To pracodawca lub zlecający pracę (zleceniodawca) ponosi koszty leczenia pielęgniarki, wymagającej profilaktycznego leczenia poekspozycyjnego ze styczności z ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV), do której doszło w wyniku wypadku w trakcie wykonywania czynności zawodowych, niezależnie czy pielęgniarka ma status "pracownicka" czy "zleceniobiorcy".

Pielęgniarstwo.

Interpelacja nr 10388

do ministra zdrowia

w sprawie finansowania leków hamujących replikację wirusa HIV dla pracowników medycznych zatrudnionych w systemie kontraktowym

   Szanowna Pani Minister! Jak wynika z doniesień medialnych i informacji docierających do mojego biura poselskiego, istnieje poważny problem z finansowaniem terapii hamującej replikację wirusa HIV dla pracowników medycznych zatrudnionych w systemie kontraktowym.

   Ostatni przykład ratownika medycznego z Gdańska, który został zakażony wirusem HIV i samodzielnie przez kilka dni usiłował zebrać pieniądze na leczenie, pokazuje dobitnie bezduszność obecnie obowiązującego prawa. Takie doniesienia budzą uzasadniony niepokój o życie i zdrowie ludzi, którzy dzięki swojej ofiarnej pracy zapewniają nam pomoc i bezpieczeństwo. Obowiązująca od stycznia br. ustawa o chorobach zakaźnych mówi jednoznacznie: za profilaktyczne leczenie lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, policjantów zagrożonych w czasie pracy zakażeniem HIV płaci pracodawca lub osoba zlecająca pracę.

   W opisywanym przypadku osoba zatrudniona na tzw. kontrakcie jest sama dla siebie pracodawcą, więc powinna zapłacić sama za bardzo drogie leczenie antyretrowirusowe, gdy zostanie zakażona w czasie wypełniania swych obowiązków.

   Taka sytuacja w moim odczuciu jest głęboko niesprawiedliwa, bowiem dzieli polskich obywateli na lepszych i gorszych oraz sprawia, że osoby najbardziej narażone na zakażenie zostają pozostawione same sobie.

   Jak informują media, już w marcu br. lekarze alarmowali, podkreślając, iż problem jest szerszy i nie dotyczy tylko pracowników kontraktowych. Teoretycznie szpital nie ma prawa wydawać leku osobom, którym wydarzył się wypadek w pracy, jeśli przełożony nie potwierdzi, że za lek zapłaci. Czasem do zakłucia igłą, używaną przez osobę zakażoną, dochodzi w środku nocy. A tu liczy się czas podania leku - im szybciej, tym lepsza ochrona. Ważne są pierwsze godziny.

   Tymczasem wspomniany wcześniej ratownik medyczny z Gdańska spotkał się z biurokratycznym murem. Niedoskonałe przepisy oraz często niewłaściwa ich interpretacja mogą prowadzić do wielu ludzkich tragedii. Nie możemy pozwolić na to, żeby osoby, które ratują nasze życie, były za to karane.

   Mając na uwadze powyższe, proszę Panią Minister o odpowiedź na następujące pytania:

   1. Czy Ministerstwo Zdrowia podejmie kroki służące zapobieżeniu podobnym sytuacjom w przyszłości?

   2. Jakie są uwarunkowania prawne, które sprawiają, że nie udziela się stosownej pomocy w sfinansowaniu terapii hamującej replikację wirusa HIV dla pracowników medycznych zatrudnionych w systemie kontraktowym?

   3. Czy kierowany przez Panią resort planuje wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń pracowników zatrudnionych na kontraktach, z którego w razie potrzeby można by sfinansować leczenie?

   Z poważaniem

   Poseł Piotr Stanke

   Warszawa, dnia 1 lipca 2009 r. 

 


 

 

W odpowiedzi na zapytanie posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pana Piotra Stanke z dnia 1 lipca 2009 r., przekazane do Ministerstwa Zdrowia pismem znak: SPS-023-10388/09 z dnia 14 lipca 2009 r., uprzejmie informuję, co następuje. Zgodnie z art. 41 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2008 r. Nr 234, poz. 1570, z późn. zm.) profilaktyczne leczenie poekspozycyjne ze styczności z ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV), do której doszło w wyniku wypadku w trakcie wykonywania czynności zawodowych, jest finansowane przez pracodawcę albo zlecającego pracę. Z treści powyższego przepisu wynika obowiązek finansowania przez pracodawcę lub zlecającego pracę profilaktycznego leczenia poekspozycyjnego, w przypadku gdy zostają spełnione łącznie przesłanki: styczności z ludzkim wirusem niedoboru odporności, która ma miejsce w wyniku wypadku, a wydarzenie to następuje w trakcie wykonywania czynności zawodowych. W tym miejscu należy wskazać, iż definicja pracodawcy określona została w art. 3 Kodeksu pracy stanowiącym, że „pracodawcą jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników”. Natomiast konstrukcja zwrotu „zlecający pracę” wskazuje na stosunek zobowiązaniowy pomiędzy ratownikiem medycznym a zlecającym, który powinien mieć cechy zbliżone do stosunku pracy, ze względu na charakter świadczonych czynności. W związku z powyższym do tego rodzaju zobowiązania należy stosować przepisy Kodeksu cywilnego odnoszące się do zlecenia. Zgodnie bowiem z art. 734 § 1 Kodeksu cywilnego „przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie”. Należy także wskazać, iż zgodnie z art. 750 Kodeksu cywilnego przepisy dotyczące zlecenia stosuje się w przypadku umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami. Zawieranie umów cywilnoprawnych na świadczenie usług ratunkowych przez ratowników medycznych nie podlega szczególnej regulacji prawnej. W związku z powyższym należy przyjąć, iż zastosowanie w tym przypadku ma art. 750 Kodeksu cywilnego. Ponadto przepisy Kodeksu cywilnego nie różnicują pojęcia zleceniobiorcy jako osoby fizycznej czy przedsiębiorcy. W przypadku zawierania tego rodzaju umów nie ma więc znaczenia status prawny zleceniobiorcy. W konsekwencji finansowanie świadczeń medycznych wynikających z art. 41 ust. 5 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi jest zadaniem zleceniodawcy usług ratownictwa medycznego bez różnicowania statusu prawnego biorącego zlecenie. Należy także dodać, iż zgodnie z art. 742 Kodeksu cywilnego „dający zlecenie powinien zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia, wraz z odsetkami ustawowymi; powinien również zwolnić przyjmującego zlecenie od zobowiązań, które ten w powyższym celu zaciągnął w imieniu  własnym”.
Dlatego też, biorąc pod uwagę powyższą interpretację, twierdzić można, iż leczenie poekspozycyjne powinno być finansowane przez zleceniodawcę usług ratunkowych również w przypadku, jeżeli zleceniobiorcą jest ratownik medyczny występujący w tym stosunku zobowiązaniowym jako przedsiębiorca. W związku z powyższym nie wydaje się celowe wprowadzenie powszechnego obowiązku ubezpieczenia dla ratowników medycznych od narażenia na zarażenie chorobami zakaźnymi osób trzecich, ponieważ finansowanie leczenia poekspozycyjnego jest zobowiązaniem pracodawcy lub zlecającego pracę (zleceniodawcy).

Marek Haber - podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia

 


 

USTAWA
z dnia 5 grudnia 2008 r.
o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi1)
(Dz. U. Nr 234, poz. 1570)
-wyciąg-
Art. 41.
4. Leczenie poekspozycyjne osób, które miały styczność z ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV), jest finansowane na zasadach określonych w art. 40 ust. 4 i 5.
5. Profilaktyczne leczenie poekspozycyjne ze styczności z ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV), do której doszło w wyniku wypadku w trakcie wykonywania czynności zawodowych, jest finansowane przez pracodawcę albo zlecającego prace.
Poniżej cytuję art. 40 ust. 4 i 5 przedmiotowej ustawy:
Art. 40. 
4. Koszty świadczeń zdrowotnych, o których mowa w ust. 1 i 2, oraz świadczeń zdrowotnych związanych przyczynowo z tymi zakażeniami i chorobami, udzielonych ubezpieczonym, a także koszty leków, o których mowa w ust. 3, są finansowane na zasadach określonych w przepisach o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
5. Koszty świadczeń zdrowotnych, o których mowa w ust. 1 i 2, oraz świadczeń zdrowotnych związanych przyczynowo z tymi zakażeniami i chorobami zakaźnymi, udzielonych osobom nieposiadającym uprawnień z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego, a także koszty leków, o których mowa w ust. 3, są finansowane z budżetu państwa z części, której dysponentem jest minister właściwy do spraw zdrowia.
Mariusz Mielcarek

.
.
.
.
.
.
Zobacz koniecznie wypowiedź pielęgniarki w przedmiotowej sprawie w Gazecie Pielęgniarki i Położnej nr 3 w kolumnie Z redakcyjnej poczty.
.
.
.
Zobacz także:
.
.
 

Postępowanie w przypadku ekspozycji pracowników służby zdrowia na HBV, HCV i HIV. Aktualne wytyczne Centers for Disease Control and Prevention

Komisja Europejska - będzie nowa dyrektywa, "by ograniczyć skalę obrażeń i infekcji na skutek zacięcia się skalpelem czy ukłucia igłą ". Rocznie w UE milion osób doznaje takich obrażeń. Pielęgniarko! Obowiązuje absolutny i natychmiastowy zakaz wkładania igieł po zastrzyku do plastikowych osłonek. To wtedy dochodzi do największej liczby obrażeń.