Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych nr 2/2016 - liczba pielęgniarek i położnych - specjalistów; do ministra zdrowia płyną sygnały w sprawie tzw. podwyżek dla pielęgniarek

Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych

 

 

 

Dane statystyczne

Liczba pielęgniarek i położnych - specjalistów

 

Poniżej publikujemy opracowane przez Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych w Warszawie dane statystyczne dotyczące liczby osób, które uzyskały tytuł specjalisty w poszczególnych dziedzinach pielęgniarstwa w latach 2002 - 2014. Zgodnie z ustawą o zawodach pielęgniarki i położnej pielęgniarka i położna mają obowiązek stałego aktualizowania swojej wiedzy i umiejętności zawodowych oraz prawo do doskonalenia zawodowego w różnych rodzajach kształcenia podyplomowego. Jednym z rodzajów przedmiotowego kształcenia jest szkolenie specjalizacyjne zwane specjalizacją. Ma na celu uzyskanie przez pielęgniarkę lub położną specjalistycznej wiedzy i umiejętności w określonej dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia, a także uzyskanie tytułu specjalisty w tej dziedzinie. Czytaj dalej...

 

 

Tzw. podwyżki dla pielęgniarek i położnych

Do ministra zdrowia płyną sygnały...

 

Na posiedzeniu senackiej komisji zdrowia w dniu 9 grudnia 2015 roku minister zdrowia Konstanty Radziwiłł w kontekście tzw. podwyżek pielęgniarek powiedział (...). Czytaj dalej...

 

 

 

Zobacz więcej artykułów z najnowszego numeru Ogólnopolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych

 

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2016.02.14 00:53:39 ~zofia

Podano ilość osób z tytułem specjalisty z lat 2002-2014. A gdzie się podziały osoby, które ten tytuł uzyskały wcześniej? Ja ukończyłam specjalizacje w dziedzinie piel.psychiatrycznego w 1999. Wtedy trwała ona 2,5 roku. Czy nie należałoby podać precyzyjniej danych? Sądzę, że specjalistów jest więcej ,niż zostało wyliczone. Pozdrawiam.

#2  2019.02.27 18:05:09 ~piel.oddz.

Okropne jest to co tu przeczytałam. Ja skończyłam studia dzienne mgr praktyki było dużo, ale to nic w porównaniu do moich pierwszych dyżurów. Jasne nikt z nas nie rodzi się pielęgniarką i studia uczą teorii i logicznego myślenia przede wszystkim a doświadczenie moje drogie koleżanki i Panie Milecarek nabywamy w pracy pracując na tych naszych ciężkich dyżurach. Totalne bzdury Pan tu wypisuje. Zamiast działać na korzyść środowiska pielęgniarskiego, robi Pan wszystko by młodych zniechęcić. . W zawodzie pracuję od początku tj. 14 lat i obecnie jestem piel. oddz. wspieram wszystkich młodych ludzi ( bo także wykładam , uczę i piszę pracę dr, prowadzę badania naukowe). To jaką jestem pielęgniarką zależy tylko i wyłącznie ode mnie! od moich chęci. Czy nie zauważył Pan że młodzi ludzie są troszeczkę inaczej wprowadzani w życie przez swoich rodziców niż my kiedyś? Może tu jest problem , może poprostu zazdrościcie nam mgr że posiadamy dużą wiedzę teoretyczną i potrafimy naprawdę polemizować z lekarzami a nie tylko wykonywać ich polecenia. Moi lekarze bardzo się ze mną liczą i niejednokrotnie wspólnie opracowujemy nasze myśli na temat konkretnego Pacjenta. Pacjenci także darzą mnie ogromnym zaufaniem , bo jestem w stanie im przekazać nie tylko machinalne wykonanie świadczeń ale rozmowę edukację i konkretne odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Jak Pan myśli dlaczego? Bo mam wiedzę na temat biopsychospołecznego podejścia do chorych , chory człowiek jest dla mnie priorytetem . I nie wypowiadam się do Pacjenta słowami idzie , usiądzie co jest niestety na porządku w naszej grupie zawodowej wśród starszych pielęgniarek. Ja także byłam ostatnio w roli Pacjenta dość często i nasłuchałam się co nie miara i powiem Panu leżałam na przeciwko dyżurki- bo tam mnie położono jako pielęgniarkę- gest piękny i wiedziałam wszystko po nocy kogo i z czym przywieźli i jak to Panie z SOR kart WKUCIOWYCH ( tak tak wkuciowych) nie założyły. chyba zmienię temat mojej pracy doktorskiej bo bym miała o czym pisać.

Dodaj komentarz