„Ponieważ my już jesteśmy po Collegium Humanum, gdzie wiemy, że papier to nie wszystko”.
Posiedzenie sejmowej podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia: przedstawionego przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami, rządowego projektu ustawy o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami, poselskiego projektu ustawy o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami z dnia 17 grudnia 2025 r.
Przedstawicielka strony społecznej Monika Lewandowska:
Dzień dobry, pani w zielonym kubraczku, Monika Lewandowska. Jestem ambasadorką Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, jestem też ekonomistą. Przyjechałam do państwa z Trójmiasta, z Gdańska, żeby powiedzieć państwu o tym, że bardzo dziękuję za to, że procedowane są te projekty. Nie muszę tutaj powtarzać, jakie to jest ważne w ogóle dla rozwoju systemu usług społecznych w Polsce i realizacji niezależnego życia.
Ale chciałam państwu powiedzieć, że w tamtym tygodniu w Parlamencie Europejskim odbyła się debata na temat independent living, czyli niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami, gdzie kluczowym aspektem, oprócz możliwości realizowania się w pracy, w niezależnym mieszkalnictwie, był też rozwój usług społecznych, ponieważ bez rozwoju usług społecznych niezależne życie nie będzie możliwe.
Chciałam państwu powiedzieć, że z punktu widzenia ekonomicznego ta ustawa… Proszę szanownych posłów, abyście państwo rozpatrywali tę ustawę pod takim kątem, że jest to zysk dla budżetu w dłuższym okresie i patrzyli na to w ten sposób, że oprócz tego, że jest to umożliwienie powrotu do rzeczywistości, do społeczeństwa osób z niepełnosprawnościami, to także nas jako opiekunów.
Ja sama jestem mamą dorosłej osoby z niepełnosprawnością intelektualną i ruchową – takiego głębokiego wcześniaka. 24 lata temu bardzo zmieniło się życie moje i całej mojej rodziny. Powiem państwu, że dzięki temu, że mieszkam w Gdańsku i dzięki temu, że mamy rozwinięte usługi społeczne, też asystencję osobistą programową, to jesteśmy w stanie wszyscy pracować i generować dochód – ja, mój mąż i moje zdrowe córki. Chciałam więc państwu pokazać, że oprócz tego, że asystencja osobista ma olbrzymi wpływ na życie osoby z niepełnosprawnością
w mojej rodzinie, to także ma wpływ na całokształt i na to, jak jaki my mamy wpływ na PKB.
Chciałam się też przysłużyć państwu i prześlę oczywiście na ręce Komisji analizę ekonomiczną głównego ekonomisty Pracodawców RP pana Kamila Sobolewskiego, który wyliczył w liczbach bezwzględnych wpływ wprowadzenia asystencji osobistej dobrze wprowadzonej,
mądrej na wpływy do budżetu i na wzrost PKB, na rozwój otwartego rynku pracy, powrotu opiekunów, którzy są w stanie wrócić na rynek pracy, do pracy zawodowej, aktywizacji także grup zawodowych biernych bądź też tych, które mają pokłady czasowe, żeby być asystentami.
Mówię o sąsiadach, mówię o młodych seniorach, mówię o studentach. Tak że proszę brać pod uwagę to, żeby nie traktować tej ustawy jako ustawy kosztowej, bo są jasne wyliczenia, że wprowadzenie tej usługi – zaznaczam usługi, a nie świadczenia – zmienia życie i dzięki temu, że jest to praca, generuje podatki. W związku z tym proszę traktować to nie jako jakiś wysiłek ze strony państwa, tylko jako inwestycję. (…)
Proszę państwa nie da się być trochę w ciąży. Nie da się mieć trochę wsparcia. Jeżeli są osoby, które wymagają tego wsparcia więcej niż inne i dzięki temu mogą być aktywizowane i rodziny mogą być aktywizowane, to wsparcie to nie może być ograniczone do iluś tam godzin dziennie. Więc proszę wziąć pod uwagę, że jeżeli państwo otworzą – ja nie mówię że od razu, ale w perspektywie czasowej – ustawę na zwiększenie liczbę godzin, to tym samym otworzycie też państwo rynek pracy w Polsce i wzrost PKB. Tak że to jest jedna z moich uwag.
Druga kwestia to jest sama asystencja osobista. Proszę brać pod uwagę też, że asystencja osobista uruchomi może uruchomić te osoby, które są w tej chwili bierne zawodowo. To też jest ogromny potencjał. Proszę też nie przesadzać z tymi kwalifikacjami, a bardziej stawiać na kompetencje osób, które będą wspierały osoby z niepełnosprawnościami. Ponieważ my już jesteśmy po Collegium Humanum, gdzie wiemy, że papier to nie wszystko.
W związku z tym zabiegam o takie podejście do samej usługi, aby aktywizowała osoby, aby też taka osoba widziała raczej godność osoby z niepełnosprawnością, jej wybory, a nie dysponowała kwitami, legitymowała się ukończeniem konkretnych uczelni czy też konkretnymi zawodami, np. pielęgniarki. Ponieważ nie widzę w zasadzie żadnego powodu, żeby uznać, że pielęgniarka ma kompetencje miękkie, czyli empatię, wrażliwość. Poza tym pielęgniarki to są osoby, które są predestynowane do podejmowania konkretnych ról.
źródło: sejm.gov.pl









