Minister zdrowia w sejmie o strajku pielęgniarek i położnych w Radomiu: "600 pielęgniarek zatrudnionych w tym szpitalu do obsługi pacjentów . . . ". Pani minister: obsługa jest w barze! 4 KOMENTARZE.

Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych.

 

Wypowiedź minister Ewy Kopacz na plenarnym posiedzeniu sejmu w dniu 10 września 2009 roku:

"(...) W związku z tym powiem o Radomiu, bo to jest bardzo dobry przykład. Proszę państwa, 600 łóżek, łóżka wykorzystane w 50%, a więc kontrakt wykonywany na zdecydowanie niższym poziomie, 600 pielęgniarek zatrudnionych w tym szpitalu do obsługi pacjentów, generalnie zatrudnionych 1480 osób, koszty personalne na poziomie 80%. Proszę mi powiedzieć: Które przedsiębiorstwo wytrzyma, kiedy płacimy tylko za to, że ktoś jest obecny w pracy?

(...)

 

Chciałabym się odnieść do wypowiedzi mojego kolegi z Radomia. Powiem tak, panie pośle, mam tu wykaz. Na umowę o pracę w radomskim szpitalu jest zatrudnionych 607 pielęgniarek, na umowę o pracę jest zatrudnionych też ponad 100 położnych. To już mamy 700. Pan mówił, że tam są poradnie. Chciałabym również przypomnieć, i to usłyszałam od ludzi, którzy rozmawiali podczas tego protestu, że oprócz tych 700 pielęgniarek, z położnymi, organ założycielski, bardzo troszczący się o radomskich pacjentów, miał okazję w bardzo krótkim czasie zatrudnić na umowy zlecenia na 3 miesiące, na krótko, ponad 100 pielęgniarek. Jeśli pan powie, że to jest mało na liczbę pacjentów w radomskim szpitalu, to życzę powodzenia. Ten szpital jest świetny. Dyżurowałam tam 20 lat. Ten szpital wymagał nakładów finansowych. Pochyliłam się nad tym szpitalem w sposób szczególny. Wiedziałam, że te niszczejące mury, jeśli nikt w nie nie zainwestuje, za chwilę nie będą służyć jako pawilon. Pan jako człowiek, który pracował w komisji zdrowia, pamiętam pana jako radnego, powinien pamiętać jak to właśnie ja, a nie pan, broniłam przed prywatyzacją ginekologii i położnictwa w tym szpitalu. Dzisiaj pan występuje jako osoba, która straszy polskich pacjentów. Tak nie można, tak jest nieładnie. Oceńmy wiarygodnie, co kto zrobił. Jedna deklaracja z mojej strony, nie boję się tego powiedzieć jako minister zdrowia: nie ma przyzwolenia na odchodzenie od łóżek pacjentów. Nie ma przyzwolenia ani politycznego, ani etycznego, mówię to również jako lekarz. Pacjent nie może być kartą przetargową w jakichkolwiek roszczeniach finansowych, tym bardziej że właśnie w tym szpitalu średnia płaca pielęgniarek wynosi 3360. Nie ma przyzwolenia na odchodzenie od łóżek."

na podstawie stenogramów sejmowych

zebrał Mariusz Mielcarek