Położna zamieściła post. Dyrektor: "post był sianiem paniki". Kara - dyscyplinarka!

Położna w okresie pandemii.


W czasie pandemii koronawirusa, nowotarski szpital zwolnił dyscyplinarnie położną za opublikowanie na prywatnym profilu społecznościowym informacji... czytamy w Gazecie Krakowskiej. 

gazetakrakowska.pl przedstawia stanowisko dyrektora w przedmiotowej sprawie:

Decyzję o zwolnieniu dyscyplinarnym Pani Renaty Piżanowskiej podjąłem po opublikowaniu przez nią swojego wpisu na profilu na Facebook. Żyjemy w okresie ogłoszonego stanu epidemii – od każdego z nas zależy, jak przetrwamy ten okres. Od wykwalifikowanego personelu medycznego, pracowników szpitala mamy prawo wymagać więcej niż od zwykłych ludzi. Odpowiedzialności, rzetelności i prawdziwego przekazywania informacji. Tymczasem post tej Pani był sianiem paniki wśród ludzi, co w obecnej sytuacji może mieć opłakane skutki. Przekazywanie nieprawdziwych informacji w przestrzeni publicznej może mieć dramatyczne skutki. Potencjalny pacjent musi mieć zaufanie do placówek medycznych.  Podkreślam, że na chwilę obecną nowotarski szpital posiada pełne zabezpieczenie, jeśli chodzi o środki ochrony osobistej – oczywiście są problemy z kupnem masek, kombinezonów czy przyłbic, ale na razie jako placówka jesteśmy całkowicie zabezpieczeni w tej kwestii. Ponadto nasza placówka działa w pełnym zabezpieczeniu personalnym. Na żadnym oddziale nie mamy braków zarówno, jeśli chodzi o lekarzy czy pielęgniarki. Oczywiście jeśli Pani Renata Piżanowska nie zgadza się z moją decyzją, to zawsze może odwołać się do Sądu Pracy. Umowę o pracę rozwiązałem z Panią Piżanowską zanim powziąłem wiedzę, że poseł Siarka może mieć koronawirusa. Na kwarantannie znalazłem się w niedzielę rano i wtedy dowiedziałem się o całej sytuacji.

Więcej w sprawie czytaj na stronie gazetakrakowska.pl

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

Zobacz także: Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek - wydanie COVID-19.



Zobacz także:

Praca dla pielęgniarki - 5300 PLN.

Sejm - pielęgniarki zostały: "poinstruowane i przygotowane".

GIS - testy na koronawirusa są "bardzo drogie".