Modyfikacja zakresu obowiązków a rzeczywistość na dyżurze. Czy pozorna zmiana dokumentacji zamyka drogę sądową?

4 min czytania
Aktualności
Modyfikacja zakresu obowiązków a rzeczywistość na dyżurze. Czy pozorna zmiana dokumentacji zamyka drogę sądową?

Dyrektorzy szpitali, chcąc bronić się przed zarzutami dotyczącymi nierównego traktowania formułowanymi przez pielęgniarki z 5. i 6. grupy płacowej, często sięgają po czysto biurokratyczne rozwiązania. Zamiast dostosować siatkę płac do realiów pracy w danej placówce medycznej, szpitalne działy kadr tworzą sztuczne podziały
w dokumentacji. Pielęgniarkom z 5. i 6. grupy zaszeregowania wręcza się okrojone zakresy obowiązków, podczas gdy rzeczywistość szpitalna bezlitośnie weryfikuje te papierowe zapisy już przy pierwszym dyżurze.

Papierowe teorie a szpitalny dyżur: co dyrekcje wpisują do dokumentów?

Aby obronić się przed zarzutem dyskryminacji płacowej oraz łamania prawa pielęgniarek do jednakowego wynagrodzenia za pracę jednakowej wartości, dyrektorzy placówek medycznych próbują wykazać, że praca magistra pielęgniarstwa ze specjalizacją (grupa 2.) różni się od pracy pielęgniarki z licencjatem lub wykształceniem średnim (grupa 5. i 6.). W efekcie do dokumentów trafiają zapisy, które z punktu widzenia organizacji pracy na oddziale graniczą z absurdem. Przykładowo można wskazać następujący katalog czynności:

  • Dydaktyka i opieka nad studentami: Często w zakresach obowiązków pojawiają się zapisy o sprawowaniu opieki dydaktycznej nad studentami kierunków pielęgniarskich oraz koordynacji przebiegu praktyk zawodowych.
    W rzeczywistości studenci trafiający na dyżur przydzielani są do pielęgniarek odcinkowych na podstawie ich dostępności, a nie stopnia naukowego.
    W praktyce pielęgniarki z grup 5. i 6. spędzają z nimi całe dyżury, ucząc umiejętności praktycznych, organizacji pracy na oddziale oraz wprowadzając w procedury pielęgnacyjne.
  • Koordynacja dyżuru i odpowiedzialność organizacyjna: Dyrekcja zastrzega, że tylko pielęgniarka z grupy 2. może pełnić funkcję „pielęgniarki odpowiedzialnej za dyżur” bądź „lidera dyżuru”. W praktyce grafiki układane przez pielęgniarki oddziałowe tworzone są według dostępności obsadowej, a nie podziału na grupy zaszeregowania. Pielęgniarki z grup 5. i 6. regularnie obsadzają dyżury nocne lub weekendowe, zarządzają pracą opiekunów medycznych, realizują zlecenia lekarskie i odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie oddziału.
  • Nadzór nad apteczką leków: Szpitale próbują zastrzegać, że nadzór nad apteczką oddziałową, a nawet prawo do inwentaryzacji leków należy wyłącznie do pielęgniarek z grupy 2. Nie wymaga komentarza fakt, że sprowadzenie pielęgniarek z tytułem magistra i specjalizacją do prowadzenia czynności nadzorczych nad pielęgniarkami o niższym poziomie wykształcenia jest krzywdzące zarówno dla jednej, jak i drugiej podgrupy zawodowej.
  • Wyłączne prawo do skomplikowanych procedur i edukacji pacjenta: Zakresy obowiązków pielęgniarek z grupy 2. często obfitują w sformułowania dotyczące większej samodzielności pracy, wykonywania bardziej skomplikowanych procedur pielęgnacyjnych czy prowadzenia edukacji medycznej pacjenta i jego rodziny. To również wygląda dobrze jedynie na papierze. Gdy u pacjenta dochodzi do nagłego zatrzymania krążenia, pielęgniarka z grupy 5. czy 6. nie czeka na koleżankę z magistrem, tylko wykonuje wszelkie czynności zmierzające do uratowania życia. Podobnie wygląda kwestia edukacji: pielęgniarka wydająca wypis szkoli pacjenta z obsługi penów insulinowych, pielęgnacji stomii czy zmiany opatrunków i robi to niezależnie od tego, do której grupy zaszeregowania przypisał ją dział kadr.

Rzeczywistość a dokumenty

Sądy pracy w przeważającej większości doskonale zdają sobie sprawę z takich praktyk. W sprawach o odszkodowanie z tytułu naruszenia zasad równego traktowania w zatrudnieniu obowiązuje zasada prymatu rzeczywistego podziału obowiązków nad dokumentem formalnym. Oznacza to, że dla sędziego rozpatrującego sprawę treść zakresu zadań, odpowiedzialności i uprawnień nie jest jedynym dokumentem podlegającym ocenie.

Sądy wielokrotnie podkreślały, że jeśli pracodawca stworzył zakres obowiązków, który w praktyce wyklucza wykonywanie danego rodzaju zadań, a jednocześnie tak zorganizował pracę na oddziale (np. poprzez obsadę dyżurów), że każdy pracownik wykonuje tego samego rodzaju czynności, papierowy zapis nie ma znaczenia dla oceny zasadności powództwa. Tak samo wygląda to w przypadku teoretycznie szerszego zakresu kompetencji pielęgniarek posiadających wykształcenie wyższe i specjalizację – jeśli przyznane uprawnienia faktycznie nie są wykorzystywane w codziennej pracy na oddziale.

W wykazywaniu, że papierowe zakresy obowiązków są fikcją, niezwykle istotną rolę odgrywa dowód z zeznań świadków. Treść dokumentów najskuteczniej podważa się na podstawie spójnych zeznań osób, które codziennie obserwują pracę na oddziale – m.in. innych pielęgniarek zaszeregowanych do grupy 2. czy lekarzy. Ich zeznania mogą wykazać, że wykształcenie nie ma żadnego znaczenia przy podziale zadań, a czynności wykonywane są wspólnie i zamiennie przez wszystkie pielęgniarki odcinkowe. To właśnie te zeznania zwykle pozwalają sądowi zobaczyć prawdziwy obraz funkcjonowania oddziału – potwierdzają, że wszystkie pielęgniarki, niezależnie od poziomu posiadanego wykształcenia, wykonują dokładnie tę samą pracę pod względem stopnia jej trudności, odpowiedzialności oraz obciążenia fizycznego i psychicznego.

Dlaczego warto skorzystać z pomocy specjalistów w sporze ze szpitalem?

Sztucznie modyfikowane zakresy obowiązków to próba stworzenia prawnej fikcji. Jeśli na Twoim oddziale liczba pacjentów, poziom ryzyka, zakres odpowiedzialności za apteczkę, edukację czy studentów są identyczne bez względu na to, jaka grupa wynagrodzeń oficjalnie widnieje w umowie, prawo stoi po Twojej stronie.

Kluczem do sukcesu w sprawach przeciwko szpitalom jest wsparcie podmiotów specjalizujących się w procesach z zakresu prawa medycznego i prawa pracy. Kancelaria Tokarska, Kretowicz Sp. k. od lat reprezentuje personel medyczny w walce o sprawiedliwe wynagrodzenia. Współpraca z ekspertami to gwarancja profesjonalnej obsługi na każdym etapie postępowania. Prawnicy kancelarii najpierw dokładnie weryfikują przedstawione dokumenty pod kątem naruszenia przepisów o nierównym traktowaniu. Przed skierowaniem sprawy do sądu przygotowują w imieniu pielęgniarki wezwanie do zapłaty zaległego wynagrodzenia wraz z odsetkami, co nierzadko otwiera pole do podjęcia negocjacji z pracodawcą.

Na etapie sądowym pełnomocnicy przejmują na siebie ciężar związany z prowadzeniem sprawy – od rzetelnego wyliczenia wartości przedmiotu sporu, przez formułowanie skomplikowanych pism procesowych, aż po osobisty udział i reprezentację na sali rozpraw.

Komentarze

Oceń artykuł

Średnia ocen: 4.5 / 5. Ilość głosów: 12

Bądź pierwszym, który oceni wpis

Zobacz także
AktualnościPraktyka zawodowaWynagrodzenia pielęgniarekZasady zatrudniania pielęgniarek

Stawki godzinowe pielęgniarek będą upublicznione. 

1 min czytania
Takie regulacje zapisano w projekcie zmiany ustawy o działalności leczniczej. Dotychczas postępowania konkursowe, w których brały udział tzw. pielęgniarki kontraktowe, o udzielanie…
Aktualności

Dane o płacach pielęgniarek mają odwrócić uwagę od zarobków lekarzy.

1 min czytania
Pielęgniarka: To nie pielęgniarki drenują kasę! To one sprawiają, że jakoś szpitale jeszcze funkcjonują. Zamieściliśmy na naszym profilu na Facebooku poniższy post….
Aktualności

Oferta pracy dla położnej/położnego. Pracodawca szuka osoby empatycznej, komunikatywnej i samodzielnej, która potrafi budować dobre relacje z pacjentkami.

1 min czytania
Oferta pracy dla położnej/położnego Grodziskie Centrum Medyczne poszukuje położnych do stałej, długoterminowej współpracy w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Docelowo chcieliby nawiązać współpracę…
Komentarze