Szklane strzykawki we wspomnieniach pielęgniarek i położnych
Jakiś czas temu opublikowaliśmy poniższy post na naszym profilu na Facebooku. Dotarł on do ponad 100 000 osób i wzbudził duże zainteresowanie. Zapytaliśmy pielęgniarki i położne, czy w danych latach procowały na szklanych strzykawkach. Poniżej zamieszczamy kilka komentarzy, które zamieściły nasze czytelniczki.
- W 1976 r. zaczynałam pracę i takie strzykawki typu Luer i Rekord były, igły wielorazowe i sterylizatory, w którym gotowało się to wszystko.
- Praca ze sprzętem wielorazowego użytku wymagała więcej staranności i uważności. Nie było też jednorazowych rękawiczek. Jednak mniejsza była ilość zakażeń szpitalnych.
- Kiedy zaczynałam pracę w 1982 roku były tylko takie strzykawki…
- Tak, jak zaczynałam pracę w 1984 roku. Jeszcze były igły wielorazowego użytku i sterylizatory do tego sprzętu.
- W 1985 już były jednorazówki, ale na wagę złota, potrzebne były łączniki zwane pipek (łączyły strzykawki Luer z igłami Record albo odwrotnie). Zawsze trzeba było mieć kilka w kieszeni. Pamiętam niezwykle cierpliwego pacjenta, któremu razem z opiekunką moją (ja byłam słuchaczką) i pielęgniarką z oddziału kilkakrotnie próbowałyśmy podać peni a wielorazowa igła się zapychała. Temat rzeka, wspomnienia fajne. Pozdrowienia dla weteranek.
- W 1973 zaczynałam pracę na takim sprzęcie, najgorzej było z igłami.
- Oczywiście zostawiłam sobie nawet na pamiątkę, a najlepsze były igły z tymi zadzieram okropności.
- Oczywiście, że pracowałam, od 1979 roku i nie było tylu zakażeń co teraz przy jednorazowym sprzęcie.
- Zaczynałam pracę w 1983 roku, nie było sprzętu jednorazowego, nie było odzieży ochronnej, nie było pampersów, wynagrodzenie też bardzo małe, a jednak wykonywałyśmy pracę z największą starannością i sercem, nie było wtedy tyle zakażeń, zgonów. Dziś nie brakuje odpowiedniego sprzętu i odzieży, a jednak „CZEGOŚ ” brakuje. Pozdrawiam serdecznie wszystkie moje koleżanki, starsze i młodsze.
Dołącz do naszej grupy na Facebooku Jestem pielęgniarką/rzem po Liceum Medycznym i MSZ. Jestem z tego dumna/y!.
źródło: pielegniarki.info.pl










