Organizacja zajęć na studiach zaocznych - pielęgniarstwo.

Gdy rozpoczynałam naukę zjazdy odbywały się raz w miesiącu, i trwały od piatku po południu do niedzieli. Problem zaczął się w tym roku. Zjazdy zaczynają się często w CZWARTEK RANO!

Chciałabym poruszyć sprawę dotyczącą organizacji zajęć na studiach zaocznych. Jestem obecnie słuchaczem studiów magisterskich pielęgniarskich. Od zeszłego roku - gdy okazało się, że program nie spełnia norm programowych- wprowadzono dwa zjazdy miesiecznie. Było to utrudnienie, ale to akurat była wyższa konieczność.
Problem zaczął się w tym roku. Zjazdy zaczynają się często w CZWARTEK RANO!
Wykładowcy uważają, że skoro zdecydowałyśmy sie studiować, to my MUSIMY dopasować się do planu. Tłumaczenie, ze ktoś pracuje na jedną zmianę i żeby być na zajęciach musi wykorzystywać urlop, nikogo nie interesuje. Zresztą, nie każdy pracodawca jest na tyle przychylny, by bezproblemowo tego urlopu udzielać. Nieobecność na zajęciach- z powodu pracy- skutkuje najczęściej koniecznością odrabiania tych zajęć w innym terminie i karnym pisaniem dodatkowych prac.
Plan zajeć zmienia się z dnia na dzień- często idąc na wykłady nie jestem jeszcze pewna co i gdzie będzie się odbywać. Zaplanowanie urlopu, dzięki któremu będę mogła uczestniczyć w zajeciach, jest niemożliwe.
Denerwuje mnie to podwójnie, gdyż ostatnio kilkukrotnie się zdarzyło, iż wykorzystałam urlop by pójść na zajecia trwające 2-3 godziny!!! Nie mówiąc już o tym, że mając zajęcia w czwartek - niedziele mam wolną!!! Nie wierzę, że nie udałoby się ułorzyć planu zajęć tak, by ułatwić życie pracującym jednak studentom.
Niestety, w tej chwili zaczęła sie gorączka wybierania tematów i promotorów, i nikt nie zechce się "narażać", i coś z tym zrobić.

Jakie są wasze doświadczenia w poruszonej powyżej sprawie?

Dane autorki listu do wiadomości redakcji Portalu