Z redakcyjnej poczty Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych.
Szanowny Panie Redaktorze.
Regularnie czytam artykuły na Pańskim portalu i z góry dziękuję za to, że pochyla się Pan nad problemami naszej grupy zawodowej.
Jest wiele zawodów w Polsce, ale w żadnym nie słyszałam o takich absurdach, jak w grupie Pielęgniarek i Położnych. Nie wiem dlaczego akurat nasza profesja wzbudza tyle kontrowersji, dlaczego zamiast naprawiać coś co nie działa, planuje się lub wprowadza coraz to większe absurdy?
Artykuły „Pielęgniarki – nowy podział uprawień w zakresie zakładania dostępów żylnych w podziale na grupy w siatce płac” oraz artykuł w sprawie wykonywania EKG mnie rozwalił.
Czytam komentarze pielęgniarek i pacjentów i zgadzam się z nimi w 1000%!
Ktoś, kto tworzy te absurdy nie ma pojęcia CO CZYNI.
Mam skończony kurs EKG (w roku 2010), licencjat z pielęgniarstwa i specjalizację. Czy moje uprawnienia po tym kursie już nie są aktualne? Czy są „umniejszone” od tego kursu EKG dla magistrów?
Absurd goni absurd.
Chciałabym podzielić się z Panem i Czytelnikami przykładami dotyczącymi niedawnych dyskusji na temat specjalizacji: POSIADANA CZY WYMAGANA (kolejny absurd)
Na początku roku w „Polityce Zdrowotnej” ukazał się artykuł pt. „MZ chce przesunięcia terminu waloryzacji pensji. Najnowsza propozycja na stole”.
Dowiadujemy się z niego o propozycji min.
„MZ chce także, aby podmiot leczniczy miał obowiązek zakwalifikowania pracownika do wyższej grupy zawodowej w przypadku podwyższenia przez niego kwalifikacji zawodowych, jeśli zostały one uzyskane na polecenie lub za zgodą pracodawcy.”
Jako Pielęgniarka, nie rozumiem dlaczego w ogóle ktokolwiek zastanawia się nad tym czy specjalizacja pielęgniarska będzie wymagana na danym stanowisku czy posiadana, aby otrzymać wyższe wynagrodzenie. Przecież w przypadku lekarzy nikt nawet nie zastanawia się nad takim rozwiązaniem.
Propozycja MZ, aby płacić tylko za kwalifikacje zawodowe, które zostały uzyskane na polecenie lub za zgodą Pracodawcy jest bardzo niesprawiedliwa, dyskryminująca i uderza w dużą liczbę pielęgniarek. Poniżej podam przykłady, gdzie zapis ten, jeżeli wejdzie w życie- doprowadzi do poczucia wielkiej krzywdy.
Przykład 1.
Pielęgniarka z 25 letnim stażem pracy na Oddziale Chirurgii Ogólnej Szpitala Wojewódzkiego, z tytułem Licencjata Pielęgniarstwa i od 10 lat – Specjalista z Pielęgniarstwa Chirurgicznego. Po wielu latach pracy, w której dźwigała pacjentów, z powodu zmian przeciążeniowo- zwyrodnieniowych przeszła zabieg wszczepienia endoprotezy kolana. Obecny stan zdrowia nie pozwala na pracę w wymienionym oddziale i podejmuje pracę w Poradni Chirurgicznej w innej powiatowej Przychodni. Wg proponowanych przez MZ zmian pielęgniarka taka nie może otrzymać wyższego wynagrodzenia, bo nie ma zgody Pracodawcy na podjęcie specjalizacji. Czy wówczas przestaje być SPECJALISTKĄ? MOŻNA ODEBRAĆ KWALIFIKACJE/UPRAWNIENIA nadane wiele lat temu?
Przykład 2.
Pielęgniarka z 30 letnim stażem, od 19 lat Specjalistka z Pielęgniarstwa Pediatrycznego, pracująca w Szpitalu Powiatowym. Miała pozwolenie od swojego Pracodawcy na rozpoczęcie specjalizacji. 10 lat temu Szpital Powiatowy został zlikwidowany i Pielęgniarka z tego powodu musiała szukać zatrudnienia w innej miejscowości. Nie jest w stanie udowodnić (bo Szpital nie istnieje), że miała pozwolenie na podjęcie szkolenia specjalizującego. SPECJALIZACJA WYMAGANA CZY NABYTA dla Nowego Pracodawcy?
Przykład 3.
Po 25 latach pracy zmianowej Pielęgniarka Specjalistka z Pielęgniarstwa Pediatrycznego, pracująca na Oddziale Onkologii Dziecięcej, ma rozpoznane wypalenie zawodowe i musi zmienić pracę. Zostaje zatrudniona u innego Pracodawcy w POZ, gdzie pracuje jako Pielęgniarka Pediatryczna. SPECJALIZACJA WYMAGANA CZY NABYTA dla Nowego Pracodawcy?
Przykład 4.
Z powodu obecnie obowiązującej siatki płac, która skłóciła środowisko pielęgniarskie Pielęgniarka Specjalistka jest poddawana mobbingowi i musi zmienić środowisko pracy. SPECJALIZACJA WYMAGANA CZY NABYTA dla Nowego Pracodawcy?
Przykład 5.
Pielęgniarka, która do tej pory miała płacone wynagrodzenie za posiadaną specjalizację, nie miała zgody Pracodawcy na szkolenie Specjalizacyjne. Wg nowych wytycznych MZ będzie miała niższe wynagrodzenie?
Przykład 6.
32 letnia Pielęgniarka, która pracowała i mieszkała w Białymstoku, skończyła specjalizację z pielęgniarstwa, która była „uznawana” przez Pracodawcę, wychodzi za mąż i wyprowadza się do Wrocławia. Czy posiadana specjalizacja nie będzie brana pod uwagę przy zatrudnieniu przez nowego Pracodawcę?
Przykład 7.
Pielęgniarki Specjalistki, które pracują na umowę o pracę w dwóch różnych placówkach, posiadających tytuł specjalistki od 2012 roku (bez zgody pracodawcy, bo nie była wymagana).
Przykład 8.
Pielęgniarki Specjalistki, które 10 lat temu zrobiły specjalizację z pielęgniarstwa bez zgody Pracodawcy, ale ich kwalifikacje pozwoliły na uzyskanie kontraktu z NFZ.
Przedstawione powyższe przykłady to tylko nieliczne przypadki, a myślę, że jest ich więcej. Nie możemy w pracy pielęgniarek na danym oddziale robić co kilka miesięcy rotacji wśród Specjalistek, aby utrzymać prawidłowe finansowanie placówki. Musimy być traktowani NA RÓWNI. Jesteśmy zawodem cieszącym się szacunkiem społecznym, a jednak ciągle narażonym na niespodzianki prawne, które SĄ OSTATNIO KRZYWDZĄCE!
Skoro mamy za dużo SPECJALISTEK/ SPECJALISTÓW/MAGISTRÓW to jaki jest sens ogłaszania naboru na specjalizacje oraz studia pielęgniarskie i dawanie nadziei na lepsze zarobki, skoro to iluzja?
Bez wątpienia należy prześledzić i przeanalizować system kształcenia Pielęgniarek, aby „Nie Produkował Niepotrzebnych Specjalistek i Magistrów ”, ale nie można zastanawiać się czy specjalizacja jest pożądana przez Pracodawcę czy posiadana!
Sprawmy, abyśmy My PIELĘGNIARKI/ PIELĘGNIARZE, POŁOŻNE byli JEDNOŚCIĄ, a nie kłócili się o to, kto jest lepszy.
Dopóki na rynku pracy są Pielęgniarki po Liceach Medycznych, mają ukończone kilka lat temu kursy specjalistyczne i kwalifikacyjne, to ICH NABYTE KWALIFIKACJE MUSZĄ BYĆ UZNAWANE DO CZASU ICH PRZEJŚCIA NA EMERYTURĘ a ich pensja nie może być niższa od pensji świeżo upieczonej młodej magisterki! Nie powinno się w trakcie obecności takich osób w zawodzie wprowadzać takich zmian! Czyli jeżeli Licea Medyczne były zamknięte w roku 1995, to dopiero w 2035 -2040 roku można pomyśleć nad zmianą przepisów, ponieważ wówczas „Licealistki” przejdą na emeryturę!
Jedyna nadzieja na poprawę obecnej sytuacji to zmiana współczynników płacy – różnica podstawowej pensji w widełkach nieprzekraczających 200-300 zł, zaś zapłata za tytuł magistra i specjalizację powinna być jako DODATEK, OD KTÓREGO NIE SĄ NALICZANE GODZINY NOCNE, ŚWIĄTECZNE, PREMIE, NADGODZINY CZY STAŻ PRACY.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do dyskusji
Pielęgniarka
Zachowano oryginalną treść korespondencji.
Dane autorki do wiadomości redakcji.













