Pielęgniarki - chory wstał z łóżka. Zażądał 100 tys. odszkodowania.

Praktyka zawodowa pielęgniarek.

Z uzasadnienia wyroku: W nocy około godziny 24 powód sięgając po wodę stojącą na komodzie oparł się o łóżko, które odjechało i powód upadł na podłogę. Powód samodzielnie wstał i za pomocą dzwonka znajdującego się u wezgłowia łóżka zawiadomił pielęgniarki. Do powoda przyszła obecna tego dnia na dyżurze pielęgniarka świadek I. J.. Powód poinformował ją, że upadł koło łóżka. Świadek zawiadomiła dyżurującego lekarza świadka K. S.. Lekarz zbadała powoda, zleciła wykonanie prześwietlenia biodra, podanie leku przeciwbólowego w postaci zastrzyku. Zabezpieczono łóżko barierką i podano powodowi kaczkę, by nie wstawał. Powód nie zgodził się na wykonanie w nocy badania rtg. 


Sąd: pacjentowi podczas leczenia nie zapewniono bezpieczeństwa

Publikujemy fragmenty uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego: 

Pozwem wniesionym w 2016 r. powód A. C. domagał się zasądzenia od pozwanego (...) S.A. w W. kwoty 80000 zł oraz zasądzenia kosztów procesu. W uzasadnieniu podał, że przebywał w Wojewódzkim Szpitalu w B. na Oddziale Gastroenterologicznym. Powodowi zostało udostępnione łóżko, które posiadało zepsutą blokadę kółka. Powód i jego syn M. C. (1) wielokrotnie informowali personel medyczny o tej usterce. Z nocy powodowi podczas wstawania łóżko odjechało i powód upadł doznając urazu miednicy i złamania szyjki kości udowej prawej. Następnie na Oddziale (...) Urazowej u powoda wykonano zabieg endoprotezoplastyki. Bezpośrednio po zabiegu powód wymagał całodobowej opieki przy wykonywaniu czynności dnia codziennego. Wypadek negatywnie wpłynął na jego stan psychiczny. Powód wspiera się kulami, laska. Powód wezwał pozwanego do zapłaty zadośćuczynienie w kwocie 100000 zł. Pozwany nie uznał roszczenia. Powód domaga się zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie od następnego dnia po odmowie zapłaty zadośćuczynienia.

Pozwany (...) S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu, a ponadto o zawiadomienie Wojewódzkiego Szpitala w B. celem umożliwia mu wstąpienia do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego. Zarzucił, że odpowiedzialność ubezpieczonego jest oparta na zasadzie winy, a z okoliczności sprawy wynika, że Wojewódzki Szpital nie ponosi winy za wypadek, któremu uległ powód. Łóżko z którego korzystał powód było sprawne technicznie, nigdy poszkodowany nie zgłaszał ubezpieczonemu i jego personelowi wady ani awarii łóżka. Zdarzenie, wskutek jakiego powód doznał szkody było nieszczęśliwym wypadkiem, za jaki ubezpieczony nie ponosi odpowiedzialności, a w konsekwencji pozwana. Zdaniem pozwanego opieka medyczna nad powodem był prawidłowa, a rozstrój zdrowia powoda nie był spowodowany zaniedbaniami lub błędami w działaniu ubezpieczonego. Z ostrożności procesowej pozwany zakwestionował wysokość żądanego zadośćuczynienia podnosząc, że jest rażąco wygórowane. Pozwany zakwestionował także żądanie zasądzenia odsetek ustawowych od daty podanej w pozwie, podnosząc, że odsetki od zadośćuczynienia należą się od daty wyrokowania.

Wojewódzki Szpital w B. zgłosił interwencję uboczną po stronie pozwanej domagając się oddalenia powództwa i zasądzenie od powoda kosztów procesu (interwencja k. 78-80 akt).

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Powód był hospitalizowany w Wojewódzkim Szpitalu w B. na Oddziale Gastroentorologicznym z powodu przewlekłej biegunki. U powoda po kilkunastu dniach pobytu zdiagnozowano zapalenia jelita cienkiego i grubego wywołanego przez bakterie Clostridum difficile. Dodatkowo u powoda stwierdzono: żylaki odbytu, przepuklinę wślizgową rozworu przełykowego, przełyk Barretta,, H.pylori, płyn w jamach opłucnowych, napadowe migotanie przedsionków, Blok AV i st., wole guzkowe, cukrzycę typ.2, raka prostaty w leczeniu, zaćmę obu oczu, jaskrę przewlekłą, retinopatię cukrzycową (d: karta leczenia informacyjnego k. 24-30 akt, historia choroby koperta k. 195 akt, k. 259-262 akt). Powód na przewlekłą biegunkę chorował przed przyjęciem do szpitala od ponad miesiąca. Stan zdrowia powoda przez okres pierwszych kilkunastu dni nie ulegał poprawie. Powód był osłabiony. Zgłaszał ten fakt pielęgniarkom, które odnotowywały go w raportach (d: raport pielęgniarski k. 33-34 akt). 

W trakcie pobytu na Oddziale G. powód do dyspozycji otrzymał łózko posiadające niesprawny hamulec na jednym kółku, znajdującym się naprzeciwko wezgłowia. Łóżko tego typu posiada dwa hamulce na kółkach naprzeciwległych (po przekątnej, okoliczność bezsporna, protokół oględzin łóżka k.268-269 akt). Powód oraz jego syn- świadek M. C. (1), po stwierdzeniu uszkodzenia hamulca zgłosili usterkę personelowi medycznemu. Hamulec nie został naprawiony (d: zeznania świadków: J. W., T. L., W. P., M. C. (2) – nagranie rozprawy zeznania powoda – nagranie rozprawy). Powód blokował hamulec długopisem lub skuwką od długopisu. Po zablokowaniu skuwką zapadki blokującej łóżko nie przemieszczało się (d: zeznania J. W., T. L., M. C. (2)- nagranie rozprawy, zeznania powoda, eksperyment wykonany w trakcie oględzin łóżka o identycznej konstrukcji jak to na którym leżał powód k. 268-269 akt- protokół oględzin łóżka) Przez kilkanaście dni powód przebywał w sali trzyosobowej. Po kilkunastu dniach zdiagnozowano u powoda bakterię Clostridum difficile i powód został przewieziony do osobnej sali posiadającej łazienkę (z zapisów w dokumentacji wynika, że w dacie przyjęcia powoda do szpitala wykonano badanie na obecność toksyn A I B Clostridium Difficile w kale, wynik był ujemny. Powodowi zakazano opuszczanie pokoju. W poprzednich dniach powód często opuszczał salę i wychodził na zewnątrz budynku, gdyż palił papierosy (d: zeznania świadka J. W. – nagranie rozprawy) Mimo to, w godzinach wieczornych powód opuścił pokój, był na niższym piętrze w kawiarni (d: zeznania świadka I. B. – nagranie rozprawy). Tego dnia powód w godzinach wieczornych zgłaszał ból kolana. Lekarz dyżurujący zalecił podanie leku przeciwbólowego(d: zeznania świadka I. J., I. B.- nagranie rozprawy). 

Powód podczas upadku złamał szyjkę kości udowej prawej. Wykonano zabieg operacyjny endoprotezoplastyki połowicznej bipolarnej prawego stawu biodrowego. Operacja został wykonana niezwłocznie po poprawie ogólnego stan zdrowia powoda.

Powód na skutek doznanego złamania szyjki kości udowej prawej doznał trwałego uszczerbku na zdrowi wynoszącego 20 % według tabeli procentowego uszczerbku na zdrowiu zawartego w rozporządzeniu Ministra Zdrowia i opieki Społecznej z dnia 18.12. 2002r. Doznane obrażenia były źródłem dolegliwości istotnych wymagających farmakoterapii przeciwbólowej. Były też powodem znaczącego ograniczenia mobilności chorego do czasu wykonania zabiegu usprawniającego. Redukcja dolegliwości bólowych następowała sukcesywnie po wykonanej operacji, która mogła być wykonana dopiero po uzyskaniu poprawy stanu ogólnego. Wynik leczenia powoda jest dobry. Potwierdzeniem tego jest równa długość kończyn dolnych i dobra ruchomość stawu biodrowego prawego. Niska sprawność powoda wynika przed wszystkim z rodzaju i zaawansowania schorzeń ogólnych, z powodu których A. C. był i nadal jest leczony, a także astenicznej budowy ciała ze słabym gorsetem mięśniowym ( d: opinia biegłego lekarza z zakresu Chirurgii i traumatologii dr. n. med. K. W. k. 274-280 akt).

Powyższy stan faktyczny ustalony został w oparciu o wskazane wyżej dowody z dokumentów prywatnych, opinii biegłego, zeznań powołanych wyżej świadków. W ocenie Sądu dowody z dokumentów, w tym w szczególności zapisy w historii leczenia, raportach pielęgniarskich i lekarskich nie budzą żadnych wątpliwości, brak jest bowiem okoliczności podważających ich wiarygodność, na istnienie takowych nie wskazywały także strony postępowania. Należy jednak zaznaczyć, że dokumenty prywatne stanowią dowód tego, że osoba, która go podpisał złożyła oświadczenie określonej treści. Szczegółowa analiza zeznań złożonych przez świadków zostanie przedstawiona poniżej.

Powód wezwał pozwanego do zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 100 000 zł. Pozwany odmówił wypłaty zadośćuczynienia, podnosząc, że materiał dowody nie daje podstaw do przedstawienia pozwanemu zarzutu zawinionego działania lub zaniechania, który skutkowałby obowiązkiem odszkodowawczym.

Sąd Okręgowy zauważył co następuje: 

W ocenie Sądu najprawdopodobniej większość świadków nie wiedziała, że łóżko powoda było niesprawne. Powód nie był pacjentem wymagającym obsługi pielęgniarskiej, poruszał się samodzielnie, nie wymagał mycia, jedynie wykonywania iniekcji, co nie wymagało opierania się o łożko. Poruszające się łóżko nie utrudniało także sprzątania i mycia podłóg. Z zeznań powoda i świadków wynikało, że hamulec na niesprawnym kółku został przez powoda zablokowany długopisem. Podczas oględzin łóżka z udziałem stron zablokowano kółko długopisem i odniosło to skutek, długopis działał jak hamulec uniemożliwiając poruszanie się łóżka. Blokada ta zapewne zapewniała łóżku stabilność przez większość czasu. Powód leżał na sali nieopodal wejścia stąd długopis czy skuwka nie były z perspektyw osoby wchodzącej do sali bardzo widoczne. Nie jest zatem wykluczone, że większość świadków zeznała prawdę mówiąc, iż o niesprawności łóżka nie wiedzieli. Z pewnością natomiast niektórzy z przesłuchanych świadków mieli taką wiedze, gdyż awaria hamulca była przez powoda i M. C. (2) zgłaszana kilkakrotnie. Bez znaczenia dla przyjęcia odpowiedzialności pozwanego, było jednak którzy konkretnie pracownicy takie informacje posiadali. Istotne jest natomiast to, że nie zareagować w sposób prawidłowy, nie zgłosili usterki właściwym służbom technicznym ani nie przenieśli powoda na inne łóżko. Bez znaczenie jest, że nie odnotowano ani awarii, ani naprawy łózka w rejestrze Centralnego Monitoringu Technicznego.Pracownicy szpitala po zdarzeniu, nie byli zainteresowani odnotowaniem uszkodzenia łóżka, z którego powód upadł.

Sąd za wiarygodne uznał zeznania powoda co do przebiegu wypadku, za wyjątkiem zeznań w których powód twierdził, że po upadku został podniesiony z podłogi przez pielęgniarkę. Sugestia pozwanego, że nie wiadomy czy zdarzenie miało taki przebieg jak podał powód była nieuzasadniona. Przede wszystkim należy podnieść, że powód w zasadzie natychmiast po wypadku powiedział, że upadł z łóżka. Potwierdzili to świadkowie pozwanego obecni na dyżurze: pielęgniarki I. J. i I. B.. To, że nie zostało to wprost zapisane w dokumentacji nie ma znaczenia. Nie jest dla Sądu prawdopodobne, by powód niemal na poczekaniu wymyślił taką wersję. Fakt, że powód tego dnia w godzinach wieczornych, pomimo zakazu, wyszedł z Oddziału i był w kawiarni szpitalnej, nie oznacza, że wypadkowi uległ poza salą.

Konstruowanie wyłącznie o oparciu o ten fakt innej wersji wydarzeń nie jest przekonywające. Oznaczałoby to chociażby, że powód po złamaniu biodra wrócił niezauważony na Oddział, nie zwracając uwagi personelu medycznego. Z uwagi chociażby na silny na ból, który powód musiałby odczuwać wersja ta nie wydaje się prawdopodobna. Okoliczność, że powód zgłosił tego dnia około godziny 20 ból kolana nie ma znaczenia, gdyż powód dolegliwości takie zgłaszał wcześniej dwukrotnie i dwukrotnie podawano mu zastrzyki przeciwbólowe.

Dla Sądu wiarygodne są zeznania powoda, iż bezpośrednią przyczyną jego upadku było przemieszczenie się łóżka. Powoda na samodzielną salę, która miała go izolować od pozostałych pacjentów, przewieziono na tym samym łóżku. Podczas przewożenia łożka zabezpieczenie w postaci długopisu wypadło (inaczej łóżko by nie jechało). Powód zatem leżał na łóżku, które miało niezabezpieczony jeden hamulec kółka. Potwierdził to świadek W. P., który tego dnia przyszedł do powoda na salę w odwiedziny, a do jego zeznań Sąd nie ma powodu by mieć zastrzeżenia.

Mając powyższe rozważania na względzie Sąd uznał za udowodnione, że powodowi podczas leczenia nie zapewniono bezpieczeństwa, za co winę ponosi personel medyczny szpitala.

Na podstawie art. 445 § 1 k.c. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda zadośćuczynienie w kwocie 50 000 zł, oddalając żądanie powoda w pozostałej części jako zbyt wygórowane. 

Zobacz ciąg dalszy sprawy w artykule pt. Pielęgniarka - Sąd: chory żądając odszkodowania, podał ubarwioną wersję zdarzenia. 

Wybrał: Mariusz Mielcarek