Będzie ogromny opór i bunt środowiska pielęgniarskiego.

Pielęgniarki z Ukrainy.


Pielęgniarki z Ukrainy

Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 26 listopada 2020 roku.

Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas:

Panie przewodniczący, szanowni posłowie, szanowni państwo, złożyliśmy bardzo obszerny pakiet uwag do tej ustawy. Również, wspólnie ze wszystkimi samorządami zawodów medycznych, złożyliśmy wspólne stanowisko o odrzucenie tej ustawy ze względu na to, że zaburzone będzie przede wszystkim bezpieczeństwo pacjenta. Przypominam, że na mocy konstytucji, art. 17, to samorządy zawodowe, w tym samorząd pielęgniarek i położnych, mają uprawnienia do tego, żeby stanowić nadzór nad należytym wykonywaniem zawodu. Absolutnie nie będzie możliwy przypadek, jeżeli osoby z zewnątrz pozostaną bez żadnego nadzoru, kontroli, a samorząd pielęgniarek i położnych i będzie wykonywał tylko czynność administracyjną zamiast dogłębnie stwierdzić, czy dana osoba z krajów pozaunijnych, posiada odpowiednie kwalifikacje, a przede wszystkim znajomość języka polskiego w mowie i piśmie.
Szanowni państwo, jesteśmy głęboko poruszeni tym, że nie wykorzystuje się i nie daje się oferty polskim pielęgniarkom i położnym. Nie zwiększa się też motywacji tych osób, które otrzymały prawo wykonywania zawodu w tym roku, a tak naprawdę nie znalazły zatrudnienia, a nie znalazły zatrudnienia z tego powodu, że nie dostały dobrej oferty pracy.

Pracodawcy twierdzą, że nie mają pieniędzy na etaty pielęgniarskie. W związku z tym niezrozumiały jest dla nas fakt, że ściąga się nasze koleżanki i kolegów pielęgniarki ze Wschodu, o wątpliwych kwalifikacjach, a na pewno nie do końca sprawdzonych, gdzie różnica programowa w kształceniu jest ogromna. Z tego wynika nasz ogromny niepokój, jeżeli chodzi o zatrudnianie i umożliwienie bez weryfikacji podjęcia pracy na stanowisku pielęgniarki czy położnej osoby, która nie będzie spełniała nawet podstawowych wymogów. Wymogów, których wymaga się od polskich pielęgniarek i położnych, których zresztą wymaga się na całym świecie. Jest to zawód regulowany i nie ma tak łatwego dostępu w żadnym kraju, wpuszczenia do zawodu pielęgniarek i położnych.

Powiem jeszcze, że wielokrotnie jako naczelna izba i okręgowe izby zgłaszałyśmy do prokuratury o podrobionych dyplomach rzekomych pielęgniarek ze Wschodu. W związku z tym, istnieje też wielkie ryzyko, w jaki sposób ta weryfikacja będzie się odbywała.

Nie mamy nic przeciwko temu, żeby nostryfikować dyplomy naszych koleżanek i kolegów, tak jak robi się to do tej pory, natomiast zatrudnianie powiedziałabym na dziko – bo to będzie w ten sposób robione – to jest przeogromna odpowiedzialność pracodawców, ale też naszych koleżanek pielęgniarek i położnych, które będą zobowiązane wdrażać taką osobę do pracy. Podejrzewam, że będzie ogromny opór i bunt środowiska pielęgniarskiego, który występuje już na tym etapie, bo to jest bardzo czasochłonne. Poza tym, mamy opinię Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, że jest to niedopuszczalne, aby osoby bez weryfikacji, posiadające oczywiście dyplomy pielęgniarskie, ale z przeogromnymi różnicami programowymi, mogły podejmować pracę na stanowisku pielęgniarki i położnej. Dziękuję bardzo.

Zobacz więcej w aktualnościach w dziale: Pielęgniarki z Ukrainy

źródło: sejm.gov.pl 

Wybrał: Mariusz Mielcarek