Pielęgniarek gorszych będzie znacznie więcej.
Ministerstwo zdrowia nie ustaje w wysiłkach w podziałach pielęgniarek na lepsze i gorsze. Sztandarowy projekt legislacyjny w tym zakresie to siatka płac. Koncepcja siatki uzyskała poparcie związku i izby pielęgniarek. Efekt na dzień dzisiejszy? Różnica w wynagrodzeniach pielęgniarek wykonujących takie same zadania na szpitalnych oddziałach wyniesie po 1 lipca 2026 roku ponad 5 tys.
Co ciekawe prezes izby pielęgniarek w wywiadzie dla fakt.pl sprzed kilku dni wywlewa krokodyle łzy nad pielęgniarkami z tytułem magistra i specjalisty, którym pracodawcy nie chcą uznać zaszeregowania do 2 grupy. Podkreśla, że sprawy są w sądach, które przyznają rację pielęgniarkom. Natomiast pani Łodzińska nie zająknęła się jednym słowem o nierównym traktowaniu w zatrudnieniu pielęgniarek z grupy 6.
Teraz jesteśmy świadkami wprowadzania w życie dalszego podziału pielęgniarek. Otóż ministerstwo zdrowia lepsze pielęgniarki, poprzez działania legislacyjne, uczyni gorszymi.
Plan jest dziedzinie prosty. A wprowadzenie go w życie można uzasadnić zwiększeniem… wszystkiego. Na przykład: podniesieniem poziomu kompetencji pielęgniarskich, bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów albo prestiżu zawodu. O co chodzi?
Już wyjaśniamy. Specjalizacja ma być tylko dostępna dla magistrów pielęgniarstwa. Natomiast obecnie mamy pielęgniarki z wykształceniem średnim ale posiadające tytuł specjalisty.
Spodziewane efekty? Pracodawcy dostaną do ręki oręż do nieuznawania specjalizacji pielęgniarek ze średnim wykształceniem zawodowym. Powiedzą, że zgodnie z nową ustawą o zawodach pielęgniarek i położnych specjalistką jest pielęgniarka posiadająca równocześnie tytuł magistra pielęgniarstwa.
Podsumujmy: tytuł specjalisty będzie mogła uzyskać pielęgniarka posiadająca tytuł magistra pielęgniarstwa.
Zatem obecne specjalistki posiadające średnie wykształcenie staną się jakimiś „gorszymi specjalistkami”. Droga do likwidacji grupy 5 na poziomie podmiotów leczniczych otwarta…
Co ciekawe pielęgniarki specjalistki, które mają obecnie tytuł magistra mogą usłyszeć, że uzyskały tytuł „specjalistki” według starej podstawy programowej, kiedy specjalistką mogła być pielęgniarka bez tytułu magistra.
Natomiast koszmarkiem dla pracodawców będą pielęgniarki z tytułem magistra i specjalistki…, które najpierw uzyskały tytuł specjalisty a później tytuł magistra. Nijak się będzie miało do pielęgniarki tej „lepszej”, która uzyska tytuł specjalisty na szkoleniu specjalizacyjnym z nową podstawą programową dla specjalizacji tylko dla magistrów.













