poczynania rezydentów i jest mi niezmiernie przykro, że nasza grupa zawodowa jest po prostu głupia. Dopóki nie zmądrzejemy i same nie zaczniemy się szanować, nie wymagajmy szacunku od innych. Patrzę na moje koleżanki wieloetatówki, które straciły rozum i jestem przerażona. Dziewczyny są potwornie zmęczone, niewyspane, ale pracują po 500-600 godzin w miesiącu. Biegają z oddziału na oddział, ze szpitala do szpitala. Zaniedbane, dawno zapomniały jak to jest pobyć z dziećmi czy mężem. Niestety, ale ich humory wpływają na atmosferę w pracy. Ich niedomycie ciągnie za sobą smród, za który wstydzi się reszta zespołu. Na nocnych dyżurach padają i śpią jak zabite. Pracuję na jednym etacie i mam tego wszystkiego dosyć! Mam dość wiecznego czekania z raportem na księżniczki, które mają notoryczny problem z dotarciem na dyżur. Nie jest miłe przebywanie w towarzystwie nadętej, wiecznie zmęczonej i spretensjonowanej pielęgniarki. Wstyd mi za zapach jaki czuć w dyżurce, a głupio powiedzieć koleżance, że po prostu śmierdzi i czas się umyć. Nie chcę pracować i brać odpowiedzialności za pacjentów z kimś kto pracuje w ten sposób. Jaka musi wydarzyć się tragedia, aby ktoś zrobił z tym porządek? Czy musimy zaczekać na to, aż głupie pielęgniarki pracujące na trzech etatach zaczną umierać na dyżurach? Czy muszą zacząć umierać pacjenci przez nasze błędy, abyśmy wreszcie zmądrzały? Czy nagminne łamanie kodeksu pracy kiedyś się skończy? Czy ktoś wreszcie zainteresuje się patologią pracującą po 500-600 godzin w miesiącu? Teraz wszystkie media bębnią, że brakuje lekarzy. A przede wszystkim brakuje pielęgniarek, które nie potrafią zmądrzeć, zmobilizować się i na chwilę oderwać od dodatkowej pracy. Czy one naprawdę są tak koszmarnie pazerne, że nie potrafią zrozumieć, że przez własną głupotę robią krzywdę sobie, swoim koleżankom, pacjentom i rodzinom? Przepraszam co to za pielęgniarka, która nie szanuje żądnych wartości. Pielęgniarka, dla której liczą się tylko pieniądze? Która nie ma wstydu notorycznie spóźniając się na dyżur. Taka, która jest tak potwornie zmęczona, że podczas nocnego dyżuru pada, bo od wielu miesięcy nie przespała choć jednej nocy w całości, w domu? Czy reszta środowiska nigdy nie zmądrzeje? Do kiedy będziemy balansowały na cienkiej granicy bezpieczeństwa, licząc na to, że koleżanka z którą dyżurujemy nie popełni błędu, który doprowadzi do tragedii? Do tego, że umrze pacjent, a my będziemy współodpowiedzialne za to zaniedbanie?

#5  2018.01.20 09:59:13 ~do 4

Prawda.I ważna rzecz na którą zwróciłaś uwagę JESTEŚMY WSPÓŁODPOWIEDZIALNE" Jedna wypoczęta nie ogarnie wszystkiego,a odpowiada za wszystko.

#6  2018.01.20 10:04:24 ~mgr spec.

Nie dość, że nie ogarnie. to nie widzę powodu, aby tolerować takie zachowania.

#7  2018.01.20 10:08:37 ~Do 6

Zgadzam sie

#8  2018.01.20 10:11:49 ~:>

Może najwyższy czas uświadomić nowego ministra, że pielęgniarki pracują po 500-600 godzin w miesiącu? Że nagminnie łamią prawo i kodeks pracy? Że są zagrożeniem dla pacjenta? Dlaczego pracodawcy, oddziałowe i NFZ zgadzają się na coś takiego?

#9  2018.01.20 10:42:48 ~Joanna

Dlaczego pracodawcy, oddziałowe i NFZ zgadzają się na coś takiego? Zgadzają się , bo dobrze wiedzą, że jak nie one, to będzie problem z obsadą dyżuru. A że jakość świadczonych obowiązków przez taką osobę jest żadna, na to przymyka się oko. U niektórych to już chyba uzależnienie jak hazard I nie ważne, że nie szanują siebie i swojego czasu zgadzając się na pracę za stawkę jak ktoś wcześniej napisał studenta. Chyba takie "zaradne" muszą wymrzeć śmiercią naturalną, bo na siłę argumentów, które do nich przemówią nie liczę. Pozdrawiam wszystkie rozsądnie myślące koleżanki.

#10  2018.01.20 10:53:01 ~Do #9

Też tak kiedyś myślałam i miałam nadzieję, że moje koleżanki kiedyś zmądrzeją i wreszcie zaczniemy zarabiać godnie. Dziś już wiem, że nie ma co na to liczyć. I niestety nowe pokolenie pielęgniarek też nie jest mądrzejsze i szybko się uczy. Chętnie biorą każdy dodatkowy dyżur. Mało, że pracują na dwóch pełnych etatach to jeszcze są w stanie wziąć kilkanaście dodatkowych dyżurów. To chore. Jest to patologia, z którą powinniśmy walczyć.

#11  2018.01.20 11:11:21 ~Łucja

Na spotkaniu z posłami , izbami i związkami powiedziałam że praca pielęgniarek w kilku miejscach jest kryminogenna i prowadzi do złego - pani Janik przewodnicząca izb szybko mi zamykała buzię tym że pielęgniarki są dzięki wykształceniu bardzo operatywne . w jej przekonaniu wyszłam na zazdrośnicę ! Dziewczyny od środka musicie to zwalczać , w razie tragedii będzie współodpowiedzialność , jak możecie tolerować smród koleżanki , należy napisać pismo do oddziałowej - nie będzie to niekoleżeńskość ,wasza zgoda jest głupotą ! To jak przyzwolenie na pijaną koleżankę w pracy !

#12  2018.01.20 11:25:15 ~Do #11

Uważam tak samo jak Ty :) Praca niezgodna z Kodeksem Pracy, na kilku etatach, bez snu i odpoczynku - pachnie kryminałem. Mam nadzieję, że koleżanki, które tak pracują wreszcie zmądrzeją. Każda z nich powinna ponieść karę, bo codziennie narażają swoich pacjentów na niebezpieczeństwo. Są zagrożeniem dla życia i zdrowia chorych!

#13  2018.01.20 11:58:52 ~piel LM

Do4 i pozostałych koleżanek.Wszystko prawda,ale jest nas garstka myślących podobnie.Niestety.

#14  2018.01.20 12:28:08 ~siostra Ba

100 pielęgniarek to ok 250 obsadzonych etatów ,ekspedientki w sklepie bardziej się szanują,widać-pielęgniarki nie muszą wypoczywać po pracy,a tym bardziej spać, nigdy nie będzie ich za mało- ich hasło przewodnie- DAMY RADĘ-dosłownie Koń Bokser z ;Folwarku Zwierzęcego" Orwella pozdro

#15  2018.01.20 12:39:51 ~piel

Wygląda na to,że rozwiązań systemowych ,odgórnych nie będzie bo nie ma kim orać na jednym etacie, dlatego istnieje ciche przyzwolenie na wieloetatowość, zgodnie z przyjętą filozofią -jakoś to będzie. Jedynie ruchy oddolne , coś na kształt "solidarności"dają szanse na rozwiazanie tego palącego problemu , czy też branie przykładu z rezydentów. Ale pielegniarek nie stać na taką postawę bo mentalnie nie dorównują rezydentom ani stoczniowcom i innym robolom .

#16  2018.01.20 12:49:15 ~do 14.

Taaaaaaaak. DAĆ RADĘ i WYROBIĆ SIĘ to priorytet i powód do dumy durnej,polskiej siostry. Hasło przewodnie i porównanie doskonałe.

#17  2018.01.20 12:58:45 ~Do #15

Tak, masz rację. Chodzi o naszą mentalność i brak szacunku do pewnych spraw. Dlatego nigdy nie zdobędziemy się na mądre posunięcia. Jedyne na co nas stać, to harówa na trzech etatach. Widok koszmarny, spocona, styrana i niewyspana pielęgniarka. Opryskliwa dla pacjentów i współpracowników.

#18  2018.01.20 13:15:50 ~Jan

Popatrzcie na rezydentów !

#19  2018.01.20 13:19:08 ~Polak

Hej .A ja się was pytam .Ile to Panie dostały od PO .odpowiem 0. Tzn obiecane top brutto. W ostatnim roku panowania PO. I wtedy było ok. 8 lat było super teraz chcecie .

#20  2018.01.20 14:01:12 ~do19

Sugerujesz,że należy cierpliwie czekać ok.8lat?

#21  2018.01.20 14:33:46 ~Piel.dyp.

Zgadzam się z 4 To cała prawda.Gdzie są teraz IP i procedury.

#22  2018.01.20 16:17:42 ~Kasia

Pracuję od dwóch miesięcy w szpitalu od razu po studiach a to co tu czytam to straszne. Po co one biorą te dodatkowe dyżury. Jestem tego samego zdania co wy. Nie mozna zrobic jakiejś grupy czy coś w tym stylu? Trzeba sie tym zająć bo tak to my do niczego nie dojdziemy. Co za tępe baby. Chyba wyjade stąd.

#23  2018.01.20 16:53:54 ~EWA

Do 4 . Konfliktowa , kłótliwa , choleryczko . Nie prowadź działań zaczepnych na portalu , ale miej odwagę powiedzieć swojej koleżance-tej która dużo pracuje- że śmierdzi , ( aha, nadstaw zaraz drugi policzek ) . Chociaż mam w stosunku do ciebie pewne podejrzenie : przysłowie mówi ; po kątach srota , na kota zganiota .

#24  2018.01.20 17:06:18 ~kasia

W dzisiejszych czasach pielęgniarki czują się bardziej dowartościowane jeżeli pracują po 300 i więcej godzin ,gdy zrobią więcej kursów i specjalizacji ,niestety nie przekłada się to na pieniądze jak u lekarzy.Tak jest u mnie w szpitalu jak na nie patrzę to myślę ,że chyba zwariowaĺy! Przychodzi lekarz stażysta już czuje się ważny ,choć niedouczony i już dostaje tyle kasy ile chce.a dyrektor mówi ,że dla pielęgniarek pieniędzy nie ma.Czy kiedyś pielęgniarki zmądrzeją?

#25  2018.01.20 17:11:51 ~nina

Tak naprawdę to same sobie jesteśmy winę bo sorki czym różni się praca magisterki od pracy pielęgniarki po liceum u nas na oddziale jesteśmy w czwórkę bez tytułów pracujemy ma jednym etacie ale za to jesteśmy w grafiku na zapchaj dziura tam gdzie nie pasuje tym koleżanką z drugim a może i trzecim etapem mamy dosyć wykorzystywania podział naszych pensji jeszcze bardziej pogorszył nasze morale no ale cóż trzeba nadal pracować tylko pytanie jak długo da się tak wytrzymać czy pielęgniarka z jednym etatem to coś złego

#26  2018.01.20 17:33:41 ~Piel.

Pielęgniarki pracują po 300 godzin bo tak chcą! NFZ, dyrektorzy, czy oddziałowe nie mają nic do tego, bo żyjemy w wolnym kraju i każdy robi co mu się podoba i na co zezwala prawo! Jak była akcja jeden dzień bez dyżurów zleceniowych, to moje koleżanki wszystkie poszły do pracy! Więc co tu deliberować .Robimy z siebie męczennice bo tak się do tego przyzwyczaiłyśmy . Należy sobie zadać pytanie czego tak naprawdę chcemy, a nie siedzieć w dyżurkach i nieustannie narzekać. Chcemy więcej zarabiać na jednym etacie to ,to zmieniajmy, ale solidarnie i jednogłośnie jak np; rezydenci, a nie biadolmy, bo te biadolenie to oznaka tego, że jest nam dobrze jak jest!

#27  2018.01.20 17:52:11 ~a_

Do # 4 i do wszystkich, nie wiem ile razy byś musiała to napisać drukowanymi literami, żeby wreszcie dotarło do tych przegrzanych mózgownic. Nie wiem. Pracuję z takimi pielęgniarkami, więc znam problem od podszewki. Przepracowanym koleżankom zwracam uwagę na to że się spóźniają, lub że wcześniej muszą wyjść. Otwarcie mówię, że ze mną trzeba pracować i już! ponieważ mnie nie obchodzą ich etaty. Jestem konsekwentna np. kiedy jestem zajęta inną pracą, a dzwoni dzwonek z sali lub telefon , to grzecznie proszę swoją wieloetatową koleżankę o pomoc itd, itd. Jeżeli wieloetatówki nie chcą zrezygnować z etatów, to Wy koleżanki zrezygnujcie z pobłażliwości i dawania forów. jakieś wyjście z tej sytuacji MUSI się znaleźć.

#28  2018.01.20 17:52:27 ~ona

Pielegniarki pracują po 300 bo chcą smech on w 90% muszą bo mają kredyty bo mają dzieci po za 2000zł na rękę trudno sie utrzymać i rodzine

#29  2018.01.20 18:10:58 ~Pigułka

Hej Kolezanki pielęgniarki, ogarnijcie się z tymi nadgodzinami, macie tylko jedno życie nauczcie się odpoczywać i spędzać czas z rodziną. Mam Kolezanki, które nie muszą dorabiać ale chodzą z jednego szpitala do drugiego albo chodzą do poradni. Żal mi ich za głupotę, są jak służące panów lekarzy. A co do Oddziałowych to one najczęściej dorabiają na dwóch etatach. Pazerność niektórych nie zna granic. Dziewczyny musimy być mądre i silne życiowo. Pozdrawiam

#30  2018.01.20 18:15:05 ~Piel

Do # 28 Tylko pielęgniarki mają dzieci i kredyty. Ponoć wyliczona średnia wieku pielęgniarki w Polsce to 51 lat. Naprawdę te dzieci wszystkie potrzebują nieustannej pomocy, i ta biedna mama musi pracować na 3 etatach. Natomiast rezydenci nie mają dzieci ani kredytów i ? bogatemu to się nawet byk ocieli, resztę wytłumacz sobie sama. Tak jak ty myśli większość naszego środowiska i dlatego jest tak źle ! Przez takie pielęgniarki cierpi całość, czasami trzeba się poświęcić dla wspólnego celu i odpuścić te wszystkie etaty, niech w końcu zobaczą ile nas tak naprawdę jest.

#31  2018.01.20 18:22:43 ~pielęgniar

Do #29 Popieram twoją wypowiedz w 100% i powiem tylko tyle mądra dziewczyna z Ciebie i takich potrzeba wiele by coś zmienić.

#32  2018.01.20 18:43:21 ~Piel.

Do# 4 Napisałaś całą prawdę o naszym środowisku. U mnie w pracy mam podobną sytuację. Za to, że w pielęgniarstwie jest tak źle, jest odpowiedzialny ciągnący się . a może zasypiający wieloetatowy smród . I jak zmyć ten bród, żeby przestało śmierdzieć?

#33  2018.01.20 18:46:30 ~do28

Dzieci większości pielęgniarek są dorosłe,więc same mogą na chlebuś zapracować.Kredyty na wesela tychże latorośli też można było sobie odpuścić.Ciemnota i zacofanie,że wstyd komentować takie coś.

#34  2018.01.20 19:04:15 ~Iwa

Tak następne święte krowy które chcą zarabiać po 5 tyś a wysługują się sanitariuszkami miałam nie miłą przyjemność być w szpitalu i widziałam jak te panie siedzą i żrą a sanitariuszki zasuwają i co najgorsze traktowane są jak gówno.Jeszcze te ich powiedzenie my biedne za grosz nie mają kultury osobistej

#35  2018.01.20 19:09:16 ~Ula

Otworzyć szkoły pielęgniarskie będzie więcej pielęgniarek .paniusie zrupcie rachunek sumienia ile godzin pracujecie a ile siedzicie

#36  2018.01.20 19:14:03 ~Pielęgniar

Drogie Panie jak nie było licencjatow ani magisterek to pielęgniarki po liceum medycznym były dobre do pracy a teraz mają zarabiać połowę średniej krajowej. Bzdura w tym zawodzie nigdy nie będzie doceniana. Zero jakiegokolwiek szacunku.

#37  2018.01.20 19:19:07 ~Piel

Do~Ula niech każdy zrobi rachunek sumienia, a wtedy wyjdzie szydło z worka. Jak to ktoś mądrze powiedział drzazgę widzicie w oku bliźniego, a w swoim belki nie widzicie. To, że ty w pracy siedzisz i nic nie robisz, to wcale nie znaczy , że inni zachowują się tak samo jak Ty.

#38  2018.01.20 19:27:25 ~Piel

Do 23. A ja mam podejrzenie, albo raczej pewność, że jesteś właśnie jedną z tych "niedomytych", o których pisze pani #4. Uderz w stół, a nożyce się odezwą! Epitety "konfliktowa, kłótliwa choleryczka" idealnie opisują ciebie, a "działania zaczepne na tym portalu" prowadzisz ty! I jeszcze jedno - przedstawiasz wieloetatówkę, jako koleżankę, "która dużo pracuje"? Nie rozśmieszaj mnie! Jakby sumiennie pracowała, to ledwo powłóczyłaby nogami do domu po 12 gidzinnym dyżurze, a nie leciałaby w podskokach do kolejnej roboty po to, aby poobijać się w innym miejscu, a potem wrócić w to samo miejsce, aby dalej robić to samo, czyli wielkie nic! I co? Powiesz mi, że pachnie, a jeśli w końcu doprowadzi się do porządku, to dlaczego myje się i maluje w godzinach pracy i kto wtedy za nią robi co? Takiej i jej podobnym oczywiście należy się medal, nie za bohaterstwo i pracowitość, a za głupotę, pazerność i krótkowzroczność!

#39  2018.01.20 19:31:48 ~Do piel

Tak pracujesz to powiedz ile książek na dyżurze przeczytałaś jak byś tak sumiennie pracowała to byś nie miała siły lecieć z dyżuru na dyżur

#40  2018.01.20 19:32:34 ~do38

Prawda,popieram!

#41  2018.01.20 19:35:29 ~Do 35

Litości kobieto! Ty pierwsza powinnaś wrócić się do szkoły. Może wtedy nauczyłabyś się pisać słowo "zrupcie". Wagarowało się w młodości, co?

#42  2018.01.20 19:36:01 ~Piel

Do ~Piel Brawo za odwagę, bardzo dobrze odpisałaś, popieram, bo mam podobną sytuację w pracy .

#43  2018.01.20 19:40:27 ~Pielęg

Zgadzam się z koleżanką 38, natomiast nie rozumiem, o co chodzi koleżance 39.

#44  2018.01.20 19:48:28 ~Nie piel

A teraz drogie panie opiszę wam prace pielęgniarki w sali bronchoskopowej praca od 7 panie przychodzą na godzinę 7_20 do godziny 8 spijają kawe zabiegi i dezynfekcja sprzętu do godz 13 i dalej zależy która co lubi jedna maluje paznokcie druga czyta książkę a trzecia siedzi na gogle .Więc przestańcie robić z siebie męczennice .

#45  2018.01.20 19:55:55 ~Nikt

O Boże, jest gorzej niż myślałam !

#46  2018.01.20 20:02:47 ~a_

Do # 44, pielęgniarki mają prawo napić się kawy, no i dobrze że zauważyła pani , że jednak są tam jakieś zabiegi i dezynfekcje. Cud! a że przyjmują do 13-tej ? Bo taki jest limit narzucony przez NFZ, nie przez lekarza, nie przez dyrektora i nie przez pielęgniarki. Ze niejako przy okazji czytają lub malują paznokcie? Fajnie mają. Te 3 pielęgniarki nie rzutują na całokształt naszej pracy.

#47  2018.01.20 20:23:51 ~Sabrina

Cześć proszę mi wierzyć, ale nie wiem jak to jest, że MZ w demokratycznym kraju bo takim PiS nazywa Polskę łamie prawo i dopuszcza się dyskryminacji w zawodzie pielęgniarki. Podzielono was na grupy a obowiazki nie?

#48  2018.01.20 20:34:51 ~a_

Sabrina, daj już spokój. Przestań dzielić, już wystarczy tej licytacji na wykształcenie ! Nie jesteś jedną z nas, więc koniec podjudzania. Idź na swój portal.

#49  2018.01.21 06:21:39 ~Do #4

Przy przestrzeganiu obowiązujących aktów prawnych praca w wymiarze nawet do 700 godzin miesięcznie może być całkiem legalna i nic PIP do tego. Dla wyciągnięcia takich wniosków przeglądnęłam Kodeks Pracy ( umowa o pracę i godziny nadliczbowe ) i Kodeks Cywilny ( umowa zlecenie ). Pielęgniarka może być zatrudniona w oparciu o umowę o pracę (etat ), umowę zlecenie oraz w ramach indywidualnej lub grupowej praktyki pielęgniarskiej – daje to nieograniczone możliwości pracy w dowolnym wymiarze czasu. Istnieją tylko dwie instytucje, które tej patologicznej sytuacji mogą się sprzeciwić. Pierwsza z nich to MY. Pozwalamy na to, aby „wieloetatówki” nas wykorzystywały – wcześniejsze wychodzenie z pracy, spóźnienia, spanie w czasie pracy, wykonywanie pracy za „przemęczone’ pielęgniarki itp. To odbywa się za naszym przyzwoleniem. Zwracajmy im uwagę na występujące w ich pracy nieprawidłowości. Nie bójmy się zgłaszać problemów przełożonym. Nie obawiajmy się o to, że stracimy koleżanki, one przecież nie są i nie będą dla nas koleżankami. W zakresie czasu pracy jest możliwa elektroniczna rejestracja. Znam przykład wprowadzenia takiej przez dyrektora w jednym szpitalu. Przy połączeniu urządzenia rejestrującego z monitoringiem szybko wyszło na jaw rejestrowanie przyjścia i wyjścia z pracy przez usłużnych kolegów czy koleżanki. Nie wiem czy system nadal działa, tego dyrektora już nie ma. Drugą instytucją jest NFZ. Posiada on harmonogramy pracy pielęgniarek zatrudnionych w podmiotach medycznych i może wykryć sytuacje takie jak kończenie i rozpoczynanie pracy w tym samym czasie w różnych, czasem odległych od siebie placówkach co jest praktycznie niemożliwe czy też pracę w wymiarze ponad 24 godziny w ciągu doby. Niestety, tylko może. Może zatem znacznie mniej niż MY. Zachęcam do działania. Tylko tak można wykazać jak wiele nas brakuje i może wówczas ktoś pomyśli jak temu zaradzić.

#50  2018.01.21 09:03:49 ~do49

Należy zmienić zmienić prawo,a nie prześladować niewinnych ludzi

#51  2018.01.21 09:29:29 ~Do #50

Nie zrozumiałam - kto to "niewinni ludzie" i kto ich prześladuje ?

#52  2018.01.21 10:42:52 ~do51

Niewinni ludzie to pielęgniarki,które z różnych względów są zmuszone do pracy ponad normę.Nie twórzmy wewnętrznych inkwizycji,bo od stanowienia i egzekwowania prawa są powołane do tego instytucje.

#53  2018.01.21 10:44:13 ~EWA

Do 38 . Jestem zdania , że lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć , dlatego tylko tyle ci odpisze .

#54  2018.01.21 10:59:34 ~Do Ewy

No tak. Jak się nie ma merytorycznych argumentów, to rzuca się kolejne przysłowie, z którego wynika jedynia fakt, że mamy jednak do czynienia z "konfliktową i kłótliwą choleryczką" oraz "niedomytą" wieloetatówką w jednym. A może ty jeszcze poliglotka jesteś i pomyliłaś bidulko portale?

#55  2018.01.21 12:02:51 ~Marina

Drogie panie. wszystkie te komentarze są bzdurne. Same bicz na siebie kręcicie. Jak to zwykle bywa. Powalczcie lepiej o solidne podwyżki. Dlaczego tak pielęgniarki pracują? bo nie dostają normalnego wynagrodzenia. Gdyby pielęgniarka zarobila na jednym etacie tyle co chociaż połowę z tego co za "miedzą" to nie musiałyby zabiegać o normalne standardy życia. Ja zrobiłam specjalizację i p. dyrektor szpitala dołożyła mi 50groszy za godzinę.Poswiecilam dwa lata czasu i kupę pieniędzy które mi się nigdy nie zwrócą za taką podwyżkę.Ministerstwo powinno wymagać od dyrektorów solidnych podwyżek a nie to co dotychczas ustalają. W takim tempie podwyżek nigdy nie osiągniemy połowy tego co zarabia pielęgniarka za granicą. A lekarze.lekarz przychodzi na dyżur i ma "wyrąbane"bo wszystkie obowiązki zrzuca na pielęgniarkę bo wie że mamy wiedzę. On weźmie kilka dyżurów w kilku placówkach i może godnie żyć. Więc drogie panie zamiast s.w swoje gniazdo przeznaczcie energię na walkę o solidne podwyżki.

#56  2018.01.21 12:38:51 ~Oj, Marina

Dopóki nasze środowisko nie zmądrzeje to nie będziemy zarabiały więcej. Teraz gdy mamy ogromna sile, są tak duże braki kadrowe, to bez strajków mamy możliwość dostać większe pieniądze. Nie dostaniemy, bo jesteśmy głupia i tania siła robocza, która nie potrafi się cenić.

#57  2018.01.21 14:31:36 ~ona`

Ona ( 1961r. ) od takiej zaczynała , to fakt ponieważ jestem z tego rocznika , ale czy nadal taką ma , bo ja tak.

#58  2018.01.21 15:14:15 ~pato

Przed emeryturą zabiorę dyplomy ( 2 ) i pozostałe papierzyska, i przeniosę się do budynku obok, na stanowisko opiekunki. Pielęgniarka, na internie w szpitalu, po 30 latach pracy ma 2.100 zł, a Panie opiekunki 2,300 zł. ( różni pracodawcy).

#59  2018.01.21 17:04:34 ~do 58

A dlaczego przed emeryturą? Jeśli tam więcej zarabia opiekunka, przeniosłabym się natychmiast. Pensja wyższa, odpowiedzialność mniejsza. No, chyba, że pielęgniarka tam zarabia dużo lepiej, to wtedy pilnować miejsca i wskoczyć w odpowiednim momencie. A co ci da przeniesienie do budynku obok przed emeryturą?

#60  2018.01.21 17:59:11 ~Iwa

Biedne ubogie pielęgniarki

#61  2018.01.21 21:22:26 ~Ana

Jestem od razu po studiach i mam 3 koła. Nie narzekam póki co. :)

#62  2018.01.21 21:30:34 ~do Ana

A gdzie powiedz?

#63  2018.01.21 21:38:46 ~Ana

W szpitalu. Nie prywatnym, ale jest spółka. Nie wiem dokładnie o chodzi

#64  2018.01.22 00:11:27 ~EWA

Małych złodziei wieszacie , a wielkim się kłaniacie. Plujecie na nas jadem .Jesteśmy dla was pazernie, chciwe a ja uważam że pracowite i zaradne . Zabrońcie swoim mężom dorabiać po godzinach.jak wam braknie do sklepiku za rogiem to szybko zmienicie zdanie . A co powiecie na pensje w izbach . Prezes 19 888 zł, okręgowi 9944 zł. Do tego 13-nastki i wysokie odprawy emerytalne . . . . przynależność od 1991 r obligatoryjna .

#65  2018.01.22 03:26:58 ~Do #64

Sama przyznajesz, że jesteś złodziejem, wprawdzie małym. A taki zależnie od innych czynników popełnia wykroczenie lub przestępstwo .

#66  2018.01.22 09:46:04 ~Do Ana

Dzięki za info.sama myślę o pracy z dziećmi najpierw szpital pewnie żeby doświadczenie zdobyć. A potem chce poz tez z dziećmi. A Ty w jakimś większym mieście pracujesz? bo ja studiuje w Wawie i zastanawiam się nad CZD na początek a potem chce zmienić po w latach (takiego doświadczenia wymagają zazwyczaj)

#67  2018.01.22 09:46:44 ~Do Ana

Po 2 latach

#68  2018.01.22 18:22:26 ~Do 64

Pracowite i zaradne? Koń by się uśmiał! Raczej pazerne, głupie, ślepe i głuche na wszelkie argumenty. Gadał dziad do obrazu, a ten ani razu! Jednak niedomyta wieloetatówka.

#69  2018.02.18 21:58:05 ~nauczyciel

Ale bagno, zazdrośnice bez ukończonych studiów nie potrafią docenić wysiłku koleżanek/kolegów, którzy takowe ukończyli. Pazerne i leniwe, mające siłę i czas na dodatkową pracę, co wynika zapewne z obijania się podczas pracy etatowej. Gardzące opiekunami medycznymi, salowymi, którymi się wysługują i którym też zazdroszczą, nie wiadomo właściwie czego. Zresztą zazdrość to drugie imię tej grupy zawodowej, która jak żadna inna ma możliwość pozorowania pracy nazywając to pracą dokładną, zgodną z normami itp, a tymczasem to właśnie opiekunowie czy asystenci osób niepełnosprawnych są dla pacjentów tymi, którzy w pełni się zajmą i zaopiekują. Na koniec dobra rada: zamiast permanentnej szczujni, weźcie przykład choćby z belfrów - my wszyscy musimy mieć ukończone studia, więc tylko stopnie awansu i staż pracy nas różnią. A w pracy musimy każde 45 minut intensywnie pracować, jedynie podczas przerw, gdy nie pełnimy dyżurów, możemy usiąść i wypić kawę lub coś zjeść.

#70  2018.02.21 16:58:52 ~GOSIA -PIE

MIŁE PANIE MIEJCIE SZACUNEK DO SAMYCH SIEBIE! DBAJCIE O SIEBIE , O DZIECI O MĘŻÓW, O RODZINY , BO ŻYCIE TAK SZYBKO UCIEKA. POZDRAWIAM

#71  2018.02.21 17:00:08 ~GOSIA -PIE

TRZEBA BYĆ DOBRYM CZLOWIEKIEM .J. P II

Dodaj komentarz