Norma 1:20. Ministerstwo Zdrowia strzela focha! Zabiera zabawki z piaskownicy. Najpierw samo rzucało piaskiem po oczach. Teraz tłumaczy się wychowawcy, że źle odebrano rzucanie innych piaskiem w oczy a przecież miało takie dobre intencje. I jeszcze jedno. Panie w czepkach, jak najszybciej wyjdźcie z tej pisakownicy.

Normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych.

.

Polskie Ministerstwo zdrowia w dniu 15 czerwca 2010 roku podzieliło się ze światem swoim autorskim pomysłem, według którego "sprawowanie opieki w oddziale szpitalnym przez jedną pielęgniarkę lub położną obejmuje nie więcej niż 20 pacjentów w ciągu jednej zmiany".

I żeby nikt nie pomyślał, że propozycja powyższego rozwiązania padła w ministerialnym bufecie przy ul. Miodowej w Warszawie! Została ona zapisana w projekcie rozporządzenia ministra zdrowia. A przecież wiadomo, że projekty rozporządzeń to bardzo poważne dokumenty i że zanim staną się oficjalnymi dokumentami są opracowywane z całą starannością przez rzesze kompetentnych urzędników.

Powyższą propozycję resortu zdrowia należy potraktować bardzo wnikliwie, gdyż poprzez jej pryzmat widać stopień troski oraz zaangażowania ministerstwa zdrowia w sprawy polskiego pielęgniarstwa. Śmiem twierdzić,  z pewną nieśmiałością, że zaproponowana przez minister zdrowia norma 1:20 to wkład ministerialnych urzędników nie tylko w polskie pielęgniarstwo, ale także światowe. Dobrze to rokuje przed polską prezydencją w UE, a przed europejskim pielęgniarstwem otwierają się nowe perspektywy.

O ogromnym ciężarze gatunkowym ministerialnej propozycji świadczy fakt, że norma 1:20 stała się także elementem porozumienia Kopacz - panie w czepkach, zawartego na cztery dni przed wyborami prezydenckimi. To fakt znamienny i napawający radością polskie pielęgniarki i położne. Natomiast opublikowane zdjęcia z uroczystości podpisania porozumienia w prasie oraz mediach elektronicznych to po prostu miód na serca polskich pielęgniarek i położnych. Nacieszmy się nimi jeszcze raz.

    

Martwią tylko te nieliczne głosy, że podpisane porozumienie to element kampanii prezydenckiej. Naprawdę, ile trzeba mieć złej woli, aby nie dostrzegać w przedmiotowym porozumieniu  wzajemnego zrozumienia jego stron: Kopacz - panie w czepkach. A krytyków porozumienia może przekona argument, że w tym porozumieniu nie najważniejsza jest treść, merytoryczny jego poziom, ale czas podpisania oraz  zdjęcia z uroczystości podpisania.

Ale wróćmy do porozumienia oraz normy 1:20. W porozumieniu zapisano:

"Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia, zmieniającego rozporządzenie  w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego (z dnia 14 czerwca 2010 roku) zostanie przez Ministra Zdrowia, zweryfikowany i zmieniony dla zapewnienia wysokiego poziomu opieki szpitalnej nad pacjentami. Przedmiotowa zmiana rozporządzenia wejdzie w życie w sierpniu 2010 roku."

Jak należy odczytywać powyższy zapis z przedmiotowego porozumienia? Otóż tak:

Ministerstwo zdrowia przedstawiło historyczną propozycję, a w porozumieniu zapisano, że będzie jeszcze bardziej historyczna, bo zostanie "zweryfikowana" oraz "zmieniona dla zapewnienia wysokiego poziomu opieki szpitalnej nad pacjentami". Czyli nie tylko zyska polskie pielęgniarstwo, ale także polski pacjent, który będzie miał "zapewniony wysoki poziom opieki". Myślę, że krytycy porozumienia powinni spalić się ze wstydu! Jak znam życie to jak zachorują to pierwsi będą lecieć do szpitala, w którym zostanie im zapewniony wysoki poziom opieki! 

Wobec piękna normy 1:20, a jej piękno wynika z jej prostoty i przejrzystości, ze zdumieniem należy przyjąć niezrozumienie z jakim się ta norma spotkała ze strony pielęgniarek i położnych. Ba, tak się porobiło, że posłowie interpelacje poselskie składali . . .

Ministerstwo zdrowia zaprezentowało w dniu 14 lipca modyfikację normy 1:20. Poniżej jej szczegóły:

Natomiast w dniu 12 sierpnia br. resort zdrowia ogłosił, że "brak akceptacji środowiska zawodowego pielęgniarek i położnych dla proponowanej regulacji, w projekcie skierowanym do dalszych prac legislacyjnych zrezygnowano z umieszczenia kontrowersyjnego zapisu dotyczącego wskazania minimalnego poziomu zabezpieczenia opieki pielęgniarskiej w oddziałach szpitalnych na poziomie jednej pielęgniarki / położnej na 20 pacjentów na jednej zmianie. Pozostał natomiast zapis mówiący o tym iż "Świadczeniodawca udzielający świadczeń w ramach hospitalizacji zapewnia całodobową opiekę lekarską oraz pielęgniarską lub położnych we wszystkie dni tygodnia, przy uwzględnieniu minimalnej liczby pielęgniarek lub położnych ustalonej zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 10 ust. 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2007 r. Nr 14, poz. 89 t.j. z poźn. zm.)".

Jak interpretować stanowisko ministerstwa zdrowia. Po prostu pielęgniarki i położne przegięły. Nie zrozumiały intencji minister Ewy Kopacz. I resort zdrowia pokazał polskim pielęgniarkom i położnym . . . gest kozakiewicza.

 

.

Mariusz Mielcarek  

P.S. Poniżej przytaczam korespondencję autorstwa ministerstwa zdrowia w przedmiotowej sprawie oraz komentarz redakcji Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych.      

.           


 

 

 Warszawa, 2010-O8-12

     

         MINISTERSTWO ZDROWIA  

                  Departament

           Pielęgniarek i Położnych

 

                MZ-PP-079-5360-2/EMA/10

 

                                      

                                       Pani

                                       Elżbieta Buczkowska

                                       Prezes

                                       Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych

                                       Al. Ujazdowskie 22 00-478 Warszawa

 

W odpowiedzi na pisma, kierowane przez organy samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych do Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Pana Donalda Tuska oraz Minister Zdrowia Pani Ewy Kopacz, w sprawie projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego, uprzejmie proszę o przyjęcie poniższych wyjaśnień.

Wobec uwag i protestów środowiska zawodowego pielęgniarek i położnych, dotyczących zapisów projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego, skierowanego do konsultacji zewnętrznych w dniu 15 czerwca 2010 r., którego § 4 określał iż "Świadczeniodawca udzielający świadczeń w ramach hospitalizacji zapewnia całodobową opiekę lekarską oraz pielęgniarską lub położnych we wszystkie dni tygodnia, przy uwzględnieniu minimalnej liczby pielęgniarek lub położnych ustalonej zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 10 ust. 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2007 r. Nr 14, poz. 89 t.j. z późn. zm.), z tym że sprawowanie opieki w oddziale szpitalnym przez jedną pielęgniarkę lub położną obejmuje nie więcej niż 20 pacjentów w ciągu jednej zmiany.", uprzejmie informuję że inicjatywa umieszczenia przedmiotowego zapisu powstała w związku ze zgłaszanymi przez środowisko zawodowe pielęgniarek i położnych, w tym przedstawicieli samorządu oraz związków zawodowych pielęgniarek i położnych, problemami sprawowania opieki przez jedną pielęgniarkę lub położną nad 30-40 i więcej pacjentami w trakcie dyżuru.

Ustalenie minimalnego poziomu zabezpieczenia opieki pielęgniarskiej w oddziałach szpitalnych na poziomie jednej pielęgniarki/położnej na 20 pacjentów na jednej zmianie, wychodziło naprzeciw oczekiwaniom środowiska zawodowego pielęgniarek i położnych, dostrzegającego nadmierne obciążenie i wynikające stąd niedostatki opieki nad pacjentami, zwłaszcza na zmianach popołudniowych i nocnych. Ponadto zakładano, iż będzie to stanowić ważny element niezbędny przy zawieraniu przez świadczeniodawców kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia na wykonywanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju leczenie szpitalne. Proponowana regulacja miała stanowić pierwszy krok w procesie określania zabezpieczenia poziomu opieki pielęgniarskiej / położniczej w kontekście warunków realizacji świadczeń gwarantowanych i stanowiła próbę rozwiązania problemu zgłaszanego do Ministra Zdrowia, dotyczącego obsad pielęgniarskich w szpitalach - sprawowanie opieki przez jedną pielęgniarkę nad 40 i więcej pacjentami w trakcie dyżuru.

Należy zaznaczyć, iż projektowany przepis wskazywał maksymalną liczbę pacjentów pozostających pod opieką jednej pielęgniarki / położnej i jednocześnie nie stanowił przeszkody do ustalania przez kierowników zakładów opieki zdrowotnej zabezpieczenia opieki pielęgniarskiej / położniczej w większej liczbie, w zależności od specyfiki zakładu opieki zdrowotnej i rodzaju wykonywanych świadczeń zdrowotnych. W żadnym wypadku treść przepisu nie miała jednocześnie stanowić norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych, a tym bardziej modelu opieki pielęgniarskiej / położniczej nad pacjentami. Należy z całą mocą podkreślić, że jedynie dyrektor szpitala, w oparciu o przepisy wydane na podstawie art. 10 ust 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2007 r. Nr 14, poz. 89 t.j. z późn. zm.), ma kompetencje do ustalania norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych w celu zapewnienia właściwego poziomu udzielanych świadczeń zdrowotnych stosownie do stanu zdrowia pacjentów i potrzeb pielęgnacyjnych, po zasięgnięciu opinii przedstawicieli organów samorządu pielęgniarek i położnych oraz związków zawodowych działających na terenie zakładu.

W związku z tym, iż w ramach konsultacji społecznych zgłoszono szereg uwag do § 4 przedmiotowego projektu rozporządzenia, a także ze względu na brak akceptacji środowiska zawodowego pielęgniarek i położnych dla proponowanej regulacji, w projekcie skierowanym do dalszych prac legislacyjnych zrezygnowano z umieszczenia kontrowersyjnego zapisu dotyczącego wskazania minimalnego poziomu zabezpieczenia opieki pielęgniarskiej w oddziałach szpitalnych na poziomie jednej pielęgniarki / położnej na 20 pacjentów na jednej zmianie. Pozostał natomiast zapis mówiący o tym iż "Świadczeniodawca udzielający świadczeń w ramach hospitalizacji zapewnia całodobową opiekę lekarską oraz pielęgniarską lub położnych we wszystkie dni tygodnia, przy uwzględnieniu minimalnej liczby pielęgniarek lub położnych ustalonej zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 10 ust. 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2007 r. Nr 14, poz. 89 t.j. z poźn. zm.)".

.

                            Z poważaniem

                             Z-ca DYREKTORA

                               Departamentu Pielęgniarek i Położnych

                               Jolanta Skolimowska


 

Komentarz redakcji Portalu

i Gazety Pielęgniarek i Położnych

W uzasadnieniu do projektu rozporządzenia opublikowanym 15 czerwca br. resort zdrowia w zakresie zapisu "sprawowanie opieki w oddziale szpitalnym przez jedną pielęgniarkę lub położną obejmuje nie więcej niż 20 pacjentów w ciągu jednej zmiany", umieścił jedno zdanie. Cytuję je poniżej:

"W projekcie doprecyzowano także dostępność obsady pielęgniarskiej i położnych w zapewnieniu opieki całodobowej".

To jedno zdanie nie pozwalało pielęgniarkom i położnym na zrozumienie argumentacji jaka legła u podstaw zaproponowanej przez resort zdrowia normy 1:20.

Dopiero teraz ministerstwo zdrowia ujawnia jakże wysublimowaną argumentację za normą 1:20.

Otóż "inicjatywa umieszczenia przedmiotowego zapisu powstała w związku ze zgłaszanymi (...)  problemami sprawowania opieki przez jedną pielęgniarkę lub położną nad 30-40 i więcej pacjentami w trakcie dyżuru".

Dlatego powstała norma 1:20.

Wobec powyższego należy podkreślić, że ministerstwo zdrowia ukazało światu nowe, pionierskie spojrzenie na stanowienia prawa:

Patologię zastępuje inną tym razem usankcjonowaną patologią! Patologia to - 1 pielęgniarka na 30-40 pacjentów, usankcjonowana patologia to - 1 pielęgniarka na 20 pacjentów.

Otóż gdyby przyjąć logikę zaprezentowaną przez autorów normy 1:20, to w przypadku miasteczka w którym statystycznie mieszkaniec w ciągu roku dokonuje 10 kradzieży, radni powinni uchwalić prawo zgodnie z którym dany mieszkaniec w ciągu roku dokonuje kradzieży nie więcej niż pięciu. Ta hipotetyczna sytuacja oddaje w pełni absurdalność argumentacji resortu zdrowia.

Oczywiście w uchwale radnych zapisano by także, że pięć to maksymalna  liczba kradzieży i można kraść mniej - analogicznie jak w piśmie mz z dnia 12 sierpnia br. - "należy zaznaczyć, iż projektowany przepis wskazywał maksymalną liczbę pacjentów". 

Ciekawe jak zinterpretują powyżej opisane postępowanie ministerstwa zdrowia panie w czepkach, którym minister zdrowia zagwarantowała, że "Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia, zmieniającego rozporządzenie  w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego (z dnia 14 czerwca 2010 roku) zostanie przez Ministra Zdrowia, zweryfikowany i zmieniony dla zapewnienia wysokiego poziomu opieki szpitalnej nad pacjentami. Przedmiotowa zmiana rozporządzenia wejdzie w życie w sierpniu 2010 roku."

Czekamy na stanowisko w tej kwestii.

.

Mariusz Mielcarek

 

Zobacz także:

1:20