Pielęgniarka: Izby przez 35 lat pracy w DPS nic nie zrobiły dla pielęgniarek tam pracujących.
Jakiś czas temu, na naszym profilu Facebook, opublikowaliśmy komentarz pielęgniarki odnośnie słów wiceprezesa izby, poniżej przytaczamy jego treść.

Komentarz ten spotkał się z dużym odzewem innych pielęgniarek, które w swoich wypowiedziach wskazywały również na szereg dodatkowych problemów — ich zdaniem od lat pomijanych lub marginalizowanych przez izby pielęgniarskie.
Z odpowiedzi na opublikowany post wynika, że problem ten w szczególny sposób dotyka pielęgniarek pracujących w domach pomocy społecznej (DPS-ach). To właśnie one najczęściej zwracały uwagę na specyfikę swojej pracy, niedocenianą zarówno w debacie publicznej, jak i w działaniach samorządu zawodowego. Ich głosy pokazują, że sytuacja w DPS-ach wymaga pilnej uwagi i realnych działań, a nie jedynie deklaracji.
Poniże przedstawiamy niektóre z nich.
– Żenada i wstyd, Izby przez 35 lat pracy w DPS nic nie zrobiły dla pielęgniarek tam pracujących. Nie istniejemy dla Nich. Istniejemy tylko dla składek.
– Niech ktoś wreszcie uświadomi sobie, że są pielęgniarki w dps-ach, odwalają kawał ciężkiej roboty za pół pensji szpitalnej, Może warto o więcej głosów pielęgniarek DPS.
– A pielęgniarki pracujące w DPSach zostały na lodzie, jakie pensje a jakie składki na izby, gdzie ludzka przyzwoitość.
– Pielęgniarki z Dps-u też płacą składki, ciężka pracują, ogromna odpowiedzialność i nikt tego nie widzi. Widzi się czubek własnego nosa!!!
źródło: facebook.com/PortalPielegniarekiPoloznych













