Komentarz na pielegniarki.info.pl - Dzwonię do pracodawców i pytam o pracę dla pielęgniarki. Tam jest informacja że moje studia mogę sobie schować a stawka to 2600 brutto z Zembalowym. Cała Polska bije się o pracownika a w szpitalach nadal taka arogancja. Zastanawiam się nad przejściem do biedronki bo tam jest jasno określona ścieżka kariery i awansu a w ochronie zdrowia tylko lekarze na piedestale dużo nic i potem my.

Komentarze pielęgniarek i położnych

Bezpłatny miesięcznik dla pielęgniarek i położnych

Nakład 30 tysięcy egzemplarzy...

Najbliższe wydanie w poniedziałek... 5 marca 2018 

Poniżej okładka wydania marcowego...


23 lutego 2018 roku - Darmowe kursy języka niemieckiego dla dyplomowanych pielęgniarek i położnych - zobacz więcej informacji...


Zobacz także:

Aktualności według działów:

dodatki brutto brutto dla pielęgniarek i położnych po nowemu 

nowa ustawa o wynagrodzeniach zasadniczych pielęgniarek i położnych

24 lutego 2018 roku - Państwowa Inspekcja Pracy kontroluje szpitale. Przedmiot kontroli: czy dyrektorzy postępują właściwie realizując ustawowy wzrost wynagrodzeń zasadniczych, poprzez włączanie dodatków brutto brutto do pensji zasadniczych pielęgniarek i położnych.


25 lutego 2018 roku - Związki zawodowe pielęgniarek twierdzą, w piśmie do Głównego Inspektora Pracy, że ustawa o najniższych wynagrodzeniach zasadniczych "opisuje grupę zawodową pielęgniarek i położnych nie w trzech, ale w pięciu grupach". Zobacz argumentację za tym punktem widzenia...

26 lutego 2018 roku - Pielęgniarce z wynagrodzeniem zasadniczym w wysokości 1 800 zł, podstawa powinna, zgodnie z ustawą, wzrosnąć o co najmniej o 69,60 zł. Pracodawca w swojej ocenie spełnił wymogi ustawy podnosząc jej wynagrodzenia zasadnicze o... złoty 2,70. Jakim cudem?

27 lutego 2017 roku - Dyrektor - Pan i Władca? "Część pracodawców próbuje bezpodstawnie nie uwzględniać posiadanego przez pielęgniarki i położne wykształcenia lub specjalizacji twierdząc, że pracodawca nie wymaga tak wysokich kwalifikacji na danym stanowisku pracy". 

28 lutego 2018 roku - Pielęgniarka podwyższyła swoje kwalifikacje zawodowe. Zgodnie z ustawą o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, powinno się to wiązać z przypisaniem jej przez pracodawcę nowego, wyższego "współczynnika pracy". Kiedy powinien pracodawca dokonać? Natychmiast czy  od 1 lipca 2018 roku.                            


Komentarz na pielegniarki.info.pl:

"Bo powinnyśmy podać petycje o zlikwidowanie izb bo tylko szkodzą. Wypisać się ze związków zawodowych i stworzyć własną nie uwikłaną w jakieś toksyczne relacje formację. Te panie są niestety już emerytkami. Jedyna na czym im zależy to pieniądze i spokój. Podejrzewam że w tej grupie nie ma pań po studiach ani ze specjalizacją. Władze samorządu i związku się skompromitowały i jakby te panie miały trochę honoru to same ustąpiły by miejsca. Jedyne co potrafią to włożyć czepek na łeb i "robić cyrk". Nie jest moim celem nieść pomoc i mieć z tego satysfakcję. Jestem pracownikiem. Chcę aby moje kwalifikacje były docenione a muszę o to walczyć w sądzie. Praca nie przynosi mi satysfakcji bo czuję się gorszego sortu pracownikiem. Jestem po studiach, robię w wolnym czasie kursy. Po ciężkim dyżurze zamiast odpocząć idę się uczyć i za kurs otrzymuję nic. Dzwonię do pracodawców i pytam o pracę. Tam jest informacja że moje studia mogę sobie schować a stawka to 2600 brutto z Zembalowym. Cała Polska bije się o pracownika a w szpitalach nadal taka arogancja. Zastanawiam się nad przejściem do biedronki bo tam jest jasno określona ścieżka kariery i awansu a w ochronie zdrowia tylko lekarze na piedestale dużo nic i potem my. Ciężko pracujące, niedoceniane, bez szans na wysłanie na szkolenie przez szpital, z żebraczymi stawkami. Nie ma pielęgniarek a traktowane są od zawsze bardzo źle. Nawet braki kadrowe nie dają rządzącym do myślenia, bo przecież dla pielęgniarek nie ma, nie było i nie będzie pieniędzy. Bo rządzący wypełniający misję biorą za to grube tysiące a od pielęgniarek też żądają wypełniania misji ale za nic. To jest zwyczajnie skandal. I nie można do pracy przychodzić z zadowoleniem i mieć z tego satysfakcję".

Zobacz komentowany artykuł: Materiał telewizyjny: pielęgniarka mówi do kamery - mam 37 lat pracy. Na rękę dostaję ponad 2 tysiące złotych. Mam skończone studia wyższe oraz specjalizację...

Zobacz inne komentarze na pielegniarki.info.pl 

Komentarze użytkowników

#1  2018.03.03 19:34:02 ~Ewa

Mam takie same odczucia

#2  2018.03.03 20:03:38 ~Kasia

I ja mam takie odczucia.

#3  2018.03.03 20:56:23 ~Pielęg

Rzygam tą robotą!

#4  2018.03.03 21:32:30 ~piel .

RZYGAM TĄ ROBOTĄ NA WSZYSTKICH DECYDENTÓW.

#5  2018.03.03 21:48:43 ~Kursantka

Byłam na kursie z izb pielęgniarskich. I tam pani od niechcenia, zawód pielęgniarki był zawsze źle opłacany. Wybrałyśmy ten zawód to wiedziałbyśmy co będziemy robić i za ile. Zawsze będziemy niezadowolone z płacy bo apetyt rośnie w miarę jedzenia i nie ma granicy gdzie uznamy zarobki za satysfakcjonujące. Swoje obowiązki musimy wykonywać solidnie i odpowiedzialnie obojętnie za jakie pieniądze bo w sądach spraw coraz więcej i są procedury "itp. Kurs specjalistyczny i nie na miejscu takie uwagi. Zastanawiam się czy to panie mają w programie kursu czy to tak z własnej inicjatywy. Pani prawdopodobnie oddziałowa , ganiając za każdym groszem z wykładów i szkoleń. Pewnie będąca w każdym odpłatnym zespole od czegoś w szpitalu uważa że odcinkowa powinna pogodzić się z pracą za grosze. Pielęgniarka mówiąca o niesolidności pielęgniarek i żywy dowód na to że rzeczywiście solidarności nie ma.

#6  2018.03.03 22:04:41 ~ja

Babsko mówiło o sobie,nieświadome ze mierzy innych wlasną miarą.I samo nie zna granic wlasnej bezczelnosci .

#7  2018.03.03 22:07:40 ~piel .

"Obojętnie za jakie pieniądze".Sooka jedna.

#8  2018.03.03 22:47:41 ~Piel

Ignorancja jest już tylko w szpitalach, bo w dużych miastach wszędzie brakuje pielęgniarek w różnych spółkach medycznych i tam są już naprawdę atrakcyjne pensje tylko na stałe etaty, bo na godz zlecone to nie są atrakcyjne stawki. A w szpitalach niech dalej jest jak jest, zobaczymy ile tak będą jechać na nie posmarowanym wózku? Już niedługo :-))

#9  2018.03.04 00:17:16 ~Kasandra

Jak będą dalej traktować pielęgniarki w szpitalach jak szmaty to niedługo szpitale jebną.

#10  2018.03.04 05:32:04 ~piel m do

Kobieto zastanów się jakim językiem się wypowiadasz, na podwórku wszystko można ale publicznie trzeba się ogarnąć.

#11  2018.03.04 07:05:20 ~do10

Nie przesadzaj wersalska arystokratko

#12  2018.03.04 09:13:23 ~Ewa

Ja też chciałabym doczekać , żeby szpitale stanęły z braku pielęgniarek i położnych. Mam nadzieję że będzie to już niebawem. Niech pracują same doktorki ,bo dla nich kasę zawsze dyrekcja znajdzie , do nas piepszą głodne kawałki że mamy powołanie, misje itp. i chcą nami tylko orać za darmo. Dosyć tego!

#13  2018.03.04 10:28:58 ~JA

Do 10 a ja się nie dziwię już i takiemu określeniu upokorzenie pielegniarek siegnelo DNA !

#14  2018.03.04 12:26:28 ~piel

Jak ma być dobrze skoro ,jak czytamy komentarz nr. 5 panie w czepkach prezentują takie stanowisko, a powinny stanąć na ,barykadach'' i zawalczyć o godne płace, normy zatrudnienia i inne istotne kwestie dotyczące nas.

#15  2018.03.04 13:30:29 ~do 10

Język adekwatny do traktowania pielęgniarek w tym kraju przez kolejnych rządzących, pracodawców i przełożonych-zwierzchników wszelkiej maści i wszystkich szczebli.

#16  2018.03.04 16:42:32 ~a_

Nie czepiajcie się języka. Wkurwienie adekwatne do sytuacji:d

#17  2018.03.04 18:12:08 ~siostra

A może w ramach strajku nie zapisujmy się na żadne specjalizacje aż izby zaczną walczyć o nasze uczciwe zarobki a my potem będziemy sobie robić te kursiki

#18  2018.03.04 18:52:23 ~piel

Dobry pomysł,popieram

#19  2018.03.04 19:32:40 ~??????????

Popieram 17. Dawno już nie chodzę na żadne kursy. A jak jeden zrobiłam we własnym zakresie, czasie ( w systemie weekendowym), nie dostałam ani jednego dnia wolnego- to nawet papierka nie oddałam w swoim zakładzie pracy. Nikt nie będzie czerpał korzyści z moich kursów jeśli za nie nie dostaję żadnych gratyfikacji pieniężnej. Teraz wychodzę z założenia i mam postawę : nic nie wiem, nic nie umiem. Nie rozumiem postawy niektórych pielęgniarek, aby ciągle coś komuś udowadniać. Żadnych kursów, dokształcania. I tak muszę być z wiedzą na bieżąco, ale nie muszę mieć na wszystko papierka. A na mi te kwiatki jak nie pachną?

#20  2018.03.05 06:00:43 ~Do#19

Piszesz "nikt nie będzie czerpał korzyści z moich kursów" - jeśli "papierka nie oddałaś w swoim zakładzie pracy". Jeżeli jednak zdecydowałabyś się kopię "papierka" ( oryginał jest zawsze Twój ) dostarczyć pracodawcy być może, choć niekoniecznie, korzyści mogłabyś odnieść tylko Ty. Pracodawca na Twoim "papierku" nic nie zyska. A Twoja postawa - "nic nie wiem, nic nie umiem" zagwarantuje Ci co najwyżej minimalne wynagrodzenie ustawowe i nic więcej, siostrze z komentarza #17 też. A mały Jasio aby zrobić mamie na złość odmroził sobie uszy.

#21  2018.03.05 07:11:53 ~piel

Do 20-Nie ma żadnej pewności,że jest zagwarantowane dobre wynagrodzenie na podstawie zdobytych dodatkowych kwalifikacji.Gratuluję dobrego samopoczucia.

#22  2018.03.05 11:04:46 ~Do 20

Chyba kpisz. Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Koleżanki na oddziale robiły licencjaty, magisterki, specjalizacje i i wiesz co? Skończyło się na gratulacjach, bo szpitala nie stać na podwyżki. Ja jeszcze w życiu nie dostałam żadnej podwyżki z tytułu kursu czy dokształcenia. Biegły z radością do kadr, bo myślały, że zostaną docenione. A szpital zyskuje.gdy ma specjalistki na oddziale, ma lepszy kontrakt z NFZ. Są określone wymagania co do oddziałów i wykształcenia personelu. Oczywiście nie cały personel musi mieć specjalizacje, ale określona liczba lekarzy i pielęgniarek. Szpital "jedzie" na ich papierkach, a one biedne nawet o tym nie wiedzą. Kasę trzepią tylko lekarze. Dlatego po co się wychylać? Lepiej nic nie umieć, bo i po? Zapłaci ci ktoś za to, że posiadasz wiedzę? Tą wiedzę, wykorzystaj sama dla siebie, bo w szpitalu nikomu nie jest potrzebna. Ty masz pracować, bo nie ma czasu na "nauczanie" i "pouczanie".

#23  2018.03.05 12:53:41 ~Do#22

Co Ty wiesz o kontraktowaniu świadczeń przez NFZ ? Pewnie niezbyt wiele, choć zapis " są określone wymagania co do oddziałów i wykształcenia personelu. Oczywiście nie cały personel musi mieć specjalizacje, ale określona liczba lekarzy i pielęgniarek" jest prawie poprawny. Drobna uwaga - w przypadku pielęgniarek nie jest to liczba a procent ogółu zatrudnionych pielęgniarek, najczęściej 25 %, które muszą posiadać ( lub być w trakcie uzyskiwania ) określoną specjalizację lub kurs kwalifikacyjny . W tych rozporządzeniach specjalizacja jest zrównana z kursem kwalifikacyjnym, Zatrudnienie magistrów czy licencjatów nie ma znaczenia przy kontraktowaniu. Kontraktowanie odbywa się na podstawie konkursu ofert. Jeżeli szpital nie spełni wymagań dot. personelu jego oferta nie będzie rozpatrywana. Przy niektórych rodzajach świadczeń można uzyskać dodatkowe punkty przy wyższym niż wymagana procencie zatrudnionych specjalistek. Nie ma też lepszych czy gorszych kontraktów z NFZ - kontrakt jest lub go nie ma a stawka za osobodzień na danym terenie jest dla wszystkich jednakowa. Cieszę się z tego, że mojej wiedzę w tym temacie ocenianą przez Ciebie jako kpinę nie podziela NFZ, z którym zawieram umowy od kilkunastu lat w ramach indywidualnej specjalistycznej praktyki pielęgniarskiej.

#24  2018.03.05 12:59:18 ~Do#21

Mój wpis - "być może, choć niekoniecznie, korzyści mogłabyś odnieść tylko Ty. Twój wpis - "Nie ma żadnej pewności,że jest zagwarantowane dobre wynagrodzenie na podstawie zdobytych dodatkowych kwalifikacji". Nie widzę tu żadnej różnicy. A za gratulacje dziękuję, na samopoczucie nie mam powodów do narzekania.

Dodaj komentarz