Pielęgniarki o nowej ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej
W niniejszym artykule przedstawiamy opinie pielęgniarek i położnych w sprawie, która od dwóch dni wywołuje ogromne kontrowersje. Osoby zainteresowane zapraszamy do lektury artykułów, które obrazują tło zaistniałej sytuacji. Zamieściliśmy je w najnowszym dziale pt. nowa ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej.
Poniżej publikujemy komentarze, które zostały przez pielęgniarki i położne w okresie ostatnich dwóch dni.
- Na pewno nie wiedziała każda OIPIP, ale zapewne były takie, osoby które współpracowały nad zmianą.
- Kto konkretnie tworzył ten projekt?! Proszę o nazwiska tych osób! To nie tylko zdrada wszystkich pielęgniarek i położnych! To wyjątkowa bezczelność! Od lat nie można się doprosić o rozwiązywanie problemów naszego środowiska! Za to dostajemy takie gnioty jak ten projekt!
- Tak, NRPiP wiedziała, a teraz chowa głowę w piasek. Osoby odpowiedzialne powinny mieć odwagę cywilną i ustąpić ze stanowiska, w co szczerze wątpię. Jak położne mogły to zrobić położnymi? Czy jeszcze zasługują na ten zaszczytny tytuł? To są nasi przedstawiciele, a działają na niekorzyść zawodu. Wstyd.
- Dojrzeliśmy do tego by Położne stworzyły swój odrębny samorząd i rozłączyły się z Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych!
- Proszę wybaczyć, ale konferencja prasowa dotycząca sprzeciwu wobec likwidacji zawodu położnej, na której mają się wypowiadać osoby, które pracowały nad tym projektem jest robieniem, z nas położnych idiotek.
- Uważam, że jest to znieważenie profesji położnych. Jesteśmy samodzielnym zawodem, a niż demograficzny nie powinien wpływać na takie decyzje. Mamy szerszy zakres obowiązków i potencjał, który nie jest w pełni wykorzystany.
- Jako położna jestem oburzona faktem, że po raz kolejny autonomia naszego zawodu traktowana jest drugoplanowo. Położnictwo nie jest „częścią pielęgniarstwa” ani zbiorem procedur możliwych do uzupełnienia kilkoma modułami kształcenia. To odrębny zawód medyczny z własną filozofią opieki nad kobietą, ciążą, porodem, połogiem i laktacją. Projekt zaciera granice między zawodami, jednocześnie nie zapewniając położnym równorzędnego traktowania. Trudno nie odnieść wrażenia, że od lat oczekuje się od położnych pełnych kwalifikacji, odpowiedzialności i samodzielności zawodowej, podczas gdy system konsekwentnie osłabia odrębność naszego zawodu. Najbardziej rozczarowuje jednak brak wyraźnej i stanowczej obrony położnych przez samorząd zawodowy. Autonomia położnych wymaga realnej ochrony — nie tylko pozostawienia nazwy zawodu w ustawie. Kobiety mają prawo do opieki prowadzonej przez samodzielne położne, a nie do systemu, w którym położnictwo staje się jedynie „kompetencją do uzyskania”.
- W 18 miesięcy tego czego uczyłam się od rana do nocy przez 3 lata licencjatu??? Czy to jest jakiś żart, zły, sen? Położna to nie pielęgniarka, pomimo części wspólnych jesteśmy odrębnymi zawodami.. Straszne. Bardzo ucierpią pacjentki, nie wyobrażam sobie tej opieki okołoporodowej czy na oddziałach ginekologii, w środowisku, gdzie wiedza na prawdę musi być na wysokim poziomie, przekłada się na odpowiedzialność za dwa życia. To tak z okazji Dnia Położnej, chcecie żebyśmy wymarły.
- Bardzo smutne jest to, że instytucja mająca rzekomo być naszym reprezentantem, ta sama, która pobiera coraz większe składki (obowiązkowe), która jest jedyną, która nadaje prawo wykonywania zawodu, nie potrafi stanąć w obronie zawodu położnej. Czujemy się zawiedzione projektem ustawy, a w szczególności postawą Izb.
- Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych czy możemy prosić o bardzo jasne sformułowanie stanowiska NIPiP w sprawie zapisu art. 75 i 78. Szczególnie istotna jest dla nas opinia Pani Anny Janik reprezentującej położne. Czy uważają Państwo ten zapis za słuszny i służący zawodowi położnej?
- Projekt zmian w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej budzi ogromny niepokój środowiska położnych, dydaktyków oraz osób związanych z ochroną zdrowia kobiet. Trudno zrozumieć, dlaczego planuje się odejście od 3-letniego kształcenia położnych na poziomie licencjackim, skoro już dziś spełnienia wymogi unijne. Skrócenie ścieżki kształcenia do 18 miesięcy po pielęgniarstwie może doprowadzić do realnego obniżenia jakości przygotowania zawodowego, a w konsekwencji zagrozić bezpieczeństwu opieki nad kobietami i noworodkami. Niepokojące jest również to, że projekt całkowicie pomija realia rynku pracy i sytuację demograficzną zawodu. Tysiące położnych posiada już prawa emerytalne i w najbliższych latach odejdzie z systemu. Jeśli jednocześnie ograniczy się możliwość kształcenia nowych położnych oraz zmniejszy atrakcyjność zawodu, Polska stanie przed dramatycznym brakiem specjalistów w opiece nad kobietami. Trudno oczekiwać, że młode osoby wybiorą dłuższą i mniej opłacalną ścieżkę zawodową, skoro po pielęgniarstwie szybciej osiągną stabilność finansową i zawodową. W wielu krajach Europy nadal funkcjonuje niezależne, 3-letnie kształcenie położnych. To pokazuje, że położnictwo jest samodzielnym zawodem medycznym wymagającym odrębnych, wyspecjalizowanych kompetencji, których nie da się sprowadzić do krótkiego kursu po pielęgniarstwie. W obecnej sytuacji coraz bardziej zasadne wydaje się również podjęcie dyskusji nad stworzeniem w Polsce oddzielnej Naczelnej Izby Położnych!!!. Położne wykonują samodzielny zawód medyczny, posiadają własne kompetencje, odpowiedzialność zawodową oraz unikalny zakres opieki nad kobietą, matką i noworodkiem. Tymczasem ich głos często ginie w ramach wspólnych struktur z pielęgniarstwem. Powołanie niezależnej reprezentacji środowiska położnych mogłoby wzmocnić ochronę standardów kształcenia, skuteczniej reprezentować interesy zawodowe położnych oraz zapewnić realny wpływ na decyzje dotyczące opieki okołoporodowej i zdrowia kobiet w Polsce. Położna to nie „dodatek” do pielęgniarstwa, ale samodzielny zawód medyczny o ogromnym znaczeniu społecznym. Osłabianie systemu kształcenia położnych dziś może za kilka lat odbić się na bezpieczeństwie kobiet, jakości opieki okołoporodowej i dostępności świadczeń w całym kraju. Dlatego głos środowiska powinien zostać wysłuchany, zanim skutki tych zmian okażą się nieodwracalne.
Zachowano oryginalną treść komentarzy.
źródło: pielegniarki.info.pl











