Ludzie prezydenta PiS. O czym to świadczy, żeby w oficjalnym komunikacie z wizyty Dudy w Domu Opieki Społecznej, nie użyć ani razu słowa "pielęgniarka"?

Prezydent a pielęgniarki.

 

Zobacz także:

Czy te osoby z przyklejonym czepkiem, dobrze wpływają na wizerunek naszego zawodu? Jaka jest wasza opinia? 32 KOMENTARZE!

 

 

 

W komunikacie na stronie prezydenta Dudy z dnia 20 listopada czytamy:

W przededniu Dnia Pracownika Socjalnego jestem tu po to, by podziękować państwu za pracę i złożyć serdeczne życzenia – powiedział w piątek prezydent Andrzej Duda, który spotkał się z pracownikami Domu Pomocy Społecznej „Chemik” w Warszawie.
 
- Chciałbym podziękować w imieniu Rzeczypospolitej i wszystkich Polaków - i tych, którzy potrzebują tej opieki pracowników socjalnych, i tych, którzy jej nie potrzebują, ale doskonale zdają sobie sprawę, jak bardzo jest ona potrzebna – kontynuował prezydent.
 
Andrzej Duda podkreślił, że poziom, na jakim państwo dba o sprawy opieki socjalnej, o godność życia, jest świadectwem o tym państwie – czy jest to państwo silne, czy jest to państwo, w którym zasada solidaryzmu społecznego jest realizowana. – Wielką moją ambicją, a także mam nadzieję, że ambicją obecnego rządu pani premier Beaty Szydło, jest to, aby ten poziom się podnosił – zaznaczył.
 
Podziękował dyrekcji domu, pracownikom oraz władzom Warszawy. Zdaniem prezydenta o sprawy związane z opieką socjalną powinno dbać całe państwo, rozumiane nie tylko jako władza centralna, ale też samorządowa, publiczna. Wyjaśnił, że oznacza to "zadbanie o godność życia wszystkich obywateli, także tych, którzy są starsi, także tych, którzy znajdują się w trudnej życiowej sytuacji, którzy - mówiąc krótko - tej pomocy potrzebują".


 

 

Na spotkaniu była obecna także poseł mec. Małgorzata Wypych, wdowa po zmarłym w katastrofie smoleńskiej ministrze w KPRP Pawle Wypychu. Wypych był także m.in. dyrektorem Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie, dyrektorem Biura Polityki Społecznej Urzędu m.st. Warszawy, pełnomocnikiem ds. osób niepełnosprawnych i prezesem ZUS. – Rzeczywiście Paweł był niezwykle zaangażowany w swojej pracy zawodowej w sprawy pomocy społecznej, w sprawy wsparcia dla ludzi wykluczonych społecznie, najsłabszych – wspominał Andrzej Duda. 
 
Prezydent mówił, że z badań przeprowadzonych w 2011 r. wynika, że 48 proc. pracowników socjalnych ma wyższe wykształcenie, a 56 proc. z nich podjęło tę pracę z powołania. - To niezwykłe i wspaniałe, bo ta praca tego wymaga – komentował Andrzej Duda.

Zaznaczył, że pracownicy socjalni powinni być dobrze wynagradzani. - Mam nadzieję, że z czasem to będzie możliwe, bo dla mnie to także będzie świadectwo tego, czy nasze państwo rozwija się w dobrym kierunku. Jeżeli takie zawody zaczną być dobrze wynagradzane, to będzie to świadectwo tego, że w Polsce dobrze się dzieje - mówił.

Przypomniał, że w sierpniu podpisał nowelę ustawy o pomocy społecznej, która wzmacnia bezpieczeństwo pracowników socjalnych. Nowe przepisy m.in. zapewniają im asystę policji przy przeprowadzaniu wywiadu środowiskowego i wykonywaniu pracy socjalnej.

Podkreślił, że sytuacja demograficzna Polski wymaga, by tworzyć politykę senioralną. - Potrzeba dobrej polityki, która pozwoli osobom starszym nie tylko mieć poczucie (...) godnego życia, ale przede wszystkim mieć poczucie, że są w tym życiu na świecie potrzebni - podkreślał.

Prezydent zaznaczył, że państwo powinno realizować dobrą politykę zarówno wobec osób starszych jak i wobec rodzin. Mówił, że z satysfakcją przyjął, że w programie przedstawionym przez premier Szydło mocno zostały zaakcentowane kwestie związane z pomocą rodzinie.

- Chciałem wszystkim pracownikom socjalnych w Polsce złożyć najserdeczniejsze życzenia na to jutrzejsze święto i chciałem państwu jeszcze raz podziękować za służbę i za poświęcenie. Mam nadzieję, że państwo polskie poprzez rządzących będzie w stanie zrobić dla państwa i dla państwa podopiecznych tyle, ile państwo robicie – powiedział na zakończenie Andrzej Duda.
 
Prezydentowi w wizycie towarzyszył Szef Gabinetu minister Adam Kwiatkowski. Po spotkaniu z pracownikami Andrzej Duda rozmawiał z mieszkańcami domu.
 
Dyrektor DPS "Chemik" Renata Lapsz oceniła, że wizyta prezydenta w przeddzień święta pracownika socjalnego, to "wyraz uznania i szacunku", za co bardzo dziękuje. Mówiła, że "Chemik" został wybudowany przez Warszawską Fabrykę Kosmetyków Pollena Uroda na początku lat 70. i pierwotnie był przeznaczony dla pracowników zakładu; stąd jego nazwa. W DPS przebywa 100 osób, kobiet i mężczyzn, których średnia wieku przekracza 80 lat.
 
(inf. własna, PAP)

 

Zobacz także: 

Prezydent... monitoruje. Zadbał też o pielęgniarki z zagranicy