Pielęgniarka o pracy na chirurgii
Na naszym profilu na Facebooku zamieściliśmy wypowiedź jednej z pielęgniarek, która napisała jak wygląda jej praca w szpitalu. Poniżej cytujemy wypowiedź.
U nas to praktyka powszechna, latamy jak po kołowrotku. Potrzeba na salę wybudzeń to leci koleżanka z chirurgii, potrzeba do poradni to leci druga, potrzeba na blok to jedna i ta sama osoba obstawia chirurgię i w razie zabiegu ostrego leci jako tzw. brudna na blok, w tym czasie jedna zostaje na chirurgii ma pod sobą wszystkich pacjentów plus pooperacyjną salę.
pielęgniarka
Wypowiedź ta była komentowana przez koleżanki z branży. Poniżej publikujemy kilka wybranych komentarzy.
- I takie kołowrotki prawie wszędzie. Czasami w nocy trzeba mopem przetrzeć łazienkę, bo jest mokro, a pani sprzątającej nie mamy, bo po co. Pielęgniarki wszystko ogarną.
- Dokładnie w punkt. Jesteśmy kolokwialnie mówiąc 3 w 1
- Takie praktyki nie są nowością…20 lat to się już tak kręci
- Trzeba poprosić przełożonego o polecenie na piśmie z zaznaczeniem że bierze odpowiedzialność za ewentualne komplikacje .
- Bycie podległym nie zwalnia nas z samodzielnego myślenia. „Brudna” pielęgniarka na bloku to zagrożenie dla życia czy zdrowia innych. Tych słów się można wyprzeć itp. nikt nie zaryzykuje pisemnie, bo w ten sposób narazi też siebie.
- Tak jest niestety wszędzie…
źródło: pielegniarki.info.pl








