Wiem, że zaraz „pielęgniarki ekspertki” się doczepią ale taka jest prawda.
Kilka dni temu opublikowaliśmy serię artykułów, gdzie zwracamy uwagę, że polskie pielęgniarstwo w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat przeszło ogromną przemianę. Artykuły znajdziesz poniżej.
Czy kształcimy pielęgniarki, czy tylko wydajemy dyplomy? (1/3)
Czy kształcimy pielęgniarki, czy tylko wydajemy dyplomy? (2/3)
Czy kształcimy pielęgniarki, czy tylko wydajemy dyplomy? (3/3)
Jeden z naszych czytelników postanowił odnieść się do powyższej tematyki. Wypowiedział się na temat kształcenia pielęgniarek i położnych w Polsce. Poniżej cytujemy jego komentarz.
Pracuje w Niemczech jako pielęgniarz od lat i uważam, że w Polsce system edukacyjny pielęgniarek jest kiepski pomimo tego, że jest to system studiów wyższych. Praktyka leży, beznadziejnie durne podręczniki które autorzy piszą chyba dla siebie. Nauczyciel który wykłada pielęgniarstwo i przedmioty z nim związane powinien wcześniej pracować w szpitalu przynajmniej 15 lat. Kadra naukowa jest beznadziejna i na pokaz. Wiem, że zaraz ktoś się doczepi, ale taka jest prawda. To zawód w którym doświadczenie, praktyka i wiedza idą w parze. Nie da się przedstawić wielu rzeczy tylko teoretycznie na sali wykładowej. Literatura dla pielęgniarek w Polsce jest nic nie warta. Wystarczy popatrzeć na sposób nauki i tłumaczenia zagadnień pielęgniarskich z USA, Niemiec czy wielu innych krajów.
pielęgniarz pracujący w niemczech
źródło: pielegniarki.info.pl










