Pielęgniarka: Niektórzy zamiast na przestrzeni lat podjąć jakikolwiek wysiłek, woleli nie robić nic.
W artykule pt. Pielęgniarka: Na oddziale robiłam wszystko, bo miałam uprawnienia a zarobki opiekuna medycznego przedstawiliśmy historię pielęgniarki, która postanowiła odejść na emeryturę z powodu zarobków. Artykuł ten spotkał się z dużym odzewem w kwestii zarobków pielęgniarek, w artykule pt. Nieważne, czy po LM, licencjacie czy magisterce – wszystkie jesteśmy pielęgniarkami. przytoczyliśmy wypowiedzi pielęgniarek, które wyraziły swoje obudzenie, tym razem chcielibyśmy oddać głos stronie przeciwnej, która nie zgadza się z postulatem równej pensji dla wszystkich pielęgniarek.
– Zdobyć wykształcenie też było można i nie teoretyzuję. Skończyłam pięcioletnie liceum medyczne, po drodze zrobiłam specjalizację, licencjat i magisterkę. Teraz realizuję drugą specjalizację. Mam prawie 50 lat, dom, dwoje dzieci, psa i dwie prace. W takim podejściu nie byłam bynajmniej osamotniona. Jak ktoś chce, to znajdzie sposób, a jak nie, znajdzie wymówkę. Tylko że niektórzy zamiast na przestrzeni lat podjąć jakikolwiek wysiłek, woleli nie robić nic, „bo mam prawo wykonywania zawodu”, a teraz żal i lament.
– A co z pielęgniarkami z 20-letnim stażem i dłuższym, które skończyły szkołę i dalej nic nie robiły, a nawet szydziły z tych, które się dokształcają, robią specjalizacje, kursy, obsługują pompy, defibrylator, komputer itp. (część starszych ucieka, gdy to widzi)? I co najistotniejsze: każdy, każdy! Prawnie ma i od zawsze miał ustawowy obowiązek podnoszenia kwalifikacji i kształcenia. Te panie również. Dlaczego więc prawo ma działać tylko w jedną stronę?
– Na studiach o kierunku pielęgniarstwo od wielu lat pełne obłożenie, tak bardzo, że czasami są robione listy rezerwowe. Dziś młodzi ludzie zanim wybiorą zawód dobrze badają rynek pracy i zarobki. Ilość chętnych mówi sama za siebie.
– Chorego guzik obchodzi co pani kończyła czy nie kończyła. Chorego obchodzi jak się nim pani zajmowała. Najczęściej to jest „per noga”. Zwłaszcza dotyczy osób starszych, które się nie obronią. A wy tylko kasa, kasa, kasa…im więcej wam płacą tym jest gorzej.
– Już samo to, jak pielęgniarki odnoszą się do pacjentów, czy odpowiadają na komentarze dużo mówi o tym, co jest priorytetem w wyborze kierunku studiów. Ja nie jestem za tym, żeby gadać „powołanie”, bo jednak za coś się je, ale są mimo wszystko zawody, które wymagają chociaż empatii i wysokich zdolności interpersonalnych.
źródło: pielegniarki.info.pl











