Pielęgniarka: jakby były godne pieniądze, to żadna pielęgniarka nie musiałaby pracować na więcej niż 1 etat.
Pod artykułem pt. Czy pielęgniarka pracująca 400 godzin miesięcznie, przyczynia się do obniżania prestiżu zawodu? pojawił się komentarz.
Prestiż jak prestiż, ale po 400 godzinach pracy jest zagrożeniem dla pacjenta
W odpowiedzi pojawiły się kolejne głosy, pokazujące różne perspektywy i doświadczenia zawodowe pielęgniarek:
– Myślę, że większym zagrożeniem dla pacjentów byłoby to, gdyby pielęgniarek na dyżurze by nie było. A poza tym, jakby były godne pieniądze, to żadna pielęgniarka nie musiałaby pracować na więcej niż 1 etat. Może więcej osób zainteresowałoby się pielęgniarstwem i dziury w etatach w jakimś stopniu zostałyby załatane. Tak że zawsze możemy pracować na 1 etat, dla nas żaden problem. Dla pacjentów będzie już większy, bo zamknie się połowa mniejszych szpitali.
– Bardziej chyba dotyczy to lekarzy, którzy pracują 400 godzin państwowo i prywatnie itd. Nie chciałabym trafić do takiego np. chirurga na stół. Według Inspektoratu Pracy to powinno być zakazane.
Pojawiają się także głosy jednoznacznie podkreślające wpływ przemęczenia na jakość pracy:
– Wydajność w pracy po 400 godzinach? Żadna. A praca jest z ludźmi, nie przedmiotami.
– 400? To fizycznie niemożliwe. Każdy organizm w końcu się zbuntuje. 13,5 godziny dziennie, codziennie? Taa…
Niestety kolejne komentarze pokazują, że dla części pielęgniarek tak duże obciążenie pracą wciąż jest koniecznością, a nie wyborem. Dlatego pojawiają się również głosy wyrozumiałości, podkreślające, że za liczbą przepracowanych godzin często stoją indywidualne sytuacje życiowe i realne braki kadrowe.
– Pracują tyle godzin, bo muszą – sprawy osobiste i dlatego, że jest takie zapotrzebowanie, braki personalne. Pewnie wolałabym móc pracować tylko na etacie i spędzać czas z rodziną. Ja osobiście pracuję 240 i dla mnie to już jest dużo. Ale nie wypowiadam się na temat liczby godzin innych osób, bo nie chodzę w ich butach i nie wiem, dlaczego tyle pracują, ale mam nadzieję, że wiedzą, co robią.
źródło: facebook.com/PortalPielegniarekiPoloznych











