Tak radzą sobie z brakami kadrowymi pielęgniarek.
Braki kadrowe w ochronie zdrowia to problem, z którym mierzą się placówki medyczne w całej Europie. W Polsce najczęściej oznacza to gorączkowe poszukiwanie zastępstwa, prośby o dodatkowe dyżury lub konieczność reorganizacji pracy oddziału. Tymczasem w Niemczech od lat funkcjonuje rozwiązanie, które pozwala szybko uzupełnić braki personelu, czyli wynajem pielęgniarek na pojedyncze dyżury.
Jak działa ten model?
Szpital, dom opieki lub inna placówka medyczna zgłasza zapotrzebowanie na pielęgniarkę. Może to być dyżur dzienny, nocny, weekendowy, a nawet nagłe zastępstwo spowodowane chorobą pracownika.
Zamiast samodzielnie szukać osoby do pracy, placówka kontaktuje się z agencją lub korzysta z dedykowanej platformy internetowej. W systemie znajdują się pielęgniarki posiadające odpowiednie kwalifikacje, które mogą przyjąć dodatkowy dyżur. Po zaakceptowaniu zlecenia pielęgniarka stawia się w wyznaczonym miejscu i wykonuje pracę zgodnie z ustalonym harmonogramem.
W niektórych rozwiązaniach cały proces od zgłoszenia zapotrzebowania do potwierdzenia obsady trwa zaledwie kilkadziesiąt minut.
Dlaczego ten model zyskał popularność?
Niemieckie placówki medyczne od lat borykają się z niedoborem personelu. Dzięki współpracy z agencjami mogą:
- szybko uzupełnić braki kadrowe,
- ograniczyć ryzyko zamykania oddziałów,
- zmniejszyć liczbę nadgodzin wśród etatowego personelu,
- zachować ciągłość opieki nad pacjentami.
To rozwiązanie okazuje się szczególnie przydatne w okresach urlopowych, podczas sezonu infekcyjnego czy w przypadku nagłych zwolnień lekarskich.
Korzyści dla pielęgniarek
Model ten daje również dużą elastyczność samym pielęgniarkom. Osoby współpracujące z agencjami często mogą:
- samodzielnie wybierać terminy pracy,
- decydować o liczbie dyżurów,
- pracować w różnych placówkach,
- uzyskiwać atrakcyjniejsze wynagrodzenie za pracę tymczasową.
Dla części pielęgniarek jest to sposób na dodatkowy zarobek, a dla innych pełnoetatowa forma zatrudnienia.
Jak myślicie? Czy taka forma współpracy sprawdziłaby się również w Polsce?










