Dziś zadzwoniła do mnie znajoma pielęgniarka i powiedziała jak jej babcię w szpitalu potraktowano. Chodzi o pielęgniarki . . . 27 KOMENTARZY.

Pielęgniarstwo.

 

W dniu dzisiejszym została przyjeta z powodu biegunki oraz odwodnienia 73 letnia pacjentka. Od trzech lat osoba ta jest leżącą w łóżku. W domu. Jest po amputacji kończyny dolnej powyżej stawu kolanowego. Ponadto osoba ta jest po udarze i ma prawostronny niedowład. Kontak z chorą jest logiczny. Opiekę nad chorą sprawuje rodzina. Jej wnuczką jest pielęgniarka. Po przyjęciu na oddział pacjentka została położona do szpitalnego łożka. Z wiadomego powodu poprosiła pielęgniarki o basen. Współpacjentka z sali chorych zadzwoniła po pielęgniarki, aby odebrały basen. Chora usłyszała od pielęgniarki: "Babcia podnieś dupę do góry. Bo ty masz więcej siły niż ja". Basen z pod chorej został "wyrwany". Następnie zadzwoniono po pewnym czasie po pielęgniarki z prośbą o podniesienie pacjentki wyżej na łóżku, gdyż zsunęła się w dół łożka. Od pielęgniarek usłyszano: "nie będziemy babci podnosić bo nas kręgosłupy bolą".

Dalsze "relacje" ze szpitala będę przedstawiał na bieżąco . . .

 

Mariusz Mielcarek