Klimatyzacja w każdym szpitalu to powinien być priorytet
Zapytaliśmy pielęgniarki i położne, jak rodzą sobie w pracy w upalne dni. Post wzbudził wiele emocji. Poniżej kilka wybranych komentarzy.
- No właśnie. Kasa idzie na wszystko. Zapewnienie klimatyzacji dla szpitali to powinien być priorytet w obecnych czasach. To powinna być normą.
- Ni jak. Jedyne pomieszczenie z klimatyzacją to zabiegowy. Tylko my po 12 godzinach pójdziemy do domu i zmyjemy z siebie cały ten pot .Niestety chorzy, zwłaszcza leżący, nie mają już takiego komfortu.
- Ja chodzę do pracy ze swoim wiatrakiem i wodą…XXI wiek masarka
- Zasłonięte rolety, zamknięte okna, wietrzenie w nocy i klimatyzacja na co drugiej sali, jeśli nie ma tam pacjentów to chłodzi na korytarz
- Nie radzimy sobie. 3 piętro nad nami strych . Słońce cały czas, klimy brak. W dyżurce do 27-28 stopni. W szafie z lekami też powyżej zalecanych wartości. Prośby o klime pozostają bez echa
- Nie ma klimy, nie ma wody ale jest wiatrak.
- Klimatyzacja w szpitalu, w dzisiejszych czasach powinna być standardem, wiatraki mielą tylko gorące powietrze, masakra. Pacjenci się gotują. My mamy troszkę lepie, ale pot po tyłku i tak spływa…
- Nie ma wody, nie ma klimy, jest mały wiatrak i jest 29,9 stopni
- Klima tylko w zabiegowym i jedna butelka 1.5 l wody mineralnej na osobę na dyżur, wentylator składkowy
- Jest ciężko, miałam wczoraj dyżur jak wróciłam do domu to padłam, na nic nie miałam siły.
źródło: pielegniarki.info.pl


Komentarze










