Sejm uchwalił ustawę zawierającą zapis, że "kierownik samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej jest obowiązany do przeznaczenia nie mniej niż 40% kwoty, o którą wzrosło zobowiązanie, na wzrost wynagrodzeń osób zatrudnionych w tym zakładzie, przy czym 3/4 tych środków kierownik samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej przeznacza na wzrost wynagrodzeń osób wykonujących zawód pielęgniarki albo położnej w tym zakładzie".

Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych.

..

Zobacz treść ustawy, która teraz zostanie przekazana do senatu . . .

.

Poniżej przedstawimy fragmenty dyskusji sejmowej przed głosowaniem nad ustawą.

Posiedzenie sejmu w dniu 20 października 2010 roku

Poseł Sprawozdawca Jarosław Katulski:

(...)

Proponowana przez rząd ustawa dotyczy dwóch obszarów działalności zakładów opieki zdrowotnej.

(...)

Drugi obszar dotyczy wynagrodzeń pracowników. Dotychczas przepisy ustawy obligowały kierownika samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej do podwyższenia wynagrodzeń o 40% wzrostu należności dla samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia. Proponowana zmiana zakłada utrzymanie tego stanu rzeczy wyłącznie do końca roku 2012, ale też z takim ograniczeniem, że w ramach tych 40% 3/4 kwoty musi być przeznaczone na podwyżki dla personelu, który stanowią pielęgniarki bądź położne. W toku prac komisji toczyła się dyskusja, pojawiały się głosy negujące słuszność tego rozwiązania, jednak rządowe przedłożenie uzyskało akceptację większości członków komisji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Poseł Norbert Raba:

Kolejny, bardzo istotny element zmian dotyczy wywołującego emocje art. 59a czy 59b, które zostały wprowadzony kilka lat temu. Zmiany te w intencji ustawodawcy miały na celu podniesienie wynagrodzeń wszystkim grupom zawodowym w zakładach opieki zdrowotnej. Niemniej jednak, niestety, stało się inaczej. Okazało się, że zapisy, które zostały wtedy wprowadzone, forowały tylko niewielką bądź też wybraną część pracowników sektora ochrony zdrowia. Propozycja, która zakładała w pierwotnej wersji wykreślenie tego art. 59a, została w toku prac komisji zmieniona. Nie ukrywam, że dzięki mojemu osobistemu zgłoszeniu poprawki został wprowadzony zapis mówiący o tym, iż 40-procentowy wzrost wynagrodzeń, obowiązujący przez okres przejściowy, czyli przez dwa lata, będzie dzielony: 3/4 dla grupy zawodowej pielęgniarek i położnych. Były bardzo różne głosy dotyczące tego zapisu. Niektórzy uważali, że jest to niesprawiedliwe. Podkreślali, że są również inne grupy zawodowe, które powinny być ujęte w tej nowelizacji czy w tej podwyżce. Niemniej jednak poprawka została przegłosowana i przyjęta. Wyznaję pogląd, że jeżeli chcemy komuś pomóc i jest dobry zapis dotyczący pielęgniarek i położnych, to powinniśmy go przegłosować. Jeżeli chcemy pomóc również innym grupom zawodowym, to powinniśmy z tymi grupami zawodowymi rozmawiać i dochodzić z nimi do porozumienia. Natomiast powinniśmy zachować to, co dziś mamy, czyli okres przejściowy, czyli zapisy dotyczące wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych.

Poseł Tomasz Latos:

(...)

Myślę, że najpierw trzeba by cofnąć się nieco w przeszłość i przypomnieć, jak to było ze wspomnianym drukiem nr 2138. Otóż złożyliście go państwo niespełna rok temu w Sejmie. Wówczas wzbudzał on ogromne kontrowersje, dlatego że likwidował ten wynegocjowany kilka lat temu - jak pan słusznie wspomniał - wzrost wynagrodzeń o te 40% pewnej nadwyżki, która pojawiła się w zakładach opieki zdrowotnej, oczywiście w porozumieniu ze związkami zawodowymi. Państwo byliście przeciwni temu rozwiązaniu, ale na szczęście czy nieszczęście były po drodze wybory prezydenckie i na cztery dni przed drugą turą, kiedy trzeba było rozmawiać i każdy głos się liczył, przyjęliście państwo pewne zobowiązanie, rozmawialiście państwo z panią przewodniczącą Gardias o tym, aby zgodnie z tym, co pan mówi, 3/4 tego wzrostu przekazać konkretnie jednej grupie zawodowej i ten zapis oczywiście o 40-procentowym wzroście wynagrodzeń utrzymać.

I tu od razu powiem, panie pośle, Wysoka Izbo, panie ministrze, że my jako Prawo i Sprawiedliwość zawsze uważaliśmy, że te środki do tej pory, w ostatnich latach, jak pokazywała praktyka, były dzielone niesprawiedliwie. Pielęgniarki rzeczywiście otrzymywały mniej, relatywnie niższe podwyżki - czy w wartościach bezwzględnych, czy procentowych - niż lekarze. Nie zmienia to jednak faktu - pewne wnioski można było nawet wyciągnąć z informacji, którą uzyskaliśmy od pana ministra, choć to jeszcze nie są pełne dane; cały czas, panie ministrze, o to apeluję i o to proszę - że inne grupy zawodowe, już trzymając się chociażby wyłącznie personelu białego, a jest jeszcze personel pomocniczy, administracyjny, techniczny, otrzymywały te podwyżki mniejsze i to znacznie mniejsze. Rozmawiałem w środowisku osób zainteresowanych i wiem, że chociażby rehabilitanci czy technicy elektroradiologii w ciągu tych ostatnich kilku lat mieli mniejsze podwyżki niż pielęgniarki. I oto mamy taką sytuację, że wspieramy słuszne postulaty grupy bądź co bądź i skądinąd najbardziej umiejętnie walczącej o swoje prawa, natomiast niestety zapominacie państwo, co stwierdzam z wielkim żalem, o tych słabszych, o tych, którzy nie organizują demonstracji, nie strajkują, którzy są skromnymi rehabilitantami czy też np. technikami elektroradiologii. A jeszcze dodatkowo w najbliższym czasie będziecie państwo wydłużać czas pracy właśnie wspomnianym technikom i może się okazać, że w ich przypadku będzie to oznaczało kolejny spadek wynagrodzeń.

W związku z tym gdzie tu jest elementarna sprawiedliwość, o którą, wydawałoby się, od początku wszystkim nam chodziło? Niestety jest jej elementarny brak. Dodatkowo mamy jeszcze w tej całej sprawie brak konsultacji społecznych, bo związki konsultowały zupełnie inne zapisy. W tej sprawie państwo już nie rozmawialiście ze związkami zawodowymi, poza tym jednym wspomnianym przypadkiem.

Dodatkowo wreszcie trzeba podnieść kwestię zgodności z konstytucją. Jest opinia Biura Analiz Sejmowych, która wyraźnie, jednoznacznie stwierdza, że można mieć wątpliwości, czy takie uprzywilejowanie jednej grupy zawodowej będzie zgodne z konstytucją. (Dzwonek)

Jednym słowem, chcieliśmy pomóc, chcieliśmy poprawić, chcieliśmy dać pielęgniarkom. Mówię ˝my˝, bo my wszyscy, nie tylko państwo, ale państwo zrobili to w taki sposób, że będą wątpliwości co do zgodności tych zapisów z konstytucją, a na dodatek jeszcze skrzywdziliście państwo innych, słabszych. Dziękuję bardzo.

Poseł Jan Kulas:

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Chciałbym wyrazić swoje poparcie dla rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Moim zdaniem jest to jedna z ważniejszych regulacji prawnych. W zasadzie każda regulacja dotycząca podwyżek płac powinna znaleźć poparcie, a chodzi tu przecież o podwyżkę płac dla ważnych grup zawodowych, dla pielęgniarek i położnych, czyli dla zawodów szczególnego zaufania publicznego. Myślę, że dobrze się stało, że to właśnie inicjatywa rządowa i zaangażowanie posłów PO sprawiają, że taka podwyżka nastąpi, przy czym trzeba powiedzieć, że będzie ona wyraźna i konkretna. Zastanawiałem się, dlaczego część opozycji stawia taki opór wobec tej nowelizacji ustawy. Raz zerwano nawet posiedzenie połączonych komisji, były też podejmowane inne działania, a przecież nieraz mówiliśmy tu, jak ważna, ceniona i użyteczna jest praca pielęgniarek i położnych. Teraz możemy pomóc. I co się okazuje?

Sformułuję pytanie do posła sprawozdawcy delikatnie, zgodnie z apelem pana prezydenta. Z czego wynika ten brak entuzjazmu ze strony opozycji w stosunku do tych korzystnych dla pielęgniarek i położnych rozwiązań? Dziękuję. (Oklaski)


Poseł Krystyna Skowrońska:

(...)

Kolejną sprawę, o której chciałabym powiedzieć, stanowią wynagrodzenia pielęgniarek. Chcę przypomnieć państwu zgromadzonym na tej sali, że w 2007 r. w wielu szpitalach odbywały się strajki, a roszczenia lekarzy dotyczyły wzrostu wynagrodzeń o 1000-1500 zł. (Dzwonek) Wtedy nie pytano albo nie uwzględniano, w jakiej proporcji mają wzrosnąć wynagrodzenia pielęgniarek czy personelu innego niż lekarski. Chciałabym, żeby pan minister, jeśli to możliwe, pokazał proporcje pomiędzy wynagrodzeniem lekarza a wynagrodzeniem pielęgniarki.

 


Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Jakub Szulc:

(...)

Wrócę do zarzutu dotyczącego niekonstytucyjności. Wysoka Izbo, tutaj mamy do czynienia z jedną zasadniczą sytuacją. Pytanie w tym zakresie powtarzało się w wystąpieniach pani poseł Zakrzewskiej i pana posła Latosa. Gdyby chcieć rozważać konstytucyjność bądź nie rozwiązania zawartego w art. 59a, powinniśmy w ogóle mówić o rozwiązaniu zawartym w art. 59a, czyli nie o tym, co zostało zaproponowane na dzień dzisiejszy przez poprawkę, która została złożona w trakcie prac w komisji. Tutaj od razu odpowiadam panu posłowi Zbrzyznemu, że stanowisko rządu odnośnie do tej poprawki jest pozytywne, a więc chcemy, żeby została ona przyjęta, żeby projekt z tą poprawką został przyjęty. Natomiast pod znakiem zapytania - w moim przekonaniu, ale to jest moje osobiste zdanie, nie jestem tutaj wyrazicielem stanowiska rządu - stoi jedna kwestia. Chodzi o to, że rozwiązanie, które zostało zaproponowane w 2007 r., polegające na dodaniu m.in. art. 59a do ustawy, było wątpliwe konstytucyjnie. Tu nie ma tak naprawdę zwiększenia ingerencji w to, co będzie robił kierownik samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej. Proszę bowiem zwrócić uwagę, że mieliśmy zapis o tym, że 40% środków musi zostać podzielone i w dalszym ciągu te 40% środków musi zostać podzielone. Faktem jest że z tych 40% 3/4 idzie w określone miejsce. Tylko tutaj proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz, która jest, w moim przekonaniu, dość istotna. Jeżeli spojrzymy na intencję projektodawców tego rozwiązania, które zostało przyjęte w 2007 r., to wydaje się, że ona była taka, żeby wszyscy mogli na tym rozwiązaniu zyskać. Niestety, jeśli chodzi o rzeczywistość, nie jestem w stanie zgodzić się tutaj z panem posłem, bo to nie tylko inne czynniki, ale m.in. możliwość wywierania takiego a nie innego wpływu na szefów jednostek udzielających świadczeń zdrowotnych wpłynęła na to, że niektóre grupy zawodowe zyskały z tytułu art. 59a, z tytułu tych 40% więcej, inne zyskały mniej.

Jeżeli obserwujemy, jak to wyglądało i jak to się rozkłada pomiędzy grupę zawodową pielęgniarek a grupę zawodową lekarzy, niestety, wypada to zdecydowanie na niekorzyść pań pielęgniarek. Natomiast musimy pamiętać o tym, że jest to w tym momencie najliczniejsza grupa zawodowa pracująca w zakładach opieki zdrowotnej. Bardzo często przewijało się pytanie, także podczas prac w komisji, co się stanie, jeżeli będziemy mieli do czynienia z innymi grupami zawodowymi, które w danym przypadku, w danym zakładzie będą akurat stanowiły większą liczebnie grupę niż przeciętnie. Otóż, Wysoka Izbo, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dyrektor takiego podmiotu decydował o tym, żeby podzielić więcej niż 40% środków. 40% gwarantuje ustawa, natomiast nie jest to w żaden sposób zablokowane odgórnie.

Czy w związku z tym, jak wygląda wypłacanie środków za nadwykonania, mamy ograniczenia związane ze skutecznością tego zapisu? I tak, i nie. Wszystko zależy od tego, proszę Wysokiej Izby, w jaki sposób i w jakim trybie nadwykonania są opłacone - jeżeli są opłacone - dlatego że zupełnie inaczej są traktowane w myśl przepisów art. 59a nadwykonania, które są opłacane jako aneks do umowy i stanowią wzrost wartości umowy, a zupełnie inaczej te, w przypadku których rozwiązywane to jest na drodze ugody przedsądowej pomiędzy Narodowym Funduszem Zdrowia a świadczeniodawcą albo które znajdują swój finał w sądzie, b takie sytuacje też się przecież zdarzają. Jest tak dlatego, że one nie wpływają na zwiększenie kwoty umowy, a więc nie są zaliczane do tej puli.

Przeciw ustawie głosowało 31 posłów: 30 z SLD i jeden z PiS, wstrzymało się 133 posłów: 131 z PiS oraz 3 niezrzeszonych. Szczegółowe wyniki głosowania.   

Ze sprawozdanie stenograficznego wybrał

Mariusz Mielcarek