Zawód pielęgniarki a zawód położnej – polemika ze stanowiskiem ministerstwa zdrowia.
W dniu wczorajszym izba pielęgniarek zorganizowała konferencję prasową. Zadajemy 7 pytań oczekując na odpowiedź udzieloną przez panią prezes Łodzińską. Szczegóły w artykule pt. Izba pielęgniarek zorganizowała konferencję prasową – zadajemy 7 pytań.
W poniższym felietonie podzielimy się spostrzeżeniami redakcji Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych w zakresie nowej ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej… A właściwie jej nazwy. Błędnej…
Tytuł ustawy jest nielogiczny i niespójny z praktyką pielęgniarską…
Otóż osoba posiadająca tytuł zawodowy pielęgniarki ma odbywać jakieś szkolenie (studia podyplomowe?) i uzyskać kompetencje do wykonywania świadczeń w zakresie ginekologii i położnictwa.
Przyjmując taką narrację to rozumiem, że pod rządami nowej ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej pielęgniarka po uzyskaniu np. szkolenia specjalizacyjnego uzyskuje nowy zawód: w pielęgniarstwie anestezjologicznym, geriatrycznym, hospicyjnym… A pielęgniarka po szkoleniu w zakresie położnictwa uzyska zawód położnej.
Przecież to masło maślane!
Nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia, żeby zaklinać rzeczywistość jaka nas czeka pod rządami nowej „ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej”.
To jest nowa ustawa o zawodzie pielęgniarki! TYLKO pielęgniarki!
Czy zatem działania ministra zdrowia podnoszą prestiż zawodu położnej?
Oczywiście, że nie. Degradują tę profesję do jednej z dziedzin pielęgniarstwa.
Przyjmując dzisiejsze realia wykonywania świadczeń w dziedzinie pielęgniarstwa pod rządami nowej ustawy nikt nie da gwarancji, że udzielać świadczeń w zakresie położnictwa będzie pielęgniarka bez odbytego szkolenia w zakresie położnictwa!
Zapraszamy do dyskusji…











