List Otwarty Pielęgniarek i Pielęgniarzy Kontraktowych Szpitala Klinicznego w Poznaniu do Przewodniczącej OZZPiP. "Serdecznie mamy dość występów państwa w prasie i telewizji i przekonywania jak to jest źle na kontraktach". "Działalność Pań to jest demonizowanie kontraktów i zbijanie na walce z nimi popularności". "Nie znamy związku który walczy z własnym środowiskiem, a wy Drogie Panie tak robicie".

Związkowy zakaz kontraktów pielęgniarek i położnych 2011.

.

 

 

                                                                   Poznań, 18.02.2011

Pielęgniarki i Pielęgniarze Kontraktowi,

Szpitala Klinicznego im. H . Święcickiego
Uniwersytetu Medycznego
im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
                                                                                                                                                

List Otwarty

do Przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych     
Doroty Gardias
    
           
                                 

Jesteśmy pielęgniarzami i pielęgniarkami pracującymi na kontrakcie szpitalnym. Zwracamy  się z protestem i zażaleniem jakim prawem Państwo występujecie w naszym  imieniu do sejmu,  by zabronić kontraktów  szpitalnych, nie należymy do związku nigdy nie należeliśmy i nigdy nie będziemy należeli (to wina państwa podejścia do spraw pielęgniarek).

Serdecznie mamy  dość występów państwa w prasie i telewizji i przekonywania jak to jest źle na kontraktach, te osławione 300 godzin pracy powtarzane jak mantra, do znudzenia, niewiele ma wspólnego z prawdą.                                                                                                                                                                                               Czy ktoś ze związku czytał profesjonalny kontrakt? Dlaczego piszecie takie bzdury, że jesteśmy podobno przepracowani i wykorzystywani ponad siły - to nieprawda.!!! Mamy na kontrakcie około 200 -220 godzin, to jest około 18 dyżurów, minimum 12 godzinna przerwa między dyżurami. Jak przed kontraktem harowaliśmy na dwóch etatach po 300- 320 godzin by jakoś utrzymać rodzinę to was nie interesowało!!!, kiedy byliśmy przemęczeni, Drogie Panie trochę obiektywizmu.
Nie znamy pielęgniarki etatowej która nie dorabia do tych nędznych pensji, gdzie walka o te osoby zarabiające po 1800 zł. Niech Panie same  spróbują utrzymać siebie i rodziny za te pieniądze.
Praca na kilku etatach jest Waszym zdaniem w porządku, a na kontrakcie w jednym szpitalu bez stresu pędzenia ze szpitala do szpitala  to nie!?
Wszystko podobno jest dla dobra pacjenta, ale czy Panie  są związkiem chorych czy pielęgniarek, o czyje prawa powinniście walczyć. Pacjent w całym systemie jest najważniejszy, ale nie słyszałem by pacjenci skarżyli pielęgniarki za przepracowanie i niechęć do wykonywanej pracy.  Skarżą  szpitale z innych powodów, zdecydowanie częściej inne grupy pracowników niż pielęgniarki.
Podnosicie temat  nieznajomości pacjentów i nie interesowania się pracą, gdy ktoś jest na kontrakcie. Mając około 18 dyżurów znamy pacjentów lepiej niż pracownicy na etatach, a co do zaangażowania to wystarcza nam opinia ordynatora, która jest bardzo pozytywna.
Nie byliśmy nigdy i nie znamy nikogo z osób pracujących na kontraktach kto  byłby  zmuszany do ich podpisywania. Przeciwnie musieliśmy  o niego zabiegać, bo nie z każdym szpital chce podpisać kontrakty. W naszym szpitalu na kontraktach jest około 10 procent pielęgniarek i współpraca miedzy nami a osobami na etatach jest jak najlepsza, to Panie wprowadzacie jakieś niesnaski i staracie się poróżnić nasze środowisko.
Nie znamy związku który walczy z własnym środowiskiem, a wy Drogie Panie  tak robicie. W 2005 roku Trybunał Konstytucyjny  dał Wam prztyczka przy pierwszej próbie zablokowania kontraktów, to teraz próbujecie drugiego podejścia wykorzystując zbliżające się wybory.
Przecież ta poprawka na pierwszy rzut oka jest jawną dyskryminacją pielęgniarek i próbą zabraniania swobody działalności gospodarczej i łamiącą Konstytucję.
Pewnie,  jak w każdej pracy tak i kontraktowej zdarzają się jakieś niedociągnięcia, ale od tego jest Inspekcja Pracy i Sąd Pracy. Jeśli ktoś uważa ,że jest wykorzystywany to te dwie instytucje chętnie  zajmą się  sprawą.
Prosimy o przemyślenie i większy obiektywizm trzeba słuchać  różnych środowisk, nie można tylko forsować swego zdania czasy jednej i nieomylnej partii (związku)  już dawno minęły, liczą się wszyscy. Trzeba wysłuchać każdego i próbować się porozumieć.
Działalność Pań to jest demonizowanie kontraktów i zbijanie na walce z nimi popularności. Działanie takie powoduje konflikt interesów i ośmieszanie środowiska pielęgniarskiego w oczach społeczeństwa, bo tylko nasze środowisko jest skłócone i podzielone.
Inni zawsze występują razem a pielęgniarki??????
Pozwólcie  pracować tak jak chcemy. Pielęgniarki są na tyle mądre i wykształcone że sobie poradzą w każdym systemie zatrudnienia!!!!!
Prosimy o wycofanie tej poprawki lub tak jej zmodyfikowanie by pielęgniarka miała opcje wyboru formy zatrudnienia.
 Do wiadomości:
1-Minister Zdrowia dr . Ewa Kopacz   
2-Sejmowa Komisja Zdrowia
3- a/a

 

Zobacz także:

22 luty 2011 roku - W jaki sposób przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku PiP Gardias argumentuje inicjatywę związku w sprawie zakazu pracy na kontraktach to kompromituje nie tylko jej osobę, ale ośmiesza także pielęgniarki i położne w oczach innych grup zawodowych. Pani przewodnicząca powinna na sprawę kontraktów spojrzeć obiektywnie, po prostu z góry, co nie powinno być trudne w kontekście pamiętnych słów dr Strosmajer z serialu Szpital na peryferiach - "Gdyby głupota umiała fruwać, to ... 87 KOMENTARZYczytany prawie 3 000 razy . . .

 

.