Pielęgniarki: na dyżury pielęgniarskie skierowani lekarze.


Do 12-godzinnych weekendowych dyżurów pielęgniarskich chciała zmusić lekarzy w trakcie specjalizacji prezes jednego ze szpitali powiatowych. Interweniowało Ministerstwo Zdrowia.

źródło: rp.pl 

Rzeczpospolita informuje, jeden z rezydentów opisał mi problem, zapytał, czy kiedykolwiek spotkałem się z tego rodzaju sytuacją i jak z  niej wybrnąć – relacjonuje Bartosz Fiałek, przewodniczący Regionu Kujawsko-Pomorskiego OZZL, twórca specgrupy zajmującej się mobbingiem wobec lekarzy. – Odpowiedziałem, że to niedopuszczalne. I że polecenie służbowe trzeba wykonać tylko wówczas, gdy jest zgodne z zakresem kompetencji. Lekarz nie ma zaś ani kompetencji, ani uprawnień do czynności pielęgniarskich, a próba ich wykonywania może stworzyć zagrożenie dla pacjenta i narazić lekarza na konsekwencje prawne – tłumaczy Fiałek, który o bulwersującej sprawie napisał na Twitterze.

Co na to przewodniczaca związku pielęgniarek? Czytaj więcej w artykule pt.: Brakuje pielęgniarek, szpitale naruszają prawo próbując zaradzić niedoborom

źródło: rp.pl 

Pielęgniarski live #17 - "Składki ZUS od 4x400".

Zadania pielęgniarek przejmą inne grupy zawodowe.

Brak pielęgniarek? "Szybko zróbmy z opiekunów pielęgniarki". 

"Bywają wspaniałe pielęgniarki, bywają wredne pielęgniarki".

Zobacz więcej informacji w dziale: Nadciąga katastrofa - brak pielęgniarek


Komentarze użytkowników

#1  2019.09.05 08:43:52 ~Domino

Lekarze też powinni pełnić takie dyżury.

#2  2019.09.05 08:50:42 ~Mgr

Lekarz nie ma kompetencji a do szarogeszenia ma i zlecania gimnastyki oddechowej ? Co nie potrafi pampersy przebrać a ja umie wypisac receptę

#3  2019.09.05 09:28:12 ~Plg

Ale Pani glupia 2lekarz to nie pielegniarka i odwrotnie i to jeszcze mgr,ha,ha,

#4  2019.09.05 10:40:06 ~Ja

Tak samo wysadzanie rano pacjenta na wózek na oddziale gdzie są rehabilitanci jest niezgodne z zakresem obowiązków opiekunki i pielęgniarki bo one właśnie wysadzają pacjentów.

#5  2019.09.05 10:45:37 ~piel.

Co wystraszyli się dźwigania i clostridium w pampersie ? I idzie nowe, żeby zmienić zawód można zaocznie kończyć studia pielęgniarskie - wkrótce nowe zarządzenie. Deprecjacji zzawodowej ciąg dalszy.

#6  2019.09.05 10:59:37 ~Dżej

Trzeba było iść na wydział lekarski, to też by się Panie mogły zasłaniać brakiem kompetencji do pewnych rzeczy, nie rozumiem skąd tyle jadu.

#7  2019.09.05 12:22:23 ~Jol

Więcej szacunku do siebie nawzajem

#8  2019.09.05 13:00:39 ~pstro

Zgodnie z treścią artykułu stwierdzam, że jest świadomość wymogu posiadania formalnych kompetencji do wykonywania czynności, które należą do pielęgniarki odcinkowej np:czynności higieniczne, podawanie leków drogą doustną, podawania insuliny, mierzenia RR, robienia opatrunków, bandażowania itd. Implikuje to wiedzę np. o zakazie zlecania tych czynności nie posiadającym ustawowej zgody państwa ( art. 84-87 Ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej z 2011r). Czy w przypadku nie realizowania wskazanych norm w wskazanej Ustawie np. przez zlecanie pacjentom samodzielne przyjmowanie leków, wykonywanie czynności higienicznych, można mówić o świadomym łamaniu zapisów art. 84-87 Ustawy o zaw. piel i poł z 2011 r?

#9  2019.09.05 13:08:42 ~Isee

Wielu jest lekarzy, którzy nie powinni awykonywać lekarskiej pracy,bo sa niekompetetni w tym,co robią niestety, a jednak to robią, a jak sie nakazuje inną pracę"ponizej"ich "dr" , to juz zniewaga. Puknijcie sie w te glupie łby, w koncu chodzi o dobro pacjenta, jak nie ma kto podlaczyc kroplowki , to niech to robi lekarz . W koncu kazdy przechodzi po 1roku praktyki pielęgniarskie (czyż niwe? )wlasnie po to , zeby w ramach kryzysu taki oddzial zaopatrzyć i chore tam osoby! Bo to o nie tu chodzi przypominam, a nie o czyjeś nie dogłaskane ego.

#10  2019.09.05 13:17:28 ~Do

Ustawą.

#11  2019.09.05 13:23:44 ~Do 6.

Mogłam,ale nie chcialam.Wole być wykształconą kumatą odpowiedzialną pielęgniarką niż odrzutem z medycyny. Co tylko na psychiatrię się niby nadaje. Tam nie ma błędu w sztuce bo sztuki brak. W tej para nauce. A rezydentów tam w bród! 2 piel.na 46 ptow i.14 lekarzynow.Buhaha.

#12  2019.09.05 13:31:04 ~Kadsia

Kompetencji im brak ,ale jak się biorą za szczepienia dzieci w prywatnych gabinetach to już te kompetencje mają haha - my musimy mieć kursy - oni nie - bo jak usłyszałam od lekarza on skończył medycynę.

#13  2019.09.05 13:33:08 ~pstro

Czy problem z analizą tekstu prawnego implikuje taki problem z naukowym?

#14  2019.09.05 13:49:26 ~Do

I odwrotnie.

#15  2019.09.05 15:08:02 ~Obserwator

Oczywiście, że nie chcą zmieniać pampersów bo skończyli lekarski a nie dlatego, że nie mają kompetencji, jak można tego nie rozumieć. Żeby nie wiadomo jaki ból tyłka to robiło pielęgniarkom to skończenie medycyny, która wymaga o wiele więcej czasu i pracy niż pielęgniarstwo umożliwia później "wybrzydzanie" i o wiele większe pieniądze. W stosunku do lekarzy, pielęgniarki, diagnosci, elektroradiolodzy, fizjoterapeuci itd to personel pomocniczy, i choć bardzo ważny i niezbedny to nadal pomocniczy.

#16  2019.09.05 15:35:01 ~Do 15

Powiedzia pan, władca i bóg w jednej osobie! Buhahahahaha! Problem w tym, że bez tego, jak nazywasz "personelu pomocniczego" nie istniejesz marny lekarzyno. Ba! Nie możesz bawet piernąć:-):-):-):-):-):-)

#17  2019.09.05 15:43:35 ~Do

Dla niepełnosprawnych

#18  2019.09.05 16:12:46 ~piel

A mnie to nie śmieszy bo to nie jest komiczne tylko tragiczne. Dowodzi w jak opłakanym stanie i rozkładzie jest ochrona zdrowia. Szpitalna opieka pielegniarska już od dawna jest fikcją z powodu przepaści między ilością pielęgniarek na zmianie a zapotrzebowaniem na opiekę . Teraz coraz bardziej brakuje lekarzy . Gdyby były adekwatne do obciążeń i odpowiedzialności warunki pracy i płacy pielęgniarek i lekarzy . . . . ale cięcia kosztów. Dramatyczne niedofinansowanie - drastyczne oszczędności-zmniejszane etaty. Pogarszające się warunki pracy- rezygnacje z pracy, braki kadrowe.

#19  2019.09.05 16:25:24 ~do #15

Pewną pomocą w ustalaniu wykazu zawodów medycznych jest rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 8 grudnia 2004 r. w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy oraz zakresu jej stosowania (Dz. U. Nr 265, poz. 2644 z późn. zm.). Przepisy przywołanego rozporządzenia określają: • stanowiska specjalistyczne w ochronie zdrowia (lekarze, lekarze dentyści, pielęgniarki, położne farmaceuci, a także diagności laboratoryjny, epidemiolodzy, fizjoterapeuci, logopedzi, optometryści, promotorzy zdrowia, specjaliści organizacji i zarządzania w ochronie zdrowia, specjaliści ratownictwa medycznego, specjaliści terapii uzależnień, specjaliści zdrowia publicznego, toksykolodzy, Osoby wykwalifikowane w przemyśle farmaceutycznym, specjaliści położnictwa, ochrony zdrowia, średni personel w zakresie ochrony zdrowia (higienistka szkolna, instruktor higieny, pozostali higieniści, optycy, asystenci i technicy dentystyczni, asystenci stomatologiczni, higieniści stomatologiczni, technicy dentystyczni, fizjoterapeuci, masażyści, technicy fizjoterapii, technicy ortopedzi, terapeuci zajęciowi, technicy farmaceutyczni, operatorzy aparatury medycznej, operator systemów sterylizacji artykułów sanitarnych, sprzętu i aparatów medycznych, perfuzjonista, technik elektroniki medycznej, technik elektroradiolog, felczerzy, instruktorzy terapii uzależnień, ortoptyści, protetycy słuchu, ratownicy medyczni); • personel medyczny (asystenci pielęgniarscy, pomoce dentystyczne, sanitariusze szpitalni).

#20  2019.09.05 17:10:25 ~Piel

Jestem zdania jak chyba większość moich koleżanek że kazdy lekarz powinien przez tylko miesiąc popracować na odcinku. Przecież mowią że po roku nauki mają kwalifikacje pielegniarek. Więc w czym problem ? Po co pisac po pomoc do ministerstwa. Popracujcie na odcinku tak w pojedynkę przez 12 h, to napewno piórko wam się zapali.

#21  2019.09.05 17:19:08 ~Piel

A nawet zalecenia wpiszą i wykonają sobie sami. To przecież dwa w jednym. Uważam to za super rozwiązanie problemów kadrowych pielęgniarek. Wreszcie nie będą nas określać średnim personelem.

#22  2019.09.05 17:32:29 ~ewa

I znowu kij w mrowisko. Nasi włodarze powinni zrozumieć, że każdy w szpitalu ma swoje zadania do wykonania. Ratownik, pielęgniarka, salowa, sanitariuszka, lekarz, oddziałowa, ordynator, laborant, rehabilitant.Nikt z naszej ekipy nie jest lepszy, czy gorszy. Nie umiem wykonywać czynności ratownika, nie umiem być lekarzem, nie wiem gdzie salowe trzymają płyny do podłóg, a gdzie do powierzchni i nie chciałabym, żeby ktoś kazał mi myć podłogę, czy dzwonić do rodziny ze złymi wieściami. To nie chodzi o to, że to ujma. Lekarz chciał pracować jako lekarz i do tego ma uprawnienia. Tak samo pielęgniarka, ratownik itd. Wiem, że w poprzedniej epoce tak to wyglądało, jak wyglądało. Ale nie musi dalej tak być. Szanujmy się nawzajem.

#23  2019.09.05 23:36:55 ~Autor

Rozumiem że tu się wypowiada większość pielęgniarek. Wykonują one zupełnie inna pracę niż lekarze, równie ciężka. Z artykułu wyraźnie wynika że tu nie chodzi o zmienianie pampersów itp . Każdy to potrafi zrobic, niewazne jaki zawód wykonuje. Pielęgniarka nie ma pojęcia o pracy lekarza, o diagnostyce itp a lekarz nie potrafi wykonywać tak zręcznie pracy pielęgniarki, nie mówiąc już o odpowiedzialności. Prosta sprawa do was dziewczyny jak nie chcecie tej pracy wykonywać to po co zostalyscie pielęgniarkami ? To przecież też powołanie ale widocznie zapomniałyscie o tym albo nigdy nie wiedzialyscie. I to jest przykre.

#24  2019.09.06 03:08:42 ~Piel.

My nie mamy pojęcia o pracy lekarzy to czysta bzdura, o diagnostyce, jak lekarze zaczną wykonywać to co do nich należy np. tak jak jest w Niemczech to my będziemy miały więcej czasu dla chorego. Niech robią zastrzyki, kroplówki z leków silnie działających, podłanczają krew i wypełniają dokumenty a nie tylko przystawią stempel i mówią to wypełni pani bo ja idę np. na konsultacje.

#25  2019.09.06 08:22:52 ~Ona do 22

Bardzo dobry komentarz. Niech każdy wykonuję swoje zadania, w tedy tylko oddział może funkcjonować. Nie chodzi tutaj o kompetencje, tylko wymogi formalne. Lekarz, ratownik, fizjoterapeuta nie posiada prawa wykonywania zawodu pielęgniarki i nie może świadczyć takich usług. To działa również w odwrotna stronę. Pozdrawiam.

#26  2019.09.06 09:02:11 ~Pacjent

Niestety ale pielęgniarki nam głupieją w postępie logarytmicznym.Przyczyną jest mała atrakcyjność finansowa tego zawodu i związana z tym nieodpowiednia selekcja do tego zawodu " na bezrybiu i rak ryba ". Znaczny odsetek pań pracujących obecnie w zawodzie pielęgniarskim nigdy nie powinna do tego zawodu trafić!

#27  2019.09.06 15:11:29 ~abc

Jeśli pielęgniarce nie uwłacza mycie pacjenta i zmiana pampersa , które to czynności powinien wg najnowszych wytycznych wykonywać opiekun medyczny to tym bardziej lekarzowi nie uwłaczają takie czynności jak wykonywanie zastrzyków dożylnych i zakładanie wenflonów . W jakimś amerykańskim serialu o rezydentach takie czynności wykonują stażyści w ten sposób uczą się doceniać ciężką pracę pielęgniarek i nikogo to nie dziwi. Pamiętam czasy jak dożylne wykonywali lekarze jak było ciężko to pomagali nie było wenflonów i igieł jednorazowych . lekarz musi umieć wkłuć się do żyły bo tak naprawdę nigdy nie wie kiedy ta umiejętność może uratować komuś życie .

#28  2019.09.06 15:18:02 ~do abc

Zgadzam się z tą wypowiedzią.

#29  2019.09.06 18:48:26 ~dfgafdg

To niezgodne z prawem, nie ma o czym dyskutowac, wy zawistne i durne pielegniarki

#30  2019.09.07 09:06:27 ~nina

A ile czynności wykonują pielęgniarki za lekarza? I tez nie mają kompetencji.już nie wspomnę, jak to było 30 lat temu.jak w szpitalu wykonywałyśmy bardzo skomplikowane czynności przy pacjencie niekoniecznie pielęgniarskie.a koleżanki, które wyjechały wtedy na Zachód i tam pracowały, uświadamiały nas, że te rzeczy wykonują tam lekarze!

#31  2019.09.07 09:54:27 ~ina

Co innego ustawy, rozporządzenia, standarty, a co innego praktyka. Po prostu jest brak pielęgniarek i trzeba to jakoś rozwiązać, aby było bez szkody dla pacjenta i szpitale w miarę funkcjonowały! Opowiem Wam taką moją historię. 35 lat temu pracowałam na OIOM , gdzie też nie było pełnej obsady pielęgniarek. W niedzielę dyżurowało się we dwie, jak był spokój na bloku i nie było zabiegów, to był komfort i we dwie obrabiałyśmy wszystko na oddziale. Ale zdarzyło się tak, że od rana w niedzielę zaczął się poważny, długi zabieg i zostałam sama na oddziale , a dyżur miał u nas lekarz z zewnątrz( bo mało było wtedy anestezjologów). To był lekarz ze Szpitala Wojskowego w Oliwie, Doktor Medycyny, więc prawdziwy doktor. Po przyjęciu zleceń zabrałam się do pracy ( a pracy było wtedy nawet nie dla dwóch tylko dla trzech pielęgniarek) . Ku mojemu zdziwieniu obok łóżka pacjenta, obok mnie stanął Pan Doktor i powiedział, że mi pomoże, bo sama nie dam rady, Widząc moje ogromne zdziwienie powiedział: " My lekarze w Szpitalu Wojskowym pomagamy pielęgniarkom, bo jest ich za mało i nie dają rady, a przede wszystkim dźwigać i przewracać pacjentów, to wszystko dla dobra pacjenta. W mojej 38 letniej karierze zawodowej raz tylko doświadczyłam czegoś takiego. Czyli żadna praca dla dobra pacjenta nikomu nie uwłacza!

#32  2019.09.07 09:56:00 ~ina

Co innego ustawy, rozporządzenia, standarty, a co innego praktyka. Po prostu jest brak pielęgniarek i trzeba to jakoś rozwiązać, aby było bez szkody dla pacjenta i szpitale w miarę funkcjonowały! Opowiem Wam taką moją historię. 35 lat temu pracowałam na OIOM , gdzie też nie było pełnej obsady pielęgniarek. W niedzielę dyżurowało się we dwie, jak był spokój na bloku i nie było zabiegów, to był komfort i we dwie obrabiałyśmy wszystko na oddziale. Ale zdarzyło się tak, że od rana w niedzielę zaczął się poważny, długi zabieg i zostałam sama na oddziale , a dyżur miał u nas lekarz z zewnątrz( bo mało było wtedy anestezjologów). To był lekarz ze Szpitala Wojskowego w Oliwie, Doktor Medycyny, więc prawdziwy doktor. Po przyjęciu zleceń zabrałam się do pracy ( a pracy było wtedy nawet nie dla dwóch tylko dla trzech pielęgniarek) . Ku mojemu zdziwieniu obok łóżka pacjenta, obok mnie stanął Pan Doktor i powiedział, że mi pomoże, bo sama nie dam rady, Widząc moje ogromne zdziwienie powiedział: " My lekarze w Szpitalu Wojskowym pomagamy pielęgniarkom, bo jest ich za mało i nie dają rady, a przede wszystkim dźwigać i przewracać pacjentów, to wszystko dla dobra pacjenta. W mojej 38 letniej karierze zawodowej raz tylko doświadczyłam czegoś takiego. Czyli żadna praca dla dobra pacjenta nikomu nie uwłacza!

#33  2019.09.07 10:07:59 ~do 29

Konsultacja psychiatryczna już była? I co, źle dobrał leki.

#34  2019.09.07 20:50:37 ~gaga

Tak na prawdę to pielęgniarki same zgotowaly sobie ten los. Można bylo zalatac dziury w kadrach opiekunami medycznymi - NIE, ratownikami medycznymi--tutaj było jeszcze większe NIE Padły propozycje przywrócenia liceów medycznych - NIE Asystent Pielęgniarki-- NIE Wszystko że strony pielęgniarek na NIE lekarze rezydenci nie po to kończyli medycynę żeby myć pacjentów z clostridium na ten przykład nie taka ich profesja nie tego się uczyli i tym razem to oni powiedzą NIE mam nadzieję. Nie są od pielęgnacji a znając życie pielęgniarki właśnie od tego będą uciekać i wyreczac się rezydentem. Środowisko pielęgniarek samo niszczy siebie od środka i same się wykancza od własnego jadu. Nie dość ze plują na inne profesje medyczne to same między sobą nie mogą się dogadać. Ja sie nie dziwię wcale że nie ma chętnych do zawodu skoro same pielęgniarki najchętniej zniszczyły by każda nową osobę która wchodzi w ich szeregi. Jako świeża pielęgniarka doświadczyłam tego na własnej skórze. Z dyplomem pielęgniarki wróciłam na karetke i nigdy więcej nie chce słyszeć o oddziale i pracy ze starymi pielegniarkami po LM i tylko moja dobrą wolą nie zglosilam mobbingu. to spotyka 90% młodych pielęgniarek po studiach. i uciekają do poz do prywatnych placówek i mają lepsze pieniądze i komfort pracy fizyczny i psychiczny

#35  2019.09.08 01:25:35 ~do 33

Milego dalszego zycia w biedzie

#36  2019.09.08 14:01:30 ~Do 35

Miłego dalszego życia w pełnym zdrowiu.

#37  2019.09.08 14:16:47 ~do 35

Nie życz drugiemu, co tobie nie miłe b.cu, bo karma wraca, a tacy jak ty są tacy maluczcy w szpitalu, jak do niego trafiają.

#38  2019.09.08 18:48:39 ~Aj

Problem nie jest w tym, że praca pielęgniarki jest dla lekarza uwłaczająca, tylko w tym, że to nie jest jego praca. Poza tym, lekarze rezydenci są w trakcie szkolenia specjalizacyjnego i w czasie pracy mają wykonywać czynności przewidziane w programie specjalizacji - z czynności tych są później rozliczani. Jak mają realizować program specjalizacji, jeśli będą w czasie swojej etatowej pracy pełnić dyżury pielęgniarskie?

#39  2019.09.08 21:00:21 ~do 16#

To absolutnie zaskakujące, że ktoś taki jak pani był w stanie zdobyć uprawnienia do tego zawodu. Poziom języka wskazuje na głęboką patologię.

#40  2019.09.08 21:38:24 ~do38

Tonący brzytwy się chwyta, na bezrybiu i rak ryba no i przy okazji nauczycie się Państwo zakładać wenflony i robić iniekcje, co przyda wam się, jak już nie będzie pielęgniarek w systemie. To pozytywy a z negatywów, przykre, że do czegoś takiego w ogóle musiało dojść.

#41  2019.09.09 00:39:36 ~do #40

Większa tragedia jak nie będzie lekarzy.Oni mogą od biedy was zastąpić, wy nie.

#42  2019.09.09 05:13:08 ~do 41

Może tak może nie, proszę powiedzieć to tej Profesor, która na fejsie błagała o przyjście do pracy na dziecięcy oddział onkologiczny pielęgniarek i ratowników, aby go nie musieć zamykać, co najwyżej poradzicie sobie w prywatnych gabinetach i to pod warunkiem opanowania iniekcji.

#43  2019.09.09 15:27:31 ~do#11

"Mogłam,ale nie chcialam.Wole być wykształconą kumatą odpowiedzialną pielęgniarką niż odrzutem z medycyny." Ale proszę pani skąd założenie, że byłaby pani odrzutem z medycyny? Skoro ambicji i wiedzy starczało na bycie kumatą pielęgniarką, z pewnością starczyłoby na bycie świetnym lekarzem. Jak można tak z góry zakładać, że będzie się kiepskim lekarzem. To zwyczajny błąd logiczny. Chyba, że to zwykłe pitolenie z zazdrości o wykształcenie a ani chęci ani punktów nie starczyło medycynę.

#44  2019.09.11 12:56:53 ~lara

W latach 70-tych byłam studentką medycyny i po II-gim roku mieliśmy praktykę pielęgniarską. Była na oddziale noworodków kliniki położniczej. Były wakacje. W tamtych czasach praktykanci musieli pracowac jak np asystenci pielęgniarki, a nawet dyżurować z nimi w nocy. Praktyki były płatne, oczywiście znacznie mniej niż pielęgniarki. Kąpanie, przewijanie, karmienie, zawożenie do matek dzieciaków. Pielegniarki bardzo życzliwie na uczyły wszystkiego, bylismy pomocni, bo w wakacje połowy personelu nie było z powodu urlopów. Dlaczego teraz stażysta czy student nie moze byc zatrudniony jako asystent do prac pomocniczych- dlaczego nie może się nauczyć w praktyce wielu rzeczy? Korona z hukiem nie rąbnie na podłogę zapewniam.

Dodaj komentarz