Zobacz zwycięską wypowiedź na temat: „Co skłoniło Cię, by zostać pielęgniarką?” Jej autorka wygrała w konkursie, w którym wygraną są 3 dni i 2 noce w urokliwej Irlandii!

Praca dla polskich pielęgniarek za granicą.

.................................................

Konkurs na Portalu Pielęgniarek i Położnych ogłosiła firma PCQ RECRUITMENT POLSKA

.

.

Na stronie organizatora konkursu czytamy:

To naprawdę była bardzo trudna decyzja..... organizując konkurs nikt z nas nie spodziewał się, że aż tak!!!! Do ostatniej chwili po raz kolejny czytaliśmy Wasze historie, które były pełne wzruszających, osobistych wspomnień.
Po długotrwałych obradach jednogłośnie uznaliśmy, że do Irlandii zapraszamy ALEKSANDRĘ GRZYWACZ, która w ciekawy i oryginalny sposób opisała swoja historię.... wierszem :))))
Gratulujemy!!!!
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za tak ogromny odzew i zainteresowanie
.

 

Poniżej publikujemy niektóre z nadesłanych konkursowych wypowiedzi. Na samym końcu wypowiedź zwycięska!

 

"Zawsze, chciałam robić coś w moim życiu, co jest trudne, ciekawe i ma znaczenie w ziemskiej wędrówce ludzi na co dzień. Nie lubię patrzeć, jak inni cierpią z powodu choroby, a z reguły chorzy przez brak informacji nie wiedzą jak się w danej sytuacji zachowywać. Przypuszczam, że pacjenci często dokładnie nie wiedzą czym zajmuje się pielęgniarka, o co mogą ją zapytać, dlatego chcę wyjść temu naprzeciw!! Chcę rozmawiać z pacjentami o ich problemach i doradzać, edukować, okazywać zainteresowanie a zarazem czerpać z tego ogromną radość. Chcę odbudować nasz naruszony wizerunek, gdyż uważam, że wizerunek współczesnej pielęgniarki jest niewłaściwy. Wiem, że wtedy pacjenci będą powoli zmieniać zdanie na nasz temat, że nie jesteśmy tylko pomocnikiem lekarza, ale samodzielnym, wykształconym, godnym zaufania profesjonalistą ze złotym sercem!!
Tak i dlatego jestem Pielęgniarką!!"

"Otóż moje plany na przyszłość nigdy nie były dla mnie zagadką. Od dziecka wiedziałem, że chcę pracować w zawodzie medycznym. Już jako dorastający chłopak w szkole podstawowej nosiłem przy pasku apteczkę z opatrunkami, a na podwórku opatrywałem poturbowanych kolegów i koleżanki. Śmiali się ze mnie, że zostanę ,,siostrą''. Ja zawsze się wypierałem i promowałem się jako przyszły ratownik medyczny. W zasadzie  na przestrzeni lat niewiele mi się zmieniło, bo zawsze interesowała mnie medycyna stanów nagłych, bardziej niż inne dziedziny medycyny. Kończąc gimnazjum wybrałem się na kurs pierwszej pomocy do PCK z którym nawiązałem dłuższą współpracę. W ten oto sposób stałem się wówczas członkiem Grupy Ratownictwa Medycznego PCK, gdzie realizowałem swoje marzenia jako dorastający nastolatek. W liceum kiedy zbliżał się czas zastanowienia nad wyborem kierunku medycznego zainteresowałem się pielęgniarstwem. Okazało się, że ta dziedzina nauki stwarza szersze możliwości rozwoju niż ratownictwo. Kolejnym argumentem była łatwiejsza opcja zdobycia pracy. Zacząłem poważnie rozważać, który kierunek wybrać. Padło na pielęgniarstwo pomimo, że spokojnie mógłbym studiować ratownictwo medyczne. Będąc tegorocznym magistrantem na kierunku pielęgniarstwo Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że nie żałuję swojej decyzji. Jestem dumny, że jestem pielęgniarką( w męskim wydaniu ;p ). Idąc na studia pierwszego stopnia nie spodziewałem się, że aż tyle wyzwań stawia przede mną nowoczesne pielęgniarstwo. W chwili obecnej przeważająco interesuje się pielęgniarstwem anestezjologicznym i ratunkowym, jednak diabetologia, opieka paliatywna jak i szeroko pojęta profilaktyka i wpływ codziennej diety na zdrowie ludzi stanowią moje obszary zainteresowania. W anestezjologii i ratownictwie w obszarze moich zainteresowań jest terapia bólu ostrego, nad którym prowadzę obecnie badania do pracy magisterskiej."

"Zostałam pielęgniarką z powodu wrodzonej wrażliwości na cierpienie innych i nie tylko ludzi Obcowanie z cierpieniem bólem czasami niemocą kształtowało i  kształtuje mój charakter Po upływie wielu lat pracy mogę z czystym sumieniem nazywać siebie  też psychologiem Wielokrotnie byłam spowiednikiem ludzkich zabłąkanych dusz  powiernikiem najskrytszych sekretów pacjentów  Czasami tak niewiele trzeba aby komuś pomóc-wystarczy na chwilę się zatrzymać wysłuchać pomilczeć… Uśmiech radość w oczach chorego i zwykłe słowo dziękuję - to jest adekwatne wynagrodzenie za moją pracę."

"Mój wybór zdeterminowany był chorobą Taty. W miarę poznawania zawodu, kontaktu z chorymi rodziło się i dojrzewało powołanie . Miałam to szczęście, że spotkałam na swojej drodze wzór do naśladowania - moją mentorkę. Powiedziała mi znamienne słowa:,, postępuj z chorymi tak jakbyś chciała, żeby Tobą się opiekowano". Myślę, że to jest sens naszego zawodu, umieć spojrzeć na drugiego człowieka od strony jego problemów - jego potrzeb - jego oczami."

"Mając 7 lat spędziłam całe lato w oddziale chirurgii dziecięcej, poznałam tam kilka cudownych pielęgniarek, które zastepowały chorym dzieciom matki ( a były to czasy  kiedy odwiedziny na oddziałach dziecięcych były utrudnione, odbywały się tylko za wyraźną zgodą lekarza dyżurnego lub ordynatora) . Niestety jak to się często zdarza jedna z Pań pielęgniarek była postrachem dla dzieci, zupełne przeciwieństwo koleżanek. Dlaczego zostałam pielęgniarką? Między innymi dlatego żeby swoją pracą, profesjonalizmem, empatią i ciepłym podejściem do pacjenta zatrzeć niemiłe wrażenie pozostawione po tamtej Pani. Śmiem twierdzić , że mi się to udaje. :)"

"Pielęgniarką zostałam dość dawno bo 27 lat temu, ale jak dziś pamiętam dlaczego to zrobiłam. Nie  była to tradycja rodzinna ponieważ nie byłam córką pielęgniarki, ale od zawsze podobał mi się czepek na głowie i tren piękny biały strój. Ale to tylko to co z zewnątrz. Tak naprawdę to zawsze chciałam pomagać ludziom w chorobie, nieść ulgę w cierpieniu i widzieć jak pokonując chorobę wracają do życia i rodziny, widzieć ich radość i radość ich rodzin. Nie wyobrażałam sobie ,że ja mogłabym usiąść za biurkiem i 8 godzin zajmować się papierkami. Pociągała mnie praca w ruchu, wśród ludzi, tam gdzie zawsze coś się dzieje.  Zawsze chciałam pracować na chirurgii, więc całe moje życie poświęciłam ortopedii, z którą związana jestem do dziś. Pracowałam na ostrych dyżurach i na oddziale. Jest to praca bardzo ciężka zarówno fizycznie jak i psychicznie ale ileż radości w tym jak pacjent stawia pierwsze kroki po operacji lub po kilku tygodniach unieruchomienia. Ogromną satysfakcję daje mi również widok pacjenta, który po przebytej operacji z uśmiechem na ustach stwierdza, że już nie boli a jego komfort życia znacznie się poprawił. Szczególnie ważne jest to dla ludzi żyjących samotnie, którzy zdani są na łaskę innych ludzi. Czasem niestety stajemy też przed faktem, że któryś z naszych pacjentów opuścił nas na zawsze. Jest to zawsze trudne, ale szybko trzeba się z tym pogodzić bo przecież mamy pod swoją opieką jeszcze cały oddział.
Gdybym dziś zastanawiała się nad wyborem zawodu to bez wahania ponownie wybrałabym zawód pielęgniarki."                                                

"Urodziłam się by kochać i być kochaną, w klasie 7 SP usłyszałam, że mam zdawać do liceum medycznego- ja, która sama nie wiedziałam czego chcę? Ze świadectwem 3 i 4. A jednak dostałam się, szkoła była pełna przygód, nauczyła mnie szacunku do drugiego człowieka, sama miłość do zawodu przyszła później, kiedy byłam dojrzała, zaczęłam się dokształcać, ukończyłam specjalizację i nadal chce się uczyć, by dawać innym więcej z siebie, pacjent jest człowiekiem, który się boi a pod maską strachu jest zły, opryskliwy i niegrzeczny – do takich drzwi ja znalazłam kilka lat temu klucz – moje serce, cierpliwość i zrozumienie, na rezultaty nie musiałam długo czekać. Oprócz pracy w szpitalu mam pacjentów w środowisku, wdzięcznych, z rodzinami tych co odeszli mam stały kontakt, stali się częścią mnie samej. Moja praca to przygoda, a ja chcę  by trwała jak najdłużej. Tą ścieżkę wybrała mi  mama i jej za to dziękuję, jeżeli wygram to ją zabiorę w tę podróż, bo na nią zasługuje bardziej niż ja."

"Zostałam  pielęgniarką ponieważ lubie pomagac innym, lubie niesc pomoc w szczegolnie w stanach zagrożenia życia. Kontakt z ludzmi jest dla mnie bardzo ważny dlatego praca ta sprawia mi tyle przyjemnosci. Pracuje na bloku operacyjnym  na stanowisku pielegniarka operacyjna co jest zgodne z moimi zainteresowaniami. Zależy  mi na tym, żeby pacjenci którzy trafiają na sale operacyjna czuli się dobrze i byli z godnością traktowani ponieważ wiem ile stresu ich to kosztuje. Na to wszystko składa się moja praca, która jest bardzo odpowiedzialna i wymaga dużo wiedzy i doświadczenia."

"Decyzję, że zostanę pielegniarką podjęłam w wieku 5 lat, kiedy to choroba spowodowała, że kilka tygodni leżałam w szpitalu. Na początku trudno było mi się zaklimatyzować w nowym środowisku bez mamy /choroba zakaźna, a także PRL-owski system służby zdrowia ograniaczały możliwość swobodnego kontaktu/, więc cały czas płakałam, co dodatkowo utrudniało (stres) powrot do zdrowia. Pielęgniarki, dzięki swej trosce umożliwiły mi odzyskanie dobrego samopoczucia i powrót do zdrowia, do dziś pamiętam ich twarze..."

"Każdy z Nas ma prawo do godnej opieki całego zespołu interdyscyplinarnego, w którego skład wchodzą m.in. pielęgniarki i pielęgniarze. Gdy miałam sześć lat, moja babcia (byłam z Nią bardzo zżyta) spędziła 9 m-cy w szpitalu z powodu nowotworu jelita grubego. W tamtych czasach były niewielkie szanse na przeżycie i zwalczenie tej choroby. Pamiętam pielęgniarki, które "krążyły" po korytarzach, nie mając czasu zajrzeć do sali mojej kochanej babci. Pamiętam obietnicę jaką jej złożyłam "Obiecuję,że będę Twoją osobistą Pielęgniarką,żebyś mogła oddać mi trochę swojego bólu." (proszę wybaczyć za niepoprawność gramatyczną, cytuję słowa małej dziewczynki). Od pogrzebu mojej babci zawsze chodziła za mną myśl,że chcę pomagać ludziom,że potrafię ich wspierać, być przy Nich, odciążyć ich choć w niewielkim stopniu od cierpienia. I tak poszłam na studia licencjackie, magisterskie i zostałam Pielęgniarką.
Bo przecież Pielęgniarstwo to nie tylko dawanie tabletek na spanie, wykonywanie poleceń lekarza, czy wykonywanie toalet porannych. To inteligentna rozmowa, wsparcie psychiczne i oddanie się osobom potrzebującym opieki zarówno fizycznej, jak i mentalnej..."

"Jest to mój ukochany zawód. Gdy byłam małą dziewczynką ,poczułam powołanie do tegoż zawodu,poczułam chęć niesienia pomocy ludzom chorym, cierpiącym. Moim celem w życiu było dążenie do zostania pielęgniarką. Jestem szczęśliwa, że spełniło się moje marzenie."

"Decyzję o pójściu do szkoły pielęgniarskiej podjęłam żeby się sprawdzić- było dużo chętnych i byłam ciekawa czy się dostanę. Dostałam się i choć pielęgniarką zostałam przez przypadek dziś wiem że nie chciałaby robić nic innego. Pracuje w szpitalu psychiatrycznym i nie ma w życiu nic bardziej wzruszającego jak towarzyszenie człowiekowi w  głębokim smutku depresji,  i nie ma nic bardziej przejmującego jak towarzyszenie człowiekowi, którego życie przerosło, od którego odwrócili się bliscy, który jest bardzo biedny.
"
 

"Ktoś mógłby pomyśleć – wybór zawodu pielęgniarki to zbieg okoliczności lub czysty przypadek,
Lecz jestem pewna, że talent i kunszt pielęgniarski to po mojej mamie spadek.
Ona jako pielęgniarka od lat uczyła mnie najszlachetniejszych w życiu wartości.
I w ten sposób nabrałam w wieku 19 lat do wyboru pielęgniarstwa na studiach gotowości.
Choć przyznaję, nieraz na uczelni po niepowodzeniach chwilowe kryzysy miałam.
Bardziej mnie to pchnęło w zawód, powiedziałam sobie ‘Jestem w tym dobra!’ i się nie poddałam.
Chcę udowodnić sobie i innym, że pielęgniarstwo ma wielokierunkowy wymiar.
Nie tylko czynności higieniczne i parametrów życiowych pomiar.
Holistyczne podejście do pacjenta i nad pielęgniarska opieka,
Sprawia, że pacjent to nie tylko problem, lecz zauważam w nim prawdziwego człowieka.
Będę łamać stereotypy o niedoedukowanej pielęgniarce – siostrze, wzorze wszelkich cnót,
Lekarza to nie szef, jesteśmy członkami zespołu terapeutycznego i staramy się razem o zdrowia chorego powrót.
Ta śmiała misja i wzniosły cel, pozwoliły mi się pełnoprawną pielęgniarką stać.
Pozwala mi by wśród innych mogła prawdziwa i współczesna idea pielęgniarstwa rozkwitać.
A dzięki chęciom i odwadze mogę wiele w tym świecie medycznym zmienić,
Pacjenci zauważą zmiany i jeszcze bardziej będą mogli nas, pielęgniarki, docenić!
"