Pielęgniarki o wyborze zawodu
Zadaliśmy naszym czytelnikom pytanie: dlaczego wybrali zawód pielęgniarki/pielęgniarza, położnej lub położnego. Poniżej przedstawiamy zamieszczone odpowiedzi.
- Ja znalazłam swoje powołanie zawodowe w życiu. Moim największym natchnieniem był dziadek. To on nauczył mnie empatii, a opieka nad nim w jego ostatnich chwilach uświadomiła mi, że mam w sobie siłę, której inni potrzebują. Wiedziałam wtedy, że uwielbiam pomagać i być blisko ludzi oraz potrafię zachować zimną krew tam, gdzie inni czują lęk. Zostałam pielęgniarką, bo wierzę, że kontakt z drugim człowiekiem i pomocna dłoń to najpiękniejsze, co możemy dać światu.
- Zostałam pielęgniarką kierując się chęcią niesienia pomocy ludziom chorym i potrzebującym zwłaszcza empatii w ich chorobie. Ta decyzja bycia pielęgniarką dojrzewała od dziecka, kiedy będąc w podstawówce udzielałam pomocy w wypadku drogowym.
- Chciałam zostać medykiem od wczesnego dzieciństwa, ponieważ w dzieciństwie bardzo często chorowałam i często byłam w szpitalu. Chciałam pomagać dzieciom. W domu była nieustanna zabawa w szpital, robienie zastrzyków lalkom, misiom, zakładanie wenflonu bez igły. W liceum poszłam na biochem, złożyłam dokumenty na różne kierunki medyczne, koniec końców wybrałam pielęgniarstwo. Pracuje na oddziale dziecięcym ponad 7 lat.
- Moja ciocia już pracowała jako pielęgniarka. Najpierw na bloku operacyjnym jeszcze w Szpitalu w Cieplicach. Często brała mnie na swoje dyżury i w ten sposób zaszczepiła we mnie pielęgniarkę z empatią do ludzkości i tak mi się spodobała praca przy pacjentach i kontakt z ludźmi, że nic innego nie chodziło mi po głowie jak zostać pielęgniarką dyplomowaną i zostałam. A do tego dodatkowo zrobiłam sobie opiekuna medycznego. Pozdrawiam wszystkie pielęgniarki i pielęgniarzy.
Poniżej cytujemy krótki wiersz napisany przez Panią Ewę:
W młodości przed wyborem trudnym stałam, uczyć dzieci czy pomagać chorym ludziom, medycynę więc wybrałam. Pielęgniarstwo bardzo mi się podobało, ale w międzyczasie położna być mi się zachciało. Więc dwa czepki i dwa paski, czarny i czerwony i pomagam tak tym ludziom z każdej strony. Gdy na świat przychodzą, chorują i z ostatnim oddechem z życiem się żegnają, jestem zawsze przy nich, wsparcie we mnie mają. Ktoś z ludzi zapyta czy to misja, powołanie? To tylko moje całe życie z pielęgniarstwem, położnictwem związane..
źródło: pielegniarki.info.pl











