Dlaczego kompetencje pielęgniarek przekazujemy innym zawodom?
Posiedzenie senackiej komisji zdrowia w dniu 16 kwietnia 2026 roku.
Senator Wojciech Konieczny (były wiceminister zdrowia):
(…) Chciałbym jeszcze wypowiedzieć się – to też będzie trochę podbicie tego, co mówiła pani senator – na temat kompetencji. Mnie się wydaje, że czasami za bardzo idziemy w kierunku przesuwania kompetencji, zamiast spowodować, żeby ktoś się tym człowiekiem w ogóle zajmował. Ja jednak tutaj bym polemizował, bo uważam, że jest to jednak bardziej rola lekarzy rodzinnych, którzy powinni mieć odpowiedni personel do tego, żeby kontrolować, co się u tych ludzi dzieje, mieć z nimi kontakt itd.
Tutaj opiekunowie medyczni, różne osoby, które… Z jakiegoś powodu mówimy, że te osoby mają się stać np. pielęgniarkami i dajemy im uprawnienia pielęgniarek.
A to niekoniecznie tak jest, bo te osoby są bardzo potrzebne w systemie, zwłaszcza w systemie opieki nad ludźmi, którzy sami sobie nie radzą. Chodzi o to, żeby otworzyć ten system, pokazać im ten system. One nie muszą mieć wszystkich kompetencji innych pracowników, bo to też się kłóci z tą zasadą. W związku z tym oprócz mówienia o przemianach kompetencyjnych trzeba sobie powiedzieć o tym, że jednak w naszym systemie opieki zdrowotnej jest za mało ludzi zaangażowanych do tego, żeby tym ludziom po prostu pomóc i się nimi opiekować. Oczywiście nie powinni tego robić, nie powinni tym się zajmować lekarze. Ja tu widzę pewną… Bardziej bym na to postawił.
Z tego, co się orientuję, w innych krajach, w krajach zachodnich jednak rola tego personelu jest dużo większa i bliskość tego personelu, łatwość dostępu nie do lekarza, ale do innego personelu, który może się zająć pacjentem, może pokazać pacjentowi, co się z nim dzieje i co można zrobić, jest bardzo istotna. I tutaj szedłbym w tym kierunku.
Tak jak pani przewodnicząca wspomniała, są np. absolwenci zdrowia publicznego, to mogą być oni, mogą to być opiekunowie medyczni, mogą to być inne osoby. Dużo jest teraz takich kierunków. W każdym razie musi to być ktoś, kto instytucjonalnie obejmuje opieką jakąś grupę ludzi, nie z doskoku. (…)
źródło: senat.gov.pl











