Odziałowa do pielęgniarek: "Rozsiałyście wirusa - Wasza wina, jesteście beznadziejne"

Warunki pracy pielęgniarek w pandemii.


"Pielęgniarstwo umiera - umiera przez takie osoby jak wy..."

Piszę, aby przedstawić  sytuację w naszym szpitalu... Koronawirus jest już obecny 
na każdym z oddziałów. Dziesiątkuje nie tylko pacjentów, ale przede wszystkim personel. 
Nie ma dnia, aby nie notowano nowego zachorowania. Chorują pielęgniarki, salowe, opiekunowie, nawet przełożone i biuro. Obecnie nie liczy się w żaden sposób dobro personelu - wszelkie działania  przełożonych są skupione na ich świętym spokoju i wynikach dla dyrekcji.
 
Drogie pielęgniarki! Drogie opiekunki, salowe! Czy tylko w moim szpitalu oddziałowe prześcigają się w cudownym klonowaniu pielęgniarek zleconych? Czy tylko u mnie w szpitalu godzina nadliczbowa dla dziewczyny etatowej jest złem koniecznym? Okupiona pyskówką? Upokarzaniem? Czy na Waszych oddziałach przełożone walczą o Wasze bezpieczeństwo i dobro? Czy tylko u mnie komplementuje się personel uwagami typu "zasłoń morde"?  "Rozsiałyście wirusa - Wasza wina, jesteście beznadziejne".

Pielęgniarki na umowę o pracę a kontraktowe

Drogie koleżanki czy również w Waszych szpitalach zleceniówki pracujące w systemie 24 na 24 lub 36 etc. nie są  zagrożeniem epidemiologicznym między oddziałami, nie występuje u nich zmęczenie, spadek koncentracji? A w przypadku Nas etatowych robi się dywersyfikacje? "Wyglądasz na zmęczoną szybciej zachorujesz na covida taka zmęczona, oooo masz katar? Mówisz zachrypnięta lub co gorsza od razu sugeruje się nadkażenie. 
 
Czy tylko u mnie w sytuacji  kryzysu epidemiologicznego i załamania się obsady grafiku zlatują się inne oddziałowe i uporczywie szukają wolnych okienek do obstawienia swoich pielęgniarek?  Czy powszechnie dopuszczalnym i normalnym jest fakt, że w sytuacji dodatniego wyniku covid słyszycie uwagi: "Robić Ci się nie chce. Same sobie wychodowałyście syfa. Każdy wie, w jakim zawodzie pracuje to powinien się zabezpieczać"
- jak gdyby zakażenie było sposobem na 100% płatne L4. 

Pielęgniarka: mam ogromny żal do moich przełożonych

Mam ogromny żal, że w sytuacji tak wielkiego zagrożenia, tak trudnych warunków  pracy 
wciąż gnoimy się wzajemnie. Chcesz wiedzieć kim jest dana osoba daj mu władzę.

Szanowne Panie przełożone nie bądźcie NASZYMI KATAMI. Macie to samo wykształcenie, niekiedy mniej lat pracy, mniejsze doświadczenie, ale o 100% więcej tupetu, cynizmu i bezczelności. Pielęgniarstwo umiera - umiera przez takie osoby jak wy.
 
Dane autora do wiadomości redakcji Portalu Pielęgniarek i Położnych
wybrała: Katarzyna Kropska, pielegniarki.info.pl

Apel Redakcji Portalu Pielęgniarek i Położnych

Apelujemy do pielęgniarek i położnych o przekazywanie do redakcji Portalu informacji w sprawie bieżącej sytuacji w Waszych zakładach pracy, w kontekście warunków wykonywania praktyki zawodowej oraz wynagrodzeń w okresie pandemii.

Informacje prosimy przekazywać na adres meilowy: [email protected]
Wasze wiadomości będziemy publikować na Portalu. Jednocześnie informujemy, że dane osobowe, pozostaną do wiadomości redakcji.