Salowa pielęgniarką instrumentariuszką.

13 min czytania
AktualnościGłówne tematy numeru 7

 Interwencje Gazety i Portalu Pielęgniarek i Położnych

Salowa pielęgniarką instrumentariuszką

Internauci odwiedzający stronę Portal Pielęgniarki i Położnej www.pielegniarki.info.pl znają dobrze „zmagania” pani Stanisławy Petrowicz z dyrekcją Szpitala im. Matki Teresy z Kalkuty w Drawsku Pomorskim. Z uwagi na istotę sporu i jego zasięg, pragniemy również na łamach Gazety przedstawić sedno zaistniałego konfliktu oraz działania instytucji oraz organów administracji, które zaangażowały się w sprawę.
Stronami konfliktu są: pielęgniarka w Szpitalu Powiatowym w Drawsku Pomorskim, przewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej OZZPiP  – pani Stanisława Petrowicz  oraz dyrektor tegoż szpitala – pan  lek. Przemysław Leyko.
Przedmiotem konfliktu jest decyzja dyrektora o wprowadzeniu pań salowych do pracy w charakterze pielęgniarki tzw. brudnej.
Wobec zaistniałej sytuacji, pani Stanisława Petrowicz reprezentująca szpitalną organizację związkową, zwróciła się o zajęcie stanowiska w przedmiotowej sprawie do  Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych z siedzibą w Koszalinie. Ponadto Międzyzakładowa Organizacja Związkowa Pracowników Ochrony Zdrowia Powiatu Drawskiego wniosła do Prokuratury Rejonowej w Drawsku Pomorskim zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na podstawie art. 303 kpk określonego w art. 160 par. 1 kk., a Starostwo Powiatowe w Drawsku Pomorskim  zwróciło się o opinię do Konsultanta Krajowego w dziedzinie Pielęgniarstwa.
W wyniku powyższych działań:
– Konsultant Krajowy w dziedzinie Pielęgniarstwa pismem z dnia 2 lipca 2008 r. skierowanym do Starostwa Powiatowego w Drawsku Pomorskim wyraziła pogląd, iż „…podczas zabiegu operacyjnego powinny asystować dwie pielęgniarki tzw. czysta i brudna. Zastępowanie pielęgniarki salową – nie posiadającą odpowiednich kwalifikacji nie powinno mieć miejsca”,
– Komenda Powiatowa Policji w Drawsku Pomorskim, pismem z dnia 18 lipca 2008 r. powiadomiła, że pod nadzorem Prokuratury Rejonowej wszczęła dochodzenie w sprawie narażenia pacjentów Szpitala Powiatowego w Drawsku Pomorskim na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
– Przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Koszalinie w piśmie skierowanym do pani St. Petrowicz między innymi stwierdziła, że „Salowa nie może absolutnie udzielać świadczeń zdrowotnych, a przeszkolenie w miejscu pracy nie czyni z salowej osoby legitymującej się nabyciem fachowych kwalifikacji do udzielania świadczeń zdrowotnych w określonym zakresie lub określonej dziedzinie medycyny w rozumieniu art. 18d.ust.1, pkt 1 Ustawy z dnia 31 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej”.

Zainteresowana przez panią St. Petrowicz redakcja Portalu i Gazety Pielęgniarki i Położnej podjęła starania na rzecz „nagłośnienia” sprawy drawskiej i zainteresowania nią kompetentnych czynników. Nasze wystąpienia  do Ministra Zdrowia, Dyrektora Szpitala w Drawsku Pomorskim, Wojewody Zachodniopomorskiego i Starosty Drawskiego sprawiły, że Konsultant Krajowy w dziedzinie Pielęgniarstwa podjął decyzję o przeprowadzeniu w dniu 14 października 2008 r. kontroli w Szpitalu przez Konsultanta Wojewódzkiego w dziedzinie Pielęgniarstwa.
Pozyskano także opinię Dyrektora Szpitala, Wicestarosty Drawska Pomorskiego jako organu założycielskiego dla Szpitala im. Matki Teresy z Kalkuty, a także Rzecznika Prasowego Ministerstwa Zdrowia, w której między innymi czytamy „…zastępowanie pracy pielęgniarek przygotowanych do pracy na bloku operacyjnym przez sprzątaczki jest niewłaściwe, a do udzielania świadczeń zdrowotnych są uprawnione jedynie osoby wykonujące zawód medyczny, a takimi nie są sprzątaczki” oraz że „wyniki kontroli pokazują, że w grupie zawodowej pielęgniarek zatrudnionych na bloku operacyjnym występują braki kadrowe i związane z tym uchybienia dotyczące realizowania świadczeń medycznych przez osoby bez odpowiednich kwalifikacji. W protokole pokontrolnym zostały zapisane zalecenia dla dyrektora szpitala oraz naczelnej pielęgniarki”.

Dyrektor Szpitala w stanowisku wyrażonym w piśmie z 9 października 2008 r. do Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego stwierdza „Jestem lekarzem chirurgiem (…) przyjmowanie schematu, że dla każdej działalności prowadzonej na bloku operacyjnym, tj. uczestnictwo instrumentariuszki brudnej przy każdym zabiegu operacyjnym byłoby marnowaniem sił i środków”. Dyrektor jednostki reprezentuje pogląd, że „Osoby zatrudnione w charakterze pomocy pielęgniarek nie udzielają żadnych świadczeń zdrowotnych, ich praca ogranicza się wyłącznie do pomocy w myciu i ubraniu zespołu operacyjnego, pomoc w przenoszeniu pacjentów, podawaniu spirytusu do mycia pola operacyjnego, przeniesieniu zamkniętych sterylnych pakietów na salę operacyjną. /…/ Organizacja pracy naszego bloku operacyjnego jest w chwili obecnej powieleniem schematu organizacyjnego funkcjonującego we wszystkich szpitalach powiatowych województwa zachodniopomorskiego”.
Dla jasności obrazu prześledźmy także najistotniejsze zapisy protokołu z kontroli przeprowadzonej w Szpitalu Powiatowym w Drawsku Pomorskim przez Konsultanta Wojewódzkiego w dziedzinie Pielęgniarstwa. Konsultant w protokole kontroli stwierdza, że „bezpieczna praca bloku operacyjnego oznacza odpowiednią liczbę personelu pielęgniarskiego, o odpowiednich kwalifikacjach. Przyjmując zasadę dobrych praktyk, dla każdego zabiegu operacyjnego, na każdym dyżurze powinny być przydzielone dwie pielęgniarki operacyjne (instrumentacyjna i pomagająca, tzw. „instrumentariuszka brudna”). W kontrolowanym szpitalu, czynności „instrumentariuszki brudnej” (w związku z brakami kadrowymi) przejęła sprzątaczka”.

W tym momencie muszę wtrącić swój komentarz. Otóż w XXI wieku w kraju należącym do Unii Europejskiej, konsultant wojewódzki w zakresie pielęgniarstwa wypowiada się na temat obsady instrumentariuszek na bloku operacyjnym w oparciu o „zasadę dobrych praktyk”. Nie może wskazać kierownikowi konkretnych aktów prawnych regulujących zagadnienia będące przedmiotem kontroli, które powinien  jako zarządzający zakładem opieki zdrowotnej respektować. Dlaczego? Bo takich regulacji nie ma. Po prostu!

Rozporządzenie w sprawie norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych obliguje kierownika jednostki do opracowania norm – „swoich norm”. Wobec powyższego kierownik kontrolowanej jednostki ma argument, że według „własnej normy zatrudnienia” przy jednym stole operacyjnym powinna być jedna instrumentariuszka.

Kierownik kontrolowanej jednostki odmawia podpisania protokołu kontroli, gdyż stwierdzenie, że „czynności instrumentariuszki brudnej przejęła sprzątaczka” są nieprawdziwe. Bowiem sprzątaczka wykonuje prace, które nie wymagają kwalifikacji pielęgniarki operacyjnej. Ponadto prosi w piśmie z dnia 27 października 2008 roku o oparcie zastrzeżeń związanych z organizacją pracy bloku operacyjnego – uwaga – „o konkretnie sprecyzowane i wyartykułowane akty prawne”.

Natomiast Konsultant Wojewódzki w piśmie z dnia 22 listopada 2008 roku skierowanym do dyrektora Szpitala podtrzymuje ustalenia kontroli i wyraża opinię: „Nie jest rolą konsultanta decydować o ilości osób biorących udział w realizowaniu procedur medycznych, warunki te wyraźnie określił ustawodawca i usługobiorca NFZ”.

Wojewoda Zachodniopomorski w wystąpieniu pokontrolnym z dnia 26 listopada 2008 roku informuje kierownika Szpitala Powiatowego w Drawsku Pomorskim, że w wyniku czynności kontrolnych stwierdzono: zastępowanie pracy pielęgniarki instrumentariuszki „lotnej” przez sprzątaczkę; wobec powyższego zaleca do bezzwłocznego wykonania: „zaprzestać stosowania praktyk zastępowania pracy pielęgniarki „lotnej” sprzątaczką”.

Ministerstwo Zdrowia w dniu w dniu 4 lutego 2009 roku poinformowało redakcję Gazety o  wynikach kontroli przeprowadzonej na zlecenie Ministra Zdrowia przez Konsultanta Krajowego w dziedzinie pielęgniarstwa epidemiologicznego – Beatę Ochocką. Czynności kontrolne były przeprowadzone 7 stycznia 2009 roku. Podczas kontroli Konsultant ustaliła, iż świadczenia zdrowotne udzielane przez pielęgniarki instrumentariuszki i czynności personelu pomocniczego w bloku operacyjnym są zgodne z przepisami i zasadami zapobiegania zakażeniom szpitalnym.
Ministerstwo Zdrowia jednocześnie informuje, że działania naprawcze w zakresie organizacji pracy  bloku operacyjnego w szpitalu powiatowym w Drawsku Pomorskim zostały wprowadzone z dniem 1 grudnia 2008 roku. Mając na uwadze działania wyjaśniające oraz przeprowadzoną przez Konsultanta Krajowego kontrolę dotyczącą sprawdzenia prawidłowości udzielanych świadczeń zdrowotnych w strukturach bloku operacyjnego w Szpitalu Powiatowym im. Matki Teresy z Kalkuty w Drawsku Pomorskim, ministerstwo wyraża pogląd iż nieprawidłowości dotyczące wykonywania świadczeń zdrowotnych pielęgniarskich przez osoby do tego nieuprawnione, zostały wyjaśnione i usunięte.

Uwaga! Wszystkie przytoczone i cytowane w niniejszym artykule pisma i dokumenty są w pełnym brzmieniu dostępne na stronie Portalu Pielęgniarki i Położnej.

Mariusz Mielcarek

NIE DAJMY SIĘ!

24 września 2008 roku

Szpital Powiatowy w Drawsku Pomorskim ma 5 oddziałów – chirurgiczny, intensywnej terapii, pediatryczno-neonatologiczny, ginekologiczno-położniczy, wewnętrzny. Blok operacyjny ma 3 sale operacyjne. Pracowało nas 7 instrumentariuszek w zmianach 12-to godzinnych i oddziałowa od 7.00 do 14.35. Planowe zabiegi operacyjne odbywają się w godz. rannych, często na 2 salach operacyjnych jednocześnie i instrumentariuszka tzw. brudna jest jedna na 2 sale operacyjne. W godz. nocnych i świątecznych prace instrumentariuszki brudnej zabezpieczała pielęgniarka pełniąca dyżur pod telefonem. Taka organizacja pracy była przez 10 lat. Od 1 czerwca 2008 r. dyrektor zlikwidował dyżury pielęgniarek pod telefonem, a ich obowiązki pełnią salowe, które są pracownikami szpitala od 1 października 2007 r. Wcześniej sprzątała firma zewnętrzna.

Na spotkaniu w dniu 25 maja 2008 r. z pielęgniarkami bloku operacyjnego, dyrektor nakazał nam nauczyć panie sprzątaczki czynności pielęgniarki instrumentariuszki brudnej. Odmówiłyśmy stanowczo, pozostawione na pojedynczych dyżurach musiałyśmy jednak korzystać z pomocy salowych.

Jako przewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej OZZPiP rozpoczęłam obronę naszych stanowisk pracy. Opinie Konsultanta Krajowego w dz. Pielęgniarstwa i radcy prawnego Koszalińskiej Izby Pielęgniarek i Położnych negowały zarządzenia dyrektora.

Taka organizacja pracy była do 30 lipca 2008 r. Związki Zawodowe działające w szpitalu 3 lipca 2008 r. , bez lekarskich związków, wniosły do Prokuratury Rejonowej w Drawsku Pomorskim zawiadomienie o  przestępstwie na podst. art. 303 kpk opisanego w art. 160 par. kk. Prokuratura wszczęła śledztwo 29 lipca 2008 r. Śledztwo trwa nadal.

1 sierpnia 2008 r. dyrektor odwołał mnie z urlopu wypoczynkowego, wprowadził ośmiogodzinny czas pracy w bloku operacyjnym – to jest jego kara za nieposłuszeństwo!? Zbyt mała liczba zatrudnionych pielęgniarek przy obsadzie 2 na dyżurze spowodowała, że do 18 sierpnia 2008 r. miałyśmy już nadgodziny, więc od 19 sierpnia dyrektor wprowadził znowu salowe do pracy jako instrumentariuszki brudne a nam dano wolne.

We wrześniu udzielił wstrzymanych urlopów wypoczynkowych. Od 10 sierpnia i od 1 września zatrudnił dwie pielęgniarki bez kursów kwalifikacyjnych, [kiedyś one u nas pracowały na bloku] na kontrakt. Wydawało się, że już będzie dobrze ale nie. 10 września wręczył salowym zakresy czynności a 17 września 2008 r. zawiadomił mnie o oddelegowaniu do pracy na oddział Intensywnej Terapii. Od 5 września rozpoczęłam kurs kwalifikacyjny w dziedzinie pielęgniarstwa operacyjnego w Ośrodku Szkolenia EZA w Szczecinie, na koszt własny, gdyż dyrektor nie odpowiedział na moją prośbę o skierowanie i dofinansowanie.

Pracuję 31 lat, a w bloku operacyjnym 27 lat. Teraz przyszło mi obronić godności naszego zawodu. Zastępowanie pielęgniarek sprzątaczkami wg mnie jest obraźliwe i wysoce naganne a prawo jest tak dalece nieskuteczne, że pozwala tzw. pseudomenedżerom na samowolę. Dyrektor jest lekarzem i chirurgiem.
Ja w 31 roku pracy podejmuję wyzwanie kształcenia się w pielęgniarstwie operacyjnym i anestezjologicznym jednocześnie. Życzcie mi koleżanki szczęścia bo będzie mi potrzebne jak mnie nie zwolni.                 

Kara dyrektora  zatacza szersze kręgi. Oddelegował jeszcze jedną z tych  niepokornych pielęgniarek  do pracy na odział internistyczny. Ona też rozpoczęła kurs kwalifikacyjny w dziedzinie pielęgniarstwa operacyjnego. Jej również nie odpowiedział na prośbę o skierowanie  na kurs. Poniosłyśmy koszty szkolenia, jeździmy do Szczecina w ramach dni wolnych i dzięki życzliwości koleżanek w bloku operacyjnym, oczywiście nie tych które są na kontraktach. Jak będzie na nowych oddziałach zobaczymy. Postanowiłyśmy ukończyć ten kurs mimo wszystko. Ona ma 15 lat stażu pracy, 13 w bloku operacyjnym.
                                                                               

Stanisława Petrowicz                 

2 października 2008 roku

To nie jest moja prywatna wojna z Dyrektorem. Wielokrotnie życzyłam Panu Dyrektorowi sukcesu. Jego sukces jest sukcesem szpitala. Inwestycje w szpitalu służą jego rozwojowi. Szkoda że takiej polityki nie prowadzili poprzedni dyrektorzy. Jako przewodnicząca ZZPiP występowałam przeciwko oddawaniu na zewnątrz usług prania sprzątania, gotowania, sprzedaży stacji dializ, laboratorium, pogotowia. Nigdy nie nazwałam Pań kontraktowych 'cyborgami’. Dwie z nich to przy mnie uczyły się instrumentować, szkoda że o tym zapomniały. Tak naprawdę gdybyśmy  pokornie nauczyły panie salowe naszej pracy to nie byłoby dla tych biednych prześladowanych pań zatrudnienia. Na spotkaniu Dyrektora z instrumentariuszkami w dniu 25.05.2008 zadałam pytanie Panu Dyrektorowi czy gwarantuje nam zatrudnienie jeśli nauczymy panie salowe naszej pracy. Odpowiedź była 'nie a pani nie ma odpowiednich kwalifikacji’ itd.
Panu Dyrektorowi bardzo dziękuję za oddelegowanie mnie na Oddział Intensywnej Terapii. Nigdy nie bałam się pracy i nowych wyzwań. Jako pierwsza uczyłam się zabiegów laparoskopowych, tylko wtedy nie dawali certyfikatów, kiedyś też ukończyłam kurs dla pielęgniarek oddziałowych. Miałam wspaniałych Szefów – 'legendy Drawska’, którzy upewniali mnie, że moje kwalifikacje są wystarczające a kursy niech kończą młodsze. Moja naiwność była wielka! Teraz chcę spokojnie ukończyć kurs i nauczyć się pracy na nowym oddziale. Bardzo dziękuję ordynatorowi, lekarzom i oddziałowej, wszystkim koleżankom za życzliwe przyjęcie mnie do pracy i szkolenia. Mam nadzieję, że prawo  nie pozwoli na zastępowanie pielęgniarek salowymi bo jeśli można w bloku to i na każdym innym oddziale.

Stanisława Petrowicz

13 listopada 2008 roku

Dostaję zapytania na Naszej Klasie od koleżanek instrumentariuszek z wielu szpitali, w których prace instrumentariuszek tzw. brudnych czy pomagających wykonują salowe lub pracownicy gospodarczy. Jak zacząć zmieniać ten proceder? Co w naszym szpitalu? Nie wiem co odpowiadać, bo tak naprawdę nic nie wskórałyśmy. Czynności nasze dalej wykonują salowe. Ordynatorzy oddziałów zabiegowych szukają w ościennych szpitalach instrumentariuszek z kursami kwalifikacyjnymi, jedna z pielęgniarek oddziału chirurgicznego ma rozpocząć naukę instrumentowania, pewnie podpisze kontrakt. Kontrola Konsultanta Wojew.  w dziedzinie piel. odbyła się 14 października, nic nie wniosła, nie wiemy nawet co kontrolowano. Prokuratura ciągle prowadzi dochodzenie – koleżanki nie pytajcie mnie jak zacząć, coś robić? Wiem jedno nie ma solidarności wśród pielęgniarek. Jak protestowali anestezjolodzy to żaden z nich nie pojechał tam zapytać o pracę czy podpisać kontrakt i dlatego z nimi teraz liczą się pracodawcy, oni stawiają warunki a my drepczemy w miejscu. W naszym szpitalu za to że zachciało się nam bronić godności naszego zawodu, zachować czynności pielęgniarskie dla pielęgniarek, jesteśmy na cenzurowanym, czujemy się dyskryminowane, a  w szpitalu panuje psychoza strachu.

Stanisława Petrowicz

11 lutego 2009 roku

Mam mieszane uczucia – niby osiągnęłyśmy to o co walczyłyśmy, ale nas już nie ma, nie ma zespołu ludzi, który rok temu powiedział 'nie’ Panu dyrektorowi. I co z tego, że prawo stanowi inaczej niż chciał dyrektor. Salowe nie wykonują czynności pielęgniarskich ale my nie pracujemy jako instrumentariuszki.  Panie kontraktowe pozbawiły nas pracy, są lepiej widzianymi pracownikami a przecież nie o to nam chodziło. Pan Dyrektor załatwił nas rękoma naszych koleżanek.

Stanisława Petrowicz

 

Komentarz w sprawie wykonywania pracy „za pielęgniarki” przez personel pomocniczy (salowe)

Polska jednak nie lubi nudy – po raz kolejny mnie zadziwia i pewnie nie po raz ostatni. W dziedzinie pielęgniarstwa nie ma tutaj odstępów. Jak donosi Portal Pielęgniarek i Położnych ktoś wpadł na pomysł zatrudnienia salowych, jako brudnej pielęgniarki operacyjnej. Pomysł może i po części dobry – tak się przecież kiedyś robiło w części polskich szpitali, ale obecnie jest to sprzeczne z rozporządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 29 marca 1999 roku. A więc znowu oszczędności, czy po prostu rezultat braku personelu pielęgniarskiego niezbędnego do realizowania konkretnych czynności? Myślę, że jedno i drugie. Pielęgniarek brakuje już wszędzie, każdy przedstawiciel zawodu pielęgniarskiego sam może wskazać te placówki medyczne, które borykają się z problemem braku wykwalifikowanych pielęgniarek. A po drugie – chęć (czy może już stała konieczność, czy wręcz przymus) oszczędzania na czymkolwiek, w tym na ludziach (ich kwalifikacjach itd.) skłania zarządzających szpitalami do skrajnych oszczędności. Jedno i drugie wiedzie nas niestety do różnego typu zagrożeń – wzrostu zakażeń szpitalnych, zwiększenia wypadkowości w pracy, niezadowolenia pacjentów i pogłębiającej się frustracji personelu pielęgniarskiego; można by tu wymienić jeszcze kilka innych rzeczy, ale ogólny sens jest oddany. Skoro zatrudniamy salowe, które mają wykonywać pracę pielęgniarek (z różnych przyczyn – czy z braku personelu pielęgniarskiego właśnie, czy z chęci oszczędności), musimy być świadomi faktu, że kadra kierownicza tego zakładu,  decydując się na taki krok, pielęgniarki  ocenia  bardzo nisko – pielęgniarki wszak „można zastąpić prawie pierwszą lepszą osobą z ulicy”. Nie mają racji bytu argumenty o braku pielęgniarek na rynku – jeśli ktoś godziwie płaci – pielęgniarki się znajdą, ale jeśli ktoś tego nie robi, płaci jałmużnę, a w zakładzie pracy brak dobrej atmosfery, to nie należy się dziwić, że ten kto mądry zmienia pracodawcę. Zastanawiam się dokąd zmierzamy – czy jeśli na bloku operacyjnym można pielęgniarkę zastąpić salową, to można też wpaść na pomysł zastąpienia jej np. na oddziale szpitalnym. Przecież, w myśl tego powyższego przykładu, na każdym dyżurze wystarczyłaby jedna pielęgniarka na cały oddział, która miałaby jako pomocnice właśnie salowe. Te drugie musiałyby słuchać jej poleceń i wykonywać różne rzeczy. Pielęgniarka miałaby się jedynie skupić na czynnościach stricte związanych z jej zawodem (przygotowywanie i podaż leków, rozmowa z chorymi i ich rodzinami). Ale nie tędy droga. Nasze szpitale starają się o ISO – niektóre już je nawet mają, ale w porównaniu z tym co jest na Zachodzie, to nasze ISO – jeśli chodzi o standardy zatrudnienia personelu pielęgniarskiego – to kpina. Jest nas za mało i o tym wie każdy, tylko głośno się o tym nie mówi. Na Zachodzie jest o wiele więcej personelu pielęgniarskiego niż u nas i tego powinniśmy się trzymać. Jeśli będziemy się zgadzać na zatrudnianie salowych, które mają „w nasze miejsce” wykonywać różne czynności – pozwalamy, żeby traktowano nas na poziomie personelu podrzędnego, który do realizacji świadczeń zdrowotnych nie jest koniecznie potrzebny, a jedynie „możliwie pożądany”. Zastanówmy się czego chcemy? – czy w ogóle chcemy, żeby traktowano nas godnie i na serio? Jeśli tak, to nie możemy się godzić na takie rzeczy, jak te opisane wyżej.

Obserwator

 

Komentarze

Oceń artykuł

Średnia ocen: 4 / 5. Ilość głosów: 2

Bądź pierwszym, który oceni wpis

8113 artykułów

O autorze

Czynny zawodowo specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii. Były członek Okręgowej i Naczelnej Izby oraz delegat na Zjazd Krajowy samorządu zawodowego. Założyciel Ogólnopolskiego Portalu oraz Gazety Pielęgniarek i Położnych.
Artykuły
Zobacz także
AktualnościGazeta Pielęgniarek i Położnych

Pielęgniarki - czy pracodawcy łamią prawo odprowadzając składki na izby?

3 min czytania
Pracodawca nie ma prawa przekazywać informacji imiennej Poniższy fragment artykułu pochodzi z lutowego wydania Ogólnopolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych. Zachęcamy do zapoznania…
Aktualności

Jakie cechy powinny mieć spodnie ratownicze?

2 min czytania
Szukasz spodni ratowniczych, które spełnią wymagania Twoje oraz Twojego zawodu? Podświadomie wiesz, że odpowiedni kolor i oznakowanie to za mało – spodnie…
AktualnościNie dla ustawy OZZPiPNowa siatka płacOdszkodowania dla pielęgniarek LMPielęgniarki z mgr pozywają szpitaleWynagrodzenia pielęgniarek

Pielęgniarki: sąd wskazuje na oryginalny sposób działania OZZPiP.

3 min czytania
Ustalenia sądu w sprawie oryginalnego sposobu działania związku pielęgniarek…  W artykule pt. Pielęgniarka oddziałowa w sądzie: praca pielęgniarek innych niż z grupy…
Komentarze