Minister zdrowia zapewnił podwyżki lekarzom, a w pewnym szpitalu do 1 stycznia 2018 r. 50 pielęgniarek nie zarabiało nawet tyle, ile wynosi ustawowo gwarantowane minimalne wynagrodzenie. W innym - lekarze mają systematycznie podnoszone wynagrodzenia, które obecnie równają się 5–20-krotności wynagrodzeń pielęgniarek i położnych.

W Polsce pielęgniarek nie cenią

Zobacz także:

12 maja 2018 roku - Latający cyrk monty pythona - 12 maja - życzenia dla pielęgniarek i położnych: pani Ptok mówi o "obsłudze", pani Małas życzy "żebyśmy umiały i miały czas zachować umiar i dystans między pracą zawodową a życiem osobistym i rodzinnym", pani Szczurek-Żelazko wspomina o pielęgniarce wyniesionej w dniu 28 kwietnia na ołtarze, a minister Szumowski, życzy aby satysfakcja i "radość" rekompensowały trudy pracy!

Poniżej publikujemy pielegniarski mem nr 6 z okazji 12 maja...

Zobacz inne pielęgniarskie memy... 

Zobacz całość memu pielęgniarskiego nr 6 


Zobacz inne pielęgniarskie memy:

Pielęgniarski mem (5) - à propos ustawowego zmuszenia pielęgniarek i położnych do wypisywania druków L4. Cel? Optymalne wykorzystani czasu lekarza.

Pielęgniarski mem (4) - à propos zapowiedzi rządu, że dyrektor szpitala będzie mógł wziąć pod opiekę pielęgniarkę z Ukrainy...

Pielęgniarski mem (3) - à propos pielęgniarek z Ukrainy...

Pielęgniarski mem (2) - à propos rozpoczynającej się w dniu dzisiejszym (18 kwietnia) "debacie o zdrowiu" ministra Szumowskiego w kontekście obecnej sytuacji zawodowej pielęgniarek i położnych...

Pielęgniarski mem (1) - à propos "sytuacji punktowych" wiceministra zdrowia pani Józefy Szczurek-Żelazko.....


W pewnym szpitalu do 1 stycznia 2018 r. 50 pielęgniarek nie zarabiało nawet tyle, ile wynosi ustawowo gwarantowane minimalne wynagrodzenie. W innym - lekarze mają systematycznie podnoszone wynagrodzenia, które obecnie równają się 5–20-krotności wynagrodzeń pielęgniarek i położnych.

Łomża, dn. 26.04.2018 r.

Szanowny Panie Marszałku!

Do napisania listu otwartego skłoniła nas trudna i niepoprawiająca się od wielu lat sytuacja pielęgniarek i położnych w szpitalach marszałkowskich województwa podlaskiego. Nasze wnioski i postulaty dotyczące skandalicznie niskich zarobków przy jednoczesnym przeciążeniu pracą (co skutkuje odchodzeniem od zawodu znacznej liczby pielęgniarek i położnych, a także brakiem zainteresowania młodych osób pracą w tym zawodzie) oraz ogromnej odpowiedzialności za życie i zdrowie pacjentów nie są brane pod uwagę.

Tymczasem – lekceważąc nasze sygnały, lekceważycie Państwo pacjentów, ich bezpieczeństwo i prawo do uzyskiwania świadczeń na najwyższym poziomie i udzielanych z należytą starannością.

Aby nasze racje były zauważone i wysłuchane, musimy uciekać się do takich rozwiązań, jak spory zbiorowe i strajki. Przykładem jest szpital w Suwałkach, stojący w przededniu sporu zbiorowego, czy Szpital Psychiatryczny w Choroszczy, w którym jednej grupie zawodowej podnosi się wynagrodzenia o 100% właściwie z dnia na dzień, a z drugą dopiero zaczyna się negocjacje.

W Szpitalu im. Śniadeckiego w Białymstoku do 1 stycznia 2018 r. 50 pielęgniarek nie zarabiało nawet tyle, ile wynosi ustawowo gwarantowane minimalne wynagrodzenie, a negocjacje z pielęgniarkami były przeciągane przez blisko rok! W tej sytuacji zdrowie i bezpieczeństwo pacjentów stało się kartą przetargową dla Urzędu Marszałkowskiego – to niedopuszczalne!

W Szpitalu w Łomży pielęgniarki i położne zostały dane niejako „pod zastaw” kredytu z Agencji Restrukturyzacji Przemysłu. To w naszej grupie zawodowej było najwięcej zwolnień tłumaczonych restrukturyzacją szpitala, przez kilkanaście lat otrzymałyśmy tylko 75 zł podwyżki! Tymczasem inna grupa zawodowa – o porównywalnym wykształceniu i podobnym charakterze pracy – ma systematycznie podnoszone wynagrodzenia, które obecnie równają się 5–20-krotności wynagrodzeń pielęgniarek i położnych. Nam natomiast odmawia się prawa do podwyżek, argumentując to przekroczeniem wskaźników narzuconych przez ARP. W innych szpitalach jest podobnie – to naszagrupa zawodowa ponosi konsekwencje nieudolnego zarządzania szpitalami!

To Państwo, jako organ założycielski i nadzorujący szpitale, jesteście odpowiedzialni za doprowadzenie do takiej patologicznej sytuacji!

Dlaczego nikt nie powiedział „stop” wygórowanym żądaniom płacowym jednej grupy zawodowej? Dlaczego wynagrodzenia nie były podnoszone proporcjonalnie pozostałym grupom zawodowym? O tym, że taka polityka miała być kontynuowana, świadczy wypowiedź rzecznika Urzędu Marszałkowskiego uzasadniająca niechęć władz województwa wobec podwyżek dla pielęgniarek i położnych łomżyńskiego szpitala: ”Wszystkie nasze szpitale są obecnie w trudnej sytuacji, stoją bowiem przed momentem wejścia w życie tzw. »pakietu Szumowskiego« z nowymi, wyższymi wynagrodzeniami dla lekarzy rezydentów i specjalistów.

Szpitale, których organem założycielskim jest urząd marszałkowski, powinny być wzorem sprawiedliwego i równego traktowania pracowników, a tak niestety – stwierdzamy z przykrością - nie jest…                                        

Pielęgniarki    i    Położne

Czytaj więcej artykułów z majowego wydania Gazety dla Pielęgniarek i Położnych

Zobacz poprzednie wydania Gazety dla Pielęgniarek i Położnych

Komentarze użytkowników

#1  2018.05.16 10:23:21 ~kpiny jaki

Pogotowie. Lekarz za godz. pracy ( WEEKEND) otrzymuje 100 zł ,czyli za weekendowy dyżur 7.200! Za 72 h pracy! A ratownik zarobi tyle w 3 miesiące ( plus minus) LICZBY MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE GDZIE NAS MAJĄ!

#2  2018.05.16 18:38:39 ~bida

A pielegniarkom da się podwyżkę ustawową z pieniędzy od Zembali , to jest jawne cwaniactwo tylko strajk nas może uratować

#3  2018.05.17 09:08:04 ~nurse

Jak dadzą zembalowe do podstawy to nie tak zle gorzej jak zabiorą:)

#4  2018.05.17 17:37:02 ~piel. dypl

Jak się nazywa państwo w którym dla pewnej grupy społecznej stosuje się zasadę na niby: ekonomia, historia, prawo ?

Dodaj komentarz