Przedstawiamy przebieg sejmowej dyskusji podczas drugiego czytania projektu ustawy o koontynuacji październikowych podwyżek z 2006 roku w latach nastepnych. Zobacz jakie rozwiaząnia przyjęto w projekcie ustawy.

20 min czytania
Aktualności

Poseł: "Mamy system kierowany centralnie, w związku z tym pielęgniarki, swoje sprawy muszą załatwiać pod Sejmem: rozbijać namioty, negocjować z parlamentarzystami. Nie mogą dyskutować o płacach tam, gdzie pracują. Ten system to legislacyjna chimera".

Komentarz redacji Portalu Pielegniarek i Położnych

Do sejmu wpłynęły dwa projekty ustawy o  koontynuacji październikowych podwyżek z 2006 roku. Jeden rządowy, drugi poselski.

Zobacz jakie uwagi i propozycje do projektu ustawy o koontynuacji październikowych podwyżek z 2006 roku zgłosił OZZPiP. Co z podwyżkami dla osób zatrudnionych po II kwartale 2006 roku? Związek postulował, żeby podwyżka dla danego pracownika mogła być w wysokości do 80% (dotychczas do 40%) dotychczasowego wynagrodzenia, a także aby 85% zwiększonej kwoty z umowy kontraktowej z NFZ było przeznaczone na podwyżki dla pracowników medycznych.

Komisja zdrowia w dniu 23 sierpnia br. przeprowadziła pierwsze czytanie projektu ustawy (bazowym projektem był projekt rządowy) i po poprawkach przekazała projekt ustawy w nowym brzmieniu do drugiego czytania na plenarnym posiedzeniu sejmu – treść tego dokumentu przedstawiam tutaj.

Jakie regulacje zawiera projekt ustawy?

  • W 2008 r. środki finansowe z Narodowego Funduszu Zdrowia nadal będą płynąć dwoma strumieniami: jednym – na zapłatę za wykonanie świadczeń, a drugim – na wynagrodzenia.
  • Od 2009 r. środki finansowe, które były przeznaczone do końca 2008 r., zostaną włączone do środków przekazywanych na świadczenia opieki zdrowotnej. Rząd bowiem twierdzi, że "to powrót do systemowych rozwiązań systemów ubezpieczeniowych, gdzie nie kupuje się osobno części rzeczowej, czyli utrzymania szpitala, i drugiej części – płac, tylko kupuje się świadczenie zdrowotne".

Nie wiadomo dlaczego przyjmuje się takie rozwiązanie skoro zapowiedź jego wprowadzenie była bezpośrednią przyczyną sporu zwiazków zawodowych ochrony zdrowia z rządem. Pracownicy ochrony zdrowia, żądają, aby nadal z NFZ były kierowane dwa strumienie środków finansowych: jeden na świadczenia, drugi na podwyzki wynagrodzeń. Przyjęcie zapisów w proponowanej wersji spowoduje, że jesienią 2008 roku ustawę trzeba będzie znowelizować, gdyż od 2009 roku nie będzie osobnych środków finansowych na podwyżki. Wtedy to pracodawca będzie decydował o wysokości środków finansowych przeznaczonych na płace pracowników, gdyż NFZ będzie przekazywał jedną kwotę na realizację świadczeń. Wydaje się, że komuś zabrakło wyobrażni.

  • Proponowane przepisy nakazują włączenie dotychczasowych podwyżek oraz innych składników i pochodnych do wynagrodzenia zasadniczego, pod warunkiem, że ogólna kwota przeznaczona na wzrost wynagrodzeń z pochodnymi nie przekroczy kwoty uzyskanej od Narodowego Funduszu Zdrowia, przeznaczonej na wynagrodzenia.
  • Podniesiono wskaźnik kosztów pracy w szpitalach z 0.56 do 0.65

Przyjęcie takiego rozwiązania spowoduje, że do szpitali wpłyną wyższe środki finansowe na podwyżki płac od października 2007 roku.

  • Wskaźnik określający koszty pracy w lecznictwie uzdrowiskowym zwikszono z 0,28 do 0,40.

Przyjęcie takiego rozwiązania spowoduje, że do lecznictwa uzdrowiskowego wpłyną wyższe środki finansowe na podwyżki płac od października 2007 roku.

  • W projekcie ustawy zawarte jest również zobowiązanie dla dyrektorów zakładów opieki zdrowotnej do przeznaczenia nie mniej niż 40% kwot, o które wzrośnie kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, dla zakładu na wzrost wynagrodzenia dla osób w nim zatrudnionych, ile nowa umowa i umowa poprzednia będą dotyczyć tego samego rodzaju lub zakresu świadczeń opieki zdrowotnej.
  • Projekt dotyczy wyłącznie świadczeniodawców, którym poprzednio przekazano środki na podstawie ustawy z dnia 22 lipca 2006 r., gdyż autorzy nowelizacji uważają, że nie jest możliwe zastosowanie tej regulacji do nieznanej liczby ewentualnych świadczniodawców, którzy w przyszłości mogliby zawrzeć umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia i  nie pozwoliłoby to w sposób racjonalny zaplanować środków na świadczenia opieki zdrowotnej.

Zobacz:

Postanowienia ustawy podwyżkowej z 2006 roku powodują brak środków na sfinansowanie podwyżek dla nowo przyjmowanych pracowników po 1 lipca 2006 r. Co ma zrobić w tej sytuacji dyrekcja danej placówki, np. w związku z jej zaplanowaną wcześniej rozbudową…

Jeszcze jeden aspekt ustawy podwyżkowej: Jeśli z dniem 30 września br. SPZOZ przekształcony został w NZOZ, który przejął pracowników i kontrakt z NFZ to pracownicy ….  "nowego zakładu pracy" nie dostali podwyżki. Powyższa sytuacja nie jest przypadkiem odosobnionym. Sytuacja jest absurdalna.

Takie rozwiązanie w ustawie Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego.

Pytanie po co powielać błędy?

  • Powołując się na obecnie obowiązujące zapisy ustawy, wielu pracowawców nie przyznało październikowych podwyżek wynagrodzeń osobom, które zostały zatrudnione po drugim kwartale 2006 roku. W projekcie ustawy zapisano, że "świadczeniodawcy będą mogli przeznaczyć na podwyżki dla tych osób środki finansowe". Podkreślam "będą mogli". Czyli nie będzie takiego ustawowego obowiązku!

Mariusz Mielcarek

Zobacz również:

 


Informator Portalu Pielęgniarek i Położnych – Podwyżki 2006/2007/2008 – Przewodnik po ustawie o podwyżkach w ochronie zdrowia.

 


Przedstawiamy przebieg dyskusji sejmowej podczas plenarnego posiedzenia sejmu w trakcie drugiego czytania projektu ustawy o  o  koontynuacji październikowych podwyżek z 2006 roku w latach nastepnych.

Poseł Sprawozdawca Mirosława Masłowska:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Witam serdecznie panie pielęgniarki i panie położne, które są obecne na naszej sali.

    Mam zaszczyt w imieniu Komisji Zdrowia przedstawić Wysokiej Izbie – to jest druk nr 2068 – niezwykle ważne sprawozdanie o: poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, wraz z autopoprawką (druki nr 2038 i 2038-A), oraz rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń oraz o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (druk nr 2056).

    W wyniku deklaracji przedstawiciela wnioskodawców projektu poselskiego, zgłoszonego przez posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego, pana posła Soplińskiego, projektem bazowym dla prac komisji stał się projekt rządowy. Jednocześnie pan poseł zadeklarował, że złoży pisemną rezygnację na ręce pana marszałka. Projekt dotyczy utrzymania w 2008 r. środków finansowych przekazywanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia w wysokości umożliwiającej realizowanie wzrostu wynagrodzeń tak jak w roku 2007, na podstawie ustawy z 20 lipca 2006 r. Dzięki temu w 2008 r. środki finansowe z Narodowego Funduszu Zdrowia nadal będą płynąć dwoma strumieniami: jednym – na zapłatę za wykonanie świadczeń, a drugim – na wynagrodzenia.

    Od 2009 r. środki finansowe, które były przeznaczone do końca 2008 r., zostaną włączone do środków przekazywanych na świadczenia opieki zdrowotnej. Zgodnie z art. 10f regulacje te obejmują tych świadczeniodawców, którzy w 2007 r. uzyskali środki na wzrost wynagrodzeń na mocy ustawy z 22 lipca 2006 r. oraz w roku 2008 zawrą umowę na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Proponowane przepisy nakazują włączenie dotychczasowych podwyżek oraz innych składników i pochodnych do wynagrodzenia zasadniczego. Przepisy Kodeksu pracy dotyczą równego traktowania pracowników wykonujących jednakową pracę. Obowiązują również przepisy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, a taki charakter mają środki Narodowego Funduszu Zdrowia, które na mocy ustawy muszą być wydatkowane na wynagrodzenia.

    Komisja Zdrowia zmieniła wskaźnik określający koszty pracy w odniesieniu do świadczeń z 0,56 na 0,65 dla wszystkich szpitali. Różni się to od propozycji rządowej, w której proponowano podniesienie tego wskaźnika tylko dla szpitali, których organem założycielskim jest gmina lub powiat. Zgodnie z propozycją rządową podniesiono wskaźnik określający koszty pracy w lecznictwie uzdrowiskowym z 0,28 do 0,40. W projekcie zawarte jest również zobowiązanie dla dyrektorów zakładów opieki zdrowotnej do przeznaczenia nie mniej niż 40% kwot, o które wzrośnie kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, dla zakładu na wzrost wynagrodzenia dla osób w nim zatrudnionych. Ponadto przewiduje się kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy, która – w razie stwierdzonych uchybień świadczeniodawcy – może występować w charakterze oskarżyciela publicznego.

    Projekt ten jest bardzo oczekiwany przez środowisko medyczne. Komisja zdrowia w dniu wczorajszym do późnych godzin nocnych wraz z ministrem Bolesławem Piechą i wszystkimi członkami komisji pracowała merytorycznie ponad wszelkimi podziałami. W poczuciu odpowiedzialności, w perspektywie możliwego skrócenia kadencji Sejmu towarzyszyła nam świadomość, że uchwalenie tej ustawy zdecydowanie wpłynie na poprawę sytuacji pracowników sektora ochrony zdrowia.

    W czasie pracy komisji przeprowadzono konsultacje z samorządami zawodowymi lekarzy i pielęgniarek i położnych, organizacjami związkowymi, Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych oraz NSZZ Solidarność i OPZZ. Projekt ustawy nie jest objęty zakresem prawa Unii Europejskiej.

    Komisja Zdrowia po przeprowadzeniu pierwszego czytania oraz rozpatrzeniu projektów ustawy na posiedzeniu w dniu 23 sierpnia 2007 r. wnosi o uchwalenie załączonego projektu ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Poseł Tadeusz Plawgo:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie sprawozdania Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń oraz o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, druki nr 2056, 2068.

    Przedstawiony przez rząd projekt nowelizacji ustawy z dnia 22 lipca 2006 r., która przyniosła znaczący, odczuwalny, średnio 30-procentowy wzrost wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia jest kolejnym ważnym etapem regulacji płacowych umożliwiających kontynuację wzrostu wynagrodzeń w roku 2008 i w latach następnych. Rząd tym samym wywiązał się z publicznie składanych obietnic i uzgodnień ze stroną społeczną. Należy zaznaczyć, że podczas prac Komisji Zdrowia zarówno minister zdrowia, posłowie, jak i związki zawodowe bardzo rzeczowo, konkretnie wspólnie dążyli do wypracowania najlepszych, oczekiwanych rozwiązań.

    Ważnym rozwiązaniem proponowanym w projekcie jest wskazanie dwóch wartości w kwocie zobowiązania w umowie pomiędzy funduszem a świadczeniodawcą, z których jedna stanowi zapłatę za wykonanie świadczenia, a druga odpowiada środkom przekazanym świadczeniodawcom w 2007 r. na podstawie ustawy z dnia 22 lipca 2006 r. Zapisy ustawy zobowiązują pracodawców do włączenia podwyżek do wynagrodzenia zasadniczego, pod warunkiem że ogólna kwota przeznaczona na wzrost wynagrodzeń z pochodnymi nie przekroczy kwoty uzyskanej od Narodowego Funduszu Zdrowia, przeznaczonej na wynagrodzenie.

    Ponadto ustawą wprowadzono mechanizmy umożliwiające sukcesywny wzrost wynagrodzeń osób zatrudnionych w samodzielnych publicznych zakładach opieki zdrowotnej w przypadku wzrostu kwoty zobowiązania funduszu wobec świadczeniodawcy, o ile nowa umowa i umowa poprzednia będą dotyczyć tego samego rodzaju lub zakresu świadczeń opieki zdrowotnej.

    Wprowadzono również gwarancję dla pracowników, zarówno w roku 2008, jak i w 2009 r. i latach następnych, poprzez ich udział w opracowaniu sposobu podziału środków na wynagrodzenia. Projekt dotyczy wyłącznie świadczeniodawców, którym poprzednio przekazano środki na podstawie ustawy z dnia 22 lipca 2006 r., gdyż nie jest możliwe zastosowanie tej regulacji do nieznanej liczby ewentualnych świadczniodawców, którzy w przyszłości mogliby zawrzeć umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nie pozwoliłoby to w sposób racjonalny zaplanować środków na świadczenia opieki zdrowotnej. W trakcie prac komisji wprowadzono zmiany dotyczące określenia jednolitego wskaźnika udziału kosztów pracy w koszcie świadczeń zdrowotnych w rodzaju lecznictwo szpitalne na poziomie 0,65. Projekt rządowy zakładał zróżnicowanie tego wskaźnika na poziomie 0,56 dla lecznictwa szpitalnego oraz 0,65 w przypadku szpitali, dla których podmiotem, który utworzył zakład, jest gmina albo powiat. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość uważa, że nie ma uzasadnienia merytorycznego dla wzrostu wskaźnika kosztów pracy w szpitalach wojewódzkich. Natomiast uzasadniony jest zaproponowany przez rząd wzrost wskaźnika udziału kosztów pracy w rodzaju lecznictwa uzdrowiskowego z 0,28 do 0,40.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość pozytywnie opiniuje projekt ustawy o zmianie ustawy o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń i jest za jej uchwaleniem. Dziękuję. (Oklaski)

Poseł Ewa Kopacz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym na wstępie podziękować wszystkim tym, którzy do wczoraj późnych godzin nocnych odpowiedzialnie pracowali nad projektem ustawy.

    (Poseł Tadeusz Plawgo: Z przyjemnością.)

    Nie muszę przypominać tym, którzy podczas tej komisji naprawdę pracowali, nie skupiając się tylko i wyłącznie na kłótniach politycznych, ale na zapisach projektu ustawy, że ten projekt trafił do nas wczoraj przed południem, a więc to tylko dzięki determinacji, odpowiedzialności posłów ten projekt dzisiaj może mieć drugie czytanie na sali plenarnej.

    Czy w związku z tym powinniśmy mieć satysfakcję? Myślę, że wątpliwą, nawet jako ci, którzy włożyli w to całe serce, mnóstwo czasu i bardzo odpowiedzialną pracę. Czy mogą mieć z tego powodu satysfakcję panie, które również uczestniczyły w tej komisji, reprezentujące w Polsce grupę wykonującą bardzo odpowiedzialny zawód, panie pielęgniarki? Myślę, że również wątpliwą. Dlaczego? Doświadczenia tej Izby wskazują, proszę państwa, że tworzenie ustaw tak szybko, choćby nie wiem, z jaką dobrą wolą i z jakim zasobem merytoryki, zwykle powoduje – bo rzeczą ludzką jest się mylić – że te tak szybko tworzone akty prawne mają mnóstwo uchybień. Oby ten projekt ustawy od tych uchybień był wolny.

    Dzisiaj rząd mówi: rząd wywiązał się ze swoich zobowiązań. Powiem szczerze, że rząd tak naprawdę nałożył w tej chwili tą ustawą dużo większe zobowiązania na tych, którzy tu nie przyjeżdżają: na dyrektorów zakładów opieki zdrowotnej. Dzisiaj rząd, włączając tą ustawą, pod czym wszyscy jednomyślnie się podpisaliśmy, tę podwyżkę do wynagrodzenia zasadniczego, nie gwarantując systematycznego wzrostu w kontraktach dla dyrektorów, stawia ich w sytuacji analogicznej, podobnej, do tej dotyczącej tzw. ustawy 203. Może się okazać, że wskutek tego, że pracowaliśmy tak szybko, z powodu tak szybkiego tempa pracy nad tą ustawą, nie zapisaliśmy sprawy najistotniejszej, sprawy, która będzie gwarantowała, że każda zwyżka w Narodowym Funduszu Zdrowia wynikająca bądź to z większej ściągalności, bądź z tego, że będziemy my, jako Polacy, więcej zarabiać, będzie trafiała do świadczeniodawców. I nad tym ubolewam.

    Myślę, że o tym będziemy musieli pomyśleć, jako posłowie, nie w atmosferze przedwyborczej, nie wtedy, kiedy będziemy się licytować, które ugrupowanie da więcej pielęgniarkom. Ta licytacja powinna nastąpić trochę wcześniej, wtedy, kiedy jeszcze panie pielęgniarki nie przyjechały pod urząd premiera. Wtedy powinniśmy się zastanowić, czy polski lekarz, polska pielęgniarka zarabiają dostatecznie dużo. Wiem, że odpowiedź na to pytanie jest trudna, ale większość odpowiedzialnych Polaków wie, że to jest szczególny zawód, a jeśli to jest szczególny zawód, to trudno się licytować, jakie będzie wynagrodzenie. Dajmy tyle, ile będziemy mieli, w poczuciu własnego sumienia i odpowiedzialności, że to jest cena, którą płacimy za bezpieczeństwo naszych dzieci, naszych rodziców, naszych najbliższych. To jest zawód, który nie wymaga w tej chwili żadnego komentarza. Mówię o pielęgniarkach, lekarzach, ale również mówię o tych, którzy pracują w innych medycznych zawodach.

    W związku z tym, proszę państwa, jeśli dzisiaj słyszymy, że prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, bez cienia zażenowania, mówi: dajcie w zmianie planu finansowego 60 mln zł więcej na koszty personalne, i nie kryje się z tym, że chce te 60 mln zł wykorzystać na wzrost płac swoich pracowników, to ja pytam, komu te pieniądze bardziej się należą. Ale jednocześnie wskazuję, że te pieniądze są w dalszym ciągu w jednym miejscu: u płatnika, tam, gdzie obywatel, podatnik, zostawił swoją składkę. Skoro dzisiaj te pieniądze, w wysokości 60 mln zł, mogą być przetransponowane do pracowników administracyjnych zatrudnionych w Narodowym Funduszu Zdrowia, to skąd taki opór przez ostatnie tygodnie, powiedziałabym miesiące, w sprawie podwyżek dla białego personelu, który rzeczywiście jest przy łóżku chorego?

    Pewnie możemy dzisiaj nie zapędzać się w tego rodzaju dywagacjach, bo państwo powiecie, że to jest polityczna dyskusja przedwyborcza, ale nie wolno mówić o niczym innym niż o tym, że dzisiaj zmuszeni jesteśmy do tego, żeby tę ustawę w tak szybkim tempie uchwalić. To jest dopiero początek drogi dla wszystkich następnych bez względu na to, kto będzie rządził, czy to będzie PiS, Platforma, SLD czy PSL. Pamiętajcie państwo, że jeśli systemowych zmian nie dokonamy, to będziemy stawiani pod murem co pół roku, co rok, i wcale nie dlatego, że ci ludzie nie mają ochoty pracować ze swoimi pacjentami. Oni czują się niekiedy bardziej odpowiedzialni za swojego pacjenta niż rząd, który w tej chwili odpowiada za całą legislację.

    Dzisiaj z pełną satysfakcją mogę powiedzieć jedno. Rzeczywiście jest to ustawa incydentalna, która będzie miała swoje skutki finansowe obciążające Narodowy Fundusz Zdrowia tylko przez rok 2008. I oby na tym się skończyło. Oby rok 2008 był rokiem, w którym będziemy dokonywać zmian systemowych, w którym zarówno pielęgniarki, lekarze, jak i cała kadra medyczna nawet nie pomyślą przez moment o tym, żeby przyjechać pod Sejm. Oni będą stroną, z którą będziemy te zmiany w tym systemie uzgadniać, ale nie będą zmuszani do tego, żeby przyjeżdżać i protestować, bo nikt się nimi nie zajmuje. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Poseł Ewa Janik:

    Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Mam zaszczyt w imieniu klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej przedstawić państwu stanowisko mojego klubu do sprawozdania Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń oraz zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej.

    Szanowni Państwo! Projekt rządowy tak naprawdę stał się bazą pracy komisji, która trwała od wczoraj, z przerwą na prezentację na tej sali czterech tematów związanych ze zdrowiem w późnych godzinach wieczornych, właściwie od rana następnego dnia, bo dzisiaj prawie skończyliśmy. To nie była nasza, Wysokiej Izby, wina. To nie była wina posłów pracujących w Komisji Zdrowia. Dostaliśmy ten projekt do ręki tego samego dnia, rozdawany był w trakcie posiedzenia komisji.

    Jak mówiła pani poseł Kopacz, nie byliśmy w stanie dokładnie przeanalizować jego zapisów, ale rząd wiedział o tym, że obowiązująca ustawa z lipca 2006 r. ma charakter incydentalny. Sam minister zdrowia, minister Religa z tej trybuny co najmniej kilkakrotnie nas i opinię publiczną przekonywał, że zdaje sobie z tego sprawę i zapewni pracownikom służby zdrowia nowelizację ustawy tak, aby ten incydent był jednorazowy, aby w systemie zapanował porządek i pracownicy byli usatysfakcjonowani. Ba, jeszcze niedawno, kiedy panie spędzały miesiąc przed Urzędem Rady Ministrów, w deszczu i słońcu, pan minister zdrowia nie tylko gwarantował w trakcie rozmów z pielęgniarkami, że lada moment projekt wpłynie do Wysokiej Izby, ale jeszcze gwarantował paniom, że w następnym roku podwyżki będą co najmniej 15-procentowe.

    Co dostaliśmy? Dostaliśmy do ręki właściwie przedłużenie istniejącej ustawy. Jedynym novum i rzeczą, która pracowników służby zdrowia może usatysfakcjonować, jest to, że zobowiązujemy zapisami tej ustawy do wprowadzenia tych marnych, niesatysfakcjonujących ani pielęgniarek, ani lekarzy kwot do płac zasadniczych. Były takie sytuacje, że część funkcjonowała jako dodatki, które mogły z dniem 1 stycznia 2008 r. przestać być wypłacane. Więc cóż takiego ważnego w tej ustawie wprowadziliśmy? Jest to bardzo smutne, bo straciliśmy 14 miesięcy i właściwie siedzące tu panie, i cała reszta osób zatrudnionych w służbie zdrowia, są dokładnie w tym samym miejscu, w którym były.

    Klub oczywiście zaakceptuje sprawozdanie, ponieważ nie ma innego wyjścia. Gdybyśmy tego nie zrobili, szanowni państwo, to ludzie nie dostaliby w styczniu ani grosza. Nie mamy innego wyjścia: wybieramy między złem a złem. Podkreślam to z całą mocą: robimy to nie dlatego, że to jest dobra ustawa, nie dlatego, że nam się podoba, tylko czujemy się odpowiedzialności za to, żeby ludzie mieli gwarancję, że te marne pieniążki, które dostawali od ostatniego kwartału 2006 r. i przez rok 2007, będą dalej dostawali, bo przecież nic im więcej nie dajemy.

    Jeszcze jeden problem był omawiany na posiedzeniu Komisji Zdrowia, który nie znalazł akceptacji, a jest chyba istotny i warto go rozważyć. I ja sobie pozwolę złożyć na ręce pana marszałka w imieniu mojego klubu poprawkę dotyczącą tej sprawy. Chodzi o uniemożliwienie zwrotu nadwyżki nieskonsumowanych w danej jednostce środków do Narodowego Funduszu Zdrowia, tylko danie możliwości dyrektorom i związkom elastycznego rozdysponowania tych środków. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Poseł Przemysław Andrejuk:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowne Panie Pielęgniarki! W imieniu Klubu Parlamentarnego Liga Polskich Rodzin chciałbym zaprezentować stanowisko mojego klubu związane ze sprawozdaniem Komisji Zdrowia dotyczącym projektów z druków nr 2038, 2038-A i 2056, zarówno projektów poselskich, jak i rządowego, dotyczących zmiany w trzech ustawach: ustawie o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń, ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, a także ustawie o zakładach opieki zdrowotnej.

    Dużo było powiedziane o tych wszystkich kulisach tworzenia ustawy, o tempie, w jakim była tworzona, intencjach, które stały za powstaniem niniejszych zapisów. Istota, nad którą dzisiaj pochylamy się w Wysokiej Izbie, to gwarancja utrzymania 30-procentowych podwyżek uzyskanych w 2006 r. Można spytać, czy to dużo, czy mało? Podwyżki z 2007 r. mają być bowiem w wyniku tej ustawy wliczone do wynagrodzenia zasadniczego, a nie traktowane – jak to jest do tej pory w wielu zakładach pracy – jako dodatek. Tak jak było wspominane, mamy tutaj do czynienia z dwutorowością przepływu finansów zarówno w postaci świadczeń, jak i podwyżek. I tak jak mówiła pani poseł Ewa Kopacz, czy w 2009 r. dojdzie do jednotorowości, to jest wszystko jeszcze pojęciem względnym. Pewnie sobie wszyscy życzymy, aby sposób finansowania polskiej służby zdrowia zmienił się na lepsze.

    W tych zapisach poza główną istotą, o której mówiłem, są też zapisy mniejsze, które podczas prac komisji wywołały pewne kontrowersje, to przede wszystkim wykazanie, które szpitale otrzymają finanse – mam na myśli powiatowe i gminne, z pominięciem np. szpitali wojewódzkich, które chyba w większości województw na chwilę obecną mają najpoważniejsze problemy głównie z zadłużeniem. I to nie jest tylko kwestia oszczędzenia w funduszu Ministerstwa Zdrowia czy też w Narodowym Funduszu Zdrowia, jak w tym przypadku 500 mln, ale też sprawiedliwego traktowania podmiotów, które funkcjonują na polskim rynku – bo tak można powiedzieć – opieki zdrowotnej.

    Jest także zapis mówiący o Państwowej Inspekcji Pracy jako tym cerberze, który pilnować ma przestrzegania 40-procentowego wzrostu kontraktu placówki.

    Jak zachowamy się jako Liga Polskich Rodzin? Oczywiście poprzemy tę ustawę. Uczynimy tak przede wszystkim z dwóch powodów: z powodu społecznego, ze względu na wysokość płac, jaka – tu należy użyć słowa: dotyka personel medyczny w chwili obecnej w Polsce. Wystarczy przejrzeć nawet tę książkę Głównego Urzędu Statystycznego, którą państwo otrzymaliście, ja także otrzymałem, i zestawienie samych tylko wskaźników, które pokazują, jak sektor zdrowia zwiększył płace w ostatnich latach w porównaniu np. z administracją. Nie ma chyba bardziej pokrzywdzonej grupy społecznej w chwili obecnej niż służba zdrowia…

    (Poseł Aleksander Chłopek: Nauczyciele jeszcze.)

    …i nad tym trzeba się zastanowić, bo my nawet w postaci ustawodawczej dajemy podwyżki, a i tak inne struktury zawodowe ten przyrost podwyżek mają dużo większy. Poprzemy też, o dziwo – i tu powiem takie słowo może źle kojarzące się – z powodów politycznych, bo nam wszystkim, i personelowi medycznemu i politykom, należy się pewna doza odbudowywania zaufania, które niestety w wyniku ostatnich wydarzeń zostało nadwyrężone, i to chyba trzeba w pewnym momencie zacząć przecinać nawet w postaci takiej ustawy.

    Ale pomijając te dwa czynniki, które już w stu procentach każą głosować za tą ustawą, każą wyciszyć nastroje, w pewnym sensie na chwilę obecną tylko i wyłącznie, jest jeden aspekt, o którym mówiła też pani przedstawicielka Platformy Obywatelskiej, który też wzbudza pewien niepokój. Otóż mam tutaj na myśli obecny system opieki zdrowotnej, który jest tak naprawdę pewną taką legislacyjną chimerą. Każda z nowelizacji – a było ich już kilkadziesiąt – nawet w przypadku tej ustawy jest to nakładka na nakładkę. Tak jak mieliśmy w pracy komisji: 15% nakładane na 30%, i tak dalej, i tak dalej. W tym gąszczu legislacyjnym bardzo łatwo się pogubić i w pewnym momencie możemy pogubić się, tak jak w przypadku ustawy 203, aż za bardzo, co będzie niosło poważne konsekwencje dla zakładów opieki zdrowotnej na przyszłe lata.

    Mamy system kierowany centralnie, w związku z tym panie pielęgniarki, a także przedstawiciele innych zawodów medycznych swoje sprawy muszą załatwiać w Warszawie, pod Sejmem: rozbijać namioty, negocjować z parlamentarzystami. Nie mogą dyskutować o swoich płacach tam, gdzie pracują. Czyli doszliśmy do sytuacji, że okiem cyklonu jest to miejsce, a tak nie powinno być.

    W związku z tym na postawione tutaj przez przedstawicielkę SLD pytanie, co zrobiliśmy z ustawą, jest tylko jedna odpowiedź. Nawet teraz, gdy rozpatrujemy w drugim czytaniu treść projektu przedstawionego przez Komisję Zdrowia, możemy powiedzieć, że wyleczyliśmy objawy, ale choroba pozostała. Dziękuję bardzo.

Poseł Aleksander Sopliński:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie Pielęgniarki! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawiam opinię o projekcie ustawy o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń oraz o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej.

    Głównym celem nowelizacji tak zwanej ustawy podwyżkowej z 22 lipca 2006 r. uchwalonej przez obecną Wysoką Izbę jest jej przedłużenie poza rok 2007 – na rok 2008 i następne.

    Jak każda prowizorka – bo tak należy nazwać tę incydentalną ustawę z 22 lipca – jest to ustawa trudna do zasadniczej nowelizacji. Uchwalając ją, a następnie dwukrotnie nowelizując, byliśmy wszyscy świadomi tego, że zawiera wiele nieprawidłowości. Nie jest to dobra ustawa, co pokazała praktyka. Kwoty podwyżek nie były wysokie, chociaż procentowo skala ich była wyższa, ale to świadczy o bardzo niskich płacach w ochronie zdrowia.

    Oczekiwania podwyższenia wynagrodzeń nie zostały spełnione. W wyniku trwających strajków personelu medycznego i protestów oraz – podkreślam – inercji rządu jesteśmy o krok od zagrożenia bezpieczeństwa pacjentów w systemie opieki zdrowotnej albo już jesteśmy w tym w stanie. Nie wiem, czy Wysoka Izba i rząd zdają sobie z tego sprawę. Brakuje wykwalifikowanej kadry medycznej, szczególnie lekarzy specjalistów, ale przede wszystkim pielęgniarek i położnych. To efekt wieloletnich zaniedbań wynikających z zaniechania stworzenia systemu zapewniającego bezpieczeństwo zdrowotne w Polsce. To kwestia wyboru przez rząd priorytetów: czy ważniejsze jest bezpieczeństwo zdrowotne Polaków, czy bezpieczeństwo w Afganistanie lub w Iraku. Na to pytanie musimy sobie odpowiedzieć – my, a szczególnie rząd.

    Na jednym z ostatnich spotkań w placówce zdrowia stawiano pytanie: panie pośle, jaki można znaleźć sens tej ciężkiej, odpowiedzialnej i marnie płatnej pracy, nocami, w soboty i święta, jeśli można znaleźć lepiej płatną i nie tak obciążającą pracę? Powołanie nie jest już argumentem. Nie wiem, czy rząd nie zdaje sobie sprawy z tej grozy.

    26 czerwca klub parlamentarny złożył projekt nowelizacji ustawy podwyżkowej, przedłużając ją na następne lata, oraz wprowadził zmi

Komentarze

Oceń artykuł

Średnia ocen: 0 / 5. Ilość głosów: 0

Bądź pierwszym, który oceni wpis

8265 artykułów

O autorze

Czynny zawodowo specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii. Były członek Okręgowej i Naczelnej Izby oraz delegat na Zjazd Krajowy samorządu zawodowego. Założyciel Ogólnopolskiego Portalu oraz Gazety Pielęgniarek i Położnych.
Artykuły
Zobacz także
AktualnościOrzecznictwo sądowe

Pielęgniarka odmówiła przyjęcia dyżuru. Została ukarana. Poszła do sądu.

3 min czytania
Pielęgniarka odmówiła przyjęcia dyżuru. Jakie zarzuty postawił pielęgniarce pracodawca… Redakcja Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych przytacza kolejny fragment uzasadnienia do wyroku Sądu…
AktualnościPraca w Norwegii

Jak bezpiecznie wyjechać do pracy za granicę jako pielęgniarka?

3 min czytania
Dzisiaj chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z pracy z pielęgniarkami wyjeżdżającymi za granicę. Na podstawie dziewięciu lat pracy w Open Europe, specjalizując…
AktualnościOrzecznictwo sądowe

Pracodawca zarzucił pielęgniarce "dezorganizację pracy w oddziale".

6 min czytania
Pielęgniarka odmówiła przyjęcia dyżuru Z uzasadnienia (fragment) wyroku Sądu Okręgowego:  Bezpośrednią przełożoną powódki była M. K., która pełni obowiązki Pielęgniarki Oddziałowej. Przełożoną wszystkich pielęgniarek…
Komentarze