Miałem sen, że pewnego dnia . . .

Pielęgniarstwo.

 

Miałem sen, że pewnego dnia pielęgniarki i położne zrozumiały, że są wolnymi ludźmi, którzy wykonują samodzielny zawód.

Protesty, strajki, trzaskanie butelkami oraz śpiewy przed ministerstwem zdrowia, a także okupowanie sejmowej galerii i podpisywanie porozumień z resortem zdrowia przeszły do historii. Także wywiady z pielęgniarkami i położnymi, które przed telewizyjną kamerą tłumaczą, że muszą wyżywić swoje rodziny, dzieci.

Wolność niesie za sobą możliwość wyboru. Także w zakresie miejsca pracy oraz wpływu na warunki w jakich jest wykonywana. 

Każda osoba wykonująca zawód pielęgniarki i położnej jest związana umową, w której zawarto warunki i zasady wykonywania zawoduStroną tej umowy jest najczęściej  dyrektor, prezes podmiotu leczniczego. Drugą stroną umowy jest pielęgniarka i położna. Podpisy stron pod przedmiotową umową są świadectwem akceptacji warunków umowy.

Pielęgniarki i położne wreszcie zrozumiały, że są stronąPodjęły działania w celu pełnego wykorzystania praw, które przysługują stronie. Bowiem doszły do wniosku, że kiedy stroną umowy jest poszczególna pielęgniarka i położna, to druga strona nie traktuje ich jako strony.

Jak pielęgniarki i położne stały się stroną, stroną z którą zaczęto się liczyć? Zorganizowały sięPoszczególne pielęgniarki i położne, dały pełnomocnictwa do reprezentowania ich zawodowych i ekonomicznych interesów. Komu? Np. kancelariom prawnym lub podmiotom utworzonym przez same pielęgniarki i położne. W podmiotach tych zrzeszone są  pielęgniarki i położne z poszczególnych miast, powiatów. Na rynku ochrony zdrowia funkcjonują także podmioty zrzeszające pielęgniarki posiadające kwalifikacje i doświadczenie zawodowe w wąskiej specjalizacji, np. pielęgniarstwa w anestezjologii i intensywnej terapii, operacyjnego, neonatologicznego, paliatywnego.

To te podmioty  w imieniu poszczególnych pielęgniarek i położnych negocjują warunki płacy oraz pracy. To te podmioty negocjują warunki pracy, także w kontekście norm zatrudnienia.

W śnie widziałem również wywiad z prezesem szpitala. Reporter telewizyjny pyta: jakie są przyczyny zamknięcia oddziału chirurgicznego. Dyrektor twierdzi, że podmiot zrzeszający pielęgniarki wypowiedział umowę szpitalowi. Powód: zbyt mała liczba pielęgniarek, które jednocześnie sprawowały opiekę nad pacjentami. Reporter: dlaczego szpital uruchamia oddział chirurgiczny w sytuacji kiedy nie ma funduszy na opłacenie kadry pielęgniarskiej? Dlaczego szpital naraża zdrowie i życie pacjentów?  

Mariusz Mielcarek