Pielęgniarka dźwigając pacjentkę doznała urazu. Ubezpieczyciel: to nie był wypadek!


Na Portalu Pielęgniarek i Położnych informowaliśmy o sprawie, która dotyczyła pielęgniarki, która dźwigając pacjentkę doznała urazu. W pierwszym materiale dotyczącym tej sprawy, cytowaliśmy fragmenty z uzasadnienia do wyroku sądowego w tej sprawie, które dotyczyły opisu tego zdarzenia.  Obecnie zwracamy uwagę na kwestię dotyczącą uznania przedmiotowego zdarzenia za wypadek w pracy. 

Pierwszy materiał dotyczący tej sprawy zamieściliśmy w artykule pt:. Dwie pielęgniarki przenosiły 100 kg pacjentkę!

Zdarzenie nieszczęśliwym wypadkiem? 

Istotą sporu między stronami było jedynie to, czy zdarzenie, w wyniku którego pielęgniarka doznała urazu – stanowiło nieszczęśliwy wypadek, albowiem od tego rodzaju ustaleń zależała odpowiedzialność pozwanego w zakresie doznanego przez powódkę uszczerbku na zdrowiu oraz wysokość należnego jej odszkodowania zarówno z tego tytułu, jak i z tytułu pobytu w szpitalu.  Ubezpieczyciel powołując się na definicje zawarte w ogólnych warunkach grupowego ubezpieczenia pracowniczego typu P (...) odmówił wypłaty odszkodowania na rzecz pielęgniarki z tytułu doznanego uszczerbku na zdrowiu, wskazując, że zgodnie z paragrafem 2 ust. 1 pkt. 2 tych ogólnych warunków nieszczęśliwy wypadek to niezależne od woli i stanu zdrowia osoby, której życie lub zdrowie jest przedmiotem ubezpieczenia, gwałtowne zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną. Według pozwanego, w przypadku pielęgniarki nie ma mowy o nieszczęśliwym wypadku, albowiem do powstania u niej dolegliwości bólowych doszło na skutek zamierzonego działania związanego z wykonywaną pracą i związanego z tym wysiłku fizycznego. Natomiast informacje zawarte w dokumentacji lekarskiej opisują ból spowodowany dyskopatią lędźwiową – rwa kulszowa, która wystąpiła po zdarzeniu i jest objawem choroby zwyrodnieniowej a nie urazu. Celem wyjaśnienia tej okoliczności, sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu chirurgii urazowej A. B., który w swojej opinii wskazał wprost, iż pielęgniarka w czasie pracy doznała urazu kręgosłupa lędźwiowego. Wskutek podźwignięcia nadmiernego ciężaru doszło u niej do uszkodzenia pierścienia dysku L4-L5 i ucisku na korzenie nerwowe, co stało się przyczyną przewlekłego zespołu bólowego odcinka lędźwiowego kręgosłupa z drażnieniem korzeni nerwowych. Spowodowało to uszczerbek na zdrowiu w wysokości 10%. Co więcej, biegły stwierdził, że co prawda stwierdzono u pielęgniarki przewlekłe zmiany zwyrodnieniowe dyskopatyczne, jednakże uraz spowodowany nadmiernym podźwignięciem ciężaru w czasie pracy zawodowej spowodował ewidentne uszkodzenie dysku na poziomie L4-L5, co ogranicza obecnie sprawność, wydolność powódki i ogranicza jej możliwości w pracy. Uraz nałożył się na zmieniony chorobowo kręgosłup i to uraz spowodował uszkodzenie kręgosłupa. Podźwignięcie nadmiernego ciężaru spowodowało uszkodzenie w obrębie dysku L4-L5 a takie następstwa zdarzają się zarówno w kręgosłupie zdrowym, jak i chorym, a zatem to nie schorzenie jest przyczyną ale uraz (k. 149).

Ubezpieczyciel: to nie był wypadek!

Ubezpieczyciel zgłosił zarzuty do opinii, niemniej biegły podtrzymał swoją opinię kategorycznie stwierdzając, że nadmierny wysiłek powódki był nieadekwatny do możliwości adaptacyjnych kręgosłupa i był urazem. Nadto, przed urazem, powódka nie skarżyła się i nie leczyła dolegliwości bólowych kręgosłupa. 

Biegły A. B. jest specjalistą w swojej dziedzinie, posiada także wieloletnie doświadczenie w sporządzaniu opinii na zlecenie Sądu. Opinia sporządzona na potrzeby postępowania zawiera odpowiedzi na pytania Sądu, jak i na zarzuty strony pozwanej. Jest jasna, czytelna, a zawarte w niej wnioski nie budzą wątpliwości Sądu. Istotnym jest przy tym, że ostatecznie pozwany nie zakwestionował wniosków tej opinii, po udzieleniu odpowiedzi na jego zarzuty. Mając powyższe okoliczności na uwadze Sąd przyjął, po pierwsze, że powódka doznała urazu kręgosłupa na skutek wypadku przy pracy w rozumieniu ustawy z 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. To bowiem nadmierny wysiłek, przy wykonywaniu czynności zawodowych a nie występowanie u powódki zmian chorobowych w kręgosłupie, spowodował u niej uraz. Zresztą pozwany nie kwestionował okoliczności, iż powódka doznała urazu w wyniku wypadku przy pracy, a jedynie kwestionował okoliczność, że był to nieszczęśliwy wypadek w rozumieniu ogólnych warunków.  

Jaka definicja wypadku w pracy?

Jak wynika z oferowanych na rynku ubezpieczeniom OWU, praktyka ubezpieczeniowa zmierza do coraz dalej idącego zawężenia zakresu pojęcia wypadku w umowach ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków. Wystarczy dokonać porównania treści tego pojęcia stosowanego do umów ubezpieczenia zawieranych np. w latach 70., w których pojęcie nieszczęśliwego wypadku było zgodne z potocznym znaczeniem i przez który rozumiano "każde zdarzenie działające z zewnątrz w sposób nagły, w wyniku którego ubezpieczony doznał uszkodzenia ciała lub zmarł", z aktualnym jego znaczeniem wprowadzanym do obecnie oferowanych OWU. Współcześnie, by dane zdarzenie zostało zakwalifikowane jako nieszczęśliwy wypadek, winno najczęściej, jak wynika z opisu w OWU, spełniać łącznie np. następujące cechy: być przypadkowym, nagłym, niezależnym od woli ubezpieczonego i stanu jego zdrowia, gwałtownym zdarzeniem wywołanym przyczyną zewnętrzną, będącą wyłączną oraz bezpośrednią przyczyną zdarzenia objętego odpowiedzialnością ubezpieczyciela. (…) Przy ustalaniu, czy zaszedł wypadek ubezpieczeniowy przewidziany w umowie ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków, kluczowe znaczenia ma istnienie przyczyny zewnętrznej jako składnika pojęcia tego wypadku ubezpieczeniowego.

Ocena Sądu

W ocenie Sądu, przez przyczynę zewnętrzną należy rozumieć przyczynę pochodzącą ze świata zewnętrznego, czyli leżącą poza organizmem człowieka. Nie musi być to przyczyna wyłączna wystarczy, że dany czynnik ze świata zewnętrznego przyczynił się jedynie do powstania uszczerbku na zdrowiu. Taką przyczyną zewnętrzną jest narzędzie pracy, maszyna czy siły przyrody (por. wyrok Sądu Rejonowego w Mrągowie z 20 listopada 2014r., V C 496/14). Na podstawie zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego Sąd doszedł do przekonania, że uraz powódki powstał na skutek nieszczęśliwego wypadku, albowiem wynikał z wykonywania przez nią czynności zawodowych (a zatem takich, do których była zobowiązana), wobec czego nie był zależny od jej woli, tj. samodzielnego podjęcia decyzji, czy daną czynność wykonać, czy nie. W ramach jej obowiązków służbowych było bowiem przenoszenie pacjentów z sali operacyjnej na salę pooperacyjną, wobec czego trudno przyjąć, aby podnoszenie pacjentki nastąpiło wyłącznie na skutek jej dobrej woli, w oderwaniu od wykonywanych przez nią obowiązków zawodowych. Wykonała ona w tym zakresie wszystkie niezbędne czynności, aby w sposób prawidłowy wykonać swoje obowiązki, mimo to nadmierny wysiłek, jaki włożyła w podejmowaną czynność, spowodowany wagą pacjentki – a zatem okolicznością od niej niezależną - wywołał u niej uraz kręgosłupa. Trudno sobie bowiem wyobrazić, że powódka zdawała sobie sprawę z zagrożenia i godziła się na nie. Z pewnością tego rodzaju czynności w pracy wykonywała setki razy i nie mogła przewidzieć, że tym razem wystąpi dla niej negatywny skutek na zdrowiu. Zresztą rozsądnie myśląc, oczywistym jest, że nikt nie podejmuje celowo i świadomie czynności, które mogą zagrozić jego zdrowiu lub życiu. Jednocześnie biegły wykluczył, aby przyczyną urazu były zmiany chorobowe kręgosłupa występujące u powódki.

To był wypadek w pracy

To zatem waga pacjentki, wywołała u powódki wzmożony wysiłek, który okazał się nieadekwatny do jej możliwości i doprowadził do powstania u niej urazu. Uraz ten natomiast mógł powstać nawet wtedy, gdyby kręgosłup powódki był w pełni zdrowy. Podkreślenia wymaga przy tym okoliczność, że powódka wcześniej nie leczyła się na jakiekolwiek schorzenia kręgosłupa, nie skarżyła się także na bóle w tym zakresie. Stąd podjęte przez nią czynności potraktowała jako codzienne obowiązki zawodowe. Sąd nie miał zatem żadnych wątpliwości co do tego, ze pomiędzy czynnikami zewnętrznymi (waga pacjentki, wykonywanie obowiązków służbowych) a szkodą powódki, istnieje związek przyczynowo – skutkowy. 
Mając powyższe okoliczności na uwadze, sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki 3.580,00 zł, na którą to kwotę składa się 3.400,00 zł z tytułu odszkodowania za uraz spowodowany nieszczęśliwym wypadkiem oraz 180,00 zł, jako brakujące świadczenie z tytułu czterodniowego pobytu w szpitalu w związku zarówno nieszczęśliwego wypadku, jak i wypadku przy pracy. Powódka z tytułu leczenia szpitalnego otrzymała od pozwanego 180,00 zł (45,00 zł za jeden dzień). Należało się jej jednak 90,00 zł za jeden dzień co stanowi kwotę 360,00 zł za cztery dni pobytu w szpitalu. 

źródło: portal orzeczeń

Z uzasadnienia do wyroku wybrał: Mariusz Mielcarek 


MZ - brak pielęgniarek - leki poda opiekun medyczny.

Szpital szuka pielęgniarek. Pensja: 5000 - 5900 PLN

Pielęgniarki - 1200 do podstawy - pismo do związku 

Wina nieumyślna pielęgniarki - wyrok sądu.


Dołącz do grupy "Jestem pielęgniarką/rzem po Liceum Medycznym i MSZ. Jestem z tego dumna/y!" i znajdź znajomych ze szkolnej ławki!

 

Komentarze użytkowników

#1  2019.08.27 19:11:36 ~dziwne

45,00 zł za dzień w szpitalu? koszt prania pościeli, jedzenie szpitalne i dezynfekcja po pacjencie może by i tyle kosztowała, a leki, badania itd? RM kosztuje jednorazowo 400-600 zl a jedna doba w szpitalu 45zl?

#2  2019.08.27 19:18:20 ~piel

To jest temat, który ciagle trzeba wałkować bo świadomosc pielegniarek w tej itp kwestiach jest na żenujaco niskim poziomie .

#3  2019.08.27 19:31:26 ~taak

Pielęgniarki nie są zainteresowane zdrowiem, szczególnie własnym, chyba ,że coś im zacznie poważnie szwankować i utrudniać a raczej uniemożliwiać pracę . Na dwa etaty. Rzadziej na jednym. Ale wtedy już jest najczęściej za późno .

#4  2019.08.27 21:50:58 ~PIEL

To może w końcu przestaniecie przekraczać BHP

#5  2019.08.27 21:52:58 ~Gosc

Samemu nie dźwiga się takich ciężkich pacjentów mogła prosić o pomoc

#6  2019.08.27 22:38:33 ~Mm

Prosić kogo?

#7  2019.08.28 06:31:47 ~Plg

Tak kest prosić kogo? Niejednokrotnie rodzina nie chce pomóc.Twierdzą,że my za to bierzemy pieniądze.Taka prawda.Nie wszyscy ,bo skrzywdziłabym te normalne rodziny.

#8  2019.08.28 06:51:44 ~Birdemic

Ostatnio czytałem że za źle założony wenflon pacjent skarży szpital na 70 tyś, sąd przyznaje 7. Uraz kręgosłupa pielęgniarki jest wart niecałe 4.

#9  2019.08.28 07:05:57 ~PIEL

Doraźnie możemy dźwignąć do 20 kg. Nie ma tlumaczenia, trzeba zawalczyć o siebie. Rodzina pacjenta wam pensje zapłaci ? Do pomocy i już. Niech składają skargi i wyznaczą sobie dyżury przy swoim chorym. Na Bl.Op. to jest kupa ludzi do pomocy albo pacjent przechodzi sam. Boże jakie to środowisko jest niereformowalne. Dobrze, że istnieje ten portal, bo jeszcze w czepkach, krzyżaczkach byśmy chodziły , dygając przed Jaśniepaństwem.

#10  2019.08.28 08:51:44 ~do 7

Niereformowalna babo,nie słuchaj co ludzie powiedzą tylko dbaj o swoje przeżycie.Nikt ci zdrowia nie odda jak stracisz przez własną ciemnotę i zacofanie.

#11  2019.08.28 09:52:28 ~ja

Może tak.Kobieta w ogóle nie powinna dźwigać ani opiekunka ani pielęgniarka.To praca dla mężczyzny.Ale niestety w tych zawodach jest ich mały procent.

#12  2019.08.28 10:34:12 ~Medyk

Za granica placac ubezpieczenie otrzymuje sie odszkodowanie.W Polsce plac ale nie dostaniesz zadnego odszkodowania.Cwaniaczki z ubezpieczenia musza zarabiac i panstwu placic.W Polsce robi sie wszystko zeby nie wyplacac odszkodowan.Kraj cwaniakow.

#13  2019.08.28 10:47:48 ~Polak

Ktos poruszyl temat zatrudniania mezczyzn jako personel medyczny i do opieki.W Polsce jest dyskryminacja .Ja pracowalem w Anglii jako opiekun ukonczylem college angielski i moge wszedzie pracowac tylko nie w kopnietej Polsce.Przedstawiajac dokumenty jedna z pielegniarek przelozonych perfidnie stwierdzila ze tylko kobiety udajac zacofana co do mojego dyplomu.Zalosny glupi zacofany nadal kraj.

#14  2019.08.28 10:49:55 ~do 12

Według ciebie winą ubezpieczyciela jest to,że nie wypłaca odszkodowania kobiecie,która dźwiga ponad normę i kręgosłup tego nie wytrzymuje.Za granicą nikt nie robi takich cudów.

#15  2019.08.28 18:02:46 ~do 10

100/100

#16  2019.08.28 18:23:31 ~piel

Do 7. Pieniądze bierzemy za pracę zgodną z zasadami, procedurami, przepisami BHP itd. Ponadto zawsze należy kierować się rozumem,logicznym myśleniem i co szczególnie ważne w codziennej pracy pielęgniarek w polskich szpitalach-instynktem samozachowawczym.

#17  2019.09.01 05:51:38 ~Ja

Kto powiedział,ze ten uraz powstał przy rodzinie pacjenta? Może to było w nocy lub rankiem.Dlaczego szpital nie posiada drabinek nad łóżkiem lub rolek.Dlaczego w tym przenoszeniu nie pomaga lekarz?

#18  2019.09.01 05:57:07 ~Ja

Dlaczego nie można zmienić bzdurnego przepisu o braku pomocy ze strony rodziny? Często pacjenci leżący trafiają po wypisie do domu i rodzina często nie wie jak się do tego zabrać.Woli oddac do domu opieki za bagatele 3500.Tam niestety kokosów nie ma .Za dużo leżących za mało personelu i brak udogodnień.

#19  2019.09.02 22:41:35 ~Ojej

Dobre pytanie, dlaczego w podręczniku do pielęgniarstwa z 1936 r.na fotografii przedstawiającej przenoszenie pacjenta, to mężczyźni tą czynność wykonują ( żaden z nich nie posiada symbolu czepka)?

Dodaj komentarz