Dlaczego pielęgniarki i położne mają obowiązek utrzymywać izbę, która nie daje im adekwatnej reprezentacji ani realnego wsparcia?
Z roku na rok coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Izby Pielęgniarek i Położnych nie spełniają funkcji, dla których zostały powołane. Zamiast realnie reprezentować interesy pielęgniarek i położnych, zabiegać o lepsze warunki pracy, bezpieczne normy zatrudnienia, godne wynagrodzenia i skuteczną ochronę prawną członków samorządu, coraz częściej koncentrują się na pobieraniu obowiązkowych składek.
Są one ściągane także od emerytek, osób bez pracy i tych, które od lat nie korzystają już z żadnego wsparcia ze strony izby. W praktyce wiele pielęgniarek ma poczucie, że płaci za instytucję, która nie zapewnia im ani realnej reprezentacji, ani wymiernej pomocy, ani przejrzystego rozliczenia tego, na co te pieniądze są przeznaczane.
Szczególny sprzeciw budzi we mnie fakt, że samorząd zawodowy posiada kompetencje dotyczące prawa wykonywania zawodu. To nie jest drobna formalność, ale kwestia fundamentalna dla każdej pielęgniarki i położnej, bo bez prawa wykonywania zawodu nie można legalnie pracować w wyuczonym zawodzie.
Sama perspektywa, że instytucja, która w moim odczuciu nie reprezentuje mojego interesu, może mieć wpływ na wydanie, zawieszenie albo odebranie tego prawa, jest dla mnie nie do przyjęcia. Prawo wykonywania zawodu jest efektem mojego wykształcenia, egzaminów, odpowiedzialności, doświadczenia i wieloletniej pracy.
Nie powinno być traktowane jako narzędzie nacisku ani jako sposób podporządkowania środowiska decyzjom podejmowanym ponad głowami członków. Jeśli izba pobiera obowiązkowe składki i jednocześnie ma realny wpływ na możliwość wykonywania zawodu, to tym bardziej powinna działać transparentnie, bezstronnie i w interesie całego środowiska, a nie wybranej grupy.
Nie zgadzam się z modelem, w którym składki są obowiązkowe niezależnie od tego, czy członek samorządu otrzymuje jakiekolwiek konkretne korzyści z jego działalności.
W praktyce wiele osób nie widzi za te pieniądze ani skutecznej pomocy prawnej, ani wsparcia w sporach z pracodawcą, ani realnego wpływu na decyzje dotyczące zawodu. Brakuje jasnych informacji, na co dokładnie przeznaczane są środki, jakie działania izba podejmuje w imieniu pielęgniarek i położnych oraz jakie efekty przynoszą te działania.
Uważam, że obecny system wymaga głębokich zmian: większej przejrzystości finansowej, rzeczywistej odpowiedzialności wobec środowiska, uczciwego rozliczania składek oraz prawdziwego dialogu z pielęgniarkami i położnymi, a nie jedynie formalnych konsultacji bez wpływu na decyzje.
Dla mnie Izby Pielęgniarek i Położnych przestały być instytucją, z którą mogę się utożsamiać.
Nie czuję, że reprezentują mój głos, moje potrzeby i moje codzienne problemy. Samorząd zawodowy powinien przede wszystkim służyć pielęgniarkom i położnym: bronić ich interesów, wzmacniać ich pozycję zawodową i stać na straży standardów wykonywania zawodu.
Dziś zbyt często mam wrażenie, że jest odwrotnie — to pielęgniarki i położne mają obowiązek utrzymywać strukturę, która nie daje im adekwatnej reprezentacji ani realnego wsparcia.
źródło: facebook.com/PortalPielegniarekiPoloznych – 8 lipca 2026 roku











