Pielęgniarka; Najlepiej to będzie jak owi mądrzy zrozumieją, że pielęgniarka po ukończeniu szkoły i licznych kursach jest w pełni przygotowana do wykonywania zawodu.
Jakiś czas temu zamieściliśmy artykuł pt. Pielęgniarki: intrygujący zakres uprawnień do zakładania i usunięcia cewnika moczowego.. Temat ten wywołał dyskusję wśród personelu medycznego. Poniżej kilka wybranych komentarzy, które odnosiły się do zamieszczonej treści.
- Wychodzi na to, że pielęgniarka po ukończeniu studiów musi uczęszczać jeszcze na kursy kwalifikacyjne, specjalizacje i nie wiem co tam jeszcze wymyślą po to, żeby jeszcze raz uczyła się tego czego uczyła się na studiach. Jestem już dawno na emeryturze i zastanawiam się jak mogłam pracować przez ponad 40 lat na OIOMie, sali R, chirurgii dziecięcej, geriatrii psychiatrycznej bez tych wszystkich doszkoleń, kursów i specjalizacji? Bez których obecnie pielęgniarka nie może wykonywać swojej pracy, której nauczyła się w szkole, bo bez nich chyba (zdaniem tych co wymyślają te bzdury ) nic się nie umie. A dyplom ukończenia szkoły po zdanym egzaminie praktycznym oraz Prawo Wykonywania Zawodu otrzymała ot tak sobie.
- Po co w ogóle te studia pielęgniarskie? Wychodzi na to, że pielęgniarką można być po kursach.
- Po ukończeniu LM miałam 20 lat, poszłam do pracy. I robiłam wszystko. Zakładałam venflony, kroplówki, zgłębnikowałam, zakładałam cewniki, robiłam zastrzyki, opatrunki, szczepiłam, obsługiwałam pompy, zamawiałam krew do przetoczenia, pobierałam krew, rozkładałam leki doustne. Wystarczył dyplom. Procedury się znało. I wszystko bez zastrzeżeń przez 37 lat.
- Najlepiej to będzie jak owi mądrzy zrozumieją, że pielęgniarka po ukończeniu szkoły i licznych kursach jest w pełni wykwalifikowana do wykonywania pracy i zawodu. A tytuł specjalisty i magistra to krok wyżej po to aby np. mogła szkolić, udzielać konsultacji czy pracować jako wykładowca. I tyle aż tyle. Tak jest na całym świecie.
źródło: pielegniarki.info.pl

Komentarze








