Izba pielęgniarek stworzyła modelowy system korupcjogenny.
Od prawie miesiąca publikujemy fragmenty wypowiedzi Pana Andrzeja Tytuła wiceprezesa Izby Naczelnej Pielęgniarek i Położnych z dnia 30 stycznia 2026 roku, w sprawie punktów edukacyjnych.
Izba pielęgniarek uraczyła środowisko pielęgniarek obowiązkiem zbierania punktów edukacyjnych. Bieżące informacje w powyższym zakresie przedstawiamy w dziale: punkty edukacyjne pielęgniarek i położnych.
W dniu dzisiejszym przechodzimy do kolejnego etapu aktywności redakcji pielęgniarki.info.pl w zakresie informowania środowiska pielęgniarskiego w kontekście punktów edukacyjnych. Etapu, w którym wykażemy, że izba pielęgniarek podjęła w tym zakresie czynności do których nie miała uprawnień i zatem z mocy prawa są nieważne. Ale wszystko po kolei…
Na pierwszy ogień bierzemy pod lupę uprawnienie, które sama sobie nadała izba pielęgniarek – bez ustawowej delegacji – a mianowicie: „przyznawania punktów edukacyjnych poszczególnym formom doskonalenia zawodowego”.
Pomijając zasadnicze zarzuty, o których będzie jeszcze poniżej, to izba stworzyła modelowy system… korupcjogenny.
Otóż izba w ramach nadanych sobie uprawnień będzie nadawała liczbę punktów edukacyjnych „konferencjom, kongresom, warsztatom i innym wydarzeniom edukacyjnym o zasięgu ogólnopolskim lub wydarzeniom regionalnym o szczególnym znaczeniu”. Organizowanych przez różne podmioty… I tutaj bomba… Także organizowanych przez samą siebie…
Należy pochylić czoło przed działaczami izbowymi za wymyślenie takiego mechanizmu nadawania punktów edukacyjnych.
Liczba punktów edukacyjnych proponowanych dla np. konkretnej konferencji, na wniosek organizatora, będzie zależała od propozycji „komisji ds. kształcenia ustawicznego przy NRPiP lub ORPiP”. Następnie izba naczelna albo okręgowa podejmie decyzję o przyznaniu punktów edukacyjnych danej konferencji. „Decyzję”. Co ciekawe organy izby nie podejmują decyzji lecz uchwały. Co również zadziwiające od owej „decyzji” uchwała w sprawie punktów edukacyjnych nie przewiduje procedury odwoławczej.
Jakie będą skutki radosnej legislacji władz naczelnych izby? Izba okręgowa organizuje konferencję „o zasięgu lokalnym lub regionalnym”. Zatem składa wniosek o przyznanie punktów edukacyjnych do własnej „komisji ds. kształcenia ustawicznego”. Ta komisja proponuje liczbę punktów edukacyjnych a okręgowa rada „decyzją” przyznaje liczbę punktów edukacyjnych. Podsumujmy…
Okręgowa rada jako organizator konferencji przyzna sobie sama liczbę punktów edukacyjnych i jednocześniejednocześni będzie nadawać liczbę punktówpunków edukacyjnych konferencjom, których nie jest organizatorem.
Izba nie przestaje zaskakiwać. Osiąga coraz wyższe poziomy radosnej legislacji.
Wracajmy do zasadniczego wątku niniejszego felietonu.
Żaden akt prawny nie nadaje izbie delegacji do nadawania punktów edukacyjnych poszczególnym formom doskonalenia zawodowego.
A punkty edukacyjne izba już przyznaje organizatorom doskonalenia zawodowego!!!
Wydała już 95 „decyzji”. Taka informacja widnieje na stronie naczelnej izby pip. W sumie nie wiadomo kogo te „decyzje”. Nad rubryką, w której zawarto liczbę przyznanych punktów edukacyjnych, poszczególnym wydarzeniom edukacyjnych widnieje adnotacja: „zgoda komisji, liczba przyznanych punktów”. Zatem taki zapis jest niezgodny z zapisami uchwały izby wprowadzających punkty edukacyjne.
Ciekawe zatem jest, jaką podstawę prawną wpisuje izba naczelna pielęgniarek w „decyzji” o przyznaniu punktów edukacyjnych za wydarzenia edukacyjne.
Podsumujmy: izba pielęgniarek działa w powyższym zakresie bezprawnie. Bowiem nie posiada ustawowej delegacji w przedmiotowym zakresie. Dlatego „decyzje”, stanowiące wykaz na stronie naczelnej izby są nieważne z mocy prawa. A punkty edukacyjne przyznane za uczestnictwo w „ocenionych” przez izbę wydarzeniach szkoleniowych zostaną unieważnione.
Wniosek: równą wartość merytoryczną miałby wykaz punktów przyznanych przez izbę pielęgniarek dla poszczególnych par w Tańcu z Gwiazdami.
Wkrótce kolejne artykuły w powyższej sprawie na pielegniarki.info.pl











