Dyskusja w sejmie o długoterminowej opiece pielęgniarskiej. Podczas wypowiedzi wiceministra zdrowia Marka Habera posłowie krzyczeli: NIEPRAWDA!, BZDURA TOTALNA! Wicemarszałek sejmu podsumował dyskusję: Skala od 0 do 60 punktów została obniżona do wysokości od 0 do 40 punktów, czyli jest problem dotyczący różnicy między 40 a 60 punktami. I to jest realny problem, którego nie chce rozumieć MZ.

Pielęgniarstwo w opiece długoterminowej.

Posiedzenie plenarne sejmu w dniu 4 marca 2010 roku. Poniżej prezentujemy dyskusję w zakresie kontraktowania świadczeń pielęgniarskich w domach pomocy społecznej i grupowych praktyk pielęgniarskich.

Poseł Elżbieta Streker-Dembińska:

Szanowny panie ministrze, stało się to, o czym mówiliśmy już w ubiegłym roku, stała się rzecz najstraszniejsza. Kilkadziesiąt tysięcy osób zostało bez opieki pielęgniarskiej, a 2000 pielęgniarek zostało bez pracy. Wszystko to za sprawą niespójności prawa i, powiedziałabym, lekkiego podejścia do stanowienia tego prawa. Całe masy błędów w tym prawie prowadzą tylko do jednego celu: aby wszystkie zadania, które wykonywały do tej pory pielęgniarki środowiskowe czy tzw. pielęgniarki rodzinne – również i ta definicja zniknęła z naszego prawodawstwa – przekazać podstawowej opiece zdrowotnej lekarskiej i aby pielęgniarki rodzinne były zatrudnione u lekarzy POZ-u, którzy z pewnością przejmą ich kontrakty i nakażą wykonywanie zaleceń i zleceń uznawanych tylko przez lekarza. Dzisiejsza sytuacja jest następująca. Pielęgniarki zatrudnione w domach pomocy społecznej, które zostały przymuszone wręcz państwa ustaleniami oraz porozumieniem między ministrem zdrowia a ministrem pracy i polityki społecznej do założenia własnej działalności gospodarczej, zostały dzisiaj pozbawione kontraktów. W województwie wielkopolskim na 85 wniosków konkursowych zaledwie ponad 40 zyskało akceptację. Absolutnie te wnioski nie odzwierciedlają najważniejszej cechy zawierania świadczeń, a mianowicie równomiernej dostępności do świadczeń. Wygrała cena, wygrał najnowocześniejszy sprzęt – często deklarowany, a nie własny – niesprawdzony przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Wskutek tego wielu pacjentów, a przede wszystkim pacjenci domów pomocy społecznej pozostali bez opieki. W związku z tym pytanie: Kiedy rząd uporządkuje niespójne przepisy, począwszy od definicji pielęgniarki POZ i kwestii powrotu do instytucji pielęgniarki rodzinnej? Proszę również o wyjaśnienie spraw dotyczących sporu między ministrem zdrowia a ministrem pracy i polityki społecznej.

Poseł Krystyna Łybacka:

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Zamierzałam pana zapytać, czy macie państwo świadomość, że państwa żonglerka prawna dotyczy żywych ludzi dotkniętych chorobą. Ale pan mi odpowiedział na to pytanie, nazywając pielęgniarki produktem. Rozumiem, że traktuje pan je jako produkt, który powinien mieścić się w państwa chorych modelach dotyczących także chorych ludzi. Jest jeszcze jedna sprawa, panie ministrze. Jakim cudem potrafił pan przed chwilą powiedzieć o osobach w Wielkopolsce objętych opieką do 31 grudnia 2010 r.? Uświadamiam pana, że jest marzec 2010 r. I ostatnia kwestia. Czy przeprosi pan za swoją wypowiedź telewizyjną, w której pan stwierdził: Nie stać nas na opiekę nad ludźmi obłożnie chorymi w domu?

Poseł Tadeusz Tomaszewski:

Panie Marszałku! Szanowny Panie Ministrze!
W ubiegłym roku w Komisji Zdrowia, Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, w interpelacjach pana marszałka, moich, pani poseł Streker-Dembińskiej wielokrotnie podkreślano, że trzeba coś zrobić. Pan minister Jarosław Duda wyraźnie napisał, że specyfika domu pomocy społecznej wymaga odmiennego traktowania. Państwo mówicie dzisiaj, że jest lepiej. Skoro jest lepiej, to dlaczego samorządy powiatowe specjalnie zatrudniają pielęgniarki z tego powodu, że państwo pozbawiliście osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji długoterminowej pomocy
pielęgniarek?

Wicemarszałek Jerzy Szmajdziński:

Chcę się odnieść do kwestii produktu – pielęgniarki zadaniowej. Te osoby nie są objęte definicją pielęgniarki, bo odebrano im to prawo. Cały ten projekt powstał tylko i wyłącznie dlatego, że szuka się oszczędności. No i tyle. Te 10 minut to była opowieść o tym, jak uzasadnić potrzebę zmniejszenia środków, które pobierały do tej pory te osoby. Być może coś przeszacowano, być może czegoś niedoszacowano, wobec tego zmieniono zasady, żeby te osoby, te pielęgniarki zadaniowe w konsekwencji mniej zarabiały, żeby ten produkt mniej zarabiał. Jest zatem prośba o udzielenie odpowiedzi na piśmie, bo sprawa będzie miała swój ciąg dalszy, jak sądzę.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia
Marek Haber:

Dziękuję bardzo, że państwo poruszyli ten problem, dlatego że faktycznie wymaga on wyjaśnienia, przedyskutowania i sprostowania pewnych faktów, które nie mają miejsca. Bardzo wyraźnie chciałbym podkreślić, że żaden pacjent nie został bez opieki i nie ograniczono mu praw do świadczeń pielęgniarskich. Nastąpiła zmiana zasad kontraktowania tych świadczeń, natomiast nie doszło w żadnym wypadku do sytuacji, w której pacjenci pozostaliby bez opieki. Aby to wyjaśnić, pozwolę sobie cofnąć się troszkę do historii opieki zadaniowej podstawowej opieki zdrowotnej, kontraktowanej jako opieka zadaniowa pielęgniarska, jak również do zmian, które zaszły na przełomie lat 2009 i 2010. W poprzednich latach wszyscy pacjenci byli objęci opieką pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej. W roku 2007 został przygotowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia nowy produkt o nazwie pielęgniarka zadaniowa, która miała pod swoją opieką również pacjentów, którzy wymagali większej opieki, określonych świadczeń realizowanych w domu przez tę panią pielęgniarkę. (Poseł Elżbieta Streker-Dembińska: Nieprawda.) Te świadczenia były kontraktowane w 2008 r., w 2009 r. W połowie 2009 r. prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia podjął decyzję o tym, że ten sposób kontraktowania świadczeń należy zmienić, a wprowadzić produkt bardziej dostosowany do potrzeb pacjentów, który będzie skierowany do pacjentów, którzy najbardziej potrzebują opieki w domu. Rozpoczęto w Ministerstwie Zdrowia prace nad zmianą rozporządzenia dotyczącego opieki długoterminowej; zmia na została przygotowana w grudniu 2009 r. Zmiana tego rozporządzenia i zmiana zasad kontraktowania polegała na następującej kwestii. Dotychczas opieka była sprawowana przez pielęgniarkę podstawowej opieki zdrowotnej jako opieka zadaniowa. Był katalog świadczeń realizowanych przez pielęgniarkę, skierowanych do niesamodzielnych pacjentów, ocenianych na od 0 do 60 pkt w skali Bartel. Ponieważ w wielu przypadkach świadczenia miały charakter pielęgnacyjny, a nie pielęgniarski, to nie do końca powinny je realizować pielęgniarki. W związku z tym postanowiliśmy przenieść tę działalność do opieki długoterminowej, co zostało dokonane nowelizacją rozporządzenia ministra zdrowia w grudniu. Objęci tą opieką zostali pacjenci najciężej chorzy, najbardziej niesamodzielni w skali Bartel od 0 do 40 pkt i te...  (Poseł Elżbieta Streker-Dembińska: Połykanie.) Przepraszam, pani poseł, połykanie nie ma z tym nic wspólnego. Połykanie dotyczy zakładów opiekuńczo- leczniczych. My mówimy w tej chwili o podstawowej opiece zdrowotnej i opiece nad pacjentami w domu. Pacjenci, ci w domu, oceniani w skali Bartel na od 0 do 40 pkt, zostali objęci opieką w wyniku postępowania  konkursowego, które odbyło się w styczniu i lutym. Z informacji, które zebraliśmy w ciągu ostatnich dni, wynika, że praktycznie we wszystkich oddziałach, oprócz czterech, postępowania konkursowe zostały zakończone. Większość złożonych  ofert została przyjęta, a liczbę osób, które objęto opieką, będziemy znali w ciągu najbliższych tygodni. Natomiast bardzo wyraźnie podkreślam, że jeżeli pacjenci do tej pory byli pod opieką i mieścili się w skali Bartel od 0 do 40, to mają prawo i powinni być objęci opieką w dalszym ciągu. Pacjenci, którzy w tym momencie nie zostali objęci tą opieką, bo mieszczą się w przedziale od 40 do 60 pkt w skali Bartel, a więc ich samodzielność jest większa, nigdy nie byli pozbawieni opieki i również teraz nie będą jej pozbawieni. Cały czas nad tymi pacjentami sprawuje opiekę pielęgniarka podstawowej opieki zdrowotnej, która zajmuje się całą populacją, która jest pod jej opieką na liście pacjentów, którymi się zajmuje. Chciałbym też wyjaśnić kwestie opieki w domu pacjenta i opieki w domu pomocy społecznej. Zdecydowanie stoimy na stanowisku, że za świadczenia pielęgniarskie i świadczenia medyczne w domu pomocy społecznej płaci Narodowy Fundusz Zdrowia. NFZ kontraktuje je w ramach praktyki pielęgniarskiej sprawującej tę opiekę. Dom pomocy społecznej nie jest zakładem opieki zdrowotnej, w związku z tym nie może być partnerem Narodowego Funduszu Zdrowia i nie może zostać objęty umową z nim. Opiekę pielęgniarską mogą sprawować zewnętrzne podmioty. Takie jakby założenie i taki zaplanowany sposób tej opieki został obecnie zrealizowany. Z danych na temat Wielkopolski, które posiadam,  wynika, że do 31 grudnia 2010 r. tą starą formą opieki, opieką zadaniową, było objętych 665 osób. (Dzwonek) Natomiast w postępowaniu konkursowym dokupiono świadczeń i w tej chwili objętych tą opieką jest 1671 osób. To są dane, które posiadamy z oddziału wielkopolskiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Dziękuję bardzo.(Poseł Elżbieta Streker-Dembińska: Bzdura totalna.)
Dziękuję bardzo.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia
Marek Haber:

Przepraszam bardzo, ale nie użyłem określenia „produkt” wobec pani pielęgniarki. Użyłem określenia „produkt”, mówiąc o świadczeniu, które kontraktuje… (Poseł Krystyna Łybacka: Nowy produkt.) …nowy produkt, które kontraktuje w tym momencie Narodowy Fundusz Zdrowia. Nigdy nie śmiałbym nazwać pani pielęgniarki produktem. (Poseł Krystyna Łybacka: Słyszałam pana osobiście.) Świadczenia kupuje Narodowy Fundusz Zdrowia i kupuje wcześniej opiekę zadaniową. W chwili obecnej kupuje opiekę długoterminową domową. Chciałbym również sprostować następującą kwestię. Nigdy nie stwierdziłem, że brakuje środków finansowych na opiekę nad ludźmi starszymi i osobami niesamodzielnymi. Powiedziałem tylko i wyłącznie, że Narodowy Fundusz Zdrowia zmienił zasady kontraktowania i skierował te środki finansowe, którymi dysponuje, w to miejsce, które tego najbardziej wymaga… (Poseł Krystyna Łybacka: Chodzi o ludzi.) …czyli skierował do pacjentów najbardziej niepełnosprawnych, do których stosuje się skalę od 0 do 40 punktów i którzy tej opieki w domu najbardziej potrzebują. Opieka ta w tej chwili jest zapewniona w większym stopniu, niż była zapewniona w momencie, kiedy przyjmowaliśmy kontraktowanie świadczeń jako opiekę zadaniową. Okres od 1 stycznia do 31 grudnia dotyczy ilości osób, która w tym momencie była objęta opieką. (Poseł Krystyna Łybacka: To jest liczba osób.) To jest liczba osób, oczywiście. (Poseł Krystyna Łybacka: Osoby te nie są masą.) Dokładną liczbę osób, które są w tej chwili objęte tą opieką w całej Polsce, będziemy znali za kilka tygodni, w momencie kiedy wszystkie oddziały przedstawią przebieg procesu kontraktowania. (Poseł Elżbieta Streker-Dembińska: Niech pan sprawdzi wymagania.) To wszystko będziemy wiedzieli w tym momencie. Jeżeli chodzi natomiast o domy pomocy społecznej i porozumienie ministra zdrowia z ministrem pracy i polityki społecznej, to bardzo wyraźnie podkreślam, że cały czas próbujemy doprowadzić do sytuacji, w której pacjenci przebywający w domach pomocy społecznej i wymagający opieki, świadczeń zdrowotnych będą mieli zagwarantowane te świadczenia. Zgodnie z tym, co zostało w tej chwili zaproponowane, ta oferta, to świadczenie skierowane jest do tych pacjentów i tych podopiecznych domów pomocy społecznej, którzy uzyskali w skali Barthel od 0 do 40 punktów, którzy w największym stopniu wymagają opieki pielęgniarskiej. Nie wolno natomiast zapomnieć o tym, że oprócz świadczeń medycznych, pielęgniarskich, które realizuje i lekarz, i pielęgniarka, dom pomocy społecznej jest miejscem, w którym pacjent wymaga pielęgnacji oraz opieki. Te świadczenia realizuje personel domu pomocy społecznej. (Dzwonek) To są świadczenia, które nie wymagają fachowej opieki, fachowej pomocy medycznej, pielęgniarskiej czy lekarskiej, są to świadczenia opiekuńczo-pielęgnacyjne i te świadczenia podopieczni domów pomocy społecznej mają zagwarantowane.
Dziękuję bardzo.
 

Wicemarszałek Jerzy Szmajdziński:
Dziękuję bardzo.
Skala od 0 do 60 punktów została obniżona do wysokości od 0 do 40 punktów, czyli jest problem dotyczący różnicy między 40 a 60 punktami. I to jest realny problem, panie ministrze, który dobrze rozumie Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, a którego nie chce rozumieć Ministerstwo Zdrowia. Kiedy nastąpi porozumienie w tej sprawie między waszym resortem a resortem, który jest rzecznikiem w tych sprawach, czyli resortem polityki społecznej?

Ze stenogramów zamieszczonych na stronie internetowej sejmu

wybrał Mariusz Mielcarek

 

Zobacz także . . .

. . . więcej informacji o chorych pozbawionych opieki na skutek działań MZ i NFZ:  Pielęgniarstwo w opiece długoterminowej