Wiceminister zdrowia o tzw. podwyżkach pielęgniarek i położnych - "jest możliwe, że uzgodnienia pielęgniarek z kierownictwem placówek będą prowadzić do tego, że niektóre dostaną 1500 zł bądź więcej, a inne podwyżki nie dostaną wcale".

Działalność związku i izby pip.

 

Zobacz także:

Minister zdrowia upublicznił projekt rozporządzenia w sprawie "dodatkowych środków" dla pielęgniarek i położnych - zapewniających "średni" wzrost wynagrodzenia wraz z innymi składnikami i pochodnymi o 300 zł w przeliczeniu na etat. Środki te w zakładach pracy podzielą związki pip.Czytano prawie 5 000 razy, 17 KOMENTARZY.

FAKTY I MITY w kontekście rozporządzenia ministra zdrowia w zakresie tzw. podwyżek dla pielęgniarek i położnych.

 


 

W komunikacie PAP z dnia 28 lipca 2015 roku czytamy między innymi:
 

"Cieślukowski podkreślił, że propozycje MZ nie oznaczają, że wszystkie pielęgniarki dostaną równe podwyżki. "Chcemy stworzyć możliwość do wyróżnienia wyższymi podwyżkami pielęgniarek, które pracują najlepiej, są najbardziej zaangażowane, być może, w zależności od kryteriów, te, które mają największy staż pracy, czy najlepsze przygotowanie zawodowe i kwalifikacje. Ale te rozstrzygnięcia będą zapadały na poziomie zakładu pracy" - powiedział.

Jak dodał, jest możliwe, że uzgodnienia pielęgniarek z kierownictwem placówek będą prowadzić do tego, że niektóre dostaną 1500 zł bądź więcej, a inne podwyżki nie dostaną wcale."

Zobacz pełną treść komunikatu PAP 

 


 

No to pięknie.

I tak z poziomu "średnio" 300 zł zbiżyliśmy się do żądanego poziomu podwyżek, czyli 1 500 zł.

Mariusz Mielcarek