Pielęgniarka: Mam wrażenie, że jest to zrobione specjalnie, żeby nie było zgody, żeby każdy sobie rzepkę skrobał.
Jedna z pielęgniarek zamieściła poniższym komentarz na naszym profilu na Facebooku.
U mnie na oddziale te po liceum medycznym i te z tytułem magistra zasuwają tak samo, tylko wynagrodzenie nas dzieli. Z kłócili nas do tego stopnia, że nie mam motywacji do pracy.
pielęgniarka
Komentarz ten wywołał dyskusję wśród pielęgniarek. Poniżej przytaczamy kilka wypowiedzi w oryginalnym brzmieniu.
- To nie tylko na tym jednym oddziale, ale wszędzie tak jest. To jest po prostu wstyd i hańba. Żenada..
- Mam wrażenie, że jest to zrobione specjalnie, żeby nie było zgody, żeby każdy sobie rzepkę skrobał. Dodatek za wykształcenie, owszem, ale do podstawy, to przesada. Kończyłam wiele kursów i szkoleń, i co? Nic, nigdy więcej za to nie dostałam. Mój czas, moje pieniądze za dojazdy i materiały, mój stres. Rozumiem, że osoby po studiach mają większą wiedzę teoretyczną, ale co do praktyki i wiedzy czysto przydatnej? Szkoda czasu na te puste dyskusje, nie ma woli, żeby coś zmienić.
- A u nas tak nie jest… Osoby najwyżej w tabeli mają inny zakres. Wprowadzają nowe osoby, robią szkolenia dla oddziału, zajmują rotacyjne „stanowisko” odpowiedzialnej za dyżur i przez to maja dużo dodatkowych obowiązków. Nie wszędzie jest tak, że są wrzucone do jednego worka. Choć przy pacjencie praca jest podobna.
- Nie rozumiem postawy ludzi, którzy mają żal do lepiej zarabiających koleżanek… to nie one są winne tylko system. Taka jest prawda. Najłatwiej jednak wyładować złość i frustrację na tych, co są obok, bezrefleksyjnie.
- Bo te studia pielęgniarskie są po prostu fikcją. Po wejściu do UE wprowadzono taki wymóg prawny i tyle. Równie dobrze można by wprowadzić aby hydraulik musiał ukończyć studia, czemu nie, tak samo para w gwizdek by poszła, a potem jeszcze jest punkt wyjścia do roszczeń o podniesienie wynagrodzeń, bo przecież mam wyższe wykształcenie. Tak to działa.
- Ukończyłam Studium Medyczne, a moja koleżanka Studium Nauczycielskie. Gdy zaczęła się pierestrojka tym po SN pozwolono uczyć się jeszcze rok i miały już tytuł licencjata, a ja musiałam po SM zaczynać od początku czyli 3 lata, aby otrzymać taki tytuł. I gdzie tu sprawiedliwość
- Nie można mieć pretensji do koleżanek, tylko do tych co na to pozwolili. Nie skłócili, tylko część pielęgniarek poniżyli.
źródło: pielegniarki.info.pl
Komentarze







