„Pracujące na SOR pielęgniarki po prostu w ogóle nie będą wiedziały, jak się obejść z tym dzieckiem czy obejść się z rodzącą kobietą”.
Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 17 grudnia 2025 roku.
Poseł Alicja Chybicka (KO):
Dziękuję, pani przewodnicząca. Panie ministrze, ja chciałabym zapytać o noworodki. Jak w tym nowym systemie, w którym rodzi się stosunkowo mało dzieci, będzie zaopiekowany noworodek?
Ponieważ ważną rzeczą… jestem pediatrą i wiem, że noworodek to nie jest prosta rzecz nawet dla lekarza pediatry i szczególnie noworodek, który jest chory, wymaga specjalistycznej opieki.
Czy my mamy wystarczającą liczbę lekarzy ze specjalizacją z neonatologii, żeby obsadzić…
To znaczy, znam odpowiedź – wiem, że nie mamy najprawdopodobniej. Zatem jak będzie wyglądała ta ścieżka, jeśli na świat niespodziewanie przyjdzie nieprawidłowy noworodek – i kto się nim zajmie na SOR?
Ponieważ podejrzewam, że te SOR-y będą musiały funkcjonować, dlatego że utrzymywanie oddziałów położniczych, w których są dwa czy trzy porody, nie ma sensu. To nie chodzi o pieniądze, tylko chodzi właśnie o bezpieczeństwo, bo za jakiś czas lekarze pracujący na nim i pielęgniarki po prostu w ogóle nie będą wiedziały, jak się obejść z tym dzieckiem czy obejść się z rodzącą kobietą. Ale pytam: jak pan minister i ministerstwo widzi zabezpieczenie szlaku niezbyt zdrowego noworodka, który przychodzi na ten świat, ale także zdrowego, bo do tego naprawdę potrzebne są duże umiejętności? Dziękuję bardzo.
Podsekretarz stanu w MZ Tomasz Maciejewski:
(…) Nikomu nie chodzi, żeby kobieta ciężarna rodziła na SOR – chodzi o to, żeby w miejscu, kiedy ewentualnie może być kłopot z dotarciem, żeby była położna, żeby był zespół ratowniczy, który może obsłużyć poród. Ale generalnie głównym zadaniem jest, żeby kobieta rodziła w miejscu, gdzie jest szpital położniczo-ginekologiczny, a to jest ewentualne miejsce awaryjne, gdyby sytuacja miała miejsce w zakresie porodu ulicznego. Porodów ulicznych w Polsce zdarza się rocznie około sześciu, bo tak podają statystyki. Nie wiem, jak jest rok 2024, bo jeszcze GUS nie sprawozdał tych danych. Jak mówię, to są dane z lat ubiegłych. Średnio między 4 a 10 porodów rocznie to są porody tzw. uliczne, które zdarzają się na terenie naszego kraju.
Jeśli chodzi o konieczność takiej sytuacji, do jakich państwo możecie zaraz się odwołać, czyli przedwczesne odklejenie łożyska i natychmiastowa konieczność wykonania – zdarza się to powikłanie w 0,5% wszystkich porodów w Polsce i to dotyczy kobiet z konkretnymi patologiami. Praktycznie, jeżeli chodzi o ciążę fizjologiczną bez żadnej patologii, to takie zdarzenie nie przekracza 0,5‰ przypadków. Natomiast ogólny stan to jest 0,5% dla wszystkich ciężarnych, związany z nadciśnieniem, cukrzycą, obciążeniami i innymi patologiami, które mają miejsce. (…)
źródło: sejm.gov.pl









