Tłumaczenia działacza izby pielęgniarek w tym zakresie wzbudzają wrażenie, że izba przygotowała legislację w tym zakresie… na kolanie.
Izba pielęgniarek uraczyła środowisko pielęgniarek obowiązkiem zbierania punktów edukacyjnych. Bieżące informacje w powyższym zakresie przedstawiamy w dziale: punkty edukacyjne pielęgniarek i położnych.
Wiceprezes izby Pan Andrzej Tytuła informuje w dniu 30 stycznia 2026 roku, że:
„Z Państwa uwag, które przyszły i zresztą też doszliśmy do wniosku, chcemy wprowadzić, aby nadmiar punktów edukacyjnych, które będą lub będą zbierane pod koniec roku, bo ktoś może przed końcem okresu rozliczeniowego być na jakimś szkoleniu, a już będzie miał, pełną punktację zebranych punktów, to myślę, że procent tych punktów lub jakieś szkolenie punktowane pod koniec tego okresu rozliczeniowego będzie przeniesiony na kolejny okres rozliczeniowy.
Myślę, że to będzie bardzo dobre rozwiązanie, gdzie nadmiar punktów edukacyjnych będzie przeniesiony na kolejny okres rozliczeniowy.
Więc, drodzy Państwo, ewaluuję, punkty edukacyjne myślę, że będą przeniesione.
Pracujemy nad tym, że jeżeli ktoś już ma bardzo dużo punktów edukacyjnych, żeby jakiś procent przechodził na następny okres rozliczeniowy i tak jak powiedziałem, że przykładowo, jeżeli ktoś robi trzy miesiące pod koniec okresu rozliczeniowego, a jest to ważne szkolenie, które daje dużo punktów, żeby też uwzględniać, żeby to szkolenie przechodziło do kolejnego okresu rozliczeniowego. (…)
Drodzy Państwo, ja też bym się chyba denerwował, że jeżeli bym w końcu okresie rozliczeniowym listopad, grudzień miał szkolenie, które jest bardzo punktowane i nagle mając 100 punktów tutaj zdobywam kolejne 10 i co? No i tracę. Będziemy pracować nad tym, żeby te punkty zostały zaliczone do następnego okresu rozliczeniowego i myślę, i ja tutaj będę lobował, żeby taki zapis się znalazł i była taka możliwość, bo nikt nie może być pokrzywdzony tylko dlatego, że zwiększył swoje kwalifikacje i kompetencje na koniec okresu rozliczeniowego, posiadając już tak zwaną setkę”. (…)
Komentarz redakcji Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych
Z wypowiedzią Pana wiceprezesa można się zgadzać lub nie. Niestety ta wypowiedź z jednej strony jest bardzo symptomatyczna. Bowiem jest potwierdzeniem, że izba przygotowała legislację w tym zakresie… na kolanie.
Skutkiem takiego stanu rzeczy jest chaos, chaos i jeszcze raz chaos…
Pan wiceprezes swoją wypowiedzią kompromituje instytucję punktów edukacyjnych? Dlaczego. Dyskusja o wprowadzeniu punktów w samorządzie trwa od co najmniej… 15 lat. Bowiem w roku 2014 izba opracowała projekt uchwały w sprawie „obowiązku stałego aktualizowania wiedzy i umiejętności zawodowych”. Ten projekt spotkał się z totalną krytyką i został wyrzucony do kosza.
Na dodatek trzeba mieć wzgląd na jeszcze inne fakty. Izba uchwaliła punkty edukacyjne w 2024 roku. Jeszcze nie weszły w życie a w roku 2025 znowelizowano jej zapisy. Widać, że izba nie ogarnia tematu…
Może zatem, zamiast wypowiedzi działaczy izby o punktach edukacyjnych, na poziomie „kawki u znajomych” uchylić uchwałę o punktach edukacyjnych i ponownie podejść merytorycznie do kwestii ustawowego obowiązku aktualizowania wiedzy przez personel pielęgniarski.
Nigdzie nie jest nakazane (ustawą) zbieranie właśnie punktów edukacyjnych…
Niech izba wypełnia swoje podstawowe obowiązki wobec naszych grup zawodowych a nie wymyśla nakazy administracyjne, których celowości jest bardzo dyskusyjna. I do tego uchwala prawo oparte na karaniu – Izba pielęgniarek skompromitowała się sromotnie… – a nie na stwarzaniu dogodnych warunków do podnoszenia kwalifikacji zawodowych.











